Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

niedziela, 7 września 2025

Golność

 Lubimy ryzyko?

Pije Kuba do Jakuba

Jakub do Michała

Wiwat ty wiwat ja

Kompanija cała [Stefan Witwicki]

Pijemy coraz więcej. Za komuny utrzymywano, że przekroczenie w ciągu roku granicy 10 litrów czystego alkoholu na mieszkańca, degeneruje całą społeczność. Tylko Sowieci spełniali wtedy ten warunek. Jak się to wtedy dla nich skończyło, wiadomo. Sojuz się rozpadł i teraz Rosja musi to odrabiać, również bez specjalnego sukcesu, też częściowo z powodu pijaństwa.

Teraz my pijemy rocznie odpowiednik 11 litrów czystego spirytusu na głowę. Szczęśliwie wyliczenie dotyczy nie wszystkich Polaków, ale tylko tych, którzy przekroczyli 15 lat. Jak donosi portal Ciekaweliczby.pl, Polska jest jednym z 9 państw UE, w których spożycie alkoholu wzrosło pomiędzy 2010 a 2022 rokiem. 

W takim ujęciu weto dla ustawy, podnoszącej akcyzę na alkohol, nabiera szczególnego znaczenia. Ułatwia bowiem jego zakup. Ułatwia też degenerację ludzi. Jak każdy zresztą nałóg, ale pozostawia ludziom wolność wyboru, czy jakoś tak.

Smutne.


sobota, 6 września 2025

Kulturność

 Mamy w Europie wojnę, Ameryka sprawia wrażenie, że nie może być gorsza. 

Narasta więc tam wenezuelski konflikt. Donald Trump chce zablokować przepływ narkotyków z Boliwii do Stanów za pośrednictwem Wenezueli. Jej prezydent uszczelnia więc boliwijską granicę, aby dać dowód, jak bardzo w USA się mylą. Z drugiej jednak strony Wenezuela nasila dawne powiązania z Rosją, Chinami i Iranem. W ogóle zaś w swoich wypowiedziach jej prezydent uskarża się na tradycyjny spór między Karaibami a USA. 

Populizm jest wynikiem nieprawidłowości w funkcjonowaniu społeczeństw. Ma on różne przyczyny. Wedle Jana Kubika Ameryka Łacińska doświadcza go z powodu korupcji, Europa Zachodnia wskutek imigracji, Europa Wschodnia jest zmęczona transformacją. W ogóle zaś demagogię napędzają społeczne i ekonomiczne nierówności. Obserwujemy więc ostatnio jej wzrost. 

Najważniejszym znakiem rosnącej fali światowego populizmu jest wybór Donalda Trumpa. Stany bowiem są widownią wszelkich plag, trapiących współczesne społeczeństwa. Najważniejsze jednak, że populistyczne władze państw mają skłonności do połączenia się przeciwko tym narodom, które się wymknęły pokusom rozwiązywania trudnych problemów przy pomocy łatwych, a często siłowych metod. 

Najintensywniej wspierają się autokracje, pozostających pod wpływem starożytnych jeszcze sposobów zarządzania. Chiny, Rosja, Iran, Korea Północna są tego przykładem i współpracują na forum międzynarodowym. Stany Zjednoczone są jednak nowicjuszem i nie znajdą się raczej w tym gronie.

Na razie atoli prezydent Trump walczy z narkomanią wysyłając okręty do Wenezueli, z bezdomnością wprowadzając Gwardię Narodową na ulice i z deficytem handlu zagranicznego ustawiając zapory celne między Stanami a państwami, które go nie wielbią.

Źle się chyba bawi, walcząc ze skutkami. Trudno temu zaprzeczyć.


piątek, 5 września 2025

Efekty

 Znaleźli sprawcę, zapominając o własnej skłonności.

Zaszczyt go spotka niepośledni, 

Że postać jego uwielbiona,

Dla wszystkich aktualnych bredni

Kolejno służy za patrona. [Boy].

Mamy już aferę. Oto przybywającego do Waszyngtonu prezydenta nie powitał polski ambasador. Taką wiadomość przyniosła TV Republika. Nie dodała już, że zdarzyło się to na wyraźną prośbę doradcy Karola Nawrockiego.

Sędzia prowadzący posiedzenie Trybunału Stanu, zdenerwowany żądaniami niezależnych orzeczników, aby do programu sesji wprowadzić dodatkowy punkt, zarządził przerwę. Opuszczając salę pchnął krzesło siedzącego obok uczestnika rozprawy tak, że ten omal nie spadł na podłogę.

