Zepsucie pozostaje zepsuciem, nieważne, jak się je przystroi [Oliver Bowden].
Kiedyś, z okazji znaczących jubileuszów państwowych, organizowało się przedstawienia teatralne. Teraz są to zapasy wolnej amerykanki, atoli prezentowanych przy fajerwerkach. Świat się naprawdę stoczył.
Chociaż nie całkiwm może. Tylko jeden zagraniczny prezydent wziął w tym udział.
Tak... kiedyś przedstawienia teatralne, dziś mordobicie w klatkach. Świat się zmienił.
OdpowiedzUsuńTym czasem nasz niepoliczony prezydent publicznie poza granicami "patriotycznie" opluwa polski rząd.
Czekamy na relacje z jubileuszu "reportera" żebraczej telewizji.
-fere-
Miał tam zabiegać o stałą obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Krytykując jej rząd, osłabiał skuteczność własnych wysiłków.
UsuńMoże tak skutkuje oglądanie walk w klatkach?
Czyli; Czarne jest czarne. Niezależnie, jak czarne i białe postrzega kaczor i jego kaczęta...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Niestety.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam również.