Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 25 maja 2021

I

 Mamy prezydencki tydzień. Andrzej Duda zażądał aby wzmóc sankcje wobec reżimu Łukaszenki. To dosyć oczywiste. W końcu nasz samolot ucierpiał w wyniku akcji łukaszenkowskiego lotnictwa. Jednak sankcje wobec ciepłego, dobrego, przyjaznego człowieka jakoś nie bardzo się mieszczą w świadomości przeciętnego odbiorcy informacji.

Ponadto prezydent kupił w Turcji drony bojowe. Takie, które tamtejsza armia zastępuje nowszymi. Aliści drony produkujemy u siebie. Opracowujemy też cały system ich stosowania w naszych warunkach, odbiegających od atakowania kiepsko wyposażonych rebeliantów. Wynika więc z tego, że rzeczony zakup jest równie przydatny, jakim byłby import jataganów dla naszej kompanii honorowej.

- Jeśli masz być prezydentem, musisz być twardy. Nie możesz sobie pozwolić na to, że cię coś rozbije, jakaś sytuacja, zwłaszcza taka, która cię dotyczy osobiście. No nie, tu są naprawdę poważne sprawy, tu nie ma żartów. Tu może przyjdzie dzień, że trzeba będzie podjąć takie decyzje, że człowiek sobie nie wyobraża, że musiałby takie decyzje podjąć. Dotyczące chociażby bezpieczeństwa Rzeczypospolitej - mówił Andrzej Duda w niedawnym wywiadzie. Podkreślał też treść stosowną mimiką. Tylko po co, skoro rzecz jest oczywista?

No i na koniec Piotr Duda również się dostosował do klimatu naszej polityki. Zażądał oto w imieniu swojego związku zawieszenia TSUE. Może też dlatego Czesi wycofają swoją skargę? Bo na razie nie mają takich planów.

Radykalizm zatem sprawdza się jakby. Jakby.

niedziela, 23 maja 2021

Powtórki

Republika Czeska oskarżyła Rzeczpospolitą Polską o ekologiczną agresję w okolicach Turowa. Eksploatacja tamtejszych złóż węgla brunatnego spowodowała bowiem obniżenie o kilkanaście metrów zwierciadła wód podziemnych w pobliskim obszarze Czech. Skutkuje to niekorzystnymi zmianami w środowisku naturalnym.

Nie mamy ambasadora w Pradze. Jego zastępca skierował do tamtejszego ministra… zdrowia list. Napisał tam, że Polska szanuje suwerenność sąsiada, ale oczekuje od niego wzajemności. Senat bowiem czeski rozpatruje prawo, w którym dla kobiet spoza kraju przewiduje wolność dokonywania aborcji. To by zakłóciło relacje czesko-polskie. Polki będą mogły w Czechach przerywać ciąże. Nasi dyplomaci nie dostrzegają więc innego problemu w stosunkach z południowym sąsiadem.

Dla problemu w Turowie mają wytłumaczenie. – Nie wierzę w przypadki! Pożar taśmiociągu @Grupa_PGE w Bełchatowie. 7 dni. 1/ Awaria w Bełchatowie, 2/ uderzająca w suwerenność energetyczną decyzja TSUE ws. kopalni Turów, 3/ pożar kluczowego taśmiociągu do bloku, który jako jedyny pracował w czasie awarii – napisał na Twitterze poseł PiS. Czyli zdaniem władz kolejny spisek Żydów, masonów i cyklistów daje o sobie znać.

Ale ideologia czuwa. I nigdy się nie podda.

piątek, 21 maja 2021

Bogactwo

 Stale jesteśmy zapewniani, że niebawem w zarobkach dogonimy Zachód. Już już. Tymczasem płace są zależne od wydajności gospodarki. Ta zaś klasyfikuje nas na niewysokim poziomie. Przynajmniej w statystykach Eurostatu. Okazuje się tam, że każdy Polak wytwarza obecnie produkt o wartości 73% unijnego.

Wydajność jednostkowa pracy zależy od wyposażenia gospodarki w środki trwałe. Mówiąc po ludzku w urządzenia do produkcji. Z tym jest u nas jeszcze źle.

Odziedziczone po komunie zakłady produkcyjne były nie tylko zużyte, i ale przestarzałe. Nowe trzeba było albo wyprodukować w kraju, albo sprowadzić zza granicy. Na produkcję nie mieliśmy ani pieniędzy, ani know how. Tym bardziej na zakupy nie było nas stać. Aby więc zapewnić miejsca pracy swoim obywatelom, trzeba było wpuścić kapitał zagraniczny.

