Prezes podjęł decyzję. Ogłosił ją też. Moskwa się cieszy, Ukraina jest zawiedziona. Ameryka na razie milczy, ale wytypowany kandydat mówi Braunem, który wizytował ambasadę Iranu, czyli ambasador Rose może z kandydatem Prezesa zerwać stosunki za trzymanie z antysemitą. Premierem ma bowiem zostać Przemysław Czarnek. Jak PiS by wygrał wybory.
Na razie, po chwilowym spadku do 18,2%, poparcie kaczystów przekroczyło 20%. Teraz jednak może znów się zmniejszyć. Sondaż cytowany w DoRzeczy wskazuje KO jako zwycięzcę przyszłych wyborów. Prezes się bowiem odwrócił od centrum swego elektoratu, będzie więc musiał nasilić ukłony w stronę Ameryki. To zaś na pewno wymaga zawetowania SAFE, czyli ustawienie partii przeciwko szybkiemu dozbrojeniu wojska polskiego i znaczącemu dofinansowaniu naszego przemysłu. O rezygnacji z premierostwa dla Czarnka nie ma co wspominać. Centryści zaś spośród dotychczasowych wyborców PiS mogą wybrać PSL. I tak się raczej skończy preześny sen o potędze.
A tak dobrze się zapowiadało. W jedynie słusznej propagandzie oczywista oczywistość. Czasem lepiej niczego nie podejmować. Bo mgliście zapowiadane przeszacowanie naszych rezerw złota, aby z nich wydobyć SAFE zero, już spowodowało ruch cen na światowych rynkach kruszców. Jesteśmy jednak światową potęgą. Tylko w PiS-owskiej wersji jakby na odwyrtkę.