Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

niedziela, 11 czerwca 2023

Dowody

Cudownie zniknęły śmieci, prezentowane na zdjęciach, wykonanych przez oburzonych jakoby obywateli. Uczestnicy Marszu 4 Czerwca porzucili je rzekomo w podwarszawskich zaroślach.

W Internecie krąży informacja, że odciski rąk, zidentyfikowane przez badających, należą wyłącznie do zwolenników Suwerennej Polski. Tak czy owak, mamy kolejny blamaż zmiany dobra.

Oszustwa w polityce dzielone są na trzy kategorie: rozmyślne okłamywanie odbiorców, wywieranie presji na przeciwników, element wojny psychologicznej. W naszym przypadku mielibyśmy do czynienia ze wszystkimi trzema.

Nieuczciwość propagandy świadczy też o strachu jej głosicieli. Oni również się zwracają do zastrachanego odbiorcy. W wypadku rzeczonych śmieci próbowaliby też podnieść samoocenę swoich zdezorientowanych wyborców.

Wszystko razem byłoby tak kiepsko zorganizowane, jak prowokacja, która doprowadziła do inkryminowanego ostatnio znowu ułaskawienia nieprawomocnie skazanych przez sąd urzędników IV RP.

Sami musimy ocenić, z czym mamy do czynienia. Sposób działania nie pozostawia tu atoli wielkiego pola do podważania prawdziwości rzeczonego przekazu.

Znowu więc trudno będzie się propagandystom zmiany dobra wyplątać z własnych sideł.


sobota, 10 czerwca 2023

Postęp

 Po podpisaniu porozumienia z obecną Solidarnością Stalowej Woli Mateusz Morawiecki wyraził zadowolenie, że nie było tam zwolenników PO. Jest bowiem przekonany, że obito by ich dotkliwie kijami i mieliby za swoje. Premier większości Polaków?

Może niezupełnie. Tylko bowiem 18% respondentów uważa go za zdolnego do przejęcia schedy po Andrzeju Dudzie. Najwięcej ze wszystkich, ale żałośnie mało, bo można było wybierać tylko spośród polityków ZP.

Może też dlatego premier się teraz wycofuje ze swoich słów o radujących go rękoczynach? Mówi, że tylko cytował robotników. Czyli jego zdaniem to oni są społecznością skłonną do przemocy.

Robotnicy byli zawsze problemem dla władców dusz. Pod koniec XIX wieku Kościół próbował rozwiązać problem ich wyzysku. Otóż należało im zapewnić godziwą płacę, w wyniku czego mogliby gromadzić oszczędności i inwestować je w akcje, stając się kapitalistami. Miało to być celem chadecji.

Nigdzie tam nie ma słowa o tym, że robotnicy, zamiast korzystać ze swej praktycznej, wysoko więc cenionej w gospodarce wiedzy, mieliby przy pomocy kijów wymuszać sobie dobrobyt.

To tylko Lenin optował za rewolucją proletariacką i przemocą we wprowadzeniu kapitalizmu na wspak. Czyli takiego, gdzie klasa robotnicza, zamiennie nazywana proletariatem, miała wyzyskiwać i pozbawiać praw kapitalistów.

Teraz by to inspirowało najbardziej w sondażach promowanego polityka PiS-u do wypowiedzi, kojarzących się z Leninem? Takiego w dodatku polityka, który miskę ryżu uważał za godziwe wynagrodzenie? Jak z tego zaoszczędzić środki na wykup akcji?

Nic dziwnego, że się nasz premier doczekał zbiorowej krytyki w Internecie. Zgotował sobie nędzny los każdego populisty. Lud się bowiem szybko uczy i wtedy...


piątek, 9 czerwca 2023

Potwierdzenie

 Andrzej Duda pokochał ostatnio Unię, z przynależności do której nic nie wynika, jak jeszcze niedawno mówił.

Prezes w związku z komisją nadzwyczajną do zbadania Rosyjskich wpływów uznał, że prezydent może mówić co chce, ale racja i tak pozostanie przy nim.

Pani Wasserman przygotowuje się chyba do przewodniczenia kolejnej komisji. Ciekawe, czy będzie jej znowu towarzyszył Marek Suski.

Unia zaś ma powód do kolejnej skargi na Polskę i raczej znowu będziemy płacić jakieś kary.

Wszystko by więc było jak dawniej, gdyby nie zwrot upodobań prezydenta. Nic jednak nie ma bardziej ulotnego od koniunkturalnej miłości.

Znowu więc raczej nic nowego pod słońcem. No może z jednym wyjątkiem. Polacy jakoś przestają zmianie dobra wierzyć.

To jednak nie zmienia reguły Dorna. W chwilach trudnych PiS jest sobą, tylko jeszcze bardziej.


czwartek, 8 czerwca 2023

Dementi

 Prezes przestrzegał, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy. Posłuchali go jego najbliżsi współpracownicy i zarabiać poszli do spółek skarbowych. Niektórych tam nawet uwolniono od ustawy kominowej.

Wyjątek stworzył mniemamy kierowca wyzłomowanego kabrioletu. Zimą miał nim przemierzać Europę, nie bacząc na aurę i hałasy. On nie poszedł do spółek, a do sportowego związku. Tam chciał pracować honorowo, bez wynagrodzenia. Nie dali. Otoczenie go przymusiło, aby jednak nie był bezinteresowny i pobierał pensję. Nie miał wyjścia.

