Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 7 maja 2025

Samookreślenia

 Karma wraca, jak mówi Paweł Kukiz, który jest przekonany, że kiedyś PiS rozkręcił przeciwko niemu kampanię zarzutów, jakoby wyłudził mieszkanie swojej babci, gdzie był zameldowany. Teraz podobnie jest traktowany kandydat obywatelski, czyli PiS.

Tyle że właśnie Karol Nawrocki poruszył temat posiadania większej liczby lokali mieszkalnych przez posła KO, co było zakazane w Peerelu. Teraz, zdaniem Jana Pińskiego, Prezes rozważa wycofanie obywatelskiego kandydata i poparcie Szymona Hołowni lub Sławomira Mentzena.

Andrzej Duda zawetował obniżkę składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, którą niegdyś podniósł PiS. Rzecz obwieściła szefowa jego kancelarii. Ciemny lud, który wszystko łyknie, ma się teraz  cieszyć z braku podwyżek płac lub zgoła bankructwa swoich pracodawców, aby doznać bezrobocia, czyli blasków sprawiedliwości społecznej. 

W katowickiej siedzibie Ministerstwa Przemysłu Grzegorz Braun zdjął flagę Unii Europejskiej i wytarł nią sobie buty. Potem ją spalił przed budynkiem. Tymczasem Parlament Europejski odebrał mu immunitet w sprawie gaszenia świec chanukowych. Teraz będą chyba kolejne wnioski o odebranie mu immunitetu i ostatecznie będziemy mieli kogoś, kto siedzi w kryminale, bo dla prorosyjskich demonstracji łamał prawo.

Największą nienawiść budzi podobno zazdrość. Kiedy ktoś o słabym charakterze boi się ujawnić coś, co wyznaje, ale jego środowisko uważa za naganne, nienawidzi ludzi, którzy mają odwagę przeciwstawić się otoczeniu. Brzydkie uczucie trapi więc fałszywych socjalistów, patriotów, którzy są przeciwnikami ruskiego miru, zniewolonych i tęskniących za wolnością potakiwaczy.

Jeżeliby więc teraz PiS zrezygnował z Nawrockiego i poparł kogoś innego, przeciwnego Trzaskowskiemu, mógłby zwrócić przeciwko sobie nienawistników, zajadle popierających kaczyzm. Z drugiej strony popierając Trzecią Drogę na pewno by rozerwał duopol.

Ciekawie się zatem zapowiada środek tygodnia, kiedy zawsze mamy kulminację polityki.



wtorek, 6 maja 2025

Piecza

 Czy w Lalce Prusa był rozdział, w którym Wokulski zgłasza w oświadczeniu majątkowym kamienicę, ale zapomina, gdzie podział się jej właściciel? Tak Bart Staszewski skomentował wpis Karola Nawrockiego na Twitterze, gdzie obywatelski kandydat zwrócił się z życzeniami dla maturzystów, prognozując pytania z Lalki Bolesława Prusa, który się posługiwał jedynie pseudonimem artystycznym.

Pan Jerzy miał przekazać swoje mieszkanie Karolowi Nawrockiemu w zamian za opiekę. Dziennikarze twierdzą, że mimo to chory osiemdziesięciolatek, poza wiedzą opiekuna trafił do DPS w Gdańsku. Dziwne, jeżeli wedle ksiąg wieczystych mieszkanie zostało już przekazane. Troska zatem o dobrostan pana Jerzego ma się tymczasem ograniczać do pokrycia kosztów, generowanych przez nieużywaną kawalerkę. Karol Nawrocki powiada, że nie ma nawet kluczy do rzeczonego lokalu, co chyba sugeruje, że pan Jerzy nadal jest w jego posiadaniu.

Według psychologów pierwszym ostrzeżeniem przed manipulacją jest dyskomfort, odczuwany przez interlokutora podczas słuchania słów osoby, nieprawdziwie tłumaczącej swoje kontrowersyjne postępowanie. Drugim sygnałem jest nadmiar niepotrzebnych szczegółów w relacji kogoś, kto stara się nie ujawnić prawdy. Także typowe w takim wypadku ma być oskarżanie o nieczyste intencje osób, dociekliwie pytających o wątpliwe fakty. 

Wszystko to mogliśmy odczuć i zaobserwować podczas konferencji prasowej Karola Nawrockiego. W dodatku jego zwolennicy zagłuszali krzykami pytania dziennikarzy. W tej sytuacji trudno się dziwić komentarzom, niekorzystnym dla Karola Nawrockiego. 

