Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

czwartek, 9 kwietnia 2026

Sportsmenia

 Sport dla wybranych

Zawieszenie broni w Iranie oraz odblokowanie Cieśniny Ormuz spowodowało nie tylko spadek cen ropy, ale i ujawnienie prezesa naszego NBP. Zniknął on niedawno, kiedy był pytany o sposób, w jaki będzie kreował zyski swego banku. Teraz się ujawnił i już w piątek może powie, jak Polacy mogą sobie indywidualnie kreować zyski. Odpowiadałoby to programowi partii Wszystko dla Wszystkich, prześmiewczo promowanej przez Naczelnych, w swoim podcaście na Youtube. 

Amerykanie płacą codziennie 570–795 mln dolarów za wojnę w Iranie. Nic dziwnego, że zawieszenie tam broni zostało przez Donalda Trumpa radośnie ogłoszone za początek ery dobrobytu, którego Persowie doznają w takim samym stopniu, w jakim się pod jego rządami pławią Amerykanie. Najwyraźniej tam też doświadczą możliwości partii Wszystko dla Wszystkich. Tylko że u siebie z całym dobrodziejstwem inwentarza. Najpierw bomby, potem dobrobyt.

Szczęśliwie nie rzucaliśmy bomb na nieszczęsnych cywilów irańskich, ale w rozmachu populizmu nie ustępujemy Ameryce bynajmniej. W innych konkurencjach nie mamy takich sukcesów, ale w tej…


środa, 8 kwietnia 2026

Spuścizna

 Kuszenie chłopskiego rozumu.

Prezydent zażądał od Donalda Tuska, aby on natychmiast zaskarżył umowę z państwami Mercosur do TSUE. – Sytuacja polskiej wsi nie jest łatwa. Z jednej strony — ciężka praca, tradycja, odpowiedzialność za ziemię przekazywaną przecież z pokolenia na pokolenie. Z drugiej strony — umowa z państwami Mercosur, rosnące koszty produkcji, drogie paliwo i nawozy, niepewność rynków, napór taniego importu i coraz częstsze konflikty, które odbierają spokój pracy. I właśnie dlatego, w tym trudnym czasie, podjąłem dwie ważne inicjatywy dla polskiej wsi – powiedział prezydent w specjalnym oświadczeniu. 

Jedną z tych inicjatyw stanowi propozycja prawnej ochrony produkcji rolnej. Jeżeli jest zgodna z prawem, nie może być uznawana za uciążliwą. Druga zaś proponowana ustawa ma notarialnie zagwarantować, że osoby kupujące nieruchomość na wsi przyjmują do wiadomości, że w ich sąsiedztwie może być prowadzona uciążliwa, ale w pełni legalna działalność rolnicza.

Umowę z państwami Mercosur bardzo usilnie wspierali polscy premierzy, Beata Szydło i Mateusz Morawiecki. Polska chce zawarcia umowy o wolnym handlu między Unią Europejską, a Wspólnym Rynkiem Południa (Mercosur). Powinno to przyczynić się do większej otwartości naszych rynków i zwiększenia wolumenu wymiany handlowej" — mówił 10 maja 2019 r. Jacek Czaputowicz podczas wizyty w Brazylii. 

Kiedy atoli umowa była już gotowa do podpisu, komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski, desygnowany do KE przez PiS, zamroził jej podpisanie. Nie było w niej bowiem zawartych lustrzanych warunków produkcji rolnej, które obowiązują w Unii. Polski komisarz nie podjął jednak innych kroków, zmierzających do naprawy porozumienia. W konsekwencji umowa została podpisana. Nie jest jeszcze ratyfikowana. – My nie mamy w tej chwili mniejszości blokującej. W tej chwili Polska i Francja są krajami, które mówią twarde "nie" – mówi Donald Tusk o inkryminowanym dokumencie.

