Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 31 marca 2021

Nemezis

 Opozycja, we własnym interesie, nie powinna dziś nawet myśleć o odsunięciu PiS od władzy. Trzeba dać jej gnić, aż do znienawidzenia przez ludzi. Inaczej za 4 lata PiS wróci do rządzenia w glorii partii, która dbała o ludzi i rozdawała profity. Epidemia i ekonomia rozkodują PiS. [Marek Migalski].

Takie stanowisko wynika wprost z politycznej kalkulacji. Nie uznaje ono jednak interesu ogółu Polaków, których każdy miesiąc trwania populistów przy władzy spycha na coraz głębszą toń. Kiedy koniunktura i fundusze europejskie przestaną nas podtrzymywać na powierzchni, zaczniemy tonąć. I im bardziej będziemy przygnieceni długami, tym trudniej się wykaraskamy na powierzchnię.

Kiedy zaś kosztem wielu wyrzeczeń uwolnimy się od balastu obecnych długów, znowu się może powtórzyć sytuacja, która zaistniała w momencie przejęcia rządów przez PiS w 2005 roku. Wtedy związkokracja z przełomu wieków i populizm rządów Leszka Millera zostały w 2004 roku naprawione przez posunięcia Marka Belki i plan Jerzego Hausnera. Dzięki temu potem Kazimierz Marcinkiewicz mógł praktykować hołubce na kinderbalach i Jarosław Kaczyński swoje ideologiczne zadęcie.

Niedługo to trwało, ale i tak rząd Donalda Tuska musiał się znowu zmagać nie tylko ze skutkami dekoniunktury światowej, ale też konsekwencjami beztroski gospodarczej czasu IV RP. Po dwóch kadencjach udało mu się jednak zgromadzić rezerwy. Jego następcom starczyło na 500+, respiratory i inne przekopy Mierzei czy radomskie lotnisko, CPK i elektrownię w Ostrołęce.

Ale teraz rzecz się kończy. Rząd musi przejść do niepopularnych decyzji. Ale będą one konieczne. Im dłużej się będzie zwlekać, tym bardziej będą uciążliwe. Nasza władza zaś popada w samochwalstwo. Internet więc szydzi, że to jej interwencja przymusiła Unię do uznania disco polo w Europie. Dla niepoznaki pod nazwą AstraZeneca, ale jednak.

Dlatego należy sobie życzyć odpowiedzialności po stronie opozycji. Dobra zmiana nie jest w stanie wyrwać się z populizmu. Opozycja musi czym prędzej odsunąć PiS. Musi na siebie wziąć naprawę gospodarki. I to mimo świadomości, że gdy po niej nastąpią rządy jeszcze jakichś populistów, znowu będą wmawiać, że otrzymana po poprzednikach koniunktura to ich zasługa.

Tu akurat rację mają dobrozmieńcy twierdząc, że polityka, prowadzona wedle zasady im gorzej, tym lepiej nie służy Polsce.

wtorek, 30 marca 2021

Różnice

 Albrecht Dürer. Chciwość. Fatalnie w oczach artysty wyglądała ona w XVI wieku. Teraz ma chyba mniej zniechęcające oblicze. Również w Polsce.

Ale tak też posłowie Szczerba i Joński widzą wielu prominentów naszej rzeczywistości. Dla nich właśnie chciwość ma być inspiracją do osiągania sukcesów. Zdolność do nich jest uznawana za dar od Boga, przekazywany wybrańcom. Dlatego może nie bywają oni gorliwie ścigani ani przez świecką, ani potępiani przez kościelną sprawiedliwość.

Czasem jednak są. Na przykład dostawcy ogrodowych utensyliów, którzy wyposażyli wojsko w chińskie kompasy z plastiku. Prokuratura paru zamknęła. Innpoland.pl szacuje, że nawet jak pośrednik kupił je po najwyższej cenie, 4,70 złotych za sztukę, to i tak nieźle zarobił sprzedając każdy z wielu tysięcy za 70 złotych.

Interes atoli zdecydowanie nie był lepszy od tego, który zrobił sprzedawca niedostarczonych Ministerstwu Zdrowia respiratorów. Może dlatego nie jest specjalnie trapiony przez służby, że w ogóle handlował bronią, a nie jakimiś tam grabiami ogrodowymi.

