Ostentacja jest flagą sygnałową hipokryzji [Edwin Hubbel Chapin].
Natura wymusza na nas egoizm. Kultura narzuca zasady. Kiedy więc podświadomość ujawnia nasze rzeczywiste intencje, świadomość je cenzuruje, aby światu pokazać, że ich nie mamy. Im większe pragnienie grzechu, tym silniejsza autocenzura, rychło atoli przekraczająca granicę hipokryzji.
Tam bowiem, gdzie kultura jest słabiej zagnieżdżona, łatwo przeważa instynkt. Pod fasadą szczytnych haseł zaczyna się plenić zło. Stąd tak częste seksualne skandale w społecznościach wyrzekających się seksu, finansowe w kręgach jakoby nade wszystko przekładających skrupulatność rozliczeń i bezprawie gdzie się gorliwie głosi bezwzględną praworządność.
Kultura i instynkt są w ciągłej opozycji. Od zawsze. Instynkt chętnie się stroi w kulturalne szaty. Nader jednak często szydło wychodzi z worka.