Sędziowie mianowani z pogwałceniem prawa, których aktywność spowodowała kary, nałożone przez TSUE na Polskę, będą musieli z własnej kieszeni zwrócić państwu ich równowartość.

Wszystkie te wczorajsze wiadomości ukazują skutki bałaganu prawnego, spowodowanego przez PiS. Mamy kompromitację wielu dziennikarzy, niektórych sędziów i materialną odpowiedzialność urzędniczych sprawców w tle.  

Wszystkim tym Internauci obciążają politycznie jedną osobę, a to przecież on sam nie był inicjatorem poczynań admiratorów jego ideologii. Nie on zresztą ją wymyślił. Ona jakoś sama się zrodziła jeszcze w umysłach wodzów proletariackiej rewolucji. Jego zaś popleczników nikt nie przymuszał do korzystania z okazji.

Skutki jawnej komuny były dużo gorsze. Mamy więc powody do radości. W odróżnieniu od guru rodzimych populistów.


czwartek, 4 września 2025

Wracają

 Tęsknoty.

Znowum wrócił z wyprawy po życie

Do mej cichej, samotnej komórki;

Wytarzałem się w nim należycie,

Zachłysnąłem po same dziurki [Boy].

Jak się okazuje, panowie Bielan i Kamiński znowu są razem. W Waszyngtonie. Wraz z prezydentem Nawrockim. Wicemarszałek Senatu poleciał tam na własny koszt. Dzięki nim Donald Trump spóźnił się tylko o pół godziny, a nie o całą, czego doświadczył Andrzej Duda?  Mamy atoli sukces w Ameryce. Nie jesteśmy pasażerami na gapę, mogą więc powiększyć liczbę swoich żołnierzy w Polsce.

Marszałek Sejmu nadal jest niewidoczny. Przecież u nas jest widno, kiedy w Ameryce jest ciemno, czyli mógł się pokazać, kiedy ciemność okrywa jego nowych kolegów, z którymi się spotyka głównie po zmroku. To o co chodzi? Do show biznesu wróci? Trudno uwierzyć. Chociaż Andrzej Duda właśnie otrzymał własny program autorski u Krzysztofa Stanowskiego, w Kanale Zero. Nomen omen.

Były prezydent podobno publicznie oświadczył, że żałuje, iż nie zatrzymał samolotu do Smoleńska. Jeżeli to prawda, to runął mit założycielski PiS, czyli teoria zamachu smoleńskiego. Jego odbudowanie, nawet z udziałem sprawdzonych spin doktorów nie wydaje się prawdopodobny. Tym bardziej, że prokurator ma jego twórcy stawiać zarzuty.

Stąd może zapowiedź Prezesa, że zwróci się teraz z ofertą do ludzi młodych, aby wygrać kolejne wybory. Bo starzy albo mówią za dużo, albo wręcz stają przeciw jednemu z najmądrzejszych ludzi na świecie?

Bo jak długo się można bawić ludzką naiwnością? Zwłaszcza że wielu przytomnieje.


środa, 3 września 2025

Zagrożenie

 Cysorz to mo klawe życie, napisał kiedyś Andrzej Waligórski. 

Rzeczywistość temu przeczy. Ostatnie weto podnosi składkę zdrowotną osób, prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą o 37%. Tak się zawsze dzieje, kiedy jednoosobowo się decyduje o sprawach publicznych. Przecież nie sposób wszystkiego upilnować i często przysłowiowe dziecko leci do ścieku z kąpielą. Teraz więc ci, w których jakoby interesie nałożono weto, cierpią najbardziej.

W początku lat dziewięćdziesiątych, w trakcie dyskusji o usunięciu sowieckich wojsk z Polski, wspomniany na wstępie satyryk przekonywał też, że warto trzymać z ruskim niedźwiedziem, bo wprawdzie pysk ma umoczony we krwi, ale jak komuś łapą przywali, to ten nie wstanie. Tu też się rzecz nie sprawdza. W Ukrainie zaś szczególnie.

Obiegowe mity mają na ogół mało wspólnego z rzeczywistością, dlatego też są mitami. Taki cysorz robi straszliwe miny, ale to się szybko staje tematem dowcipów, bo go ośmieszają dziecinne pomyłki albo upodobania. Na przykład radość pływania na dmuchanym krabie, czego musiała mu w dzieciństwie zakazywać mamusia, zatroskana o bezpieczeństwo pociechy.