Więcej. Aby zapewnić inwestorów, że ryzyko polityczne jest u nas małe, trzeba było wprowadzić Polskę w międzynarodowe struktury polityczne. To spowodowało przyjęcie unijnych norm prawnych. Przede wszystkim zaś odstąpienie od zasad demokracji ludowej.

To z kolei wywołało sprzeciwy hurrapatriotów, którzy by chcieli samowystarczalnego państwa o ludowładztwie z rojeń dwudziestowiecznych anarchistów.

I dopóki się nie dopracujemy takiego wyposażenia gospodarki, jakie mają państwa Zachodu, dopóty nie zarobimy jak oni, niezależnie od rodzaju i jakości obietnic, składanych nam przez polityków. Dlatego Nowy Ład, polegający głównie na rozdawaniu konsumentom uzyskanych z Brukseli pieniędzy, jest marnowaniem szansy.

Powinien służyć głównie do wsparcia prywatnych (nie rządowych) inwestycji. Ich wdrożenie by podniosło znacznie dochód narodowy i spowodowało wzrost zarobków. Poprawiłoby też finanse państwa.

Kiedy unijne dopłaty zostaną skonsumowane, nie pozostawią po sobie wiele, mimo że chwilowo podniosą PKB.

czwartek, 20 maja 2021

Cibogaci

 Bardzo mnie drażni ta cała neomarksistowska retoryka. Ten rząd zawsze musi szczuć jednych na drugich. Biednych na bogatych, wieś na miasta [Paweł Kowal].

Chodzą po naszych chodnikach, piją wodę z wodociągów, korzystają z kanalizacji a nie dokładają się do ich budowy jak by należało. A w ogóle to trzeba sprawdzić źródła tego bogactwa. Szczególnie chodzi o pochodzenie jachtów, co to nimi sławią swój spryt, zamiast tego, co narodowy i słuszny żaglowiec.

Fundusze armatora biało-czerwonego jachtu Poland też zostaną niebawem ujawnione. Bo jest stosowny wyrok sądu, co to go dziennikarz uzyskał. I jeżeli nosi on żagiel sławiący Emiraty Arabskie, z napisem Abu Dabi Ocean Racing, będzie źle. Wedle mediów stał on zresztą głównie, czym się pozytywnie jednak różnił od słusznych a elektrycznych samochodów. Wszak one nawet tego nie potrafią. Nie istnieją jakoś tak, jak by mogły.

–„Jeżeli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma” - mawiał prezydent Lech Kaczyński i to zdanie było kojarzone z daleko idącą nieufnością PiS wobec każdego, kto dorobił się majątku. Takie tony pobrzękiwały też w wystąpieniach ministra Mariusza Kamińskiego. Dziś bumerang powrócił do PiS – pisała Monika Wielowieyska już dwa lata temu.

Trudno się oprzeć myśli, że powstaje nowa elita. Nie tylko nowy suweren. Aliści to nie są ci bogaci. To zupełnie inni.

wtorek, 18 maja 2021

Nowinki

 Ekspert z podkomisji smoleńskiej ma cały szereg prokuratorskich zarzutów. I to pomimo gorliwości w prezentowaniu nieudolności swoich kolegów, patologów, którzy rzekomo mieli być niekompetentni albo stronniczy. Śledczy podejrzewają go o popełnienie dziesięciu przestępstw w związku z jego pracą w łódzkim Zakładzie Medycyny Sądowej. Miał fałszować dokumenty i przekraczać uprawnienia.

Szef Związkowej Alternatywy oskarża zarząd TVP o nadużywanie umów cywilnoprawnych dla optymalizowania kosztów. Rzecz ma kontekst z Nowym Ładem. Tam bowiem premier Morawiecki wyraża wstręt do umów śmieciowych. Związkowcy wprawdzie źle skierowali swoje podejrzenia. Zamiast Inspekcji Pracy zawiadomili bowiem ZUS, ale ów ma obowiązek przesłania związkowego pisma, gdzie należy.

Nie obserwowaliśmy dawniej podobnych wypadków w matecznikach dobrozmiennej ideologii. Teraz i związki zawodowe i prokuratura nie traktują ich jako obszarów specjalnych. Czyżby skręt w lewo miał aż takie konsekwencje? 

sobota, 15 maja 2021

Obojnactwo

 Rozluźnili rygory ochrony przed zarazą i obwieścili Nowy ład. 

Dwoje złotoustych głosicieli z widocznym w postawach napięciem obwieściło, że dobra zmiana dotrzymała zobowiązań. Pokonała mafię vatowską, dała 500+, uwolniła młodych od podatków, starcom dała dwie dodatkowe emerytury.