Wynikałoby zaś z tego, że przedsiębiorcy dostarczający wojskowe utensylia mogliby bez ograniczeń handlować cywilnymi urządzeniami. Odwrotnie nie.

Dziwnie jest też z watykańską sprawiedliwością. Za przenoszenie do innych parafii księży, podejrzewanych o pedofilię, obwinieni o to purpuraci zostali ukarani ...przeniesieniem do innych diecezji. Nie będą też występować publicznie w religijnych i świeckich celebracjach. Zapłacą również datek fundacji, opiekującej się ofiarami pedofilów w sutannach, który uznają za należyty.

Wydaje się zatem, że skoro niegdysiejsza Chciwość została nobilitowana przez kapitalizm, to jej aparycję przejmuje teraz Niekonsekwencja. Ona ma chyba ostatnio najgorszy wizerunek.

poniedziałek, 29 marca 2021

Prawdy

 Las się kurczył, ale drzewa wciąż głosowały na siekierę, bo siekiera była sprytna i przekonała je, że skoro ma drewniany uchwyt, to jest jedną z nich [Przekrój. 2(3573)/21]

Wczoraj był Międzynarodowy Dzień bez Kłamstwa. Wydawałoby się, że wyraziciele dobrej zmiany zamilkną. Tylko media i pytania zadawane przez dziennikarzy rzecz bardzo komplikowały.

Aliści jest metoda, aby to jakoś ominąć. Chociażby nadając stosowny tytuł notatce. Na przykład, że samochód polityka uderzył w inne auto. W treści okazuje się, że to europoseł PiS walnął luksusowym BMW. W co? W seicento oczywista oczywistość. Jakoś pecha ma ta marka w zetknięciu z pojazdami wybrańców ludu pracującego miast i wsi.

Ale kto czyta coś więcej od tytułów? Przynajmniej w jedynie słusznych kręgach. Dlatego rację ma Borys Budka pisząc wczoraj, że Dziś wyjątkowy dzień, więc specjalne życzenia kieruję na ręce premiera #Morawiecki.ego. To tylko 24 godziny, da Pan radę! Są sposoby.

Już Machiavelli doradzał księciu aby zło świadczyć nagle i w skondensowanej formie, dobro zaś wolno i z rozwagą. Wskutek tego poddani zapamiętają władcy to drugie. A jeżeli nie, to i tak mu zło wybaczą. Bo je sobie zracjonalizują. Jak lis, który w bajce La Fontaine'a nie mógł dosięgnąć winogron. Odchodząc pocieszał się mówiąc, że i tak pewnie były kwaśne i zielone, dobre dla żarłoków.

Tyle że kłamstwa, które jest oczywistym złem doświadczamy od wielu wybrańców codziennie. Prawdę od święta. Stąd i pocieszenia Borysa Budki. I to nie limuzyny nie pałają sympatią do samochodowego pospólstwa.

niedziela, 28 marca 2021

Kłopot

 Partia opozycyjna przedstawia program naprawy służby zdrowia. Co robi partia rządząca? Pochyla się nad nim? Wykorzystuje lepsze pomysły? Nie. Wymyśla hasztag i rzuca wszystkie siły na TT do zdyskredytowania i wyśmiania przeciwnika. W szczycie pandemii, z którą sobie nie radzą… [Przemo75].

Platforma Obywatelska zaprezentowała plan reformy zdrowia, wynikający z walki przeciw skutkom zarazy. Wynika z niego, że nadal obowiązują jakieś limity przyjęć w szpitalach! Platformersi postulują wyznaczenie tylko stu takich, które by były zwolnione z ograniczeń. A 78-latek 15 godzin czekał w karetce na przyjęcie. Mamy największą w Europie liczbę zgonów covidowych, a skryby decydują ilu chorych wolno leczyć?

W dodatku okazuje się, że namaszczony system elektroniczny, który ma ułatwić proces zapisywania się na wymazy, nie widzi osób, którym dano skierowania. Bo dalej jeszcze trzeba wypełniać jakieś ankiety, które ktoś tam oceni i jak będzie wiedział, jak to zrobić, skieruje na test osobę, podejrzewającą u siebie chorobę.

