Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 4 marca 2026

Duma

SAFE się nie podoba, bo zapewni Polsce własną broń. Francuski parasol atomowy też nie, bo Polska będzie miała uzupełnienie amerykańskiego. Dobrze, że malkontenci czerwony dywan potrafią rozwijać sami. W przeciwnym wypadku też by to musieli wyprosić w Ameryce. Taką to bowiem proszalną suwerenność serwują nam wszystkim.  

Nie będą im bowiem tłumaczyć w obcych językach, do czego się sami zobowiązali. Wolą słuchać poleceń albo odgadywać życzenia i robić to, czego nie obiecywali, ale każdy to wie, jeżeli tylko ma duszę wasala.

I gadaj z takimi. 

wtorek, 3 marca 2026

Dreptanie

 Marsz pokaże… właśnie.

Prezes podjęł (sic!) decyzję, ale jego głosiciel czeka, aż skończy wyznaczać przyszłego premiera i dlatego jeszcze nie wie, kto to. Może dlatego kandydat ma być w wieku poniżej pięćdziesięciu lat, aby w momencie koniecznego już wtedy ujawnienia nie przerażał siwizną?  Na razie wszystkich czeka Marsz Jedności. Ten się odbędzie chyba jeszcze przed posiedzeniem partyjnej komisji dyscyplinarnej, dla ukarania najbardziej tam kłótliwych. Partia już raz miała zaledwie 18 procent poparcia z niewielkim ogonkiem. Ubieganie się zatem o premierostwo z preześnej ręki ma niewielkie szanse realizacji. Podobnie jak kara komisji dyscyplinarnej na nic się nie przyda w PiS, ale w którejś z Konferencji może pozytywnie zapunktować.

Różnica między Zachodem a Wschodem polega na tym, że na Zachodzie wszyscy mają równe prawa, na Wschodzie ideolog ma większe. Jako taki występuje sekretarz, patriarcha, dyktator, czasem ubrany w prezydencki garnitur. W konsekwencji Zachód wymusza porządek prawem, Wschód batem. Więcej, na Zachodzie panuje kadencyjność, na Wschodzie rządzi się dożywotnio. Zachodni więc nieudacznicy przy władzy kończą w niesławie, wschodni czasem w mękach po zadaniu im trucizny albo zgoła na szafocie.

Jesteśmy jednak zachodnim państwem. Batem więc można u nas smagać jedynie w przenośni i tylko nazbyt gorliwych służalców. Łudzić atoli można wszystkich, udając nawet przed sobą, że wiecznie się będzie rządzić. Jeśli się nawet jest kulturowym krewniakiem Wschodu, to u nas jednak ubogim. 

Miewa się atoli polityczne złoto, na jakie się zasłucuje. Oto kilkanaście tysięcy polskich turystów utknęło na Bliskim Wschodzie z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej po ataku na Iran. PiS ma więc radość. Coś nareszczie dzieje się.

poniedziałek, 2 marca 2026

Cywilizacja

 Jednak jesteśmy Zachodem.

Kiedy 7 października 2023 roku mieszkańcy Strefy Gazy zamordowali ponad tysiąc młodych ludzi z pogranicznego kibucu i uprowadzili dwie setki innych, obrońcy praw człowieka powstrzymywali sie od komentarzy. Gdy w konsekwencji Izrael próbował odbić zakładników i uderzył na Strefę, dopuścił się w ich propagandzie zbrodni wojennej. Atakował bowiem szkoły, szpitale, a nawet sierocińce. Fakt jednakowoż, że tam właśnie lokalizowano magazyny broni i sztaby, umknął ich uwadze.

Kiedy ostatnio ajatollahowie w Iranie zabili co najmniej czterdzieści tysięcy rodaków, protestujących na ulicach przeciwko ich władzy, obrońcy praw człowieka wykazywali powściągliwość. Kiedy izraelskie i amerykańskie bomby spadły na pozostałości atomowych instalacji Iranu, na kwatery ajatollahów i sztaby, czytamy o bezprawnej agresji i zniszczeniu żeńskiej szkoły. Wbrew wspieraniu przez szyitów światowego terroryzmu i dowiedzionemu przygotowywaniu broni masowej zagłady na zgubę niewiernych.

