Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 29 kwietnia 2026

Społecznikostwo

 Chwała bohaterom.

Andrzej Poczobut jest wolny. Donald Tusk i Thomas Rose ujawnili, że to dzięki dwuletnim staraniom naszych służb specjalnych, ministerstwom spraw zagranicznych i wewnętrznych, przy wsparciu USA, inspirowanych przez kancelarię prezydenta.

Teraz pan Andrzej się cieszy z wolnością, ale dopytuje, kiedy będzie mógł powrócić na Białoruś.  Bardzo taka postawa przypomina nieustępliwość naszych bohaterów czasu rozbiorów. W ujęciu współczesnych komentatorów byłaby to ofiara, która wprawdzie zaleca potomnym niezłomność, ale we współczesnym świecie jest zbyt wielka. Los Aleksieja Nawalnego jest tu przestrogą. W świecie wszelkich możliwości wypowiadania się nie trzeba aż życia, aby udokumentować potrzebę trwania przy wyznawanych wartościach.

Tak czy owak, mamy dowód na przewagę ducha nad materią. Nic dziwnego, że prezydent zamierza odznaczyć Andrzeja Poczobuta orderem Orła Białego.

wtorek, 28 kwietnia 2026

Obroty

 Ciemny lud też to kupi?

Zamach na Donalda Trumpa miałby wszelkie cechy farsy, gdyby nie kontuzja odniesiona przez jednego funkcjonariuszy. Terrorysta strzelał w sąsiednim pomieszczeniu, ochrona wcisnęła chronionego pod stół, wszystko rozegrało się w sali balowej i poczekalni. Całość znakomicie ilustruje upadek autorytetu największego mocarstwa świata. Zwłaszcza że media podejrzewają w tym inscenizację. Mówią, że za słowackim przykładem, dzięki któremu Robert Fico zdobył przewagę w wyborach. 

U nas Prezes już dokonał tego, nad czym Donald Trump dopiero pracuje. Jego partia się praktycznie rozpadła, chociaż robi dobrą minę do złej gry. Pierwej dokumentowało to zdjęcie Prezesa, Mateusza Morawieckiego i Adama Bielana uśmiechniętych, pełnych zgody. Potem je poprawiono i zamiast mediatora sporu między dwoma pierwszymi politykami znalazł się na nim Przemysław Czarnek. Obficie zastawiony stół w tle pozostał nienaruszony. Widać, że przyszły rzekomo premier nie daje wiary obietnicy ewentualnego otrzymania takiej godności i jest mu mruczno.

Świat alternatywny zawsze ma tę samą cechę. Wszystko jest tam na odwrót. Niezależnie od tego po której stronie oceanu. Tylko dekoracje pozostają realne.


poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Mezalians

 Jaki pan, taki kram [staropolskie].

Od końca 2025 roku Andrzej Duda jest członkiem rady nadzorczej firmy ZEN.COM, zarejestrowanej na Litwie i działającej w całej Unii. Umożliwia ona też zakup kryptowalut i obsługuje płatności dla zagranicznych serwisów hazardowych, zakazanych przez nasze Ministerstwo Finansów. Rzeczona firma była w 2023 roku ukarana przez Bank Litwy za uchybienia w procedurach przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. 

Były prezydent wyjaśnia, że nadzoruje tam bezpieczeństwo i transparentność działalności. Rzecz budzi w Polsce kontrowersje, bowiem ZEN.COM może odnieść korzyści z liberalizacji naszych przepisów o płatnościach cyfrowych. Poza tym powiązanie naszego byłego prezydenta ze spółką o złej reputacji stawia w wątpliwość etykę naszych elit politycznych.

Wizerunek zaś Polski jest szczególnie teraz ważny, kiedy nasza polityka dąży do wzmożenia unijnego przeciwdziałania rosyjskim usiłowaniom rozbicia integralności Unii Europejskiej.

niedziela, 26 kwietnia 2026

Truizm

 Biednyś, boś głupi [ludowe].

Kaczysta w Śniadaniu Radia Zet wyjaśnił pogląd swojej formacji na Unię Europejską. Ma się ona koncentrować na sprawach gospodarczych, a nie urządzać życia obywatelom suwerennych państw.

Dobrobyt zaś jest funkcją zadowolenia z życia. Ono jednak wymaga przestrzegania zasad, które już dawno poznano na Zachodzie. Przede wszystkim jest to wolność od wszelkich przesądów, poszanowanie praw człowieka, przepisów prawa uchwalonego przez parlament, ograniczenie się do korzystania z odnawialnych zasobów.

Jeżeli się tego nie uznaje, ma się tylko łaskę rządzących jako nadzieję na lepszy byt. Pokora i bezsilność wobec aferzystów u władzy oznacza ubóstwo państwa. Przykładem tego są orbanowskie Węgry.

Jeżeli to nic kaczystom nie mówi, pozostaną jacy są. Na ochotnika. Każdy bowiem jest kowalem swego losu.


sobota, 25 kwietnia 2026

Przywiązanie

 Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu [ludowe].

Utwierdza się pogląd, że Sławomir Cenckiewicz padł ofiarą własnej niezależności. Jako taki nie miał w otoczeniu przyjaciół i jako idealna ofiara zmowy padł ofiarą pałacowych intryg. 

Sławomir Cenckiewicz dążył podobno do odtajnienia aneksu do raportu z likwidacji WSI. Tam zaś – jak mówił  Lech Kaczyński – są fakty pomieszane z interpretacjami. Natężenie jednak oskarżeń wobec obozu obecnej władzy, zawarte w rzeczonych interpretacjach, może być potężne. Podobnie jak uderzenie w służby specjalne. Gdy ów dokument z prośbą o opinię skierowano do marszałków Sejmu i Senatu – najwyraźniej, aby zapobiec jego ujawnieniu – rozgoryczony Sławomir Cenckiewicz mógł ustąpić.