Dzisiaj w Waszyngtonie spotykają się prezydenci Polski i Ameryki. Obaj mają silne skłonności autorytarne. Miejmy nadzieję, że tym razem wygra zdrowy rozsądek.

wtorek, 2 września 2025

Cacanki

Albo zniszczymy obecny świat i przywrócimy sobie zdolność odczuwania szczęścia, albo sztuczna inteligencja zastąpi nas w przestrzeganiu codziennych procedur. Wiadomo to od dawna, chociaż czasem przypadkiem.


Nazbyt długo ludzkość biedna

Ścigała marę zwodniczą, 

Gdy jest droga tylko jedna,

Zgodna z wiedzą przyrodniczą [Boy].

Coraz bardziej się przebija pogląd, że przejście ludzkości do osiadłego trybu zakończyło czas szczęścia człowieka. Do tego go bowiem przygotowała ewolucja, nie do mozolnych upraw i hodowli, które nie tylko zabierały czas, ale zmuszały do przestrzegania terminów powtarzalnych czynności i eliminowały dotychczasowe intelektualne wyzwania. W rezultacie mamy teraz mniejsze mózgi, od tych, którymi dysponowali nasi wolni przodkowie. Ich inteligencja nie jest nam już potrzebna. Jesteśmy też stale narażeni na frustracje, wywołane koniecznością stosowania się do zasad, narzucających nam stosowne zachowania w stale tych samych sytuacjach.

Jedynie ci wszyscy ludzie, którzy parają się sztuką, nauką polityką albo stoją wysoko w hierarchii są w jakimś stopniu niezależni od nakazów ich profesji. Stanowią więc establishment, przywilejem przeżywania szczęścia zbliżony do niegdysiejszych łowców i zbieraczy. Oni też budzą w innych zawiść, jaka prześladuje elity na całym świecie.

O ile artyści, uczeni i menedżerowie oferują światu oczywiste dobra, o tyle politycy mają do dyspozycji jedynie obietnice. Ich zwolennicy sycą nimi swoje nadzieje, oni sami zaś obiecując, czynią zadość swojej pasji ulepszania świata. Sam bowiem proces składania przyrzeczeń sprawia im tyle radości, że nie muszą już szukać zadowolenia w realizacji swoich zapowiedzi. 

Podobnie jest z ich wyborcami. Człowiek bowiem jak każda żyjąca istota ma poczucie szczęścia, kiedy konsumuje upolowaną lub znalezioną zdobycz. Samodzielnie wytropioną i osobiście pozbawioną możliwości oporu. Może jeszcze wtedy bywa szczęśliwy, kiedy ma złudzenie osiągania lepszych warunków jej poszukiwania. Dlatego pewnie wielu idzie na lep obietnic.

I tu już mamy istotę częstych sukcesów populistów. Oni stale zapowiadają z jednej strony usunięcie elit i zapowiadając powrót do utraconego szczęścia, trafiają w instynkt umęczonych nakazami i zakazami mas. One zaś wcale się nie składają z samych prostaków. Wszyscy tam tęsknią do prawa naturalnego. Nie tego, które promował AWS, boskiego, ale tego, które dawało wolność. 

Bo to ewolucja każe nam szukać szczęścia i zawsze realizuje swoje zamiary. 

poniedziałek, 1 września 2025

Odwrotność

 Wszystko już było.

Wojciechu, Wojciechu

Nie traćta animuszu,

Nie traćta animuszu.

Strasznie wam do twarzy

W Sobieskich kontuszu [Boy].

Kaczyści zamknęli się w Sali BHP Stoczni Gdańskiej i święcili jubileusz podpisania porozumień sierpniowych. Nie wiadomo, co tam sobie opowiadali, ale ponieważ w 1980 roku nie uczestniczyli czynnie w akcie podpisania porozumienia, nie mieli wiele do powiedzenia. Wszystko, co się tam wczoraj działo, utrwaliła na taśmach ich własna TV, ale też raczej się nie odzywa. Może nie chce dobijać nieszczęsnych uzurpatorów. Zbyt wielu ludzi pamięta tamte dni.

Wydaje się, że najlepiej wspomnianą uroczystość scharakteryzował Prezes, wykrzykując przed laty, iż ci, co nie podzielają jego poglądów, stali wtedy tam, gdzie było ZOMO. Z tego, że tylko kaczyści i PZPR mają Wałęsę za nic,  wynika wniosek, iż zdaniem populistów to ówczesna milicja podpisała porozumienia i ustanowiła sierpniową Solidarność. Dopiero później opiekun Kasperka miałby powołać Związek do życia. Wszak stoi teraz wiernie po jedynie słusznej stronie, niczym OPZZ, które wtedy basowało komunie. 

 Bo przeszłość mamy piękną i współcześni brzydale polityczni chętnie sobie dodają urody, strojąc się w cudze piórka.