Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 30 czerwca 2021

Pańskość

 Ryszard Terlecki stwierdza, że PiS ma płynną większość. Odstępcy więc mają się rychło znaleźć poza obozem prawicy. Oni jednak utrzymują, że to Prawo i Sprawiedliwość tam przeszło. Więcej, należy się spodziewać kolejnych odejść od jedynie słusznej linii.

Pierwsze sygnały wyszły z Rzeszowa. W wyniku przyspieszonych wyborów stolica Podkarpacia nie jest zarządzana przez prezydenta z PiS-u. Taka tendencja się potwierdziła w Ciężkowicach, gdzie mieszkańcy zawsze głosowali na rzekomą prawicę.

Gdyby to było wszystko. Media donoszą, że Tadeusz Rydzyk jest nakłaniany do przejścia na emeryturę. W dodatku nie przez byle kogo. Polecenie wyszło od prowincjała redemptorystów. Rzecz wygląda groźnie dla wsparcia PiS-u przez toruński katolicyzm.

W zestawieniu bowiem z przeprosinami Konferencji Episkopatu Polski za partyjnictwo wygląda to tak, jak by Kościół się odwracał od dobrej zmiany. Ponieważ jednak zachował jeszcze niemałe wpływy, oznacza to, że biało-czerwona drużyna ma poważny problem.

— Nasza analiza pokazała, że wyborcy PiS są coraz bardziej osamotnieni w swoich poglądach na to jak ma wyglądać demokracja w praktyce — piszą autorzy badań, publikowanych przez Oko.press — Wahadło społecznej świadomości wychyliło się ku liberalnej demokracji — dodają.

Jak się jeszcze na to wszystko nałoży zapowiadany powrót Donalda Tuska do polskiej polityki, to melancholijny ton Ryszarda Terleckiego znajdzie już pełne uzasadnienie. Nic bowiem nie trwa wiecznie a łaska suwerena również na pstrym koniu jeździ.

wtorek, 29 czerwca 2021

Przesady

 Kościół może się różnie zachować podczas wobec państwa. Może wspierać polityków, może im przeszkadzać, może pozostać neutralny. Pierwszego doświadczył PiS, drugiego Unia Wolności, trzeciego pozostałe ugrupowania. Z tym że neutralność może być życzliwa i nieprzyjazna. Różnie bywało, ale zawsze jakoś odpowiadało na stosunek polityków do Kościoła.

Skuteczności oddziaływania duchownych sprzyja rozbudowana struktura organizacyjna, hierarchiczna organizacja i łatwość inspirowania opinii publicznej. Każde więc ugrupowanie musi się liczyć z potęgą kleru. Ba, każdy polityk.

Lewica nie była pozornie rozpieszczana przez duchowieństwo, mimo że nawet komuna zabiegała o jego łaski. Nasi bojownicy o sprawiedliwość społeczną nie mogli więc utyskiwać na kościelne obstrukcje. Wyjątkiem był coroczny okres marszów równości, w których mniej ostrożni lewicowcy prezentowali laicyzm. Skutek był taki, że poza koncesjami materialnymi zły stosunek do LGBT stał się miernikiem powolności polityków dla kleru.

Ponieważ nie wypada w XXI wieku głosić skrajnie obskuranckich haseł, wymyślono, że LGBT to ideologia i to ją zastępczo zwalczano. Prezes rzecz próbował ratować twierdzeniem, że tolerancja tak, ale afirmacja nie. Jednak w wyniku wyścigu do najwyższych łask ezopowy język został odrzucony.

Wydaje się, że minister Czarnek osiągnął w tej konkurencji największy sukces. W swoich wypowiedziach odniósł się do ludzi, nie ideologii, co skwapliwie wykorzystała opozycja. I mamy wniosek o wotum nieufności.

Więcej, ma on szansę na powodzenie. Już wiadomo, że koło Girzyńskiego raczej poprze opozycję. Wydaje się, że podobnie postąpią kukizowcy. Przecież ich szef nie może się wyprzeć wymowy swej piosenki – ZChN zbliża się. Jak jeszcze gowinowcy potwierdzą to, że naprawdę są przeciwni dzieleniu Polaków, to mamy spektakularną klęskę.

Kibole nie obalili rządu Tuska, mimo zapowiedzi. Geje mogą obalić partię Kaczyńskiego, chociaż nie zapowiadali. Z konfuzją dla Kościoła, który notuje coraz mniej osób, uczestniczących w obrzędach.