To są oczywiście domysły, ale to oczywiste, że ktoś niezależny zawsze jest pozbawiony popleczników i najczęściej pada ofiarą intryg. Polityka zaś jest ich pełna. Tam bowiem wszystko zależy od popularności. Elektorat zaś niejednokrotnie już ujawnił, że nie jest zbyt krytyczny.

Ktoś zatem, kto działa w zespole, nie może być bezwzględnie przywiązany do własnych poglądów, nawet gdy mu się wydają słuszne. O tym bowiem, co takie jest, rozstrzyga główny strateg. Szczególnie kiedy kieruje się tym, co ciemny lud kupi. 


piątek, 24 kwietnia 2026

Zaskoczenie

   – Jest ono maską umysłu, gdy ten jest zamknięty – Bernard Beckett o zaskoczeniu.

Sławomir Cenckiewicz ustąpił, bo jego zdaniem Donald Tusk nie uznaje wyroku sądowego, który nie stwierdził podstaw do odebrania mu dostępu do tajemnicy państwowej. Według rzecznika służb specjalnych, wydających certyfikaty dostępu do informacji zastrzeżonych, sąd w uzasadnieniu stwierdził, że należy powtórzyć procedurę sprawdzenia zdolności szefa BBN do zachowania otrzymanych informacji w tajemnicy.

Nie wiadomo, co spowodowało takie posunięcie byłego już szefa BBN, ale na pewno prezydencki obóz doznał dzisiaj wizerunkowej porażki. Mówi się w tym kontekście, że chodzi o przykrycie burzy medialnej, powstałej wokół Zondacrypto. Równolegle rzecznik prezydenta ujawnił, że BBN przystąpił do odtajnienia aneksu do protokołu likwidacji WSI. Nie chciał tego nawet Lech Kaczyński.

Ponieważ następcą Sławomira Cenckiewicza ma być generał, który ściśle współpracował z Antonim Macierewiczem, według niektórych komentujących decyzja o ujawnieniu aneksu mogłaby być powodem do kontrowersyjnej rezygnacji. Rzecznik prezydenta stwierdził mimo wszystko, że szef BBN ustąpił dla wyrażenia protestu wobec złego traktowania go przez rząd.

Media więc rzeczywiście dostały kolejny temat do rozważań. Wydaje się atoli, że odsuwając szefa BBN dużą by poniesiono ofiarę dla przykrycia losu inwestorów Zondacrypto. Widocznie jest ona postrzegana jako bardzo groźna.

czwartek, 23 kwietnia 2026

Piramidalne

 Po grubej pomyłce cienko się przędzie [Internet].

Afera ZondaCrypto przybrała dla kaczyzmu obrót najgorszy z możliwych. Uderzyła w olimpijczyków. Oni mieli otrzymać premie, należne medalistom olimpijskim, ufundowane przez ZondaCrypto. Dotąd nie dostali tokenów, które by mogli wymienić na złotówki. Ostateczny termin upływa z końcem kwietnia. Jest więc jeszcze tydzień z górą. Na tym szef PKOl opiera swoje przekonanie, że na razie nie ma podstaw do wypowiedzenia rzeczonej spółce umowy sponsorskiej. 

Prokuratura wszczęła więc postępowanie, sygnalizując możliwość podobnego poszkodowania kilkudziesięciu tysięcy ludzi, którzy ulokowali swój kapitał w ZondaCrypto. Kaczyści państwu polskiemu przypisują winę za ich straty. Obrót bowiem kryptowalutami nie jest objęty polskimi regulacjami. Inwestorzy, poszkodowani upadłością giełdy, obracającą ich kapitałem, nie mogą też liczyć na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który w wypadku plajty ratuje depozytariuszy. Wcześniej jednak zarządza i nadzoruje restrukturyzację zrzeszonej w nim instytucji, zapobiegając tak bankructwu.

Ustawy o polskich przepisach regulacyjnych dwukrotnie zawetował prezydent, uznając je za przeregulowane. Jesteśmy więc jedynym państwem w Europie, które nie kontroluje rynku kryptowalut. Wskutek tego nasi depozytariusze w nie kapitału mają podstawy do obaw, że nie mogą liczyć nie tylko na tantiemy z zysków, ale też na zwrot depozytów. 

Kiedy w takiej sytuacji by byli tylko anonimowi obywatele, ich nieszczęście by miało niewielki oddźwięk. Kiedy to jednak są sportowcy, olimpijczycy, medaliści sprawa może się skończyć ostracyzmem dla wszystkich osób, promujących lub jakoś tam profitujących z działalności ZondaCrypto. Trudno im zazdrościć sławy, jaką pozyskali w taki sposób.

Będą więc na pewno skutki polityczne. Nie przypadkiem więc kaczyści już wołają, że to nie oni glosowali przeciwko odrzuceniu prezydenckiego weto. Znowu się pogrążyli w alternatywnej rzeczywistości, ale teraz niewielu znajdą naiwnych.

środa, 22 kwietnia 2026

Rozczarowanie

 Rozczarowanie jest żalem za utraconym szczęściem [Max Scheler].

Kongres dostał wniosek o impeachment dla Donalda Trumpa. Zawiera on trzynaście artykułów. Dotyczą nielegalnej wojny w Iranie, uzurpowania sobie uprawnień budżetowych Kongresu, wykorzystania wojska do zadań policji. Najbardziej żenujący jest zawarty w nich zarzut ferowania ułaskawień w zamian za osobiste korzyści.

Procedura odsunięcia Donalda Trumpa od władzy może potrwać, ale, jeżeli działa on logicznie, na pewno od razu przyniesie skutek w poczynaniach prezydenta USA. Przede wszystkim zmaleje, jeżeli nie zaniknie wsparcie dla antyeuropejskich prądów politycznych. Wszak antagonizowanie Europy i wchodzenie w alians z Rosją na pewno nie leży w interesie Stanów.

