Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

piątek, 7 lipca 2023

Polityczność

 Nie będzie obowiązkowej relokacji uchodźców, ale PiS i tak chce wysupłać pieniądze na referendum w tej sprawie. Może wedle zasady, że jak jest okazja do marnotrawstwa, to każdy prawdziwy populista musi z niej skorzystać?

Ciekawe jakie postawią pytanie referendalne? Chyba nie zapytają, „czy wzorem Unii jesteś przeciwnikiem obowiązkowej relokacji”? To by jednak zanadto odpowiadało rzeczywistości. Populizm zaś nie po to wymyślono, aby nazbyt intensywnie posługiwał się prawdą. Z tych samych powodów nie spytają chyba o słusznych migrantów, których sami sprowadzili.

W sprawie osławionego uchwalania niegdyś budżetu w Sali Kolumnowej sędzia Tuleya orzekł wbrew nadziejom PiS. Wyraziciele partii zarzucili mu wtedy, że nie utajnił rozbieżnych zeznań PiS-owskich polityków. W konsekwencji został przez zreformowane grona orzecznicze zawieszony w obowiązkach i ograniczono mu zarobki.

Mimo korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego Igor Tuleya 740 dni nie orzekał. Złożył więc skargę w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Tam zapadł wyrok korzystny dla sędziego Tuleyi. Zdaniem Trybunału naruszono nawet jego prawo do prywatności. Poza tym stwierdzono, że nie miał sprawiedliwego sądu i ograniczano mu wolność słowa.

Ma więc otrzymać trzydzieści sześć tysięcy euro zadośćuczynienia i sześć tysięcy zwrotu kosztów procesu. Rząd nasz może się jeszcze odwołać do Wielkiego Trybunału ETPCz. 

W rzeczonym sądzie czeka jeszcze czterysta takich pozwów, złożonych przez innych naszych sędziów.

Wyraziciele PiS już zapowiadają, że Polska nie wykona wyroku w sprawie Igora Tuleyi. Rząd nasz zatem będzie się musiał wyrzec nie tylko Unii, ale Europy w ogóle. Komisja Europejska bowiem ośmiela się nie stawiać mu wyzwań, które  jej przypisała rządząca u nas partia. Rada Europy zaś poważnie traktuje prawa człowieka, co jest niedopuszczalne w warunkach jedynej słuszności.

A wyborcy? Sami muszą to ocenić. Uda się, bo tak jest zawsze w środowisku ludzi dorosłych.


czwartek, 6 lipca 2023

Powtarzalność

 W Czterdziestolatku jest scenka, przedstawiająca Kobietę Pracującą, która jako kominiarz bodaj już jesienią składa życzenia noworoczne. Zażartowano tak wtedy z gierkowskiego wzmożenia, bardzo zresztą celnie.

Wydawałoby się, że to tylko urodziwy fragment dzieła filmowców sprzed lat. Tymczasem okazuje się, że nie całkiem. Oto wczoraj - mówiono, iż z okazji Dnia Kominiarza - przedstawiciele tego zawodu życzyli mieszkańcom pomyślności. Tradycyjnie wręczali kalendarze, tegoroczne jeszcze.

Zaskakujące więc podobieństwa łączą dobrą zmianę z Peerelem. I okazuje się, że nie tylko w skali mikro. Wszak wtedy sprawy Polaków były regulowane przez moskiewskich polityków. Bardzo podobnie zabrzmiały słowa premier Giorgii Meloni. Wypowiedziała je w Warszawie, w obecności naszego premiera, który nie zareagował. Stwierdziła, że chciałaby u nas zwycięstwa PiS-u. To także wedle Bartłomieja Sienkiewicza była niedopuszczalna ingerencja w nasze sprawy wewnętrzne.

Mamy zatem jakiś rodzaj deja vu. Nie tylko za sprawą dyplomacji, ale i dzięki poczynaniom poczciwych rzemieślników. Podobieństwo w innej całkiem skali, ale wyraźne.

Tak Peerel wrósł w podświadomość, że jawi się w tak odległych miejscach?


środa, 5 lipca 2023

Przyznanie

 – „Psychologia tłumu”. No, opracowania Goebbelsa również – nie boję się tego powiedzieć – który był wielkim człowiekiem w dziedzinie socjotechniki i ustawiał Hitlera jak ma stanąć, jak rękę podnieść, jak się odezwać, gdzie co zrobić. Radziłbym, żeby wszyscy skorzystali z tego i wypadali tak samo jak ja – chwalił się niegdyś Andrzej Lepper, tłumacząc źródła swego wyborczego sukcesu.

Teraz w Warszawie ma stanąć jego pomnik. Tak przynajmniej zapowiadają współtwórcy Samoobrony i niegdysiejsi współpracownicy, do dzisiaj czynni w organizacjach rolniczych.

