Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

piątek, 17 kwietnia 2026

Bajeranci

 Komedia to tragedia, która przytrafia się innym [Angela Carter].

Prezes prosi o wpłaty na konto PiS. Na ten czas chyba zawiesił ataki na stowarzyszenie, zorganizowane przez Mateusza Morawieckiego, którego członkowie mają być pozbawieni prawa do kandydowania w najbliższych wyborach z kaczystowskich list. Na wczorajszej konferencji prasowej były premier i obecnie potencjalny banita pojawił się w niedalekim odstępie od Jarosława Kaczyńskiego. Według szyfru, stosowanego w odniesieniu do Sowietów na Placu Czerwonym, nie jest źle. Poseł Kmita w odniesieniu do harcerzy mówi atoli o normalsach w kaczyzmie. Fatalnie rzutuje to na maślarzy, uchodzących za ich przeciwieństwo.

Według wewnętrznego zobowiązania europosłowie PiS mają wpłacać na potrzeby partii pięć tysięcy złotych miesięcznie. Jeden tysiąc mają płacić posłowie do Sejmu i senatorowie. PiS bowiem w wyniku decyzji PKW stracił budżetową subwencję o wysokości 46 milionów złotych, a niebawem rozpocznie się kampania wyborcza. Zobowiązani do świadczenia wywiązują się z tego słabo. W bieżącym roku odnotowano zaledwie 13 wpłat na łączną kwotę 87,5 tys. złotych.

Jest gorzej. Podczas transmisji konferencji prasowej, na której Prezes wzywał do wpłat na PiS, TV Republika wyświetliła kod QR, prowadzący do zbiórki na jej potrzeby, nie na kaczystów. Wszystko razem lepiej od sondaży ilustruje przyszłość partii, rozrywanej  sprzecznościami. Jej zaś sytuację międzynarodową najlepiej ilustruje postawa USA. Ambasador Stanów, Thomas Rose wykluczył możliwość udzielenia azylu Zbigniewowi Ziobrze. W tej sytuacji komentatorzy twierdzą, że pozostało mu szukać schronienia a Ameryce Południowej.

Zestawienie tych informacji kiepsko rokuje na przyszłość kaczyzmu. Tak kończy populizm, bez współczucia tych, których zawiódł.

czwartek, 16 kwietnia 2026

Zwarcie

Łuk nie może być ciągle napięty [Miguel Cervantes].

Zbigniew Ziobro ma stanąć przed Trybunałem Stanu. Złożony wczoraj wniosek ma 250 stron, opisujących 51 zarzutów, 117 dowodów i propozycję przesłuchania 68 świadków.

Mamy tam delikty konstytucyjne, czyli przekroczenie uprawnień, naruszenie niezależności sądownictwa  i  zasad legalności. Są także zarzuty popełnienia przestępstw pospolitych w wyniku nieprawidłowego zarządzania Funduszem Sprawiedliwości. Aby wniosek został przyjęty, musi za nim zagłosować ⅗ posłów, czyli 276. Koalicja rządząca ma ich 240. Musi więc pozyskać jeszcze co najmniej 36. Przecież znowu ktoś może być niedysponowany. Bardzo więc ciekawy jest wynik głosowania.

Media się rozpisują o  wzajemnej wrogości harcerzy i maślarzy w łonie PiS. Ci pierwsi założyli stowarzyszenie wbrew ostrzeżeniu Prezesa, że jego członków nie wpuści na listy wyborcze PiS. W dodatku teraz TK – na prezesowy wniosek, wszak nic się tam bez niego nie dzieje – ma zbadać konstytucyjność neo-KRS-u, uformowanego przez... PiS. Sam zatem Prezes rozwala swoją partię i trudno mu będzie wymusić dyscyplinę głosowania. Poza tym Konfederacja nie pała miłością do kaczystów. Za koalicją zaś mogą się opowiedzieć marksiści z Razem i wolni strzelcy. 

