Ach gdyby nie ta pamięć przeklęta, Po każdym razie znów by była święta [Sztaudynger].
Uwikłali się w związki z giełdą kryptowalut, bo Tusk ich nie ostrzegł przed tym, o czym huczały media. W autorytarnym świecie tylko autorytet ma moc chronienia swego ludu przed nim samym. Nie istnieją w nim bowiem niezależne media, sądy i aparat ścigania. Ba, nie ma nawet odpowiednika Pegasusa, który nie tylko podsłucha, ale i sfabrykuje podsłuchiwane treści na użytek słusznych publikatorów.
Przy okazji atoli wyszło na jaw, że Prezes nie ma nic do gadania w swoim obozie. Chciał bowiem zakazywać tego, czego jego łżepodwładni uporczywie bronią przed aparatem ściganie, mediami, Tuskiem wreszcie.
Całkiem się pogubili nieszczęśni. Tak jest zawsze, kiedy ideolog traci autorytet.