W tle zaś trwają zmagania z rolnikami nie tylko o skutki zmagazynowanis za radą ministra zboże, ale też o CPK. Jak to bowiem wczoraj pokazano w „Czarno na białym”, inny minister, zarazem szef budowniczych CPK szczerze ujawnił, że odkupione od nich grunty, przeznaczone na biznesowe otoczenie przyszłego superlotniska, zostaną po odrolnieniu sprzedane jako działki inwestycyjne, za wielokrotnie wyższą cenę. Takiej się nie oferuje za ziemię uprawną. Różnica w wartości przed i po odrolnieniu ma wesprzeć koszt realizacji CPK.

Rolnicy również obejrzeli wywiad rzeczonego dygnitarza, doskonale zrozumieli intrygę i teraz nie chcą rozmawiać z jego wysłannikami. Wszak gdyby sami sprzedali swoją odrolnioną ziemię, sami by też byli zdolni do inwestowania. Nic więc dziwnego, że bardzo nieprzychylnie wypowiadają się o proponowanej im transakcji i potencjalnych nabywcach ich gruntów.

Andrzej Lepper na takie właśnie praktyki się powoływał, kiedy pozyskiwał zwolenników. Z braku jednak równie jaskrawych przykładów, musiał się posługiwać metodami światowych znawców i mistrzów manipulacji. Rolnicy bowiem nie byli w jego czasie naprawdę traktowani przez władze jako „ciemny lud”. Teraz by miał rzeczywiste przypadki do zaprezentowania swoim zwolennikom.

Francisco Goya miał jednak rację, mówiąc o upiorach. Kiedy już takie poczynania wychodzą na światło dzienne, musi to znaczyć, że jest nieziemsko.


wtorek, 4 lipca 2023

Uradowanie

 Zapowiadając weto w sprawie paktu migracyjnego Mateusz Morawiecki zignorował też polski interes. Niewiele zmienia fakt, że tego rodzaju decyzje są w Brukseli przyjmowane przewagą głosów. Na weto nie ma tam miejsca. Chodzi tylko i aż tylko o zadeklarowanie intencji.

Wśród przepisów, które zawiera ów dokument, kontestowany przez nasze władze, jest także procedura zwalczania migracji, wykorzystywanej jako broń w wojnie hybrydowej. Może nam to pomóc w udaremnianiu prowokacji Aleksandra Łukaszenki. Przewiduje się tam bowiem wzmocnienie Frontexu i wsparcie finansowe dla państw, atakowanych jego sposobem. Okazuje się, że nasze władze są temu przeciwne. O zestawieniu EPL, największej frakcji w PE, ze zbrodniczą formacją Wagnera nie ma już co mówić.

Jest jeszcze dziwniej. Na pakcie, dającym możliwość skuteczniejszego blokowania nielegalnej imigracji, najbardziej zależy Włochom, od lat zmagających się z tym problemem. To państwo rządzone teraz przez prawicę, która raczej stara się sprzyjać PiS-owi.

Premier zaś ustawił Polskę w jednym rzędzie z Węgrami, których rząd nie zmienił swojej polityki wobec Rosji po jej agresji na Ukrainę, również po ujawnieniu rosyjskich zbrodni w Irpieniu i Buczy. Viktor Orban na ostatnim szczycie zażądał nawet zamrożenia pomocy dla Ukrainy, skoro z powodu łamania praworządności nie otrzymują jej Węgry.

Dla korzyści w wewnętrznych rozgrywkach propagandowych nasze władze zrażają do siebie ostatnich ewentualnych sprzymierzeńców. W dodatku stają wbrew oczywistemu interesowi Polski.

I głośno się tym szczycą.


poniedziałek, 3 lipca 2023

Nietrudne

 Premier się chwali, że nas w Brukseli ochronił przed przyjęciem dwóch tysięcy uchodźców z krajów jego zdaniem obcych nam religijnie i kulturowo.

Nasi przedsiębiorcy za zgodą rządu, którego Mateusz Morawiecki jest szefem, w jednym roku sprowadzili ich sześćdziesiąt razy więcej. Ba, przygotowywana jest regulacja, przyznająca prawo do wiz obywatelom państw, których nawet Prezes się wypiera.

Mamy więc oczywiste powody przypuszczać, że się nam władze mentalnie rozdwoiły. Teraz więc są jeszcze mniej przewidywalne niż były parę dni temu.

Może to zdarzenia we Francji tak działają? Tam wybuchły zamieszki na tle narodowościowym. Nastąpiły po zastrzeleniu przez tamtejszą policję nastoletniego potomka przybyszów z Afryki.

Przedtem zamieszki nad Sekwaną wybuchały także na tle społecznym. Odnotowano je niedawno w wyniku opóźnienia wieku emerytalnego. Gdy dla zadośćuczynienia zakazowi prezentowania w szkołach religijnych symboli zabroniono uczennicom noszenia chust, wymaganych od kobiet przez islam, skończyło się na sądowych protestach.

Zawsze, kiedy się ludziom odbiera ich prawa, protestują. Kiedy się ich przy tym krzywdzi, stają się brutalni. Kiedy się ich skazuje na wyobcowanie, kiedy się nimi gardzi, tracą poczucie bezpieczeństwa i strach wyzwala ich agresję.

