Ostentacja jest flagą sygnałową hipokryzji [Edwin Hubbel Chapin].
Natura wymusza na nas egoizm. Kultura narzuca zasady. Kiedy więc podświadomość ujawnia nasze rzeczywiste intencje, świadomość je cenzuruje, aby światu pokazać, że ich nie mamy. Im większe pragnienie grzechu, tym silniejsza autocenzura, rychło atoli przekraczająca granicę hipokryzji.
Tam bowiem, gdzie kultura jest słabiej zagnieżdżona, łatwo przeważa instynkt. Pod fasadą szczytnych haseł zaczyna się plenić zło. Stąd tak częste seksualne skandale w społecznościach wyrzekających się seksu, finansowe w kręgach jakoby nade wszystko przekładających skrupulatność rozliczeń i bezprawie gdzie się gorliwie głosi bezwzględną praworządność.
Kultura i instynkt są w ciągłej opozycji. Od zawsze. Instynkt chętnie się stroi w kulturalne szaty. Nader jednak często szydło wychodzi z worka.
Hipokryzja to znak firmowy PIS-u i tego co z niego pączkuje z plusem.
OdpowiedzUsuńOstrzegałem i zawsze będę ostrzegał przed tymi, którzy najgłośniej wołają "Bóg, honor, ojczyzna" bo przypomina to złodzieja wołającego łapać złodzieja, lub Piotrowicza wołającego "precz z komuną".
Kiedy była minister kultury i dziedzictwa narodowego Chorosińska z PIS szczeka w sejmie a drugi były minister edukacji i nauki mówi nam OZE-sroze, manifestując wyższą półkę.
Zachodzę w głowę jak przy tym wszystkim nadal mają poparcie. Musi to być naprawdę ciemny, ciemny lud.
-fere-
Hipokryzja "P"i"S" zawiera się w samej nazwie tej ubecko-moczarowsko-kagiebowskiej "formacji"!
UsuńBo jej twórcy iście po bolszewicku wytarli sobie mordy słowami "prawo" i "sprawiedliwość", swoją działalnością wręcz szydząc z ich właściwego znaczenia...
Niestety.
UsuńHipokryzja charakteryzuje wszystkie autokracje. Zawsze przy zadowolonym z siebie guru mości się cyniczna kamaryla i korzysta z samozadowolenia wodza.
Z tego wynika przewrtotna konkluzja. Lepiej jest, kiedy wódz jest również nieuczciwy, niźli głupi. Kiedy sam korzysta z okazji, zadba też o to, aby nie zniszczyć organizacji, którą wykorzystuje. Dałby wtedy pole przeciwnikom.
Mamy odwieczny problem i tylko od nas zależy jak dalece ulegniemy populistom. Tradycja jest po ich stronie. Pańszczyzna, sanacja, komuna pozostawiły fatalną spuściznę. Prezes zaś preferowaół lojalność przed intelektualnym potencjałem swego otoczenia. Powiedział to expressis verbisTorańskiej.
Powtórzył więc błąd Piłsudskiego. Wtedy zapłaciliśmy to klęską militarną. Teraz grozi nam "tylko" izolacja i w konsekwencji podporządkowanie Moskalom.
Stary
Świetny tytuł. Te zondalia ,,pachną'' , jak bachanalia... i tylko nadzieja, że na końcu w celi będzie ... sralnia...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam