Dwóch mężczyzn, obywateli polskich zawarło ze sobą ślub w Berlinie i polski Najwyższy Sąd Administracyjny zawyrokował o konieczności uznania tego faktu przez Urząd Stanu Cywilnego. Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że dotyczy to jednej konkretnej pary, a nie wszystkich, zawartych za granicą małżeństw jednopłciowych.
Zdaniem sędziego NSA Konstytucja RP nie stanowi przeszkody w rejestracji małżeństw jednopłciowych, zawartych w innym państwie Unii. Niemniej jednak wyrok spowodował szereg krytyk ze strony polityków prawicy, łącznie z szydliwym stwierdzeniem jednego z najbardziej intelektualnie zaawansowanych, że teraz trzeba czekać na konieczność uznania ślubu człowieka z kozą.
Tymczasem jest niezaprzeczalnym faktem, że homoseksualizm nie jest wynikiem choroby ani zachcianki. Jest naturalnym stanem rzeczy, obserwowanym wśród wszystkich gatunków. Nie ma więc żadnego powodu, aby jakoś specjalnie traktować osoby homoseksualne, bo ich orientacja jest typowa i to nie tylko dla części rodzaju ludzkiego.
Konstytucja RP stanowi, że godność człowieka jest przyrodzona i niezbywalna, stanowi źródło wolności i jest nienaruszalna. Więcej, zawiera też zakaz dyskryminacji i prawo do ochrony życia prywatnego i rodzinnego. Małżeństwo zaś, jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Z tego ma wynikać zakaz uznawania małżeństw jednopłciowych.
Nasi prawicowcy uwielbiają zakazy. Ba, chętnie by te ideologiczne wspierali jakimiś starotestamentowymi plagami. W tym bowiem są biegli. Jedynie.