Uroboros nie jest nam chyba obcy.
Te teorie spiskowe są aberracją i zniewagą dla pamięci ofiar katastrofy, w tym samego nieżyjącego już prezydenta. Jako Polak, który przynajmniej jako tako zna polską politykę i gospodarkę, a także dziennikarz, który codziennie śledzi światową politykę i wydarzenia, jestem głęboko rozczarowany liczbą osób, które lgną do tych teorii spiskowych, a naukowcy i profesjonaliści, którzy propagują takie idee, powinni się wstydzić. Tak Jeffrey Epstein, amerykański finansista pisał w 2014 roku do swojej znajomej o polsko brzmiącym nazwisku. Prezentował więc trzeźwy ogląd rzeczywistości.
Równolegle atoli zajmował się dostarczaniem dziecięcych ofiar wysoko postawionym pedofilom. Specjalny zespół zaczyna w tym kontekście badać jego związki z Polską. Podobno byli w Krakowie chętni do organizowania swoistego eksportu, którzy teraz – jeżeli się zajmują polityką – mogą być szantażowani. Media równolegle donoszą o aresztowaniu ruskiego szpiega w MON. Nawiasem mówiąc, przeważnie się opłaca odwracać zdemaskowanego agenta i robić tak dudków z jego mocodawców, za pośrednictwem zastraszonego agenta karmiąc ich fałszywymi doniesieniami. Z jakichś atoli powodów uznano to za mniej korzystne od demonstracyjnego aresztowania.
Rzecz przypomina dwoistość Janusa, staroitalskiego boga, łączącego przeszłość z przyszłością. Przedstawiano go w Rzymie z dwoma twarzami, nazywając nawet dwugłowym. Epstein najwyraźniej prezentował różne oblicza i hołdował swoistym poglądom o sukcesie. W wyobrażeniu socjalistów kapitalizm niejednego wykoleił. Wielu z nich uważa, że nawet wszystkich, którym przyniósł sławę i bogactwo. Ba, również nasz prezydent, zmarły w wyniku katastrofy smoleńskiej, podzielał pogląd, że bogacz musiał ukraść pierwszy milion. W tym atoli wypadku widać jakąś kolejność rzeczy, ale i tak byśmy jednak mieli do czynienia z moralnym przeistaczaniem się liderów gospodarki. Działalność zaś obcych służb pozostaje zawsze w cieniu zdarzeń dziwnych.
Żyjemy na pograniczu Wschodu i Zachodu. W popularnych mitach wielostronność ludzkiej natury może również objawiać jakąś konsekwencję styku tych dwóch światów. Wydaje się jednak, że u nas kolejność rzeczy nie zawsze ma większe znaczenie.
Wszak ustawicznie się próbuje nasze umysły karmić przeszłością.