W całej tej historii już nawet nie chodzi o to mieszkanie, ani o to, że dziwnie lgną do Karola Nawrockiego ludzie skonfliktowani z prawem, z których to kontaktów pan Karol wychodzi zasobniejszy w dobra lub doznania. Chodzi o zupełnie niepotrzebne kłamstwo: po co powiedział, że ma tylko jedno mieszkanie? Nikt by o to nie miał do niego pretensji, bo mieć dwa mieszkania to żaden wstyd. A jednak takie kłamstwa przychodzą mu dziwnie lekko. Są na świecie igrzyska łgarzy, tam powinien startować – napisał profesor Wojciech Sadurski.

Za dwa tygodnie mamy pierwszą turę wyborów. Chyba zły to czas na niezręczności. Jan Piński wręcz twierdzi, że wedle jego informacji Prezes jest załamany rozwojem wypadków. I chyba ma rację. Ponad połowa wyborców 60+ głosuje na PiS. Tajemnica odkryta w drugim mieszkaniu Nawrockiego dotyka najgłębszych lęków tej grupy: o porzuceniu na starość, o samotności, o bezradności i wykorzystaniu. To już nie farsa o Batyrze, to cios w poczucie bezpieczeństwa seniorów. Szokujące – pisze Hanna Gill-Piątek.


poniedziałek, 5 maja 2025

Trwanie

 Zrobię to i to, powiada populista u władzy. I nie robi. Jak już obiecał, jego organizm rzecz zakodował jako wykonaną, reagując wyrzutem stosownej ilości endorfin. Gdyby rzeczywiście taki polityk coś zrobił, aby dotrzymać obietnicy, musiałby w to włożyć jakiś wysiłek, który by zniwelował znaczną część pozyskanych już hormonów szczęścia. Ba, może wszystkie. A pozostając bierny, osiąga maksimum rozkoszy przy minimum wysiłku.

Potem przeciwnicy mu wypominają niedotrzymywanie obietnic. Wtedy wystarczy im wytknąć brak patriotyzmu i działanie na zlecenie wrogich sił. Wówczas wszystko jest w porządku. Zwolennicy bowiem też się cieszyli otrzymanymi obietnicami i zaznali radości. Tym bardziej teraz wspierają tego, który obiecał. Czują się z nim bardziej zjednoczeni, jako ofiary kolejnej niegodziwości tego samego spisku.

Wszyscy bowiem zwolennicy naszych populistów byli pewni, że będą jeździć milionem elektrycznych samochodów, po tysiącach kilometrów autostrad, w przerwach rozpierając się w równie wielkiej liczbie mieszkań, tanich jak te Izery. Tylko te spiskujące elyty.

Spisek jest w ich mniemaniu wszechmocny, ale tylko na razie. Bo jeszcze trochę cierpliwości i będzie porządek. Wszak wiara przenosi góry.


niedziela, 4 maja 2025

Ewolucja

 – Obchodzić Święta Konstytucji to Pan Prezydent potrafił jak nikt. A jeszcze lepiej samą konstytucję – napisał wczoraj Donald Tusk. Konstytucję zaś trzeba czytać tak, jak jest napisana, mówił wczoraj Andrzej Duda jako prawnik. Są więc różne jej egzemplarze, dla świata rzeczywistego i alternatywnego.

Marco Rubio skrytykował rząd Niemiec, który skrajnie prawicową AfD uznał za organizację ekstremistyczną. To upoważnia kontrwywiad do jej inwigilacji. Marco Rubio skrytykował tę decyzję, mówiąc, że prawdziwym ekstremizmem jest polityka imigracyjna Niemiec, której AfD się sprzeciwia. Wyraźnie widać, że amerykańscy urzędnicy nowej władzy również mają wstęp do odmiennej rzeczywistości.

Wyraźnie się rysuje podział na dwa różne światy, w których operują politycy wielu państw. Także naszego. Pierwszy kieruje się troską o europejskie wartości, uznane jako podstawę Karty Narodów Zjednoczonych, drugi stara się nawiązać do marksistowskiej teorii wyzysku pracobiorców przez pracodawców. Tyle że teraz narody są dzielone na lud i elity.

Ameryka rychło pozbawi złudzeń populistów, zmierza bowiem do statusu tłustego kota wśród państw świata. Kiedy Europa się ostatecznie obudzi, może już być za późno i pięćset milionów Europejczyków przestanie już prosić trzysta milionów Amerykanów o obronę przed stu czterdziestu milionami Rosjan. Ameryka zaś stanie wobec miliardów Chińczyków i będzie sobie musiała kupić poparcie gdzieś w świecie. Za cenę, którą sama wyznaczyła.

Nasi populiści już robią wszystko, aby pozbawić złudzeń swoich zwolenników w Polsce. Sami sobie wychowali głośny zastęp tłustych kotów i one na razie donoszą na siebie w sposób, opisany przez mecenasa Giertycha. Rychło jednak mniej fanatyczni będą swoje usprawiedliwienia wypowiadali publicznie i wtedy nastąpi to, co zawsze czeka populistów. Rozłam.