Poza tym ustaną lub będą ograniczone interwencje wojskowe w państwach niedemokratycznych, ale jednak suwerennych. Może z wyjątkiem Iranu, gdzie jednak próbowano wytworzyć broń jądrową i wspierano Hamas oraz Hezbollah.

Najbardziej jednak chyba ucierpi nacjonalistyczna prawica w Europie. Wydaje się, że właśnie traci karty, czyli to, co u Trumpa najważniejsze. Niebawem więc kaczyści będą solennie zapewniali, że to nie oni w Sejmie skandowali Donald Trump. On zaś już wcześniej przestał ich znać. Tam się przeto niewiele zmieni. Miał ich za nic i ma.

Wszystko to nastąpi szybko, jeżeli Donald Trump działa logicznie. Jeżeli nie, zostanie odsunięty od urzędu i wyjdzie na to samo. Tylko nieco później.

wtorek, 21 kwietnia 2026

Natężenie

 Lepiej zaliczać się do niektórych niż do wszystkich [Sapkowski].

Wczoraj był Dzień Przyjaźni Polsko-Francuskiej. Prezydent Emmanuel Marcron odwiedził Gdańsk, gdzie przyjął go Donald Tusk. Będziemy z Francją współpracować w kosmosie, cywilnej energetyce jądrowej, cyberbezpieczeństwie, jak mówili obaj politycy na wspólnym briefingu. Omówili też zagadnienia związane ze wsparciem Ukrainy. 

Również wczoraj spotkał się prezes PiS ze swoim wiceprezesem. Pierwszy ma drugiemu za złe, że wbrew ostrzeżeniom organizuje stowarzyszenie Rozwój Plus. Posądzani o rozłam członkowie tej organizacji zapewniają, że nie chcą osłabiać partii, ale ją wzmocnią, tworząc podmiot, jaki przecież wielokrotnie tworzyli ziobryści. Według sondażu stowarzyszenie Morawieckiego osiągnęłoby 5,1% poparcia, gdyby wystąpiło w wyborach jako partia. Pogodzili się jednak obaj panowie przy mediacji Adama Bielana.

Członkowie rady nadzorczej ZondaCrypto zrezygnowali ze stanowisk. Twierdzą, że nie wiedzieli nic o postępowaniu swego zarządu. Tymczasem prokuratura doszukuje się kolejnych sum, obciążających konto inkryminowanej spółki. Kaczyści rozdzierają szaty, bo ich zdaniem rząd dotąd nie przedstawił ustawy, regulującej rynek kryptowalut, która by nie była przeregulowana. Dwie dotychczasowe prezydent zawetował. 

Ciekawie się tydzień rozpoczął, a dopiero wtorek. Nie wszyscy muszą się ze wszystkim zgadzać. Problemy same gromadzą osoby i podmioty prawne, zainteresowane ich rozwiązaniem. Natężenie ich aktywności i jej kierunek za lub przeciw są podstawą do oceny ich zaangażowania. My też tu mamy kompetencje. 

Jedni zajmują się panstwem, drudzy sobą. Na tym zasadza się wolność. I odpowiedzialność oczywiście.

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Ujawnienie

 Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono [Szymborska].

W ostatnim tygodniu scena polityczna zróżnicowała się inaczej. Donald Tusk ujawniał swoje przekonanie, że Zonda Crypto jest powiązana z rosyjską mafią i finansowała prawicę. Jarosław Kaczyński utyskiwał na nielojalność harcerzy i wzywał do wpłat na partię. Widać charakterystyczną różnicę. KO zwalcza zewnętrznych przeciwników, PiS wewnętrznych. Prezes ma chyba więcej powodów do obaw przed niesfornymi nagle podwładnymi, niż przed konkurentami.

Nic dziwnego, że poparcie dla kaczystów znowu spadło poniżej 20%. Winny ma być Mateusz Morawiecki, który zakłada stowarzyszenie Rozwój Plus, werbuje do niego kaczystów, preześne groźby, o odmowie udostępnienia plusowiczom list wyborczych, uznaje za element negocjacji, a w ogóle jest przybyszem z PO, obcym.

Gdyby PiS prowadził świecką politykę, która nie wzoruje się na zasadach marksizmu-leninizmu, może by miał mniej takich kłopotów. Komuniści bowiem przegrali i przeobrazili się w tradycyjną dyktaturę, a my nie jesteśmy kulturowymi krewniakami Wschodu.

niedziela, 19 kwietnia 2026

Rozdrożni

 Albośmy to jacy tacy… [Łukasz Gołębiowski].

Mateusz Morawiecki nie dostrzega niczego dziwnego w tym, że zakłada stowarzyszenie. Wszak w nazwie ma ono magiczne słowo plus. Trudno więc przypuszczać, że nie dojdzie do porozumienia z Prezesem, który przestrzegał harcerzy przed wstępowaniem do Rozwoju Plus. Atoli były premier nie zgodził się na wystąpienie przed kamerami obok Przemysława Czarnka. Prezes więc oświadczył, że przynależność do stowarzyszenia jest niezgodne ze statutem Prawa i Sprawiedliwości i dla ludzi, którzy by się w nie angażowali, nie będzie miejsca na listach wyborczych PiS.

Tymczasem poparcie Prawa i Sprawiedliwości już drugi raz spadło poniżej dwudziestu procent. Trwanie więc w rozpadającym się ugrupowaniu grozi pozostaniem na lodzie. Najwyraźniej więc problemem dla Mateusza Morawieckiego jest sposób odejścia z PiS. Nie chciałby opuszczać partii z opinią kogoś, kto rozbił obóz patriotyczny. Prowokuje więc Prezesa, aby ten go z partii wyświecił i zapewnia o swojej lojalności. Jako wyrzucony będzie mógł głosić swoją krzywdę i obronić zasługi, jakie poniósł dla zwalczania dominacji Donalda Tuska. 

