Nie powtarza się cudzych błędów.
Prezes wystąpił przeciwko Safe, głosząc iście macierewiczowskie obsesje. Program zostanie wdrożony bez jego poparcia, a wrażenie prorosyjskości PiS-u się pogłębi. Nie da się tego zwalić na złośliwość przeciwników. Kaczyński bowiem osobiście teraz przybrał postać, którą zawsze przypisuje oponentom.
Cały program przewiduje zainwestowanie w polski system obronny blisko 200 mld złotych. Z tego większość ma być zainwestowane w nasz przemysł obronny. Wiodące zakłady tej branży są w obszarze COP, gdzie znacząca liczba wyborców popiera PiS. Tak potężny zastrzyk finansowy dla jego zakładów przemysłowych może tam teraz odwrócić sympatie od kaczystów. Może stąd wolta Przemysława Czarnka, jakoby program miał nabijać kabzę (postnazistowskim zdaniem Prezesa) Niemcom i Francji.
Wszystko wskazuje na to, że program ruszy niezależnie od postawy prezydenta. Jeśli Karol Nawrocki zablokuje ustawę, opóźni jego start o kilka miesięcy. Podpisanie bowiem umowy z Komisją Europejską jej nie wymaga. Potrzeba gwarancji należytego wykorzystania przyznanych kredytów. Te może dać Bank Gospodarstwa Krajowego lub Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Będzie zatem zachowana zasada warunkowości, która dotyczy wszystkich europejskich funduszy. Bez żadnych kamieni milowych, wprowadzonych i nie zrealizowanych przez PiS, dla uruchomieniu funduszy na Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększenia Odporności.
Cóż. PiS się ujawnił jako przeciwnik naszej fizycznej odporności na rosyjską agresję, bo zamierza ją uzyskać poprzez uległość wobec obecnego prezydenta USA. Kaczyści zatem, kiedy posiądą władzę, chcą wystąpić w światowej rozgrywce o suwerenność Polski w pozycji gracza bez atutów. Tylko kiedy staną przeciw swojemu kulturowemu krewniakowi ze Wschodu, łatwo się może okazać, że USA ich nie wesprą, a opuszczona przez nich Unia pozostawi Polskę własnemu losowi. Bo Rosja będzie miała mocniejszą kartę.
Będzie podobnie jak z Hamasem w Gazie. On został demokratycznie wybrany na władcę Strefy i prowokując Izrael też oczekiwał jakiejś odgórnej interwencji w swojej sprawie. Daremnie.