Baza posowieckich transporterów opancerzonych LGBT w Arsienjewie opustoszała. Rosja prowadzi wojnę na oparach.
Projekt porozumienia pokojowego z Rosja. zawarty w dwudziestu ośmiu punktach jest już nieaktualny. Podobno Donaldowi Trumpowi z pomocą przychodzi zawsze ostatni rozmówca. Tym razem mógł to być Marco Rubio, który uchodzi za realistę w jego otoczeniu.
Prezydent Ameryki nie upiera się już raczej przy pierwotnym brzmieniu rzeczonych punktów. Część bowiem propozycji pierwotnego planu pokojowego zostało przez przywódców Europy uznane za niedopuszczalne. Przyjęto też do wiadomości, że nic, co dotyczy bezpieczeństwa Polski, nie może być przyjęte bez udziału naszego przedstawiciela.
W nowych propozycjach pokojowych nie będzie więc zgody na ogólne sprecyzowanie warunków stacjonowania europejskich myśliwców w Polsce. Odzyskaliśmy zatem suwerenność. Kto ją narażał? Moskwa? Waszyngton? Przecież nie Berlin lub Paryż ani Bruksela.
Nic tylko się cieszyć.
-fere-
OdpowiedzUsuńPatrząc na owe punkty kapitulacji Ukrainy, zwane "propozycjami pokojowymi", należy zawsze przypominać sobie historię sowieckiej Wojny Zimowej z Finlandią w 39r. Porozumienie i rzekome gwarancje w Memorandum Budapeszteńskim w 94 roku i potraktowanie Kurdów w 2019 roku po rozbiciu ISIS.
Tak wyglądają gwarancje innych państw a w szczególności Stanów Zjednoczonych.
@-fere-
UsuńBędę się jednak upierać, że podobno autorstwa Trumpka "propozycje pokojowe" pod adresem Ukrainy bardziej trącą Monachium!
I nic to, że Czechosłowacja z III Rzeszą zbrojnie przed swoim "Monachium" nie walczyła...
Niestety, słabszy ma zawsze kłopoty, kiedy silniejszy nie dostrzega swego interesu w jego obronie. Dlatego dużym błędem jest rezygnacja z przyjęcia przez Polskę Euro. Wojna u nas by silnie uderzyła we wspólną walutę, dlatego najodleglejsze państwa Unii by chętnie stawały w naszej obronie. Dlatego nie możemy być słabi.
UsuńStary
Martwi tylko wyjątkowy upór i determinacja z jaką trump ratuje dupsko putina i gospodarkę Rosji...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
@Alw
UsuńNie należy niczego innego oczekiwać po agencie Andropowa...
To rzeczywiście dziwne. Skończy się tym, że Ameryka wróci do swojej roli sprzed XX wieku, kiedy była obiecującym prostakiem w świecie zdominowanym przez Europę.
UsuńPozdrawiam również
Stary
@Stary
UsuńAgent Andropowa dostał zadanie przerobienia USA w Siewieroamierikanskuju Riespubliku putinskowo Sowietskowo Sojuza!
I jak na razie całkiem udatnie je realizuje...
Realizuje własne interesy. To może nie jest mądre, ale nie agenturalne.
UsuńStary