Te zaś też są kontrowersyjne. Zbigniew Ziobro sugerował, że ówczesny wiceprezes PiS jest miękiszonem, kiedy jako premier godził się w Brukseli na rozwiązania, które PiS teraz ostro kontestuje. Solidarna Polska zresztą zakładała różne stowarzyszenia, które Prezesowi wtedy nie przeszkadzały. Teraz więc widać, że Mateusz Morawiecki jest w PiSie poddawany mobbingowi i niebawem się ziści jego dążenie, aby wraz ze stowarzyszeniem znaleźć się poza PiSem. 

Ma jeszcze rok, aby dostarczyć znaczącej liczby głosów wybranej przez siebie partii. Może to będzie PSL albo Polska 2050? Wszak politycy, przystępujący do Rozwoju Plus, głoszą motywacje podobne do apeli Szymona Hołowni, promującego kiedyś trzecią drogę.  

Dla formacji schodzącej ze sceny politycznej członkowie dodatniego rozwoju mają oczywisty potencjał.

sobota, 18 kwietnia 2026

Kryptoracje

 Wszystkie religie są prawdziwe dla ludzi, którzy w nie wierzą, fałszywe dla tych, którzy w nie nie wierzą, a hipokrytyczne dla tych, którzy ją wyznają [Thomas Jefferson].

Sejm głosami prawicy podtrzymał prezydenckie weto dla ustawy o kontroli rynku kryptowalut. Przed tym wystąpili przedstawiciele klubów poselskich.

Donald Tusk, optując za odrzuceniem weta, ujawnił, że promocja polityków PiS i wypłaty pieniędzy na ich potrzeby, świadczone przez Zonda Crypto, są niestosowne. Ponadto jego zdaniem wiele wskazuje na to, że korzenie tej firmy tkwią w rosyjskiej mafii i kremlowskich służbach. Upór więc prezydenta, który kolejny raz kwestionuje konieczność kontroli rynku kryptowalut nie ma uzasadnienia. Obecnie firmą Zonda Crypto zajmuje się prokuratura, bo jej nadużycia mogą dotyczyć trzydziestu tysięcy ludzi.

Nie bardzo dobierając słowa Prezes zauważył, że Donald Tusk jest zaprogramowany do agresji, dowodzi formacją znajdującą się kulturowo o kilka półek niżej od PiS, a proponowana ustawa o kryptowalutach jest korzystna dla Zonda Crypto. W ogóle uważa, że kryptowaluty powinny być zakazane. Mamy więc jak zwykle czystą prawdę z ust Prezesa, atoli tylko, jeżeli odwróci się znaczenia użytych tam przymiotników. Mimo to zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Mariusz Błaszczak wstrzymali się od głosu nad odrzuceniem prezydenckiego weta.

Mamy więc typową dla ostatnich dni niestabilność merytoryczną kaczystów. Temu towarzyszy nieustająca agresja i namiętnie wypowiadane nieprawdy przez ich głosicieli. Pierwsze jest spowodowane zaskoczeniem, z powodu spadającego poparcia PiS, drugie wynika chyba z kulturowego pokrewieństwa ze Wschodem, gdzie nie tylko słowna agresja jest na porządku dziennym.

Ideologie zbyt często zawodzą, aby były traktowane poważnie.

piątek, 17 kwietnia 2026

Bajeranci

 Komedia to tragedia, która przytrafia się innym [Angela Carter].

Prezes prosi o wpłaty na konto PiS. Na ten czas chyba zawiesił ataki na stowarzyszenie, zorganizowane przez Mateusza Morawieckiego, którego członkowie mają być pozbawieni prawa do kandydowania w najbliższych wyborach z kaczystowskich list. Na wczorajszej konferencji prasowej były premier i obecnie potencjalny banita pojawił się w niedalekim odstępie od Jarosława Kaczyńskiego. Według szyfru, stosowanego w odniesieniu do Sowietów na Placu Czerwonym, nie jest źle. Poseł Kmita w odniesieniu do harcerzy mówi atoli o normalsach w kaczyzmie. Fatalnie rzutuje to na maślarzy, uchodzących za ich przeciwieństwo.

Według wewnętrznego zobowiązania europosłowie PiS mają wpłacać na potrzeby partii pięć tysięcy złotych miesięcznie. Jeden tysiąc mają płacić posłowie do Sejmu i senatorowie. PiS bowiem w wyniku decyzji PKW stracił budżetową subwencję o wysokości 46 milionów złotych, a niebawem rozpocznie się kampania wyborcza. Zobowiązani do świadczenia wywiązują się z tego słabo. W bieżącym roku odnotowano zaledwie 13 wpłat na łączną kwotę 87,5 tys. złotych.

Jest gorzej. Podczas transmisji konferencji prasowej, na której Prezes wzywał do wpłat na PiS, TV Republika wyświetliła kod QR, prowadzący do zbiórki na jej potrzeby, nie na kaczystów. Wszystko razem lepiej od sondaży ilustruje przyszłość partii, rozrywanej  sprzecznościami. Jej zaś sytuację międzynarodową najlepiej ilustruje postawa USA. Ambasador Stanów, Thomas Rose wykluczył możliwość udzielenia azylu Zbigniewowi Ziobrze. W tej sytuacji komentatorzy twierdzą, że pozostało mu szukać schronienia a Ameryce Południowej.

Zestawienie tych informacji kiepsko rokuje na przyszłość kaczyzmu. Tak kończy populizm, bez współczucia tych, których zawiódł.

czwartek, 16 kwietnia 2026

Zwarcie

Łuk nie może być ciągle napięty [Miguel Cervantes].

Zbigniew Ziobro ma stanąć przed Trybunałem Stanu. Złożony wczoraj wniosek ma 250 stron, opisujących 51 zarzutów, 117 dowodów i propozycję przesłuchania 68 świadków.