Bierzemy udział w międzynarodowym procesie, który dotknął także niedawnego lidera wolnych narodów. Populizm więc przegra, bo inaczej by się świat człowieka musiał skończyć. Ewolucjoniści mówią o możliwym opanowaniu go przez owady. Wprawdzie zawsze badacze przeszłości Ziemi byli przekorni. Warto ich jednak posłuchać i zastanowić się, czy chcemy skrzętnym pszczołom na ochotnika ustąpić swego miejsca.


sobota, 3 maja 2025

Populis

PKB per capita w Polsce wynosi ok.77% średniej w Unii Europejskiej. A niektórzy polscy politycy proponują, by wprowadzić u nas 4 dniowy tydzień pracy – i to bez odpowiedniej redukcji zarobków. Na jakich wyborców oni liczą? Na takich co nie liczą? Tak profesor Balcerowicz ocenia najnowszą kiełbasę wyborczą lewicy.

Zdaniem Radosława Sikorskiego politycy PiS donoszą na nas w Waszyngtonie. Rzeczone miasto się teraz ubiega o status światowej stolicy populizmu. Jak przypomina Piotr Kuczyński Niedawno prezydent Trump powiedział, że ważni politycy chcą się z nim widzieć i "całować go w ...." (cytat!), żeby coś uzyskać. 

Może dlatego nie zjawi się na czerwcowym szczycie NATO. Ma przyjechać, jeśli zgromadzone tam państwa zadeklarują zbrojenia za kwoty, równe pięciu procentom swego PKB.

Mamy najniższy wskaźnik bezrobocia w Unii, zaraz za Czechami.

Każda ideologia, także marksistowska, propaguje wiarę w cuda. Szczególnie populizm, który też jest ideologią. Przedstawia naród, jako bezinteresowną społeczność, w odróżnieniu do elit, uwikłanych jakoby w nieczyste interesy, załatwiane kosztem prostych ludzi.

Tymczasem skutki odrzucenia ideologii nie są wcale złe. Chociażby dlatego, że po uwolnieniu się od mitów lud nie jest chełpliwie przedstawiany jako ciemny albo całujący swych mentorów w …właśnie.


 

piątek, 2 maja 2025

Zderzenia

 Umowa o zasobach mineralnych między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą jest sygnałem dla Rosji, że między celami narodów amerykańskiego i ukraińskiego nie ma zasadniczej różnicy – oświadczył w czwartek minister finansów (skarbu) USA Scott Bessent w wywiadzie dla Fox Business Network.

Wolność, demokracja, prawa człowieka są zdobyczą cywilizacji, których dotąd we własnym interesie broniły wszystkie wolne państwa świata. Teraz Donald Trump zrobił z interesu Ameryki towar, który można kupić za pieniądze. Rosja ma zadbać o jego wysoką cenę? Ameryka już sprzedaje Ukrainie uzbrojenie. Skoro mają dostęp do jej złóż, muszą go bronić. Tylko jak się teraz będą przedstawiali jako obrońcy wartości zachodniego świata, kiedy postępują w iście bliskowschodnim stylu.

Donald Trump spotkał się w Ameryce z Karolem Nawrockim i zapewnił, że wygra kandydat obywatelski. W ustach polityka, który się ustawicznie myli, brzmi to słabo. W dodatku w Kanadzie, gdzie obecny prezydent Stanów popierał konserwatywnego kandydata w wyborach, wygrał jego przeciwnik. Propisowscy komentatorzy są jednak zachwyceni, ich adwersarze widzą w tym kolonialny stosunek Donalda Trumpa do Polski. Fakt zaś, że kandydat nie czekał na spotkanie tak długo, jak niedawno antyszambrował urzędujący jeszcze polski prezydent, też wiele mówi.

U nas zaś Andrzej Duda poprze Karola Nawrockiego, w drugiej turze Szymon Hołownia nie poprze Rafała Trzaskowskiego. Obserwujemy więc zgodę symmetrystów z ujemnym wedle wielu biegunem duopolu. Pewnie się godzą z Prezesem, który przypisuje dodatniemu biegunowi cynis i oszustwo. Jego zdaniem każdy może to łatwo zauważyć, nawet będąc na niskim poziomie intelektualnym. Szczęśliwie ponad połowa Polaków tego nie widzi. Najwyraźniej są na innym poziomie.

Ostatecznie więc więc widać ów duopol i jakiekolwiek łączenie go w jedność jest oczywistym błędem. Błądzenie zaś ma być ludzkie. Trwanie atoli w błędzie jest raczej… właśnie.