Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 7 lutego 2023

Wycofania

 Nasi strażacy pojechali z pomocą dla mieszkańców tureckich miast, nawiedzonych trzęsieniem Ziemi. Przedtem jednak musieli odstać swoje na konferencji prasowej. Dziennikarze starali się wybrać na tę okazję najbardziej niemądre z infantylnych pytań. Dostojnicy zaś mieliby rzadką okazję pokazania się z lepszej strony, gdyby na pomoc przetrzymywanych na lotnisku strażaków nie czekali ludzie, zagrożeni śmiercią. Wyszło więc jak zawsze.

Małgorzata Zwiercan, która niegdyś głosowała zamiast Kornela Morawieckiego, została za to skazana. Między innymi nie może przez pięć lat pełnić funkcji publicznych. Dalej jednak kieruje Hufcem Pracy. Prezes dał przykład, jak się traktuje wyroki sądowe, kiedy się jest w PiS, ale się wycofał. Sama więc dzierży sztandar dobrazmiennej niezawisłości.

Wczoraj odbyła się narada PO. Platforma zaczyna budować własne listy wyborcze. Nie będzie czekać na wygraną PiS-u.

Prawo i Sprawiedliwość też odbyło naradę, ale jakoś o tym cicho. Dzisiaj zaś będzie w Sejmie głosowanie nad poprawkami Senatu i dyskusja nad ustawą wiatrakową. Konsekwencją ich uchwalenia mają spowodować wypłatę środków na KPO. Będą więc musieli odsłonić twarz.

A już przegrali głosowanie. Lex pilot będzie jednak poddane wysłuchaniu publicznemu. Wbrew stanowisku posłów PiS i ku ich irytacji.

Jedynie słuszne nadzieje ideologów jakoś zawodzą jakby. Po stronie opozycji podobnego zaś losu doznają oczywiste oczekiwania. Idzie więc mróz na wszystkich, nie tylko w pogodzie.

poniedziałek, 6 lutego 2023

Probierz

 Małgorzata Łaszcz niejako na marginesie prowadzonej przez siebie dyskusji ukazała wczoraj ewolucję zarówno PiS-u, jak i opinii publicznej. Rzecz chyba jest jednak godna większej uwagi.

Oto na początku dobrej zmiany Beata Szydło uważała za oczywiste sześciomilionowe wydatki na premie zasłużonych pracowników ministerstw. Jej zdaniem one im się po prostu należały. W wyniku tego wybucha medialna burza. Prezes namawia panią premier, aby pokazała pazurki. Ostatecznie jednak straciła stanowisko, a Prezes zażądał, aby obdarowani nagrodami, oddali je Caritasowi.

Ostatnio minister finansów przeznacza sześćdziesiąt milionów na premie w ministerstwach. Informacja zostaje zapomniana po jednodniowym darciu szat przez media.

Między jednym i drugim zdarzeniem upłynęło kilka lat. Mamy więc albo koszmarną inflację, także autorytetu Prezesa, albo piramidalny wzrost zatrudnienia, albo gigantycznie rozdętą pazerność władzy.

Jest i utrata wrażliwości Polaków na postępowanie władz. To, co dawniej bulwersowało, stało się normalne.

Sami musimy sobie uprzytomnić, jak do takiego fatalizmu doszło. Uda się, jeżeli jeszcze nasza wrażliwość nie stępiała do cna.

niedziela, 5 lutego 2023

Zastój

 Weekend. Ktoś w Internecie pyta, czy wtedy też się dzieje? Pewnie tak, ale i tak to będzie komentowane w poniedziałek. Na razie ma się jakieś powtórki do dyspozycji.

Opisywanie ich jest równie efektywne, jak argumentacja pisolubnych, którzy na tłumaczenie aktualnych afer wyciągają jakieś dęte zdarzenia z przeszłości, kiedy to rządziła koalicja PO-PSL. Przynajmniej nie kwestionują doniesień o skandalach, które próbują relatywizować. Bo zaprzeczenia też się zdarzają, ale tylko u najbardziej zagorzałych.