Okazuje się zatem, że własnych obywateli można mieć za nic. Ba, nawet skazywać na śmierć. Ci zatem, których się u nas tylko nazywa ciemnym ludem, powinni się cieszyć. No i dalej pokornie popierać tych, którzy ich mają za nic. 


niedziela, 1 marca 2026

Idealizm

 Iran został zaatakowany. Jako taki odpowiedział pięknym za nadobne. Ostrzeliwuje Izrael i amerykańskie bazy bliskowschodnie. Słychać już o pierwszych ofiarach cywilnych. Wśród nich jest ajatollah Chamenei i minister obrony Iranu. Zawsze tak jest, że słabsza strona konfliktu musi się bardziej troszczyć o szanowanie praw ludności.

Zawsze też najbardziej cierpią prości ludzie. Ich to los jest przede waszystkim podnoszony w relacjach medialnych. Wtedy jest też problem posiadania tego, co Donald Trump nazywa kartami. Przegrywający ma więcej poszkodowanych lub zgoła zabitych cywilów, co podnosi jako argument w dążeniu do zrównoważenia swojej słabości.

Konflikt jest zawsze uzasadniany jakimś prawem jego inicjatora. Tym razem chodzi o to, że nie można się z ajatollahami dogadać w sprawie porzucenia przez nich dążeń do wyprodukowania broni jądrowej. Rakiety już mają. One właśnie i instalacje atomowe są obok przywódców państwa celem izraelskich i amerykańskich rakiet.

Na Bliskim Wschodzie sprawa jest typowa. Izrael jest tam postrzegany przez szyitów jako dzieło szatana. Stale jest zatem narażony na fundamentalistyczną nienawiść. Ajatollahowie posiedli władzę w Iranie i uparcie budują swoją bombę atomową, aby przez jej użycie przeciwko Izraelitom zdobyć przepustkę do wieczności. Izrael więc we własnym interesie musi zabiegać o udaremnienie tego dzieła. Od czasu więc do czasu mamy jakąś wojnę na Bliskim Wschodzie.

Nic w końcu dziwnego, wszak najwięcej ludzi zabito dla ich dobra, a świat jest chyba rzeczywiście taki, jakim go postrzegamy.


sobota, 28 lutego 2026

Bezruch

 Nic się nie zmienia, jednostajny spadek też jest trwaniem.

Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o programie SAFE. Spłaty pożyczki nie będą zatem finansowane przez budżet MON. Teraz prezydent będzie decydował, czy program ruszy natychmiast albo za kilka miesięcy, kiedy by ustawę obłożył wetem. Czasu jest mało. 

Broń może być szybko potrzebna. Na przykład produkcja dronów wzrosła u nas od lutego 2022 roku do lutego 2025 o osiem tysięcy procent. Osiemdziesięciokroć. Z programu będą więc również finansowane kontrakty, które są już realizowane. Chodzi o to, aby nie kupować uzbrojenia, które się szybko starzeje, a takie, które zaspokaja aktualne i przyszłe potrzeby. 

Brak zainteresowania programem przez opozycję jest w tej sytuacji znamienne. Chociaż harcerze z PiS nie wyrażają raczej sprzeciwu. Pozostali ignorują chęci Donalda Trumpa, który nawołuje Europę do samodzielnego dbania o swoje bezpieczeństwo. Prezes też jest w tej liczbie.

Wedle szefowej Polski 2050 w partii pozostało ponad 90% członków i stale napływają nowi. Do wyborów przystąpiło ich 659, zatem jej zdaniem rozłamowców było najwyżej sześćdziesięciu pięciu. Mimo to rekomendacje partii dla członków rządu, którzy wyszli z partii, będą utrzymane. Z wyjątkiem szefowej rozłamowców. Rekomendacji dla niej się już nie daje utrzymać, ale decyzję o jej losie podejmie premier.