Nic więc dziwnego, że Episkopat przeprasza również za partyjnictwo.

poniedziałek, 28 czerwca 2021

Konwenanse

 Jarosław Gowin, jego partia doświadczyła tego czym jest zdrada, nie zgodzi się na wiele rzeczy, które popierał latami. Przede wszystkim jest proeuropejski (sic!). Poza tym wstręt w nim budzi wykluczanie i dzielenie Polaków. – Stawiamy na wolny rynek, prywatną przedsiębiorczość, niskie podatki i proste prawo. Ja za te wartości gotów jestem ginąć – mówił na wyborczej konwencji. I znowu został prezesem.

– Bez wolności nie ma formacji, która może śmiać (sic!) się nazywać prawicową – powiedział Zbigniew Girzyński. Mówił bez uśmiechu. A etatyzm? Co to jest?

Nie było prezesa prezesów. Był Krzysztof Sobolewski i odczytał jego przesłanie. Podniosłe było. Zebrani usłyszeli, że Jeśli zrealizujemy Polski Ład, to w dekadę nadrobimy dystans dzielący nas od najzamożniejszych krajów naszego kontynentu. Sprostamy temu historycznemu wyzwaniu, jeśli tylko będziemy działać zgodnie, jeżeli zachowamy jedność. Internauci nie przebierają w słowach, komentując tę obietnicę.

Wszyscy więc trzej wypowiadający się panowie (Sobolewski był posłańcem) wyraźnie żyją w jakiejś innej Polsce każdy. I co gorsza, sprawiają wrażenie, że nie poznają samych siebie. Pewnie dlatego uznają się jeszcze za Zjednoczoną Prawicę.

Omijanie zaś w deklaracjach reformy sądownictwa i tolerancji dla osób LGBT dziwnie się kojarzy z cytatem z Podróży do Ciemnogrodu: Bynajmniej nie dbali celnicy, czy jaka zaraza nie panuje na okręcie, lecz czy nie jest zakazanymi zarażony xiążkami; a wszystkie są niemi, co tylko najgrubszą nie tchną ciemnotą.

niedziela, 27 czerwca 2021

Wesołości

 Wygląda na to, że kościół rzymsko - katolicki serio wziął się za polsko- katolicki. Lepiej późno niż wcale [Tomasz Lis].

Krakowska diecezja była wizytowana przez kardynała Angelo Bagnasco. Weryfikował on doniesienia doniesienia o zaniedbaniach metropolity krakowskiego z czasów jego kadencji. Chodzi o kardynała Dziwisza i jego reakcje na seksualne wybryki podwładnych w latach 2005 – 2016. Wedle osób przesłuchiwanych przedstawiciel Watykanu był świetnie przygotowany do swego posłannictwa.

Wiadomo też o ukaraniu przez papieża kolejnych dwóch naszych biskupów. Mają się powstrzymać od celebracji nabożeństw, publicznych wystąpień i udziału w gremiach Konferencji Episkopatu Polski.

Wskutek bierności wobec nadużyć seksualnych duchownych w podległej mu diecezji arcybiskup Głódź został przez Watykan zobowiązany do zamieszkania poza jej granicami. Również ma się powstrzymać od udziału w wystąpieniach publicznych. Wrócił tedy do rodzinnej wsi i tam został wybrany na szefa sołectwa. Teraz jego wyborcy mają możność a nawet coś jak obowiązek tytułowania go ekscelencją sołtysem. W przeciwnym wypadku się denerwuje.

Podobno prawo kanoniczne zabrania duchownym obejmować świeckie urzędy. Widać, że można je jednak obejść. Śmieszności się już nie da. Tak w kontekście arcybiskupiego sołectwa mówi Tomasz Terlikowski.

Minister Wójcik także prowadzi analizy (sic!). W związku z rzekomym panoszeniem się ideologii(!) LGBT, bada problem tzw. neutralności płciowej w języku. Tu są kwestie analityczne, które w tej chwili prowadzę – mówi portalowi Wpolityce.pl. Z tego pewnie będzie kolejna ustawa.

Jeżeli ktoś uwierzy, że jest lepszy od innych, łatwo traci powagę. Dlatego duchownym zaleca się pokorę. Może też z tego powodu zakaz wystąpień publicznych uchodzi tam za dotkliwą karę. A politykom się pokory nie zaleca. Wystąpień nie zabrania. To i śmieszą bez kompleksów.

sobota, 26 czerwca 2021

Przedawnienia

 Stanisław Kostka Potocki pisał o poufnych wypowiedziach mieszkańców Ciemnogrodu, którzy w swoim gronie mówili, że ...dzicy są to ludzie nasi baronowie, a dziksze jeszcze ich mniemane prawa i przywileje, na słabości rządu oparte, który się powodując zasadami smorgońskiego zakonu nie tylko znosi, ale szanuje najsroższe nadużycia, byle zadawnionymi były.

Powstaje nowe koło poselskie “Wybór Polska” i zakłada je Zbigniew Girzyński. Trzeba by za Tomaszem Lisem zapytać kim to jest ten Polsk? Bo nie tylko z powodu zawiłości polszczyzny bardzo tajemnicza jest nazwa nowego koła.

