Reszta jest milczeniem [Shakespeare].
Osiągnęli cel. PiS ich wyrzuciło i ich zdaniem za sprawą intrygantów straciło jedno płuco.
A oni popierali inwestycje. Wszak zbudowali przekop, pole pod Izerę, peron we Włoszczowej i nie poprzestaną, bo potrafią rządzić. Teraz dostali siedmiodniowe okienko (sic!), aby potwierdzić swoją lojalność wobec tych, którzy ulegli intrygantom i nie uznają ich zalet.
A byli zawsze z PiS-em. Nawet kiedy z niego masowo odchodzono. Teraz grupa judzicieli wyparła ich z partii, dla której ujawniali afery konkurentów. Nawet kiedy sami doświadczają zarzutów.
Wydaje się, że prześmiewcze porównania, jakimi obdarzano ich szefa, znowu znalazły potwierdzenie. Taka jest prawda, jak wielokrotnie powtarzał naczelny rozłamowiec.
Czyli dokładnie tak jak przewidywaliśmy. Pinokio dociągnął do wyrzucenia. Teraz do oficjalnego (wtorek) postanowienia harcerze Pinokia będą bardziej PIS-owcy niż sam prezes głosząc, od potrzeby jedności po ataki na wrażego Tuska.
OdpowiedzUsuńPotem zmieni ton by zyskać większe poparcie. Już żebracza telewizja "Republika" delikatne podszczypuje stanowisko prezesa a Batyr na pozycji wyczekującego.
-fere-
Właśnie.
UsuńTeraz się zacznie kolejka do rozwojersów. Alians z nimi może zapewnić poważną pozycję polityczną. Tego nikt nie odrzuci na prawicy. Z wyjątkiem Prezesa, który to oczywiście musi zrobić.Popełnił błąd i teraz, zamiast wymyślać na Tuska, musi zwalczać wiernych do niedawna zwolenników. To chyba naprawdę koniec PiS.
Mam mieszane uczucia związane z tą ,,operacją'' podziału...Jakieś to sztuczne jednak ( poza wzajemnymi bluzgami- ...
OdpowiedzUsuńWydaje się, że bluzganie na rozwojersow jest szczere. Nietrudno sobie wyobrazić uczucia, które miotają teraz kaczystami.
Usuń