Mamy tam delikty konstytucyjne, czyli przekroczenie uprawnień, naruszenie niezależności sądownictwa  i  zasad legalności. Są także zarzuty popełnienia przestępstw pospolitych w wyniku nieprawidłowego zarządzania Funduszem Sprawiedliwości. Aby wniosek został przyjęty, musi za nim zagłosować ⅗ posłów, czyli 276. Koalicja rządząca ma ich 240. Musi więc pozyskać jeszcze co najmniej 36. Przecież znowu ktoś może być niedysponowany. Bardzo więc ciekawy jest wynik głosowania.

Media się rozpisują o  wzajemnej wrogości harcerzy i maślarzy w łonie PiS. Ci pierwsi założyli stowarzyszenie wbrew ostrzeżeniu Prezesa, że jego członków nie wpuści na listy wyborcze PiS. W dodatku teraz TK – na prezesowy wniosek, wszak nic się tam bez niego nie dzieje – ma zbadać konstytucyjność neo-KRS-u, uformowanego przez... PiS. Sam zatem Prezes rozwala swoją partię i trudno mu będzie wymusić dyscyplinę głosowania. Poza tym Konfederacja nie pała miłością do kaczystów. Za koalicją zaś mogą się opowiedzieć marksiści z Razem i wolni strzelcy. 

W sumie więc mamy ciekawą rozgrywkę polityczną przed sobą i to niezależnie od tego, że Ziobro raczej na pewno będzie rozprawie kibicował z jakiegoś egzotycznego azylu. Tak więc czy owak, mamy ciekawe czasy, chociaż stale je modyfikują nowe sensacje.

 

środa, 15 kwietnia 2026

Obłuda

 Hipokryzja to udawanie tego, kim się nie jest, w nadziei, że inni uwierzą w to, co się pokazuje [Edgar Allan Poe]. 

Chiński tankowiec przepłynął Cieśninę Ormuz, tym razem zablokowaną przez USA. Cowboye nie odważyli się go zaczepić.

Donald Trump opublikował bluźnierczą ilustrację, naśladującą religijny obraz. Jezus ma tam oblicze prezydenta USA. Nasi admiratorzy MAGA nie odważyli się na słowa krytyki.  

Prezes, za ruskimi fejkami, posądził Petera Magyara, że ugotował psa. Mariusz Gosek, pytany o ocenę jego wypowiedzi, oświadczył, że Jarosław Kaczyński wie, co mówi i się nie myli. 

Donald Trump więc tym bardziej jest nieomylny. Zwłaszcza kiedy stwierdził, że nie zna Viktora Orbana i nigdy go nie popierał.

Taka gmina.


wtorek, 14 kwietnia 2026

Upór

 Każdemu człowiekowi jest dany klucz do raju. Tym samym kluczem otwiera się bramy piekieł [Richard P. Feynman].

Marine le Pen uważa, że zadowolenie Komisji Europejskiej z wyniku wyborów na Węgrzech, powinno wzbudzić niepokój Węgrów. To oczywiste. Wszak stracili okazję do nazywania ich użytecznymi idiotami. Na ochotnika, co się francuskiej ekstremistce może wydawać niesłychane.

Zbigniew Ziobro bardzo źle ocenił węgierską zmianę rządu. Jego zdaniem doszła ona do skutku dzięki zabiegom Unii Europejskiej, której szefowa stwierdza, że Węgry właśnie powróciły do Europy. Zdaniem naszego byłego ministra sprawiedliwości Ursula von der Leyen miała atakować Viktora Orbana przy pomocy Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego. Wspólnie bowiem chcą wprowadzić mechanizm, który uderzy w Polskę trzykrotnie mocniej od SAFE, z którym kaczyści walczyli, aby nie wszedł w życie. Zdaniem prawdziwych patriotów jego rezultatem ma być podporządkowanie państw Europy Berlinowi.

Tak właśnie skutkuje opętanie ideologią, o którym mówi anty-PiS. Absurdem. Mamy więc to, co różni obie strony politycznego sporu w Polsce. Jedni zajmują się rozwiązywaniem problemów, drudzy ich wymyślaniem.

Jakoś do kaczystów nie przemawia klęska ich ideologii w Budapeszcie. 


poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Zwrot

 Polak, Węgier dwa bratanki i od szabli i od szklanki.

Węgry stają w obliczu zmian. Co by się stało, gdyby tamtejsi wyborcy odrzucili nadarzającą się sposobność i znowu wybrali Viktora Orbana? Artykuł 7 Traktatu o Unii Europejskiej zostałby tam wdrożony w całości, pozostające pod wpływem Rosji państwo byłoby pozbawione prawa głosu, czyli możliwości blokowania Unii, jego obywatele doświadczyliby jeszcze większej drożyzny, bezrobocia, stagnacji. 

PiS by i tak stracił kolejnych wyborców, kiedy by u nas wzrosła świadomość skutków polityki Viktora Orbana. Teraz, w nowej tam sytuacji politycznej, problemy nowego rządu Węgier tym bardziej staną się przedmiotem rozważań także naszych mediów.

Aby zapobiec propagandowym skutkom węgierskiej zmiany, Prezes musi nasilić swoją narrację smoleńską. Nie ma bowiem innych argumentów. Zniechęci tak kolejnych zwolenników. Poparcie polskiej dziwnej prawicy spadnie, a w konsekwencji obecna koalicja wygra najbliższe wybory i pozostaniemy w Europie.

Nadal więc pozostaje aktualne przysłowie o braterstwie Węgrów.


niedziela, 12 kwietnia 2026

Odtrącenie

 Jeśli nie starasz się przełamywać barier, to one niebawem przyprą cię do muru [Robin Williams].

Piątka Putina w odniesieniu do Polski, wymieniona przez Donalda Tuska: atak na Unię Europejską, szczucie przeciwko Ukrainie, konflikt z Niemcami, blokowanie środków na zbrojenia, atak na demokratyczne instytucje państwa. 