Najwyżsi dostojnicy wykorzystują zaś sposoby, dopasowane do własnych, znanych obyczajów. Prezes na przykład nic nie słyszał o aferze willa+, bo mu nikt o tym nie powiedział. Jeżdżący akurat charytatywnie na nartach prezydent stwierdza w tym kontekście, że tak było zawsze, iż jedne organizacje otrzymywały dotacje, inne nie. Jeżeli taka spełnia warunki otrzymania dotacji, no to cóż. Premier w ogóle dziękuje ministrowi Czarnkowi, bo stara się według jasnych i transparentnych kryteriów wspomagać organizacje pozarządowe. Normalka.

Strach pomyśleć, co będzie, jak zostaną wprowadzone wolne piątki. Chociaż jeżeli by się wtedy nic nie działo? Zawsze to lepiej, kiedy licho dłużej śpi.

sobota, 4 lutego 2023

Przewrót

Domagamy się od księdza arcybiskupa Andrzeja Dzięgi przeprosin. Taki apel w liście otwartym wystosowali wierni do biskupów Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. A to w wyniku opisania przez media pedofilskiej aktywności zmarłego już księdza, który wykorzystywał seksualnie swoich podopiecznych z ośrodka opiekuńczego. Arcybiskup miał nie reagować na doniesienia o jego postępowaniu.

To odprysk znacznie poważniejszego problemu Kościoła. Oto Artur Nowak i Stanisław Obirek w wywiadzie dla Onetu mówią, iż Mamy też coraz więcej danych, że pedofilię tuszował jako metropolita krakowski Karol Wojtyła.

— Jak wytłumaczyć, że dorośli mężczyźni w ramach spowiedzi wyznają na klęczkach innym mężczyznom grzech masturbacji, a kobiety proszą o rozgrzeszenie w związku z tym, że stosują tabletki antykoncepcyjne? To absurd — mówi w tym samym artykule Artur Nowak.

Kościół zapewnił sobie ogromną władzę nad wiernymi, czego wyrazem jest chociażby spowiedź. Konsekwencją tego jest też jednak postępowanie duchownych, którzy z obawy przed utratą autorytetu środowiska nie przyjmują do wiadomości grzechów osób ze swego grona. Okazuje się bowiem, że niektórzy z duchownych za nic mają boskie nakazy, a hierarchowie starają się to ukryć w trosce o podstawy własnej nauki.

Upowszechnienie praw człowieka prowadzi do tego, że mamy teraz i w Polsce otwarte żądanie, stawiane duchownym przez wiernych. Chcą kontroli i władzy nad klerem. Ba, wyznaczać pokutę grzeszącym kapłanom. 

Jeżeli demokratyzacja Kościoła nie jest największym wstrząsem od czasu wielkiej schizmy wschodniej, o czym też we wspomnianym felietonie Onetu mówi Stanisław Obirek, to jaki może być inny? 

piątek, 3 lutego 2023

Willa+

 Za Tuska (sic!) organizacje patriotyczne były pozbawione pomocy państwa. Ich przedstawiciele przychodzili do banku, w którym Mateusz Morawiecki był prezesem i tam dopiero znajdowali należytą uwagę. Teraz zaś jest odwrotnie i to apatriotyczni petenci muszą się obejść smakiem. Tak mniej więcej premier skomentował informacje o szczodrym dotowaniu niektórych fundacji przez MEN.

– 21 spośród 42 organizacji, które za pieniądze z resortu edukacji kupią, wyremontują lub wyposażą swoje nieruchomości, nie zachwyciło nawet ministerialnych ekspertów. Szereg wniosków na pierwszym etapie otrzymało ocenę negatywną. A na koniec - niespodzianka - wygrały z takimi, które od początku nie budziły wątpliwości – czytamy na stronie TVN24.

Niektóre fakty specjalnie bulwersują. Na przykład fundacja z północno-wschodniej Polski za otrzymane 1.9 miliona złotych kupuje nieruchomość na Podkarpaciu. Pięćset kilometrów na południe od swej siedziby.

Nie tylko jednak ministerstwo edukacji jest krytykowane. NIK właśnie zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w Krajowym Instytucie Mediów. Miał on po dziwnie przeprowadzonym przetargu zlecić za 28 milionów złotych przeprowadzenie badania słuchalności radia spółce, która się specjalizuje w czymś innym.

Intensywnie wspierane finansowo organizacje patriotyczne, także te, które uzyskały negatywne rekomendacje ocen eksperckich, w większości powstały bardzo niedawno. Jeżeli więc poważnie brać oświadczenie Mateusza Morawieckiego, to ów mityczny Tusk również rządził bardzo niedawno.

