Słowa były niegdyś czarami i do dziś słowo zachowało coś ze swej siły czarodziejskiej. Słowami może człowiek uszczęśliwić lub doprowadzić do rozpaczy, słowami nauczyciel przenosi na uczniów swą wiedzę, słowami mówca porywa słuchaczy, decyduje o ich sądach i rozstrzygnięciach [Zygmunt Freud].
Harcerzy jednak nie wyrzucono z PiS. Zajmie się nimi komisja dyscyplinarna i będą ewentualnie wypychani na raty. Prezes jest przekonany, że na pewien czas odsunął od siebie wizję utraty znaczącej części posłów.
Aliści Harcerze i tak zakładają osobny klub parlamentarny. Twierdzą atoli, że nadal będą walczyć z tym szkodliwym ich zdaniem rządem. Ten bowiem rzeczywiście jest be w pojęciu pobożnej prawicy. Pozostaje bowiem w Europie, wspiera Ukrainę i nijak nie pasuje do wizji Budapesztu w Warszawie.
Jacek Kurski dostał od Prezesa zakaz wypowiadania się do mediów. PiS by chciał przybrać bardziej cywilizowaną maskę? Maślarze też mają ograniczyć swój przyrodzony temperament?
Powstaje pewien galimatias, słowa bowiem można zmienić i czasem osiągnąć tak swój cel. Wypowiadająca je przedtem i potem gęba nabiera atoli swoistej krzywizny i na to już nic nie pomoże.
"(...) z tym szkodliwym ich zdaniem rządem. Ten bowiem rzeczywiście jest be w pojęciu pobożnej prawicy. Pozostaje bowiem w Europie, wspiera Ukrainę i nijak nie pasuje do wizji Budapesztu w Warszawie."
OdpowiedzUsuńDodajmy do tego, choć powolne to jednak stałe i systematyczne, pchanie do przodu sprawy postawienia przed sądami co bardziej skompromitowanych bandziorów od Kaczyńskiego - i skazania ich za popełnione podczas ich nierządów przestępstwa o różnym charakterze!
Mimo, jak to nazywają Francuzi, ewidentnej obstrukcji wymiaru sprawiedliwości, czynionej przez pokaczyńskie i poziobrowe miazmaty w sądach i prokuraturach...
To prawda. Zagrożenie jest jednakowe dla Harcerzy i Maslarzy. Różni ich zatem coś innego. Może większe poczucie wstydu?
OdpowiedzUsuń,, Może większe poczucie wstydu''? Są w większości młodsi i wiecej mają do starcenia... Przy prezesie grozi im totalny wypad z polityki...
OdpowiedzUsuńTo pewnie też. Mają więc chyba więcej sprytu.
UsuńStary
@Alw
UsuńNiektórzy sugerują, że cały ten tzw. "rozpad" PiS jest tylko i wyłącznie pozorny i ma na celu przede wszystkim odsunięcie z okolic prezesa Kaczinskowo jak największego odsetka umoczonych w różne afery lub z nimi kojarzonych , za nierządów jego bandy!
Bo dla faktycznie rządzących tą formacją ubeków i moczarowców, oraz ich szkolonych przez KGB i GRU "spadkobierców" i kontynuatorów, to jednak Kaczinskij wciąż jest "lepiszczem" ich środowiska - i w związku z tym musi w jak największym stopniu pozostawać poza podejrzeniem o udział w tych aferach, nie mówiąc już o ich sprawstwie...