Komisja Europejska jeszcze przed świętami może skierować do TSUE pozew przeciwko Polsce o nękanie sędziego Tuleyi. — Nie jest wykluczone, że decyzja o pozwie zapadnie jeszcze przed świętami. W każdym razie sprawa skargi jest już na ostatniej prostej — usłyszała nieoficjalnie w KE dziennikarka RMF FM.

Jeżeli w sprawach życia i śmierci nasi władcy nie porzucają złej praktyki, co dopiero mówić o batalii prawników przeciwko jednemu sędziemu. Zwłaszcza że w drugim wypadku grożą nam jedynie kary finansowe a nie czyjaś śmierć. Mogą one być wyższe od wartości przypisywanej zużytym łóżkom z Bawarii, zakupionym za pół miliona złotych dla tymczasowego szpitala antycowidowego we Wrocławiu. Aliści nie żałuje się róż, kiedy płoną lasy.

– Źle się dzieje w państwie duńskim – utyskiwał Hamlet. Szczęsny. Nie zaznał dobrej zmiany.

sobota, 27 marca 2021

Wielkooczność

 No i doigrali się. Natężenie trzeciej fali pandemii niezależne media zgodnie przypisują PiS-owi. Wskutek szczerości Stanisława Karczewskiego. — Wylałaby się fala krytyki i hejtu, gdyby testowano Polaków wracających przed Bożym Narodzeniem z Wielkiej Brytanii do kraju — powiedział w programie Jeden na jeden. Jak zawsze więc papierowe tygrysy bardziej bali się ataków opozycji niż transmisji (modne słowo) brytyjskiej, zjadliwej odmiany wirusa z Wysp do Polski.

Od dzisiaj wprowadzono nowe ograniczenia. Między innymi w kościołach jeden uczestnik nabożeństwa ma mieć 20 m2 do dyspozycji. Odległość między uczestnikami również jest narzucona. I policja zapowiada, że nie będzie taryfy ulgowej. Episkopat apeluje do proboszczów i wiernych o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa. Świeckie władze otrzymały placet na stanowczość?

Tymczasem w koalicji władzy mamy kolejne spięcie. Prawowierni z PiS-u proponują nawet ziobrystom zmianę nazwy partii z Solidarnej na Liberalną Polskę. Rzecz nie wygląda najlepiej, bo wyraźnie widać w tym skłonność do połączenia się części Zjednoczonej Prawicy z Konfederacją.

W takich warunkach trzeba się podlizywać opinii publicznej. Nawet kosztem kleru. Jak przypomina Jarosław Flis znowu się staje aktualny żart rysunkowy Marcina Wichy. Tam astrolog informuje króla, że już przekroczył granicę między obszarem, gdzie nic mu nie może zaszkodzić a tym, gdzie nic mu już nie pomoże. Tyle że tym razem odnosi się on nie do Donalda Tuska z 2014 roku a obecnej sytuacji Prezesa. Jak pokazuje CBOS tylko 32% Polaków popiera rząd, 44% jest mu przeciwna.

Nic się bardziej nie staje aktualne od rady Słonimskiego, że jak nie wiadomo jak się zachować, to najlepiej zachować się przyzwoicie. Wszak zawsze się znajdzie pośród totumfackich ktoś, kto nie wie co powiedzieć i mówi co wie.

piątek, 26 marca 2021

Polityka

 Rozmawiałem dziś z premierami Chorwacji, Austrii, Litwy, Łotwy, Bułgarii i Słowenii oraz przewodniczącą Komisji o wspólnej walce z wirusem. Nikt nie zaatakował opozycji, lekarzy czy dziennikarzy. Dziwni jacyś. [Donald Tusk].

Tymczasem, jak pisze Grzegorz Kubicki, Już co trzeci wynik testu w Polsce jest pozytywny, co potwierdza, że nie mamy kontroli nad tym, jak rozprzestrzenia się wirus. Żeby uznać, że pandemia jest pod kontrolą, wynik pozytywnych testów nie powinien przekraczać 5 proc. W Polsce to 30 proc.

Mateusz Morawiecki powiada, że w prywatnych przychodniach u nas widzimy już, że nawet w niektórych przypadkach, gdy pomoc mogła być udzielana, tej pomocy nie udzielano, między innymi dlatego, że inne są priorytety - inaczej patrzy na to służba zdrowia prywatna a inaczej publiczna. A to rządy PO-PSL dążyły do sprywatyzowania ochrony zdrowia.