Aliści, jak wylicza Oko.press, w Krajowym planie odbudowy, przekazanym Brukseli przez rząd, stoi, że brak nam lekarzy i zatruwamy węglem powietrze. W dodatku nie ma samochodów elektrycznych i nie buduje się obwodnic miast. Nie wspomagamy opiekunów osób niepełnosprawnych, nie pracuje dostateczna liczba Polek. Nie wspiera się też osób wykluczonych z rynku pracy. Niedostateczna zaś cyfryzacja zarządzania powoduje pomijanie pokaźnej liczby obywateli w jej dobrodziejstwach. Słaba sieć komunikacyjna unieruchamia na prowincji znaczną liczbę mieszkańców, a i tak jesteśmy na drogach zabijani przez samochody.

Pochwalili się też dobrozmieńcy Unii Europejskiej, że do 2040 roku liczba mieszkańców Polski wzrośnie o 303 tysiące mieszkańców. Wedle Eurostatu zmaleje do tego czasu o 2 miliony. Zdaniem naszego własnego Ministerstwa Finansów już w 2025 będzie nas o 1,5 mln mniej.

Zapowiadają przyspieszenie transformacji energetycznej, a górniczym związkom obiecali wydobycie węgla do 2049 roku. Mamy być produkcyjnym zapleczem Europy. To dotąd nim nie byliśmy? Ze statystyk wynika, że od momentu transformacji ustrojowej wyprzedzamy nawet Koreę Południową, azjatyckiego tygrysa we wzroście sprzedaży produkcji przemysłowej.

Albo więc nadal mamy Polskę w ruinie, albo ktoś kogoś okłamuje. Znamienna tu jest sprzeczność z doniesieniami o mafii vatowskiej. Wedle jednych została pokonana, wedle innych ma się wcale dobrze.

A w TVP w czasie konwencji dobrej zmiany leciały jakieś westerny.

Mamy dwie Polski i każda żyje w swojej rzeczywistości. To w której są autorzy Polskiego ładu? W tej lepszej? Bo przecież chyba dobrozmieńcy nie zrozumieli wreszcie, że lepsze jest wrogiem dobrego? Przestaliby być sobą.

piątek, 14 maja 2021

Konferencjał

 Skoro NIK stwierdził, że PMM wydał decyzje, które skutkowały utratą 76 milionów złotych z naszych podatków bez podstawy prawnej, to o której premier ogłasza dymisję? O żadnej. Bo nie żyjemy już w demokratycznym państwie prawa, tylko w pokraczno-dyktatorskim państwie partyjnym [Roman Giertych].

Nie będzie dymisji. Zbigniew Ziobro zaś, który podobno nie lubi premiera, ma do teraz wyboru albo ignorowanie spraw zgłoszonych przez NIK, albo szukanie innego koalicjanta.

Znamienna tu jest kolejność pojawiania się informacji o przedstawionych wczoraj wynikach kontroli wyborów kopertowych. Najpierw był przeciek do Onetu, wczoraj konferencja prasowa, w przyszłości pewnie ostateczne zawiadomienia o podejrzeniu. Stopniowanie nacisku zawsze utwardza opór. Może to formować reakcję prokuratury.

Tymczasem nastroje elektoratu są niekorzystne dla dobrej zmiany. Teraz głównie eurofobia ziobrystów działa na niekorzyść Zjednoczonej Prawicy. Rozbicie opozycji nie przyniosło spodziewanych korzyści. Na wszelki więc wypadek PiS musi szukać alternatywy dla uciążliwego koalicjanta.

Na ewentualnie zwolnione miejsce ziobrystów pozyskano wstępnie lewicę. Zresztą nawet jak by się nawet prokuratura skłoniła do oświadczenia KPRM, że NIK nie ma racji, to reprezentacja mas pracujących i tak by mogła być alternatywą dla niesfornych koalicjantów. Jest więc cenna, nawet jeżeli dobra zmiana przekona do siebie Pawła Kukiza. Bo w kolejce do frondy stoją już gowinowcy.

Wyłamująca się spod kurateli Solidarna Polska miałaby może szansę na skoligacenie się z konfederatami. Tu jednak ministerstwo kultury stawia swoistą przeszkodę. Oto pismo publikujące wywiady z nimi otrzymuje ministerialne dotacje. Chodzi o pozostawienie Ziobrystów bez alternatywy? O ich eliminację ze sceny?

Potencjalni nowi udziałowcy dobrej zmiany wiedzą chyba, że ich akces nie ma wielkiej przyszłości. Gdyby się nawet urzeczywistnił, to wyjdą na nim jak niegdyś przystawki czyli Zabłocki na mydle. Na razie jednak mają mnóstwo radości, jaką przynosi przebywanie w centrum uwagi.

Nadzieja ma podobno niezbyt roztropne potomstwo. Znowu będzie potwierdzenie? I kto je pierwszy zaprezentuje?