Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono [Szymborska].
W ostatnim tygodniu scena polityczna zróżnicowała się inaczej. Donald Tusk ujawniał swoje przekonanie, że Zonda Crypto jest powiązana z rosyjską mafią i finansowała prawicę. Jarosław Kaczyński utyskiwał na nielojalność harcerzy i wzywał do wpłat na partię. Widać charakterystyczną różnicę. KO zwalcza zewnętrznych przeciwników, PiS wewnętrznych. Prezes ma chyba więcej powodów do obaw przed niesfornymi nagle podwładnymi, niż przed konkurentami.
Nic dziwnego, że poparcie dla kaczystów znowu spadło poniżej 20%. Winny ma być Mateusz Morawiecki, który zakłada stowarzyszenie Rozwój Plus, werbuje do niego kaczystów, preześne groźby, o odmowie udostępnienia plusowiczom list wyborczych, uznaje za element negocjacji, a w ogóle jest przybyszem z PO, obcym.
Gdyby PiS prowadził świecką politykę, która nie wzoruje się na zasadach marksizmu-leninizmu, może by miał mniej takich kłopotów. Komuniści bowiem przegrali i przeobrazili się w tradycyjną dyktaturę, a my nie jesteśmy kulturowymi krewniakami Wschodu.