Jak widać, wszyscy są optymistami. Rządzący wierzą, że nie można wetować bezpieczeństwa kraju, opozycja jest przekonana, że Amerykanie się nie zastanowią na tym, czy warto wspierać nawet uległą mu bezgranicznie opcję, która jednakowoż zdradza słabe rozeznanie w rzeczywistości. Symetryści zaś ciągle trwają w przekonaniu, że oligopol nie ma racji bytu i nadal zaklinają rzeczywistość.

Poparcie kaczyzmu spadło do 18%. Sam Hołownia dał im sposób, jak się to robi. Czyli normalka. Nuda, ale nie jest tak źle. 


piątek, 27 lutego 2026

Zagrożenie

 Nie ma alternatywy.

Mamy stan zagrożenia ze strony Rosji. Pasywność lub liczenie na innych to zaproszenie do eskalacji. Jeśli Ukraina przegra, zagrożenie dla Polski wzrośnie, a nie zmaleje. Polska musi dbać o swoje interesy i nie może być „frajerem”. Uczestnictwo w Unii jest fundamentem bezpieczeństwa Polski.

Takie są główne tezy wczorajszego exposé Radosława Sikorskiego, wygłoszonego w Sejmie. W tym stanie rzeczy zarówno kupowanie broni w Ameryce z kredytów rynkowych, jak i w Polsce i Unii z kredytu unijnego jest niezbędne. Szczególnie zaś program SAFE jest w tym przedsięwzięciu cenny, bo jego kredyt jest dwukrotnie tańszy od rynkowego. Unia bowiem, jako całość, ma lepszy rating od Polski, zadłużonej jeszcze przez PiS.

Rzecz jest tak oczywista, że jej uzasadnianie jest obrazą inteligencji czytelników.


czwartek, 26 lutego 2026

Myśliwi

 Przepisy są po to, aby je łamać [ciemny lud].

Myśląc Polska. Tak nazwali swoją konwencję posłowie PiS. — Nawet nazwa kongresu PiS jest dzisiaj pośmiewiskiem wśród filologów polskich, bo mówią, że jest niepoprawna gramatycznie — mówił Jakub Stefaniak z PSL. I miał rację.

Najlepszym dowodem na to, że w PiS się myśli nieprawidłowo, są dywagacje kaczystów na temat SAFE. Uwarunkowanie pożyczki wykluczeniem łamania procedur i korupcji jest tam oficjalnie uznawana za powód do rezygnacji z jej przyjęcia. Przewidują bowiem, że pieniądze zostaną wstrzymane po zdobyciu przez nich władzy.

Można pomyśleć, że jednak naprawdę rządy pojmują zgodnie z tradycją swoich kulturowych krewniaków ze Wschodu. Tam, jak się rządzi, trzeba korzystać. W przeciwnym wypadku kamaryla zorganizuje spisek i odsunie naiwniaka od profitów. Wobec tego wszelkie zasady są tylko zasłoną dla samowoli. Kto tego nie rozumie, sam jest winny swojemu upadkowi.

Już raz się sparzyli. W czasie swoich rządów podpisali w Brukseli zobowiązanie, że przywrócą praworządność, którą przedtem zdewastowali. To się stało warunkiem otrzymania funduszy na KPO. Nawet wyznaczyli sobie poszczególne etapy doprowadzenia do rządów prawa. Nazwali je kamieniami milowymi. Potem kiedy nie dotrzymali własnych zobowiązań, zdziwili się, że im zablokowano fundusze na KPO. 

Teraz więc w infantylny sposób próbują chyba ukarać Unię. Nie wezmą od niej pieniędzy, o które bardzo zabiega wojsko. Wygląda to tak obietnice wioskowych podrywaczy, którzy jak mówią, że się ożenią, to mówią. Oni twierdzą, że są murem za polskim mundurem. Jak zaś mówią to wystarczy. A komu to za mało, tego bez żadnego trybu zwyzywają od zdradzieckich mord.

Jeśli to prawda, to fatalnie, ale też jaki strateg, taka strategia