Dziwnie to zbieżne z tradycyjnymi poczynaniami Moskwy, inspirującymi uznanych już przez historię zdrajców Polski. Wszak konfederacja targowicka na podobnych właśnie zasadach – z wyjątkiem stosunku do Ukrainy, która była wtedy Rusią, zawłaszczoną przez polskie królewięta – sprowadziła na nas ostateczny rozbiór, szermując najbardziej patriotycznym manifestem w naszych dziejach. 

Wtedy też powodem ataku była Konstytucja, która demolowała poddaństwo, czyniąc chłopów obywatelami. Jej bowiem twórcy wzięli przykład z Rewolucji Francuskiej, która obalała boski rzekomo porządek świata, który utrzymywał w Polsce organiczną słabość. Skutkiem Rewolucji jest teraz nowoczesność i pomyślność Zachodu, odróżniające go od zniewolonego i zacofanego Wschodu.

Antyokcydentalizm ma u nas dość dziwną postać. Nasi eurosceptycy bowiem celują w nadawaniu swoim potomkom zachodnich imion. Królują tam Andżeliki, Brajanowie i cały szereg innych naśladowców postaci ze szmirowatych, zachodnich seriali. Nie przeszkadza im komizm zderzenia tego ze słowiańskimi nazwiskami. Tym się różnią od miłośników staropolskich nawet imion, popularniejszych wśród zwolenników Zachodu.

Zaiste, dziwnym jesteśmy narodem. I dziwnie przełamujemy swoje bariery.


sobota, 11 kwietnia 2026

Antypostęp

 Trwa odwieczne u nas zmaganie zwolenników Zachodu z kulturowymi krewniakami Wschodu.

Prezes TK uznał, że składając ślubowanie w Sejmie, ustanowieni ostatnio sędziowie Trybunału, wybrali najgorszą decyzję z możliwych. Nowo wybrani i zaprzysiężeni sędziowie zostali jednak wpuszczeni do TK. Czworo z nich nie zostało atoli dopuszczonych do normalnych czynności. Według więc Rafała Wojdy sprawia to wrażenie, że szef TK albo nie zna konstytucji, albo stosuje ją instrumentalnie na korzyść PiS. Aprobata zaś prezydenta, w sprawie niedopuszczenia do czynności czterech sędziów, od których wcześniej bezpośrednio nie odebrał przyrzeczenia, sugerują uzurpowanie sobie kompetencji Sejmu.

Wczoraj obchodzono szesnastą rocznicę – nie miesięcznicę – katastrofy smoleńskiej. Miesięcznica była 192. W jej obchodach wziął więc udział prezydent i przedstawiciele rządu. Uroczystości celebrowano przed Pałacem Prezydenckim, na Placu Piłsudskiego i na Powązkach. Tam już bez prezydenta. – Z tego miejsca chcę wezwać wszystkich, żeby mówili prawdę i mówili o zamachu smoleńskim – oświadczył Prezes. Wszystko przebiegało zgodnie z tradycyjnym rytuałem, z protestami przeciwników teorii zamachu włącznie.

Oba zaś zdarzenia mają wspólną cechę. Ich ocena dokładnie dzieli scenę polityczną. Jedni są przekonani, że ostatnio wybrani sędziowie do TK są ustanowieni zgodnie z prawem, a katastrofę spowodowała przemożna chęć lądowania w niesprzyjających warunkach. Ich przeciwnicy zaś są przekonani, że zarówno pośrednie zaprzysiężenie sędziów, jak i katastrofa jest dziełem spisku antypisowców i ich moskiewskich pomocników.

Normalka zatem i nuda.

piątek, 10 kwietnia 2026

Przyrzeczenia

 Znowu jesteśmy prekursorami.

Jak za profesorem Krzysztofem Jasiewiczem mówi dr hab. Karolina Wigura, Polacy zawsze muszą być w czymś najlepsi lub najgorsi w świecie. Najlepsi jesteśmy w organizacji podziemnego świata, w transformowaniu ustroju i z drugiej strony w budowie narodowego populizmu. Zdaniem zaś profesora Normana Daviesa Polacy są najgorsi w informowaniu świata o swojej historii. Chętnie też przesadzają w określaniu się najlepszymi lub najgorszymi. 

Wczorajsze ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego również się zapisze w tej kategorii. Prezydent, który według Konstytucji powinien być obecny, nie pojawił się na ceremonii. Ba, przyjął już wcześniej ślubowanie od dwóch sędziów, a teraz ciągle rozpatruje możliwość przyjęcia go od czterech pozostałych osób, wybranych przez Sejm, ale podobno zgłoszonych przez KO. 

Prezes orzekł, że takie ślubowanie to kabaret, a nawet groteska. Mariusz Błaszczak ma odmienne zdanie, zapowiedział więc, że zawiadamia prokuraturę o przestępstwie, według niego popełnionym przez uczestników przyrzeczenia. Bogdan Święczkowski pogratulował wyboru wszystkim wybranym przez Sejm sędziom, ale uznał tylko dwóch za członków TK.

Tymczasem nawet Andrzej Duda orzekł, że prezydent powinien zaprzysiąc wszystkich nowo wybranych sędziów. Prezydent Nawrocki zaś milczy w tej sprawie, a wyraziciele kaczyzmu utrzymują, że złożenie przyrzeczenia w takiej formie, jaką przyjęto wczoraj, jest równoznaczne z ich rezygnacją z urzędu sędziego TK. Ich przeciwnicy utrzymują więc, że można to twierdzenie odwrócić i odmowę przyjęcia ślubowania przez prezydenta będzie można potraktować jako jego rezygnację z urzędu.

Teraz więc świat się dowie o konstytucyjnym precedensie, który się pojawił w Polsce. Znowu jesteśmy pierwsi w świecie. I nikt nam tego nie odbierze.


czwartek, 9 kwietnia 2026

Sportsmenia

 Sport dla wybranych

Zawieszenie broni w Iranie oraz odblokowanie Cieśniny Ormuz spowodowało nie tylko spadek cen ropy, ale i ujawnienie prezesa naszego NBP. Zniknął on niedawno, kiedy był pytany o sposób, w jaki będzie kreował zyski swego banku. Teraz się ujawnił i już w piątek może powie, jak Polacy mogą sobie indywidualnie kreować zyski. Odpowiadałoby to programowi partii Wszystko dla Wszystkich, prześmiewczo promowanej przez Naczelnych, w swoim podcaście na Youtube. 

