Polska nierządem stoi [Wacław Potocki].
Prezydent wyraził wątpliwość co do prawidłowości wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Wybrano ich na podstawie przepisów, ustanowionych przez PiS i stosowanych wobec sędziów, funkcjonujących tam obecnie. Karol Nawrocki skierował więc pytanie do TK, który jednak odłożył bezterminowo swoją decyzję i pozostawił rozstrzygnięcie prezydentowi. Teraz on, kwestionując wybór wedle zasad, wymyślonych przez PiS, przesądzi o tym, iż poprzednio wybrani sędziowie muszą opuścić Trybunał, bo są nieprawidłowo ustanowieni. Alternatywą jest zaprzysiężenie nowo wybranych sędziów.
ABW zawiadomiła prokuraturę, że Sławomir Cenckiewicz, mimo że cofnięto mu prawo dostępu do spraw tajnych, wziął udział w lutowym posiedzeniu RBN, któremu przewodniczy. Omawiano tam informacje niejawne. Komuś, kto utracił prawo dostępu do informacji tajnych, nie można przyznać prawa jednorazowego dostępu. Wprawdzie WSA uchylił decyzję o odebraniu certyfikatu bezpieczeństwa szefowi RBN, ale orzeczenie nie jest prawomocne, bo rząd złożył w tej sprawie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.
Mamy więc ilustrację bałaganu prawnego, w którym tkwimy za sprawą kaczystowskich reform sądownictwa. Nie ma się do kogo odwołać i rzecz dotyczy obu stron politycznego sporu, bo nie wszyscy sędziowie SN są powszechnie uznawani. Nawet nie wszystkie jego Izby.
Najwyższy czas na uporządkowanie tego stanu rzeczy, jeżeli nie chcemy się stać pośmiewiskiem świata.