Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 5 maja 2026

Zaufanie

 Ceną wielkości jest odpowiedzialność [Dietrich Bonhoeffer]. 

– Chińskie media państwowe uwielbiają mówić o porażkach Ameryki. Ostatnio narastają takie rozmowy o spadku jej siły: Donald Trump jest postrzegany zarówno jako objaw, jak i czynnik przyspieszający. Pytanie brzmi, jak Chiny zareagują na własną ocenę osłabionej Ameryki. Czy będą działać agresywnie, czy poczekają na odpowiedni moment – pisze Annie Crabill w The Economist.

Dostawy broni do Polski z Ameryki, wynegocjowanej, zamówionej, ale nie dostarczonej  jeszcze, będą opóźnione. Równolegle Donald Trump zapowiada nałożenie cła na towary importowane z Unii. O zamiarze wycofania części żołnierzy z Niemiec nie ma już co wspominać.

Nadmierny optymizm już nas chyba bardzo kiedyś zawiódł.


10 komentarzy:

  1. Chińczyków nie wolno się bać. Trzeba się od nich uczyć. Ale nie bieżącego, chwilowego, głupawego nacjonalizmu, ale zasad, które trzyma ichnie państwo w kupie od sześciu tysięcy lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Kilka tysięcy lat się wprawiali i teraz wiedzą więcej od innych. Chociaż według wielu konfucjanizm prowadzi do autokracji i wtedy wszystko zależy od rozumu władcy. Z drugiej strony Singapur dzięki chińskiej zapobiegliwości stał się gospodarczym tygrysem.


      Usuń
  2. Masz rację, Norbercie z tym powiedzeniem
    ,,Nadmierny optymizm już nas chyba bardzo kiedyś zawiódł''.

    Wystarczy wspomnieć wrzesień 39 roku i Jałtę z Roosweltem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Alw
      W Jałcie Stalin tylko wykorzystał śmiertelną chorobę Roosevelta skutkującą tym, że chłop permanentnie był na krawędzi utraty przytomności (co wyraźnie widać na materiałach filmowych!), oraz to, że mimo niej trzymał się stołka w Gabinecie Owalnym jak przyklejony, nie chcąc oddać go komuś zdrowszemu - na przykład Trumanowi!

      Dzisiaj ludzi w stanie takim jak Roosevelt w Jałcie lekarze nie puszczają nigdzie bez tlenu - a gdyby w takim stanie był prezydent Ijuesej, wiceprezydent miałby pełne prawo odsunąć go od władzy, ze względu na trwałą utratę zdolności do sprawnego sprawowania urzędu...

      Usuń
    2. @Alw
      Natomiast wrzesień 1939 roku i zachowanie się zachodnich aliantów Polski w tym okresie jest zdecydowanie trudniejsze do zerojedynkowej oceny!

      Tak się bowiem składa, że Francja weszła do Saarlandu, próbując w ten sposób wymusić na Hitlerze wycofanie się z Polski - jednak kraj nie przygotowujący się do wojny tak intensywnie jak Niemcy - a do wojny agresywnej w ogóle! - nie miał w tamtym czasie szans na skuteczne poprowadzenie ofensywy w głąb III Rzeszy...

      Że nie była to "zabawkowa wojenka" najlepiej świadczy chociażby lista francuskich strat z tego okresu, zamykająca się do 16 października 1939 roku liczbą 1750 żołnierzy i 98 oficerów zabitych, rannych i zaginionych, mimo bardzo ograniczonego zarówno okresu trwania tej ofensywy, jak i terenu na którym była prowadzona...

      Usuń
    3. Nie mam zerojedynkowego podejścia. Pamiętam, że faktyczne wejście do dziaąłań powinno nastąpić w dniu 17 września, a wieć w dniu najazdu sowietów na Polskę, co radykalnie zmieniało sytuację wojenną...Fakt. uogólniłem, bo uważam, że wsparcie nie było wystarczajace...
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. "Pytanie brzmi, jak Chiny zareagują na własną ocenę osłabionej Ameryki. Czy będą działać agresywnie, czy poczekają na odpowiedni moment – pisze Annie Crabill w The Economist."

    Chińczyki na ogół wiedzą, że PRAWDZIWE zwycięstwo w wojnie - dowolnego rodzaju! - musi mieć KTO konsumować!

    A że wiedzą też, że Trumpek w razie przegrywania Ijuesej w konfrontacji z nimi praktycznie na pewno posunie się do desperackich kroków, z użyciem przeciw Chinom całego arsenału atomowego Stanów włącznie lub nawet na czele...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj raczej chodzi o gospodarczą konfrontację. Iran pokazał, że monopol w dystrybucji strategicznych surowców daje władzę nawet nad Stanami.

      Usuń