Amerykanie płacą codziennie 570–795 mln dolarów za wojnę w Iranie. Nic dziwnego, że zawieszenie tam broni zostało przez Donalda Trumpa radośnie ogłoszone za początek ery dobrobytu, którego Persowie doznają w takim samym stopniu, w jakim się pod jego rządami pławią Amerykanie. Najwyraźniej tam też doświadczą możliwości partii Wszystko dla Wszystkich. Tylko że u siebie z całym dobrodziejstwem inwentarza. Najpierw bomby, potem dobrobyt.

Szczęśliwie nie rzucaliśmy bomb na nieszczęsnych cywilów irańskich, ale w rozmachu populizmu nie ustępujemy Ameryce bynajmniej. W innych konkurencjach nie mamy takich sukcesów, ale w tej…


środa, 8 kwietnia 2026

Spuścizna

 Kuszenie chłopskiego rozumu.

Prezydent zażądał od Donalda Tuska, aby on natychmiast zaskarżył umowę z państwami Mercosur do TSUE. – Sytuacja polskiej wsi nie jest łatwa. Z jednej strony — ciężka praca, tradycja, odpowiedzialność za ziemię przekazywaną przecież z pokolenia na pokolenie. Z drugiej strony — umowa z państwami Mercosur, rosnące koszty produkcji, drogie paliwo i nawozy, niepewność rynków, napór taniego importu i coraz częstsze konflikty, które odbierają spokój pracy. I właśnie dlatego, w tym trudnym czasie, podjąłem dwie ważne inicjatywy dla polskiej wsi – powiedział prezydent w specjalnym oświadczeniu. 

Jedną z tych inicjatyw stanowi propozycja prawnej ochrony produkcji rolnej. Jeżeli jest zgodna z prawem, nie może być uznawana za uciążliwą. Druga zaś proponowana ustawa ma notarialnie zagwarantować, że osoby kupujące nieruchomość na wsi przyjmują do wiadomości, że w ich sąsiedztwie może być prowadzona uciążliwa, ale w pełni legalna działalność rolnicza.

Umowę z państwami Mercosur bardzo usilnie wspierali polscy premierzy, Beata Szydło i Mateusz Morawiecki. Polska chce zawarcia umowy o wolnym handlu między Unią Europejską, a Wspólnym Rynkiem Południa (Mercosur). Powinno to przyczynić się do większej otwartości naszych rynków i zwiększenia wolumenu wymiany handlowej" — mówił 10 maja 2019 r. Jacek Czaputowicz podczas wizyty w Brazylii. 

Kiedy atoli umowa była już gotowa do podpisu, komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski, desygnowany do KE przez PiS, zamroził jej podpisanie. Nie było w niej bowiem zawartych lustrzanych warunków produkcji rolnej, które obowiązują w Unii. Polski komisarz nie podjął jednak innych kroków, zmierzających do naprawy porozumienia. W konsekwencji umowa została podpisana. Nie jest jeszcze ratyfikowana. – My nie mamy w tej chwili mniejszości blokującej. W tej chwili Polska i Francja są krajami, które mówią twarde "nie" – mówi Donald Tusk o inkryminowanym dokumencie.

Mamy więc oczywistą konieczność naprawy błędów poprzedniej ekipy rządzącej. Tym razem po stronie rządowej stanął też Karol Nawrocki. Koniecznie bowiem trzeba podjąć kroki prawne przeciwko zagrożeniom, od których może ucierpieć każdy Polak. Co zaś do uciążliwości, wywoływanych przez zgodną z prawem produkcję rolną, to oczywiście mamy wydumany problem. Wszak prawo chroni obywatela. Prezydent utrzymuje, że między innymi dlatego blokuje nowe ustawy.

Wszystko bowiem ma poprawić wizerunek kaczyzmu w oczach wsi. Wątpliwe, czy się to uda tym razem.


wtorek, 7 kwietnia 2026

Zalew

 Prezes rządził partią zapewniając sobie spokój poprzez zapewnienie równowagi emocji. Utrzymywał je na podobnym poziomie, poprzez inspirowanie słabnących polityków do silniejszych wystąpień i konsekwentne eliminowanie wyrywnych.

Przykładem jest tu Beata Szydło, która swoją hojnością dla wybranych współpracowników sprowadziła na partię kłopoty. Prezes zalecił jej wówczas pokazanie pazurków. Odebrał jej urząd premiera, kiedy poszła za jego radą, oświadczając, że to im się po prostu należało. Dała bowiem przeciwnikom powód do aktakowania arogancji, która jeszcze wtedy szokowała opinię publiczną.

Wówczas jednak Prezes był jeszcze w stanie osobiście doglądać partii i reagować na powstające problemy. Teraz ograniczenia wiekowe skazały go na pośrednictwo totumfackich. Zmusza go to do postrzegania problemów ich oczami. Z powodu ich subiektywizmu popełnia błędy, implikujące spadek autorytetu i poparcia partii.

PiS zatem musi znaleźć następcę, albo formacja opuści scenę polityczną. Dotychczasowy sposób zarządzania doprowadził niestety do tego, że żaden z możliwych kandydatów nie ma poparcia wszystkich członków partii. Może liczyć tylko na swoją frakcję. PiS przeto musi się rozpaść.

Tak się więc ziściła strategia, określana bon motem: po nas chociażby potop. Chcącemu atoli nie dzieje się jednak krzywda, chyba że nie przewidywał takiego końca.


sobota, 4 kwietnia 2026

Święta

 Zdrowych, spokojnych Świąt Wielkanocnych Życzę wszystkim.