Może więc najwyższy czas zauważyć, że najlepiej się przybysze adaptują tam, gdzie się czują bezpiecznie i nie powinno się wzbudzać w nich strachu? Nie ma bowiem nic głupszego, od terroryzowania części rządzonych społeczeństw, czyli obiektywnie działania na własną szkodę, dla uzyskania doraźnych korzyści. Nawet wyborczych.

Tym bardziej to by u nas było absurdalne, że nasza gospodarka bez imigrantów nie ma szans na rozwój. Także zresztą z powodu obskurancko motywowanej polityki demograficznej.

To może nie zaznaliśmy jednak premierskiej ochrony, nawet jeśli nam nie próbowano w Brukseli niczego wmuszać?


niedziela, 2 lipca 2023

Klasyka

 Afera VW. Producenci celowo zmienili oprogramowanie sterowania silników samochodowych, aby tylko w czasie inspekcji nie przekraczały limitów zanieczyszczeń. W 2015 roku afera wybuchła i fabryka płaciła odszkodowania. Przede wszystkim Stanom, gdzie ujawniono proceder. My się o to nie ubiegamy. – Dlaczego na tym nie budują kampanii wyborczej – pyta Jan Piński, który wyliczył, że chodziłoby o 20 miliardów złotych. Trudno się nie dziwić.

Z pompą otworzyli tunel pod Świną. Byli chyba wszyscy, którzy kiedyś kładli stępkę pod prom w reaktywowanej jakoby stoczni w Szczecinie. Wszyscy teraz też pękali z dumy.

Tylko niesłuszne media marudziły, że to raczej zasługa podmiotów finansujących. Tutaj zaś pieniądze wyłożyła w większości Unia i resztę miasto. Kto jednak rządzi w kraju, ten zdaniem władz rozdaje wszystko. Nawet jak tego nie robi. A co?

Po otwarciu chętni do przejazdu zakorkowali dojazdy, ale gapie tradycyjnie są utrudnieniem. Następnego zaś dnia podróżni, opuszczający ranny pociąg nie doczekali się promu, który ich do pracy przewoził na lewy brzeg Świny. W rozkładzie jazdy figurował jak zawsze.

Są i bardziej spektakularne klęski. Premier pojechał na posiedzenie Rady Europejskiej, aby tam storpedować rzekomy pomysł wprowadzenia przymusowej relokacji uchodźców. Miał za sobą Viktora Orbana. Tylko. Niczego więc nie załatwił.

Nic zresztą dziwnego. Nikt tam nie zamierza przydzielać na siłę imigrantów państwom członkowskim. Więcej, Polska nie byłaby nawet proszona o taką wspaniałomyślność, mamy bowiem u siebie ponad milion Ukraińców, których przyjęliśmy nie oglądając się na nikogo, nawet na władze.

Jest i jeszcze zwyczajna gafa. Oto w reakcji na wieść o rozmieszczaniu broni nuklearnej na Białorusi premier obwieścił, że zwrócił się do “całego NATO o (poparcie) wzięcia udziału (Polski) w programie Nuclear Sharing”. Pytany o to John Kirby, rzecznik Białego Domu powiada, iż “Nie mam nic do powiedzenia na temat żadnych rozmów tego typu. I, tak czy inaczej, po prostu nie mówimy o rozmieszczeniu naszych systemów nuklearnych, więc z pewnością nie zacznę tego robić dzisiaj”.

No i nie mamy już pandemii. Wygrali z nią nasi włodarze wbrew opozycji, wykrzykującej o jakichś tam maseczkach, respiratorach i nadmiarowych zgonach. “Totalniacy” zawsze szukają dziury w całym.

Bo byczo jest i “tak trwa mać”.


sobota, 1 lipca 2023

Ferdkodurke

 Pojedynek na miny dalej kiepsko im wychodzi.

Andrzej Duda nie bierze pod uwagę stanu wyjątkowego w związku z relokacją wagnerowców na Białoruś. Michał Kolanko przeprowadził rozmowy z politykami PiS na ten temat i uzyskał potwierdzenie poglądu prezydenta. O dziwo nie zdradza zaskoczenia. Coś jest na rzeczy?

Oficjalne pojmowanie praworządności w Polsce staje się przeszkodą w przyjęciu Ukrainy do Unii. Powstają bowiem obawy o podobne do PiS-owskiego podejście Kijowa do praw w ogóle, a praw człowieka w szczególności. Nie tylko nam dobrazmieńcy przyczepili janukowyczowską gębę.

Minister Niedzielski złożył w prokuraturze doniesienie na dziesięciu lekarzy, nazbyt licznie wypisujących e-recepty na środki psychotropowe. Medycy utrzymują, że oskarżani zgłaszali kradzież kodów, pozwalających je wystawiać. Ograniczono też w ogóle dopuszczalną liczbę takich dokumentów, wystawianych przez lekarza. Wszyscy więc pacjenci kolejkami do przychodni zapłacą za niemoc administracji?

Rząd nie pracuje nad ustawą frankową. Minister Soboń zachęca zainteresowanych do zawierania ugód. A tak obiecywali.

W sumie nie najlepiej się zamyka polityczny tydzień, ale władza i propaganda i tak się cieszą.

Tylko ta gęba psuje im wszystko.