Mamy więc oczywistą konieczność naprawy błędów poprzedniej ekipy rządzącej. Tym razem po stronie rządowej stanął też Karol Nawrocki. Koniecznie bowiem trzeba podjąć kroki prawne przeciwko zagrożeniom, od których może ucierpieć każdy Polak. Co zaś do uciążliwości, wywoływanych przez zgodną z prawem produkcję rolną, to oczywiście mamy wydumany problem. Wszak prawo chroni obywatela. Prezydent utrzymuje, że między innymi dlatego blokuje nowe ustawy.

Wszystko bowiem ma poprawić wizerunek kaczyzmu w oczach wsi. Wątpliwe, czy się to uda tym razem.


wtorek, 7 kwietnia 2026

Zalew

 Prezes rządził partią zapewniając sobie spokój poprzez zapewnienie równowagi emocji. Utrzymywał je na podobnym poziomie, poprzez inspirowanie słabnących polityków do silniejszych wystąpień i konsekwentne eliminowanie wyrywnych.

Przykładem jest tu Beata Szydło, która swoją hojnością dla wybranych współpracowników sprowadziła na partię kłopoty. Prezes zalecił jej wówczas pokazanie pazurków. Odebrał jej urząd premiera, kiedy poszła za jego radą, oświadczając, że to im się po prostu należało. Dała bowiem przeciwnikom powód do aktakowania arogancji, która jeszcze wtedy szokowała opinię publiczną.

Wówczas jednak Prezes był jeszcze w stanie osobiście doglądać partii i reagować na powstające problemy. Teraz ograniczenia wiekowe skazały go na pośrednictwo totumfackich. Zmusza go to do postrzegania problemów ich oczami. Z powodu ich subiektywizmu popełnia błędy, implikujące spadek autorytetu i poparcia partii.

PiS zatem musi znaleźć następcę, albo formacja opuści scenę polityczną. Dotychczasowy sposób zarządzania doprowadził niestety do tego, że żaden z możliwych kandydatów nie ma poparcia wszystkich członków partii. Może liczyć tylko na swoją frakcję. PiS przeto musi się rozpaść.

Tak się więc ziściła strategia, określana bon motem: po nas chociażby potop. Chcącemu atoli nie dzieje się jednak krzywda, chyba że nie przewidywał takiego końca.


sobota, 4 kwietnia 2026

Święta

 Zdrowych, spokojnych Świąt Wielkanocnych Życzę wszystkim.

Wszystkiego dobrego, radości, zdrowia i wspaniałych niespodzianek.

piątek, 3 kwietnia 2026

Następstwo

 Frakcje powstają tam, gdzie lojalność wobec idei przegrywa z lojalnością wobec ambicji. [Copilot].

W 2021 roku Unia Europejska zawarła z Pfizerem umowę na dostawę szczepionek przeciwko covidowi. Nasz rząd zawarowal sobie tam pewną ilość owych leków. Po paru miesiącach zorientowano się, że nie potrzeba nam aż tyle i nadmiaru nie odebrano. Teraz Pfizer wygrał w pierwszej instancji z obecnym atoli rządem proces i musimy wytwórcy szczepionek zapłacić karę, w wysokości 5,6 mld złotych. Tak się przedstawia jedyny realny obecnie problem kaczystów. 

Pozostałe wynikają z ambicji liderów frakcji, które przestały już walczyć pod dywanem i zupełnie jawnie atakują się wzajemnie. Jeżeli tego nie robią publicznie, to dzwonią do dziennikarzy i krytykują poczynania swoich kolegów partyjnych. Ryszard Terlecki zatem ma być przeciwko Sebastianowi Kalecie wraz ze starym PiS-em, ale chyba ma Patryka Jakiego i jego ziobrystów przeciwko sobie. Piotr Műller jawnie krytykuje całą partię i wspiera Ryszarda Terleckiego. Mateusz Morawiecki buduje własne zaplecze, nawołując jednakowoż wszystkich do jedności. Prezes tego procesu już raczej nie kontroluje.

