Straszny jest knebel posmarowany miodem. [Stanisław Jerzy Lec]
Ponad połowa Węgrów jest przekonanych, ze Viktor Orban jest zmęczony i niekompetentny (sic!). Teraz więc będzie musiał coś zrobić przed wyborami, aby odzyskać akceptację wyborców albo odda władzę.
Scenariusz rozpadu NATO w ogóle nas nie interesuje. Sojusz to anachronizm, relikt minionej epoki – mówił Siergiej Ławrow agencji TASS, która również jest reliktem minionej epoki. Mimo to trwa, bo taka jest potrzeba jej twórców.
Mamy dwa przykłady, z różnych by się wydawało światów. Brzmią jednak podobnie. W jednym i drugim wypadku rzecz prognozuje szanse przetrwania. W pierwszym przypadku autorem jest węgierski Instytut Publicus, w drugim rosyjski minister spraw zagranicznych. Oba źródła wieszczą upadek. Pierwsze węgierskiego populizmu, drugie solidarności wolnego świata.
Obie informacje znakomicie prezentują to, co powoduje niepokój opinii publicznej. Jeżeli populiści będą mieli rację, przetrwa Orban i upadnie NATO. Jeżeli nie, upadnie Orban i przetrwa NATO. Pierwsze może oznaczać przegraną wolnego świata, drugie kłopoty Rosji.
Tak czy owak, Europa musi być jednomyślna, niezależnie od tego, co populiści gotują jej sojuszowi z Ameryką. W przeciwnym wypadku spadnie do poziomu trzeciorzędnych państewek, klientów Rosji albo Ameryki. Niektóre z nich wręcz stracą wolność, zepchnięte do roli niegdysiejszych demoludów.
W osiemnastym wieku straciliśmy państwo, oddając je sojuszowi autokratów w imię zachowania tradycyjnych wolności szlachty, zagrożonych przez nowinkarzy. To bardzo niepokojące podobieństwo do współczesnych motywacji obrońców swoistego poddaństwa.
-fere-
OdpowiedzUsuńJak zwykle trafnie.
Historia uczy a zwłaszcza historia Polski, czym się kończy serwilizm, dla utrzymania starych przywilejów.
Dziękuję.
UsuńSerwilizm zawsze wymaga dwóch stron. Wodza i podwładnych. W wolnym świecie podwładni mają swoje prawa i nie muszą sie poniżac. W autokracjach muszą się poniżać, aby uzyskać to, co w przysłowiu sie mówi o pokornym cielęciu.
TYlko wtedy się traci twarz.
Stary
Ciekawe, jak wypadną wybory na Węgrzech. Mogą sporo zmienić w Europie! Nie tylko dla ZER wszelakich....
OdpowiedzUsuńTo prawda. Możliwe, że to też próba sił dla organizatorów wyborczych ingerencji. Zobaczymy.
UsuńStary