Wedle jego członków PiS odszedł od korzeni i programu partii. Interesujące. Opuszczając tak zwaną [Girzyński] Zjednoczoną Prawicę apostaci w swoim przekonaniu wybierają Polskę. To już dobra zmiana nie jest dostatecznie biało-czerwoną drużyną? Wybiera jakąś inną ojczyznę? Tam się mają udać?

W styczniu lokalna gazeta doniosła, że rzeczony poseł, mógł jako pracownik UMK być przedwcześnie zaszczepiony przeciwko covid 19. Wtedy jeszcze, aby dostąpić szczepienia, trzeba było mieć powyżej iluś tam lat albo być medykiem. Pan Zbigniew nie spełniał rzeczonych warunków. Prezes więc zawiesił go w prawach członka partii.

Anita Czerwińska sugeruje, że w tle odstępstwa jest też jakieś dochodzenie CBA. Ma rzekomo związek z tym, co się jakoby wydarzyło w biurze Adama Hofmana. Zdaniem posła Girzyńskiego kłamie i powinna być za to pozwana.

Wedle komentatorów odchodzący z PiS-u posłowie mają w ten sposób wzmacniać swoją pozycję negocjacyjną. Teraz bowiem Zjednoczona Prawica nie będzie miała formalnej większości co koalicję zmusi do brania pod uwagę także zdania apostatów. Pan Zbigniew również temu zaprzecza.

Ostatecznie więc nadal jest tajemnicą kto i czego postanowił nie znosić, mimo że zadawnione było? Albo nie było?

piątek, 25 czerwca 2021

Hojność

 Wraca sprawa pożydowskiego mienia. I znowu się mści brak ustawy reprywatyzacyjnej. Lewicowa sprawiedliwość nakazała w 2001 roku prezydentowi Kwaśniewskiemu zawetować jej ostatnią wersję. Uważał, że przyjęty w ustawie sposób zwrotu własności byłym właścicielom jest sprzeczny z zasadami sprawiedliwości społecznej oraz równości obywateli wobec prawa.

Wtedy też było jasne, że to w przyszłości odbije się kłopotami. I mamy je właśnie. Mimo że nie chodzi tu o mienie zagrabione przez Niemców w czasie wojny, a o własność, którą po wojnie odebrali komuniści i rzecz dotyczy także nieżydowskich obywateli Polski. Indywidualne dochodzenia sądowe niczego tu nie zmienią, bo z punktu widzenia prawa formalnie wszystko jest w porządku. Taki mieliśmy klimat.

Pojęcie sprawiedliwość społeczna zawsze osłaniało jakiś szwindel. Jest bowiem podobnie pojemne, jak sprawiedliwość w kratkę albo w kwiatki. I podobnie napełnione treścią.

czwartek, 24 czerwca 2021

Odbrązowiania

 Nawet najwyższa stajenna ranga, nie zmieni osła w mustanga [Stanisław Jerzy Lec].

Ukarali Kaczyńskiego naganą za nazwanie przestępcami polityków opozycji. Ośmielili się oni oponować przeciwko zaostrzeniu ustawy aborcyjnej i wedle Prezesa za ich inspiracją ludzie wylegli na ulice. W czasie pandemii. Protestujący więc nie demonstrowali na ulicach z powodu regulacji, które zbliżyły Polskę do państw fundamentalistycznych, tylko z wrogich poduszczeń. Są więc powody do odwołania. Do TSUE?

To nie wszystko. PiS wczoraj przegrał też drugie głosowanie. Wbrew intencjom dobrej zmiany Minister Sprawiedliwości będzie musiał ujawnić szczegóły postępowań, w których podejrzanym lub oskarżonym był Daniel Obajtek. Internet podkreśla zdumienie pani Witek, która poprosiła szefa informatyków, by wyjaśnić jak to możliwe, że doszło do takiej sytuacji. Wszak w środowiskach osób ideologicznie motywowanych taka rzecz nigdy nie uchodzi za przypadek.

Później było już lepiej. W czasie uzasadniania wniosku o jego dymisję minister Czarnek był oklaskiwany w Sejmie. Dla zagłuszenia zarzutów, ale jednak. Panowie Sasin, Dworczyk, Kamiński i Terlecki zachowali stanowiska. Późniejsze głosowania nie były już tak dramatyczne dla PiS-u. Okazało się dlaczego dobra zmiana wątpliwe głosowania organizuje nocą?

Wcześniejsze więc głosowania wymagają wyjaśnień. Będą się winni wili, jak gowinowcy, którym PKW zarzuca brak opinii rewidenta. Też będą musieli pytać swojego szefa informatyków?