Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 7 maja 2024

Rozpad

 Rzeczywiście się rozsypują.

Komisja Europejska uchyliła procedurę paragrafu siódmego traktatu unijnego, wdrożoną przeciwko Polsce w wyniku łamania u nas praworządności w czasie rządów dobrej zmiany.

Równolegle niejako sędzia Tomasz Szmydt poprosił o azyl na Białorusi. Rozpatrywał odwołania od odmowy przyznania dostępu do zastrzeżonych informacji. Według majora Chedy był jednym z agentów. Oświadczenie, jakie w Mińsku wygłosił, było kalką z języka rosyjskiego, najprawdopodobniej więc uciekinier odczytał tekst, podsunięty mu przez prowadzących.

Była już małżonka byłego sędziego, uczestnicząca niegdyś w przedsięwzięciu grupy prześladującej prawników, sprzeciwiających się dyktatowi kaczystów, już dawno odsłoniła mechanizm hejtu, jakim poddawano niezależnych kolegów jej męża. Również przy jego udziale. 

Nawet więc polityk PiS, Kosma Złotowski uznaje ucieczkę za dowód zdrady, jeżeli nie jest objawem choroby psychicznej.

Niedawno też profesor Krasnodębski, głosiciel powinowactwa kulturowego Polaków ze Wschodem, który nie został umieszczony na listach kandydatów PiS, napisał na Twitterze, że Znowu będę mógł, teraz nie łamiąc zasad lojalności, swobodnie formułować swoje opinie o jego (PiS — red.) grze, o dobrych i złych decyzjach itd., o tym, czym moim zdaniem dobrze służy Polsce, a czym jej szkodzi. 

Tak czy owak, mamy kryzys dotychczasowych tendencji w kaczystowskiej polityce i dowody jej fałszu. Bardzo dla nich ambarasujące.

Okazali się bezskuteczni, także na kierunku brukselskim.

poniedziałek, 6 maja 2024

Rów

 Podział społeczeństwa rzeczywiście opiera się na kulturowych różnicach.

Obowiązujące w przekazach dnia wytłumaczenie sprawy szwajcarskiej spółki córki Orlenu, która wbrew ostrzeżeniom służb państwowych i własnych miała na przedpłatach stracić 1,6 mld złotych bez mała, to ma teraz być fakt medialny. Jak się to sprawdzi, ale w słusznej prokuraturze, będzie można mówić o aferze. Powtarzają taką mantrę wszyscy głosiciele PiS, zapewniając żelaznemu elektoratowi dobre samopoczucie.

Równoważyć to ma zarzut, kierowany przez PiS przeciwko Marcinowi Kierwińskiemu. Miał niewyraźnie mówić podczas święta Straży Pożarnej. Wyraziciele dobrej zmiany powiadają wbrew świadectwu marszałka Hołowni i ministra Siewiery, że był pod wpływem alkoholu. Policyjne badanie wykazało całkowitą trzeźwość kandydata, ale zdaniem PiS-owców tylko winny się tłumaczy.

Znowu się jawi istota powodów podziału społeczeństwa. Jedni w poczynaniach PiS dostrzegają zagrożenie bezpieczeństwa państwa.  Podstawą ich obaw są księgi rachunkowe. Z drugiej mamy pomówienie, dementowane przez wiarygodnych świadków i sprzeczne z oficjalnym badaniem. 

Mamy na dłoni i wagę przypisywanych niegodziwości i prawdopodobieństwo ich popełnienia. Podobnie jak wiarygodność reprezentantów jednej i drugiej strony. Sami możemy rzecz ocenić, kto naprawdę wyraża troskę o państwo, a kto zmyśla powody do jej wyrażania.

niedziela, 5 maja 2024

Optymiści

 Znowu mamy wpływy nieokreślonej zagranicy.

Wybory 15 października zostały sfałszowane. Podobnie jak samorządowe i jak będą europejskie. Tak mówi Jarosław Kaczyński. Pozytywny program PiS na wybory do PE charakteryzuje sprzeciw dla Zielonego Ładu i warunkowania dopłat praworządnością. Zarówno wybory jak unijne decyzje uzgodniły z Brukselą władze dobrej zmiany. Hipokryzja nadal jest istotą PiS-owskiej propagandy.

