Każdy, komu ufamy, na kogo, jak nam się wydaje, możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje. [Lauren Oliver].
Nadal trwają dyskusje i spory o unijny program SAFE. Rządowy plan B spowodował bardzo silną, przeciwną reakcję obozu patriotycznego. Tam się też pojawił alternatywny projekt, oparty o środki, które miał wykreować NBP. Ma on zasadniczą wadę. Nie wiadomo jak owe miliardy mają być kreowane i kiedy. Jedynym faktem, związanym z ową alternatywą, jest zniknięcie z mediów jej pomysłodawcy, Adama Glapińskiego.
Wczoraj gruchnęła wiadomość, że już trzy godziny po rezygnacji Polski z programu SAFE, rozdzwoniły się w Brukseli telefony. Inne państwa unijne zgłaszały chęć przyjęcia 44 miliardów euro, zwolnionych przez prezydenckie weto. Szczęśliwie nie uda się pozbawić Wojska Polskiego dodatkowej broni, wyprodukowanej przez polski przemysł. Umowa naszego rządu z Brukselą, o przyjęciu SAFE, zostanie podpisana po świętach. Jest też konstruktywna reakcja strony rządowej. Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił projekt ustawy, wdrażającej polski SAFE, oparty o środki, deklarowane przez NBP. Nie zawiera on sprzeczności z konstytucją, która wszak stanowi, że zysk banku centralnego należy do budżetu.
Wobec zresztą jego wieloletnich strat wszelkie dochody Banku Narodowego są obecnie nierealne. Skoro jednak prezes NBP twierdzi, że ma pieniądze, wiedząc również, że emisja obligacji by prowadziła do drukowania pustych banknotów, inflacji i utraty korzyści, wskutek spadku wartości złotego, na pewno mówi o sumach wolnych od wspomnianych wyżej zastrzeżeń. Projekt więc szefa MON stanowi sprawdzian intencji i możliwości sprawczych Banku. Wzywając atoli do obniżenia podatku VAT na żywność, drożejącą podobno wskutek wzrostu cen paliw, PiS-owski premier in spe chyba znalazł pretekst do odrzucenia polskiego SAFE.
Ufaj i sprawdzaj, zalecał Lenin. Nikt nie lubi tego drugiego. Kaczyzm zaś zasadza się na tym, że jego zwolennicy mają bezgranicznie ufać partii. Jak nie, to fora ze dwora. Tak to leninizm doznaje klęski z ręki swoich współczesnych admiratorów.