Korea Południowa zaś, szczycąca się ułamkiem procenta zachorowań, które trapią państwa Europy, jest przykładem odwrotnej zgoła struktury lecznictwa. Tam szpitale są w 94 procentach prywatne. Nie ma więc kłopotów z biurokracją, rozdzielającą szczepionki, łóżka, medyków. Ba, nie ma respiratorów od handlarza bronią czy przyłbic od sprzedawcy oscypków lub trenera narciarskiego. To jakie priorytety przeważają w uspołecznionej u nas ochronie zdrowia?

W związku ze wzrostem liczby zakażeń Mateusz Morawiecki przestrzega polityków, że każdy, kto zachęca do nielegalnych zgromadzeń, napuszcza Polaków na siebie, doprowadza do tego, że pojawią się w przyszłości zgony. Ale to przecież ideologiczne decyzje władz prowokują uliczne protesty i one wydzielają z narodu gorszy sort.

Rozpaczliwy atak PMM na opozycję pokazuje że PiS zderzył się ze ścianą. Tak się kończą bajeczki o "państwie nieteoretycznym" Kaczyńskiego. Tylko ilu Polaków jeszcze umrze zanim to dotrze do zwolenników tych niedojdów? [Bartłomiej Sienkiewicz]

W państwach Międzymorza nie ma więc raczej rządów o zapatrywaniach podobnych do naszego. Dlatego nie potrzebują one wroga ani wyznawców. Chcą poparcia świadomych, wolnych obywateli.

Czyli nie ma już chyba nadziei na zbudowanie przez nas Unii bis. Nie pójdą za nami inni. I stąd też chyba frustracje w dobrej zmianie.

czwartek, 25 marca 2021

Wymieranie

Panie Premierze Morawiecki! Czy przyzna Pan publicznie, że w zarządzaniu krajem podczas pandemii poniósł Pan spektakularną i śmiercionośną dla obywateli klęskę? [Roman Giertych].

Rafał Mundry przedstawił na wykresie ustalenia GUS-u. Pokazał je na Twitterze i prezentował je także TVN24. Widać tam skutki demograficzne programu 500+ i pandemii. Rzecz wygląda źle.

Po chwilowym wyrównaniu w końcu 2017 roku już od stycznia 2018 liczba zgonów na powrót przewyższa liczbę urodzeń. Cały więc program demograficzny dobrej zmiany, na który wydano 130 miliardów złotych, skompromitował się bardzo wcześnie. Zdecydowanie w tym nie pomogło rozszerzenia hojności władz na pierwsze dziecko. Rzec by można, że nawet pogłębiło problem. Aliści pojawiła się pandemia i w styczniu 2021 roku mamy miesięcznie już 486,7 tysięcy zgonów i tylko 347,1 tysięcy narodzin.

Wczoraj w liczbie zakażeń i zgonów Polska była na ŚWIECIE (odpowiednio) na 6. i 5. miejscu. Już czas, by za kolejne śmierci obywateli RP zacząć obciążać rządzących. To nie wola boska skazuje nas na taki los, lecz (nie)działania władzy. Koniec kpin i żarcików. Czas na rozliczenia. Tak na Twitterze napisał Marek Migalski. Sposoby działania władz opisuje zaś poseł Szczerba: Porażka ministra Niedzielskiego w zarządzaniu trzecią falą pandemii. Trzy miesiące rekordu nadliczbowych zgonów. 30 tysięcy zakażeń dziennie. Wciąż zamknięta znaczna część szpitali tymczasowych, a te otwarte oferują 1/4 deklarowanej liczby miejsc. Odwoływane operacje i zabiegi.

A można lepiej. Przykładem jest Korea Południowa, która od początku nie zlekceważyła zagrożenia i w całym ubiegłym roku mieli tam liczbę dziennych zakażeń na poziomie ułamka procenta odnotowanych w tym samym czasie w Polsce. Oczywiście nie musimy być najlepsi w świecie, chociaż dobra zmiana próbuje nam to wmówić. Ale też nie poczuwamy się do tego, aby być najgorszymi. Nawet dlatego, że dopuściliśmy ideologów do władzy.