W sumie więc mamy ciekawą rozgrywkę polityczną przed sobą i to niezależnie od tego, że Ziobro raczej na pewno będzie rozprawie kibicował z jakiegoś egzotycznego azylu. Tak więc czy owak, mamy ciekawe czasy, chociaż stale je modyfikują nowe sensacje.

 

środa, 15 kwietnia 2026

Obłuda

 Hipokryzja to udawanie tego, kim się nie jest, w nadziei, że inni uwierzą w to, co się pokazuje [Edgar Allan Poe]. 

Chiński tankowiec przepłynął Cieśninę Ormuz, tym razem zablokowaną przez USA. Cowboye nie odważyli się go zaczepić.

Donald Trump opublikował bluźnierczą ilustrację, naśladującą religijny obraz. Jezus ma tam oblicze prezydenta USA. Nasi admiratorzy MAGA nie odważyli się na słowa krytyki.  

Prezes, za ruskimi fejkami, posądził Petera Magyara, że ugotował psa. Mariusz Gosek, pytany o ocenę jego wypowiedzi, oświadczył, że Jarosław Kaczyński wie, co mówi i się nie myli. 

Donald Trump więc tym bardziej jest nieomylny. Zwłaszcza kiedy stwierdził, że nie zna Viktora Orbana i nigdy go nie popierał.

Taka gmina.


wtorek, 14 kwietnia 2026

Upór

 Każdemu człowiekowi jest dany klucz do raju. Tym samym kluczem otwiera się bramy piekieł [Richard P. Feynman].

Marine le Pen uważa, że zadowolenie Komisji Europejskiej z wyniku wyborów na Węgrzech, powinno wzbudzić niepokój Węgrów. To oczywiste. Wszak stracili okazję do nazywania ich użytecznymi idiotami. Na ochotnika, co się francuskiej ekstremistce może wydawać niesłychane.

Zbigniew Ziobro bardzo źle ocenił węgierską zmianę rządu. Jego zdaniem doszła ona do skutku dzięki zabiegom Unii Europejskiej, której szefowa stwierdza, że Węgry właśnie powróciły do Europy. Zdaniem naszego byłego ministra sprawiedliwości Ursula von der Leyen miała atakować Viktora Orbana przy pomocy Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego. Wspólnie bowiem chcą wprowadzić mechanizm, który uderzy w Polskę trzykrotnie mocniej od SAFE, z którym kaczyści walczyli, aby nie wszedł w życie. Zdaniem prawdziwych patriotów jego rezultatem ma być podporządkowanie państw Europy Berlinowi.

Tak właśnie skutkuje opętanie ideologią, o którym mówi anty-PiS. Absurdem. Mamy więc to, co różni obie strony politycznego sporu w Polsce. Jedni zajmują się rozwiązywaniem problemów, drudzy ich wymyślaniem.

Jakoś do kaczystów nie przemawia klęska ich ideologii w Budapeszcie. 


poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Zwrot

 Polak, Węgier dwa bratanki i od szabli i od szklanki.

Węgry stają w obliczu zmian. Co by się stało, gdyby tamtejsi wyborcy odrzucili nadarzającą się sposobność i znowu wybrali Viktora Orbana? Artykuł 7 Traktatu o Unii Europejskiej zostałby tam wdrożony w całości, pozostające pod wpływem Rosji państwo byłoby pozbawione prawa głosu, czyli możliwości blokowania Unii, jego obywatele doświadczyliby jeszcze większej drożyzny, bezrobocia, stagnacji. 

PiS by i tak stracił kolejnych wyborców, kiedy by u nas wzrosła świadomość skutków polityki Viktora Orbana. Teraz, w nowej tam sytuacji politycznej, problemy nowego rządu Węgier tym bardziej staną się przedmiotem rozważań także naszych mediów.

Aby zapobiec propagandowym skutkom węgierskiej zmiany, Prezes musi nasilić swoją narrację smoleńską. Nie ma bowiem innych argumentów. Zniechęci tak kolejnych zwolenników. Poparcie polskiej dziwnej prawicy spadnie, a w konsekwencji obecna koalicja wygra najbliższe wybory i pozostaniemy w Europie.