Ochrona zdrowia ma w Polsce luki finansowe, które rząd próbuje łatać, ograniczając świadczenia. Teraz ten problem się pogłębi z oczywistej winy PiS. Nie zagada go Zbigniew Kuźmiuk swoim charakterystycznym zaśpiewem lub nawet Marek Suski odkryciami na miarę odległości Radomia od Afryki. Tylko bodaj oni pozostają jeszcze wierni obowiązkowi partyjnej solidarności.


czwartek, 2 kwietnia 2026

Transformacje

 Nie ma nic stałego oprócz zmiany [Heraklit].

Donald Trump jest zniechęcony postępowaniem sojuszników z NATO. Nie chcą pomagać w wojnie z Iranem. Niektórzy nawet nie przepuszczają amerykańskich samolotów wojskowych, kierowanych na Bliski Wschód. Wszyscy zaś odmawiają pomocy w odblokowaniu Cieśniny Ormuz. To zaś nie jest w interesie Ameryki zdaniem Trumpa.

Marcin Przydacz sugeruje, że Karol Nawrocki jest zniechęcony postępowaniem prezydenta USA. Donald Trump bowiem zgłasza chęć otrzymania pomocy od sojuszników, dopiero kiedy napotyka problemy. Szacunek zaś dla nich wymaga, aby oczekiwanie wsparcia omawiać wcześniej, przed podjęciem działań zbrojnych.

Czyżby chodziło o to, aby Stany przypomniały sobie, że w ich interesie leży osłabienie Rosji? Że euroazjatyckie państwo o takim potencjale może wyprzeć USA z rynków, jeżeli tylko wyjdzie z totalirnego porządku prawnego? A może przeciwnie. Może wobec wyjścia USA z NATO, opuścimy Unię i przyjmiemy uczestnictwo w WPN. Nareszcie, zgodnie z przekonaniem Prezesa, będziemy mogli należycie strzec naszej zachodniej granicy.

W tej sytuacji mamy albo trzecią drogę, albo suwerena w osobie Karola Nawrockiego. On najwyraźniej sam zamierza być źródłem prawa, co mimowolnie zasugerował Zbigniew Bogucki, uzasadniając przyjęcie przysięgi tylko od dwóch wybranych przez Sejm sędziów TK, mimo że jego pryncypał uznał uchwałę sejmu o dokonanym wyborze sześciu sędziów.

Wychodzenie ze świata alternatywnego jakby się zaczęło. Na razie to kręte wielce przedsięwzięcie, ale początki zawsze są trudne. 

środa, 1 kwietnia 2026

Donos

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. [Szymborska].

Spór węgierskiej prawicy z Brukselą ma też zabawną stronę. Oto w grudniu 2023 roku Komisja Europejska zadecydowała o zwolnienia Węgrom 10 miliardów euro, z zatrzymanych  wcześniej dotacji. Ich blokada nastąpiła w wyniku łamania tam praworządności. Odblokowanie środków odbyło się po obietnicy rządu Orbana, że naprawi on swoje postępowanie i już nigdy niczego nie połamie. Zwłaszcza praworządności.

Rząd Węgier nie dotrzymał jednak przyrzeczenia. W  lutym bieżącego roku TSUE zalecił więc unieważnienie rzeczonej decyzji Komisji Europejskiej o cofnięciu blokady. Węgrzy musieliby zwrócić owe 10 mld euro, jeżeli by w najbliższych miesiącach Trybunał wydał ostateczny wyrok, podobnie brzmiący do zalecenia, wydanego wcześniej.

I tu mamy bombę. Węgierski minister ds. UE obwieścił portalowi Politico.eu, że jeśliby się tak stało, to by trzeba było Polsce odebrać 137 miliardów euro – równowartość pięcioletnich dopłat – bo Polacy się również nie zdobyli na to, aby u siebie przywrócić praworządność. Mimo że u nas poczynania w tej sprawie skutecznie blokuje prezydent. Za jednym więc zamachem bracia Węgrzy przyznali, że nie naprawili u siebie apolityczności sądownictwa i że u nas też jest to wątpliwe.

Całość przypomina piaskownicę, ale fatalnie rzutuje na ostatnie usiłowanie przedwyborczego wzmocnienia Fideszu przez Karola Nawrockiego, którego już nawet oficjaliści Viktora Orbana zdają się traktować instrumentalnie.