Na ten moment. To koszmarek, ewoluujący od rusycyzmu na dzień dzisiejszy, przywiezionego niegdyś przez uczestników pociągów przyjaźni. Funkcjonował obok przemycanych z Sojuza złotych pierścieni ze szmaragdami, oszlifowanych w formę, która zaowocowała nazwaniem ich trumniakami. Jedna z form przejściowych to na chwilę obecną, ostatnio przeobrażona w na ten moment.
W czasie komuny posiadacze trumniaka sygnalizowali nim status elity. Wspierał to rzeczony koszmar językowy. Już po upadku komuny kiepsko zorientowani w sytuacji prowincjusze w tamtejszych radach gmin tak formowali swoje wypowiedzi, aby jak najczęściej móc użyć zwrotu na dzień dzisiejszy. To im dawało poczucie przynależności do high life’u i stosowny autorytet. Dopiero potem pojawiły się wspomniane modyfikacje.
Teraz nawet reporterzy telewizyjni nie mogą się od nich wyzwolić. Królują w ich wypowiedziach. Szczególnie zaś je widać w ustach wyelegentowanych reporterek. Przyoblekają je bowiem w bolszewicką rubachę, odbierając ich wypowiedzi wszelką urodę. Ich koledzy dziennikarze również nie są od nich wolni. Tu jednak bardziej rażą statki wojenne. Dawniej każdy chłopak chciał być marynarzem. Teraz już chyba nie. Wszyscy jednak wiedzieli, że wojenny jest okręt. Statek wozi ładunki.
Psychologowie nazywają dysonansem poznawczym zderzenie mitów z rzeczywistością. Ciekawe, że stacje telewizyjne nie przeciwdziałają jego serwowaniu odbiorcom. Może też go nie dostrzegają. Tymczasem przypadek trzydziestomilionowej niegdyś Wenezueli, skąd, wskutek przyjęcia wschodniego pokrewieństwa kulturowego, wyemigrowało 8 milionów mieszkańców, dziewięć zaś milionów pozostaje na granicy ubóstwa, ilustruje efekty tolerowania ruskich wzorców kompetencji.
O tempora, o mores, chciałoby się zakrzyknąć za Cyceronem.
-fere-
OdpowiedzUsuń"Na dzień dzisiejszy" i jego wersje to nie jedyny potworek językowy. Obok niego funkcjonują np. ustawy podejmowane "na sejmie", towar "na sklepie" nie mówiąc o rozmowach prowadzonych "w temacie".
Najbardziej przykre jest to, że popisują się tym bez żenady popularni reporterzy i dziennikarze.
Właśnie. Potworki budują środowiskowy żargon. Zawstydzające jest to, że sięga on też do ruskiej gramatyki i składni. Pocieszające jest to, że najbardziej rażące przykłady ruskiej proweniencji znajdują jednak odpór w szyderczych nazwach, jak wspomniane "trumniaka".
UsuńDzień dobry
OdpowiedzUsuńNie rozpędzał bym się tak z krytyką bo ZNOWU Rada Języka Polskiego wprowadzi nowe zasady zgodnie z którymi określenie "na dzień dzisiejszy" lub "statek wojenny" staną się pełnoprawnymi formami językowymi...
Precedens już jest - patrz: "nie z przymiotnikami"...
-fere-
UsuńBardzo wszyscy się ucieszą kiedy gościnia, chirurżka dokona operacji języka na klinice i tyle w temacie na dzień dzisiejszy. Ha ha ha
Feminatywy weszły do naszego języka tylnymi drzwiami już w latach 20 XX wieku (nauczycielka, oficjalistka) i jest traktowane jako coś zupełnie naturalnego... Pora na chirurżkę, ministrę i ginekolożkę...
UsuńCo do zwrotu "na klinice" to wszystko zależy od dobrego humoru Rady Języka Polskiego. Jak dobrze zjedzą, dobrze się wyśpią to nie takie warianty językowe wprowadzą do powszechnego stosowania :)
Ja jestem zadowolony... Mogę WRESZCIE podpisywać się z dużej litery "Gdańszczanin", mimo, że nie byłem nigdy obywatelem Wolnego Miasta Gdańska (do 31 grudnia byłby to błąd ortograficzny)...
Dzień dobry.
UsuńZmiany w zasadach pisowni stawiają nauczycieli w niezręcznej sytuacji. W gruncie rzeczy powinni teraz cofnąć wszystkie złe oceny, jakie wystawili za nieuznawane już teraz błędy ortograficzne.
Cieszy Twój powrót z wakacji. Tyle się dzieje. Nie tylko w sprawach języka. Gorszy, poza sznytem językowym ze Wschodu jest przywiązanie do ideologii jedynowładztwa...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję.
UsuńPrzywiązanie do jedynowładztwa wynika z trwającym jeszcze przekonaniem, że przedsiębiorca musi pierwszy milion ukraść.
Wielu ludziom jeszcze się wydaje nieprawdopodobne, że wysiłek i przedsiębiorczość mogą zaowocować majątkiem. A wystarczy na początku przekonać do siebie bank, co jednak nie jest łatwe.
Stary
Usuń