Nadal więc pozostaje aktualne przysłowie o braterstwie Węgrów.


niedziela, 12 kwietnia 2026

Odtrącenie

 Jeśli nie starasz się przełamywać barier, to one niebawem przyprą cię do muru [Robin Williams].

Piątka Putina w odniesieniu do Polski, wymieniona przez Donalda Tuska: atak na Unię Europejską, szczucie przeciwko Ukrainie, konflikt z Niemcami, blokowanie środków na zbrojenia, atak na demokratyczne instytucje państwa. 

Dziwnie to zbieżne z tradycyjnymi poczynaniami Moskwy, inspirującymi uznanych już przez historię zdrajców Polski. Wszak konfederacja targowicka na podobnych właśnie zasadach – z wyjątkiem stosunku do Ukrainy, która była wtedy Rusią, zawłaszczoną przez polskie królewięta – sprowadziła na nas ostateczny rozbiór, szermując najbardziej patriotycznym manifestem w naszych dziejach. 

Wtedy też powodem ataku była Konstytucja, która demolowała poddaństwo, czyniąc chłopów obywatelami. Jej bowiem twórcy wzięli przykład z Rewolucji Francuskiej, która obalała boski rzekomo porządek świata, który utrzymywał w Polsce organiczną słabość. Skutkiem Rewolucji jest teraz nowoczesność i pomyślność Zachodu, odróżniające go od zniewolonego i zacofanego Wschodu.

Antyokcydentalizm ma u nas dość dziwną postać. Nasi eurosceptycy bowiem celują w nadawaniu swoim potomkom zachodnich imion. Królują tam Andżeliki, Brajanowie i cały szereg innych naśladowców postaci ze szmirowatych, zachodnich seriali. Nie przeszkadza im komizm zderzenia tego ze słowiańskimi nazwiskami. Tym się różnią od miłośników staropolskich nawet imion, popularniejszych wśród zwolenników Zachodu.

Zaiste, dziwnym jesteśmy narodem. I dziwnie przełamujemy swoje bariery.


sobota, 11 kwietnia 2026

Antypostęp

 Trwa odwieczne u nas zmaganie zwolenników Zachodu z kulturowymi krewniakami Wschodu.

Prezes TK uznał, że składając ślubowanie w Sejmie, ustanowieni ostatnio sędziowie Trybunału, wybrali najgorszą decyzję z możliwych. Nowo wybrani i zaprzysiężeni sędziowie zostali jednak wpuszczeni do TK. Czworo z nich nie zostało atoli dopuszczonych do normalnych czynności. Według więc Rafała Wojdy sprawia to wrażenie, że szef TK albo nie zna konstytucji, albo stosuje ją instrumentalnie na korzyść PiS. Aprobata zaś prezydenta, w sprawie niedopuszczenia do czynności czterech sędziów, od których wcześniej bezpośrednio nie odebrał przyrzeczenia, sugerują uzurpowanie sobie kompetencji Sejmu.

Wczoraj obchodzono szesnastą rocznicę – nie miesięcznicę – katastrofy smoleńskiej. Miesięcznica była 192. W jej obchodach wziął więc udział prezydent i przedstawiciele rządu. Uroczystości celebrowano przed Pałacem Prezydenckim, na Placu Piłsudskiego i na Powązkach. Tam już bez prezydenta. – Z tego miejsca chcę wezwać wszystkich, żeby mówili prawdę i mówili o zamachu smoleńskim – oświadczył Prezes. Wszystko przebiegało zgodnie z tradycyjnym rytuałem, z protestami przeciwników teorii zamachu włącznie.

Oba zaś zdarzenia mają wspólną cechę. Ich ocena dokładnie dzieli scenę polityczną. Jedni są przekonani, że ostatnio wybrani sędziowie do TK są ustanowieni zgodnie z prawem, a katastrofę spowodowała przemożna chęć lądowania w niesprzyjających warunkach. Ich przeciwnicy zaś są przekonani, że zarówno pośrednie zaprzysiężenie sędziów, jak i katastrofa jest dziełem spisku antypisowców i ich moskiewskich pomocników.

Normalka zatem i nuda.