Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 14 lipca 2026

Stykowka

 „Trzeba zmusić Unię Europejską do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich", ogłosił wyraziciel PiS-u. Prezes się od niego odżegnał.

Posługiwanie się rusycyzmami, jak "na ten moment", wywodzi się od "pociągów przyjaźni", którymi profitenci komuny podróżowali do Sojuza, aby stamtąd przywozić tanie tam "trumniaki" – złote sygnety z rubinami w kształcie sarkofagu. W ten sposób powstawały wtedy nowe elity i posiadacze takich pierścieni demonstrowali, że przynależą.

Teraz się rzeczony rusycyzm upowszechnił za sprawą mody naśladowania establishmentu, o którym dawno zapomniano. W pewnych jednakowoż kręgach zachowała się miłość do "matiuszki Rosiji". To już pozostałość z czasu, kiedy przedstawiciele ludu kwitowali huk bolszewickich armat pod Radzyminem stwierdzeniem, że "to nasze bijo Poloków".

Tak to wygląda na styku kultur.

poniedziałek, 13 lipca 2026

Omnipotencja

 Pielgrzymka Radia Maryja na Jasną Górę zapisała się kolejnymi wypowiedziami hierarchów, przeczącymi nauce. 

Wyraziciel PiS-u, przypominający jednego z naszych noblistów, stwierdził, że od zawsze kler się wypowiadał o wszystkich sprawach, nurtujących społeczeństwo i jest z tego dumny.

W sytuacji, kiedy Kopernik swoje dzieło "O obrotach ciał niebieskich" zalecał wydać po śmierci, aby uniknąć męki zgonu na stosie, rzecz wygląda szczególnie zabawnie.

Pozory niestety mylą, a tradycja może nie być najlepsza.

niedziela, 12 lipca 2026

Proporcje

Wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem [odwieczne]. 

Sowieci zamordowali od 150 tysięcy do 500 tysięcy Polaków deportowanych, zagłodzonych lub zwyczajnie zabitych. Ukraińcy  zamordowali łącznie około 100 tysięcy, na Wołyniu zaś 60 tysięcy Polaków.

Ukraińcy walczą z kulturowymi krewniakami Sowietów. Nasi nacjonaliści są przeciwko nim.

Nie trzeba lepszego dowodu na to, że nacjonalizm stoi na głowie.

piątek, 10 lipca 2026

Dostojewszczyzna

 Nie macie żadnych praw, jesteście hołotą, powiedział Jarosław Kaczyński do swoich politycznych przeciwników podczas ostatniej miesięcznicy. Mówił Teresie Torańskiej, że od swoich zwolenników nie wymaga potencjału intelektualnego. Chce bezwzględnej lojalności. Tę u nich ceni najbardziej.

Fiodor Dostojewski podnosił lojalność świętego ludu rosyjskiego wobec cara jako największą jego zaletę. Naród grzeszny bywa czasem, ale nigdy Imperatora nie zawiedzie. To mu w końcu zapewni panowanie nad światem. Polacy zaś zdaniem pisarza są organicznymi zdrajcami Słowiańszczyzny, bo ustawicznie demonstrują swoją suwerenność wobec ucisku.

Rosyjskie władze również przedkładają lojalność ponad walory intelektu. W tym tkwi powód ich organizacyjnej niezborności. Wydaje się, że w kulturowym pokrewieństwie PiS-u ze Wschodem ujawnia się tajemnica zaskakująco niemądrej strategii naszej jedynie słusznej partii. 

Kiedy zaś obóz patriotyczny chce nas przeobrazić w rosyjskich mużyków, przesadza najbardziej.


czwartek, 9 lipca 2026

Recepta

 Ochrona zdrowia nie powinna być prywatna. Dlaczego? Bo państwowymi placówkami zarządzają urzędnicy? 

Dla nich, jak pisał profesor Winnicki, nie jest ważne utrzymanie państwowego zakładu pracy, a posiadanie dupokrytki. Resztą zajmuje się właściciel, czyli państwo, to znaczy nikt.  Dlatego rządowe lecznice są zadłużone, jest ich za dużo i pieniądze, przyznawane im przez NFZ, są w części marnotrawione na utrzymanie także tych, które swoim istnieniem zaspokajają jedynie ambicje bonzów prowincjonalnych społeczności.

Dopóki więc lecznictwo nie będzie prywatne, a leczenie chorych nie będzie opłacane przez konkurujące ze sobą kasy chorych, będzie to, co znamy jeszcze z komuny. Jak piszą znawcy, wtedy tzw. służba zdrowia była opłacana przez państwo, ale chory, gdy chciał należytego traktowania, musiał mieć z sobą odpowiednio wypełnioną kopertę. W przeciwnym wypadku doznawał opieki proporcjonalnej do komunistycznych limitów.

Trzeba przyznać, że w państwach totalitarnych ochrona zdrowia jest bez zarzutu. Nikt nie narzeka na jej komiśny status. Każdy atoli daje medykom w łapę, uznając chorobę za oczywisty wynik tego, że się należycie nie dezynfekował.

Na pewno wierzymy, że nam teraz o to chodzi?


poniedziałek, 6 lipca 2026

Odmienność

 Szukając zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa, rezygnujemy często z wolności. Wolność bowiem zmusza do podejmowania decyzji i uniemożliwia bezpieczne trwanie w kokonie spokoju [Maria Szyszkowska].

Z Opowieści o Ojczyźnie Dmitrija Glukhovsky'ego można wywnioskować, że ideałem władzy rosyjskiej jest dyktator, ustanowiony w wyniku Rytuału. Nie ma on formalnego mandatu, ale jednoosobowo decyduje o wszystkim, co się dzieje w państwie. To zaś poprzez wszechmocny aparat ścigania i instytucjonalną korupcję. Ma to wykrzesać odpowiednią gorliwość funkcjonariuszy. 

Zostają nimi ludzie, którzy się mogą wykazać odpowiednią powolnością wobec przełożonych. Jej miernikiem ma być regularność łapówek, pozyskiwanych przez rzeczonych oficjalistów od ich podwładnych i po odliczeniu prowizji przekazywanych zwierzchnikom. Aparatczycy powinni być dobierani spośród przypadkowych szczęśliwców, którzy rokują gotowość do bezwarunkowego poddania się władzy. Taki sposób kreowania urzędników ma być dowodem na tamtejszą demokrację.

W takim kontekście kulturowe powinowactwo ze Wschodem zyskuje fatalny obraz.


piątek, 3 lipca 2026

Łapanka

 Ruszyła wojna z lekarzami. Za dużo zarabiają.

Jakiś bystrzak uciułał ponad milion złotych rocznie pracując po trzysta godzin miesięcznie. Medyków jest jeszcze mało, więc korzystają. W tle przeto rozrasta się rynek znachorów. Nie wypisują żadnych kwitów, nikt ich na niczym nie złapał. 

Teraz Sejm ma się biedzić nad poprawą ochrony zdrowia. Medycy wyjeżdżali z kraju, kiedy byli słabo opłacani. Teraz już nie emigrują, ale łączą pracę w sektorze publicznym i prywatnym. Kiedy PiS zdobędzie władzę, zarządzi, że będą mogli zarabiać ile wydolą, ale tylko w jednym sektorze.  Szarlatani zaś pracują tylko prywatnie. 

W tej sytuacji jedynie słuszna reforma ochrony zdrowia wydaje się oczywista. Jak łapiduchy wyjadą za granicę, ich rolę przejmą ci, którzy tradycyjnie ratowali lud przed złem. Posługiwać się będą najwyżej salcesonem. WOŚP nie będzie już do niczego potrzebny.

I zaoszczędzi się mnóstwo pieniędzy.