Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Granice

 Człowiek wyprzedził inne organizmy w ewolucji dzięki temu, że łączył się w plemiona. To pozwalało mu korzystać ze zbiorowej mądrości. Podpatrując bliźnich, którzy lepiej robili określone rzeczy, doskonalił się sam.

Był wszakże warunek. Członek plemienia musiał mieć wolność wyboru metody, którą przyswaja. Więcej, miał prawo podpatrywania innych plemion i stosowania też zapożyczonych stamtąd metod. W ten sposób doskonalił się cały gatunek.

Kiedy plemiona zaczęły się dzielić według wyznawanych religii, każde z nich skazało się na pomysłowość raczej własnej grupy. Im była ona liczniejsza i religia była bardziej otwarta, tym miała większą szansę na doskonałość. Do wojen zaś o terytorium doszły wtedy jeszcze zmagania światopoglądowe, które uzupełniły motywacje polityki naszych przodków. Dzięki walkom międzyplemiennym utrzymała się jednak dominująca rola świeckich wodzów.

W miarę doskonalenia się ludzkości, religijne ograniczenia zaczęły coraz bardziej blokować rozwój narodów. Społeczności, które najwcześniej się wyzwoliły z neolitycznych jeszcze wzorców religijnych, osiągnęły najwyższy stopień rozwoju cywilizacyjnego. Stąd przewaga Zachodu nad Wschodem.

My, pozostając na styku konkurujących tendencji, na przemian wyrywaliśmy się do przodu i pozostawaliśmy w tyle. Rzecz zależała od tego, czy postępowaliśmy raczej zgodnie z nakazami własnej korzyści, czy kleru. Ponieważ ideologia zawsze starała się nam obrzydzić zeświecczony Zachód, kiedy brała górę, odwracaliśmy się od postępu i przegrywaliśmy. 

Czasem i Zachód ulegał ideologii, co się dla nas kończyło tragicznie. Mimo to taki sobie los znowu chyba próbujemy zgotować.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz