Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

sobota, 2 maja 2026

Socyalizm

 Socjalizm: mam trzy krowy; rząd odbiera mi pod przymusem mleko, które potem mogę kupić w państwowym sklepie na kartki [Janusz Korwin-Mikke]. 

Lewica brylowała wczoraj. Podatki oto uchwalą nowe, takie, których nie odczują najbiedniejsi, nawet klasa średnia ich nie zauważy. W ten sposób rozwiążą problemy ochrony zdrowia, bo odebrane bogaczom pieniądze, wpakują w worek bez dna, opatrzony szyldem darmowe lecznictwo.

Problem z ustawicznymi brakami socjalistycznych państw rozwiązali już starożytni socjaliści. Kiedy do cna ograbili swoich obywateli ze wszystkiego, napadali na sąsiednie narody i ich kosztem opływali w dostatki, jakimiś ochłapami zadowalając rodzimych proletów. Nasi na razie obiecują. 

Aby jednak dzielić, trzeba najpierw wytworzyć. Nie zagrabić. Ta prosta kolejność i różnica stale umyka uwadze lewicy. I ciągle są tacy, którzy się na to nabierają. Jeśli państwo pozbawi wytwórców pieniędzy na inwestycje, będzie musiało samo inwestować. Tylko wtedy zamiast przedsiębiorców, robić to będą urzędnicy. I jak pisał profesor Winiecki, zamiast podejmować ryzyko, będą szukali dupokrytki. Zysk – z którego kapitalistyczne państwo ma wystarczające podatki nie dlatego, że są wysokie, ale dlatego, że profity przemysłu są duże – jest w socjalizmie obrzydliwością.

Czyli socjalizm to wypróbowana recepta na nędzę. Nie świętowałem przeto wczoraj.

piątek, 1 maja 2026

Ortodoksja

 Komedia uczy nas, iż nie należy brać życia zbyt serio, tragedia zaś uczy nas, co się dzieje, kiedy nie bierzemy na serio tego, czego nas uczy komedia [Carlos Ruiz Zafón].

Krakowski PiS zbojkotuje trzeciomajowe uroczystości, organizowane przez wojewodę, w których bierze też udział kardynał Ryś. Pójdą do innego kościoła i pod inny pomnik. Nie chcą bowiem, aby niemiecki namiestnik i jego koalicja zepsuli nam nasze patriotyczne święto. Mamy więc w PiS-owskiej narracji nie tylko dwie Polski, ale też dwa w niej Kościoły.

PiS się rozpada na stowarzyszenia. Opuszczają partię najwierniejsi zdawałoby się politycy. Podzielona jest Polska, której części prawdziwi jakoby Polacy przypisują zachodnią niemieckość. Od dawna mamy toruński katolicyzm. Teraz może pojawia się inny, krakowski, kreowany wprost przez polityków? A Prezes mówił, że najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski wiedzie przez ZChN.

Postęp powinien oznaczać ciągłe zmienianie świata w celu dostosowania go do naszej wizji. Dziś jednak postęp oznacza ciągłą zmianę owej wizji [Gilbert Chesterton].