Wszystkiego dobrego, radości, zdrowia i wspaniałych niespodzianek.

piątek, 3 kwietnia 2026

Następstwo

 Frakcje powstają tam, gdzie lojalność wobec idei przegrywa z lojalnością wobec ambicji. [Copilot].

W 2021 roku Unia Europejska zawarła z Pfizerem umowę na dostawę szczepionek przeciwko covidowi. Nasz rząd zawarowal sobie tam pewną ilość owych leków. Po paru miesiącach zorientowano się, że nie potrzeba nam aż tyle i nadmiaru nie odebrano. Teraz Pfizer wygrał w pierwszej instancji z obecnym atoli rządem proces i musimy wytwórcy szczepionek zapłacić karę, w wysokości 5,6 mld złotych. Tak się przedstawia jedyny realny obecnie problem kaczystów. 

Pozostałe wynikają z ambicji liderów frakcji, które przestały już walczyć pod dywanem i zupełnie jawnie atakują się wzajemnie. Jeżeli tego nie robią publicznie, to dzwonią do dziennikarzy i krytykują poczynania swoich kolegów partyjnych. Ryszard Terlecki zatem ma być przeciwko Sebastianowi Kalecie wraz ze starym PiS-em, ale chyba ma Patryka Jakiego i jego ziobrystów przeciwko sobie. Piotr Műller jawnie krytykuje całą partię i wspiera Ryszarda Terleckiego. Mateusz Morawiecki buduje własne zaplecze, nawołując jednakowoż wszystkich do jedności. Prezes tego procesu już raczej nie kontroluje.

Ochrona zdrowia ma w Polsce luki finansowe, które rząd próbuje łatać, ograniczając świadczenia. Teraz ten problem się pogłębi z oczywistej winy PiS. Nie zagada go Zbigniew Kuźmiuk swoim charakterystycznym zaśpiewem lub nawet Marek Suski odkryciami na miarę odległości Radomia od Afryki. Tylko bodaj oni pozostają jeszcze wierni obowiązkowi partyjnej solidarności.


czwartek, 2 kwietnia 2026

Transformacje

 Nie ma nic stałego oprócz zmiany [Heraklit].

Donald Trump jest zniechęcony postępowaniem sojuszników z NATO. Nie chcą pomagać w wojnie z Iranem. Niektórzy nawet nie przepuszczają amerykańskich samolotów wojskowych, kierowanych na Bliski Wschód. Wszyscy zaś odmawiają pomocy w odblokowaniu Cieśniny Ormuz. To zaś nie jest w interesie Ameryki zdaniem Trumpa.

Marcin Przydacz sugeruje, że Karol Nawrocki jest zniechęcony postępowaniem prezydenta USA. Donald Trump bowiem zgłasza chęć otrzymania pomocy od sojuszników, dopiero kiedy napotyka problemy. Szacunek zaś dla nich wymaga, aby oczekiwanie wsparcia omawiać wcześniej, przed podjęciem działań zbrojnych.

Czyżby chodziło o to, aby Stany przypomniały sobie, że w ich interesie leży osłabienie Rosji? Że euroazjatyckie państwo o takim potencjale może wyprzeć USA z rynków, jeżeli tylko wyjdzie z totalirnego porządku prawnego? A może przeciwnie. Może wobec wyjścia USA z NATO, opuścimy Unię i przyjmiemy uczestnictwo w WPN. Nareszcie, zgodnie z przekonaniem Prezesa, będziemy mogli należycie strzec naszej zachodniej granicy.

W tej sytuacji mamy albo trzecią drogę, albo suwerena w osobie Karola Nawrockiego. On najwyraźniej sam zamierza być źródłem prawa, co mimowolnie zasugerował Zbigniew Bogucki, uzasadniając przyjęcie przysięgi tylko od dwóch wybranych przez Sejm sędziów TK, mimo że jego pryncypał uznał uchwałę sejmu o dokonanym wyborze sześciu sędziów.

Wychodzenie ze świata alternatywnego jakby się zaczęło. Na razie to kręte wielce przedsięwzięcie, ale początki zawsze są trudne. 

środa, 1 kwietnia 2026

Donos

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. [Szymborska].

Spór węgierskiej prawicy z Brukselą ma też zabawną stronę. Oto w grudniu 2023 roku Komisja Europejska zadecydowała o zwolnienia Węgrom 10 miliardów euro, z zatrzymanych  wcześniej dotacji. Ich blokada nastąpiła w wyniku łamania tam praworządności. Odblokowanie środków odbyło się po obietnicy rządu Orbana, że naprawi on swoje postępowanie i już nigdy niczego nie połamie. Zwłaszcza praworządności.

Rząd Węgier nie dotrzymał jednak przyrzeczenia. W  lutym bieżącego roku TSUE zalecił więc unieważnienie rzeczonej decyzji Komisji Europejskiej o cofnięciu blokady. Węgrzy musieliby zwrócić owe 10 mld euro, jeżeli by w najbliższych miesiącach Trybunał wydał ostateczny wyrok, podobnie brzmiący do zalecenia, wydanego wcześniej.

I tu mamy bombę. Węgierski minister ds. UE obwieścił portalowi Politico.eu, że jeśliby się tak stało, to by trzeba było Polsce odebrać 137 miliardów euro – równowartość pięcioletnich dopłat – bo Polacy się również nie zdobyli na to, aby u siebie przywrócić praworządność. Mimo że u nas poczynania w tej sprawie skutecznie blokuje prezydent. Za jednym więc zamachem bracia Węgrzy przyznali, że nie naprawili u siebie apolityczności sądownictwa i że u nas też jest to wątpliwe.

Całość przypomina piaskownicę, ale fatalnie rzutuje na ostatnie usiłowanie przedwyborczego wzmocnienia Fideszu przez Karola Nawrockiego, którego już nawet oficjaliści Viktora Orbana zdają się traktować instrumentalnie.