„Trzeba zmusić Unię Europejską do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich", ogłosił wyraziciel PiS-u. Prezes się od niego odżegnał.
Posługiwanie się rusycyzmami, jak "na ten moment", wywodzi się od "pociągów przyjaźni", którymi profitenci komuny podróżowali do Sojuza, aby stamtąd przywozić tanie tam "trumniaki" – złote sygnety z rubinami w kształcie sarkofagu. W ten sposób powstawały wtedy nowe elity i posiadacze takich pierścieni demonstrowali, że przynależą.
Teraz się rzeczony rusycyzm upowszechnił za sprawą mody naśladowania establishmentu, o którym dawno zapomniano. W pewnych jednakowoż kręgach zachowała się miłość do "matiuszki Rosiji". To już pozostałość z czasu, kiedy przedstawiciele ludu kwitowali huk bolszewickich armat pod Radzyminem stwierdzeniem, że "to nasze bijo Poloków".
Tak to wygląda na styku kultur.