W ten właśnie sposób powstaje nowa elita. Słuszna. To ją odróżnia od "elyt", co to gnębiły naród.

Wbrew więc złym językom preześne słowo nie dym. Jego otoczenie z polityki nie żyje. Dla niej żyje. Musi więc zarabiać godniej.

Bo praca, pokora i umiar jest tym, co włada umysłami jedynie słusznego establishmentu.

I tak ma być.


środa, 7 czerwca 2023

Zderzenia

Sąd Najwyższy orzekł, że ułaskawienie przed uprawomocnieniem się wyroku jest bezprawne. W tej sytuacji Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są nadal traktowani jako skazani nieprawomocnie. Ich sprawa została skierowana do rozpatrzenia w drugiej instancji.

Kancelaria prezydenta nie uznaje tego orzeczenia. Zdaniem jej prawniczki i Rafała Bochenka(!) prezydent ma prawo do ułaskawienia przed uprawomocnieniem się wyroku. 

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest zdaniem Sądu Najwyższego jedynie zobowiązaniem polityków do dokonania zmian w przepisach. Nie zrobiono tego w ciągu kilku lat, zatem obowiązuje dotychczasowe prawo.

Mamy teraz czas oczekiwania na rozstrzygnięcie drugiej instancji. Kiedy nastąpi i będzie niekorzystne dla podsądnych, prezydent będzie w dwuznacznej sytuacji.

Jeżeli bowiem druga instancja sądu podtrzyma orzeczenie pierwszej, będzie to zmuszało prezydenta do wycofania się ze stanowiska własnej kancelarii i ponownego ułaskawiania.

To może nic nowego, ale tym razem trudniej to będzie ubrać w eufemizmy.

Tak zaś czy owak, mamy ciekawe czasy.


wtorek, 6 czerwca 2023

Szczęściarze

 Mateusz Morawiecki wygrał w TSUE? Wszak dawno mediom mówił, że reforma sądownictwa się zmianie dobra nie udała. Wczoraj sąd w Luksemburgu przyznał, że tzw. ustawa kagańcowa rzeczywiście była zła.

Szczególnie zaś niedoborze wypadł sztandarowy tam zakaz badania zdolności sędziów do orzekania. Jest bowiem zdaniem TSUE zasadne, aby podsądny miał pewność, że wyrok w jego sprawie wydał prawidłowo mianowany sędzia.

Teraz więc ruszą następstwa. Wobec spodziewanego uporu dobrazmieńców będą to pewnie kolejne kary i wstrzymanie dalszych dotacji. Na razie mamy do spłacenia dwa miliardy złotych, najwyższą karę w historii Unii.

Premier niezawodne dołączy do grona osób, pomawianych o donoszenie na Polskę. Jego słowa o nieudanej reformie z pewnością dotarły do Brukseli i Luksemburga. Jak się wczoraj okazało, skutecznie.

Janusz Kowalski zaleca potrącanie nakładanych przez TSUE kar z naszej składki, wpłacanej na unijny budżet. Ponieważ wiele równie błyskotliwych pomysłów już wdrożono, czego skutkiem są właśnie rzeczone kary, możemy przypuszczać, że stoimy przed polexitem.

Prezydent odwołał wczorajsze spotkanie z amerykańskimi inwestorami w Polsce. Jak donosi Bloomberg, nastąpiło to po skrytykowaniu Lex Tusk przez Departament Stanu. Na Amerykę też się obraziliśmy?

Źle się zatem rozwijają nasze perspektywy na przyszłość. Tylko w TVP by powiedzieli, że coraz lepiej. A mamy tak przewidującego premiera.


poniedziałek, 5 czerwca 2023

Odzew

 PiS ruszył do kontrataku. Już wczoraj. Nad pochodem krążyła awionetka z napisem do Berlina. Dla równowagi chyba był też śmigłowiec, który smugami wypisał na niebie to, co wyraża ośmiogwiazdkowy eufemizm. 

W Internecie krążyła fotografia dwóch nietrzeźwych jakoby osobników, oddających mocz w miejscu przypominającym przejście podziemne. Każdy z nich trzyma flagę. Na pierwszym zdjęciu jest to u jednego rozwinięta polska flaga i u drugiego unijna szmata. Na drugim trzymają unijną i tęczową.  Mur był ten sam, osobnicy bardzo podobni. 

Uczestniczka demonstracji i rozmówczyni Radomira Wita opowiada o prowokacyjnych pytaniach, zadawanych jej podczas pochodu przez dziennikarza TVP Info. To ma pani szczęście. Ja już od wielu lat nie spotkałem takiego dziennikarza, odpowiedział pan Radomir. 


I to by było na tyle... „wykształceni, z dużych miast” zjechali do W-wy na 4 h spaceru. Zwolennicy aż 6(!) partii w liczbie po kilka tys. Z województwa + Wa-wa... Ok. Tak to wygląda w oczach ministra Czarnka. 


TVP Info mówi o marszu politycznej nienawiści i ludziach, którzy się dali zwieść. Dominuje więc w poetyka wspomnianych zdjęć w Internecie. 


Marsz natomiast zapoczątkował nową epokę zarówno w naszej polityce, jak i konstelacji partii opozycyjnych, które się wyraźnie do siebie zbliżyły. 


Dobra zmiana.