Politycy, którzy przed objęciem władzy głosili skrajną interesowność swoich poprzedników, którzy po objęciu władzy nie potrafili im niczego z zarzucanych deliktów udowodnić przed sądem, teraz dopuszczają do sytuacji, w której sami stają pod pręgierzem. Jeszcze chwila, a każda dyskusja polityczna będzie się zaczynać od słów: a nie mówiłem? W końcu każdy sądzi według siebie.

W Polsce funkcjonuje około 150 tysięcy pozarządowych organizacji. Niewiele z nich otrzymuje od państwa miliony. W przeciwnym wypadku… strach pomyśleć. Może więc dobrze, że organizacje patriotyczne nie przeważają.

czwartek, 2 lutego 2023

Szanse

 Zjednoczona opozycja demokratyczna dostałaby ponad połowę głosów, Zjednoczona Prawica ponad jedna trzecią. Tak wynika z sondażu opublikowanego ostatnio przez Super Express.

W tym kontekście wedle wielu dziwnie się prezentuje postawa Szymona Hołowni. Na razie się wzbrania przed wpisaniem swoich kandydatów na wspólną listę opozycji. Podejmie decyzję w lutym. Tymczasem więc Internet go uważa za konia trojańskiego PiS-u w opozycji.

Może tutaj mamy do czynienia z przyczynami ideologicznymi. Może to wynikać z przekonania pana Szymona o posiadaniu właściwego, religijnego wzorca. Byłoby to politycznie neutralne, gdyby dopuszczało tolerancję dla odmienności. Ponieważ tak raczej nie jest, podejście Koalicji Obywatelskiej do aborcji albo nawet osób LGBT może odstręczać zwolenników Polski 2050 od wejścia z nią w parantelę.

Efektem może też być coraz większy spadek poparcia dla konserwatystów Szymona Hołowni. Ostatecznie chyba pozostanie przy niej ta część narodowych lewicowców, która nie należała do żelaznego elektoratu PiS. Nie jest ich wielu.

W rezultacie partia Szymona Hołowni zaczyna teraz przyjmować w opozycji podobną postawę do Solidarnej Polski w Zjednoczonej Prawicy. Dzięki krótszemu stażowi na scenie politycznej ma jednak jakąś szansę na większe poparcie od ziobrystów.

Jako samotna w przyszłości może też pozostać języczkiem u wagi w wypadku konieczności obalenia prezydenckiego weta. To wprawdzie nie premierostwo, ale również realna władza. Także jakiś rodzaj sukcesu …“dobrej zmiany”.

Bo coś jednak po niej pozostanie.

środa, 1 lutego 2023

Niefarty

 Staje się jasne, dlaczego, jedno po drugim, wszystkie nienaturalne dążenia, siły i instytucje zostały zniszczone. Staje się jasne, dlaczego Polska musiała upaść. Tu oczywiście nie mówimy o pierwotnym narodzie polskim. Boże broń, ale o narzuconej mu fałszywej cywilizacji i fałszywej narodowość – taki cytat z listu Tiutczewa, dziewiętnastowiecznego poety i rosyjskiego nacjonalisty, admiratora Wieszatiela przypomniał wczoraj Dmitrij Miedwiediew, próbując nam wytykać błąd, kiedy popieramy Ukrainę.

Ministerstwo edukacji, któremu rzekomo brakuje pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli, donator kontestowanych silnie fundacji, zakładanych ostatnio przez polityków PiS, ustami swego szefa stwierdza, że Wszystko jest i będzie zgodnie z prawem i dalej będziemy wspierać tego typu znakomite organizacje, a jednostki szkodliwe i lewackie żadnych pieniędzy z MEiN nie otrzymają.

Mamy więc także korzystne skutki błędów, które popełniła Rosja, odsłaniając przed światem swoją rzeczywistą twarz poprzez napaść na Ukrainę i jej uzasadnianie. Gdyby nie to, łatwiej by nam było wmówić, że rzekome unijne lewactwo prowadzi do odebrania nam suwerenności, czyli upadku Polski.

Przestrzeganie praw człowieka utrwala pokój i prowadzi do dobrobytu, nawet jak nosi pozory lewactwa.