Mamy i listy kandydatów PiS-u do PE. Nie było łatwo ich zestawić. Podsłuchiwani nie chcieli być obok podsłuchujących, nowobogaccy obok tuzów intelektu albo odwrotnie. Ostatecznie jakoś pozbierano wszystko i w ostatniej chwili uzyskano optimum. Czyli taki stan, w którym suma niezadowolenia wydaje się najmniejsza.

Bo jak tu ustalić zasługi, jeśli najwcześniejsi współpracownicy Prezesa byli podejrzewani tak dalece, że trzeba ich było potraktować Pegasusem? Czyżby z braku zasług brano pod uwagę liczbę zastrzeżeń? Musiały wtedy być wobec wszystkich, to co to za drużyna sprawiedliwych?

Podobnie z tym intelektem. Wszak każdy, kto jest przekonany, że białe nie jest białe, a czarne czarne daje złe świadectwo swemu potencjałowi. Prezes już dawno mówił Teresie Torańskiej, że bardziej od ich inteligencji ceni sobie lojalność współpracowników. Łatwo się to daje zauważyć w obecnej propagandzie. 

O czym jednakowoż może świadczyć inwigilowanie własnych ludzi? Trzeba było potwierdzać ich lojalność za pomocą programu, zakupionego aż w Izraelu? Tradycyjne sposoby nie starczały? Może korzystanie z nich przekraczało intelektualne możliwości tych najbardziej zaufanych?

Chyba nie uciekano się do zestawienia list przy pomocy sztucznej inteligencji. Wtedy by ich nie było wcale. Wszak inteligencja nie może być nieuczciwa. To bowiem zawsze prowadzi do kompromitacji. Informatyczne metody zawierają pułapki. Zwłaszcza Pegasus, który gdzieś za granicą ujawnia licencjodawcom tajemnice podsłuchiwanych i podsłuchujących.

Wielce więc interesujące jest kryterium układania list dobrej zmiany. A reakcja kandydatów, zawiedzionych złym dla nich skutkiem wyborów, tym bardziej.

Ciekawe kto i kiedy pierwszy pokaże pazurki.

sobota, 4 maja 2024

Reguła

 Ludzi bezkrytycznych jest dużo. Demokracja musi to uwzględniać.

Naród ma być chroniony również przed fanaberiami własnej reprezentacji. Dlatego wymyślono konstytucję, normy prawne, podział władzy, niezależność jej poszczególnych instytucji i procedury.

To wszystko atoli kwestionują populiści, oferując rozwiązanie politycznych problemów w zamian za uwolnienie ich od imposybilizmu prawnego. Owa niemożność to właśnie praworządność, czyli ochrona obywateli przed demagogią.

Likwidacja rządów prawa gwarantuje wysoką pozycję kamaryli, która zawsze obsiada populistyczną władzę. W zamian za niewygodę wypowiadania piramidalnych bzdur otrzymuje ona do dyspozycji państwo. Może je eksploatować bez obowiązku zabiegania o pomyślną przyszłość narodu. I to jest właśnie istota populistycznego raju. W dodatku, kiedy gospodarka pada wskutek ekonomicznego szaleństwa jego samozwańczych właścicieli, prości ludzie z sentymentem wspominają okruchy pańskiej uczty oligarchów, które pozostawały im do dyspozycji.

Szczęśliwie u nas poprzednicy dobrej zmiany zdążyli zgromadzić tyle dóbr, że zbyt krótko rządzący populiści nie byli tym razem w stanie rozłożyć gospodarki na łopatki. Wolni od zasad, partacze zawsze w początkach swojej władzy pobudzają popyt. Zawsze wtedy gospodarka uzyskuje zbyt i rozkwita bez inwestycji. Później bankrutuje z ich niedostatku. Kaczystów odsunięto od rządów w ostatnim momencie. Takim, że dalsze marnotrawstwo by już spowodowało kryzys gospodarki.

Mamy więc szczęście. Mogło być znacznie gorzej. Jeżeli nie prześpimy czerwcowych wyborów, mamy szansę na stosunkowo szybkie odrobienie strat.

piątek, 3 maja 2024

Tło

 Tajemnice wyborczej strategii muszą się w końcu ujawnić.

Daniel Obajtek i Jacek Kurski nie pojawili się na kieleckiej konwencji PiS, gdzie powinno się ich zaprezentować jako kandydatów partii do PE. Wszak są na listach, które odczytano. Wysoko.

Może to dlatego, że w związku z Orlenem zainicjowano chyba trzy postępowania. Niektóre mogą być związane z ogromnymi szkodami, poniesionymi przez akcjonariuszy spółki. TVP nie zapisała się tak dramatycznie w sferze materialnej. Tu pewnie specyficzna publicystyka czasu dobrej zmiany w publicznej telewizji byłaby powodem ukrycia jej niegdysiejszego szefa. 

Należy mimo to przypuszczać, że obaj panowie zostaną wybrani. I jak wszyscy europosłowie PiS pójdą do Brukseli pod biało-czerwonymi barwami zamiast białej flagi i papierowych serduszek od Tuska. Taki pogląd kolejny raz wyraziła Beata Szydło, mimowiednie prezentując ubóstwo propagandowych pomysłów kierowanego przez siebie sztabu wyborczego. Nie odbiega od komunistycznej ruiny fabryki nici z Nowej Soli.

Tak czy owak widać, że nasi admiratorzy proputinowskich polityków europejskich zaniosą do Europy nienawiść do wszystkiego, co odmienne od ich zapatrywań. Bo wszelkie odrębności to zamach na ich suwerenność, tożsamość i stan posiadania. 

Przed dwudziestu laty straszyli, że po otwarciu granic Niemcy wykupią nam ziemię i nas wysiedlą. Nie sprawdziło się zupełnie. To im jednak nie przeszkadza dalej straszyć nie tylko Niemcami, eutanazją, ale ostatnio zgoła obowiązkiem spożywania robaków.

Media tymczasem smakują kolejny sukces PiS-u. Jego rządy zapisały się największą ilością odpadów, importowanych do Polski z całego świata. Widać, że biało-czerwona drużyna nie sięga tylko po tradycyjne środki, aby należycie przyozdobić głoszoną ideologię. I uczynić ją stosownie wonną.

Dziwne w tej sytuacji, że panowie Obajtek i Kurski chowają się gdzieś przed …zwolennikami PiS-u. Należy się bowiem spodziewać, że na pewno jeszcze wiele o nich usłyszymy. Im ciemniejsze kulisy, tym bardziej scena jaśnieje.

 


czwartek, 2 maja 2024

Radość

 Jesteśmy Zachodem. Także w deklaracjach kulturowych krewniaków Wschodu.

Pamiętajmy dziś o tych, którzy odważnie i z wyobraźnią zaczęli naszą drogę do Unii. O Lechu Wałęsie i premierach Mazowieckim, Bieleckim i Suchockiej. Wielkie dzięki! Tych, którzy psuli  i psują, a dzisiaj przed kamerami stroją dumne miny, nie będę wspominał. Szkoda święta [Donald Tusk.

W ciągu dwudziestu lat uczestnictwa w Unii mamy nie tylko pewność bezpieczeństwa, ale już w przyszłym roku będziemy mieli większy od Brytyjczyków jednostkowy PKB. O możliwości podróżowania, prestiżu, upowszechnienia cywilizacji nie ma co mówić. 

To wszystko w zestawieniu z poprzednimi prezydenckimi stwierdzeniami o mniemanej wspólnocie, z której nic nie wynika, bo to baju baju dla naiwnych, stawia we właściwym świetle dawną argumentację populistów. Bo teraz również Andrzej Duda przyznaje, że to był dobry czas dla Polski. Ba, Daniel Obajtek, pierwszy na liście podkarpackiej PiS-owskich kandydatów do PE, jak powiada, jest za Uniom Europejskom, ale nie za komunom europejskom, która promuje ograniczanie zużycia paliw kopalnych.

Mamy dziś dzień flagi. W zestawieniu z wczorajszym jubileuszem przystąpienia do Unii możemy się uznawać za szczęściarzy, którym narodowe barwy upiększają nasz międzynarodowy sukces.


środa, 1 maja 2024

Megatomania

 Bezkarność władzy to jej najbardziej boska cecha.

"Megatogodziny" (sic!) będą droższe, a mieliśmy żyć w Polsce przyjaznej ekonomicznie. Tak się Prezes skarży na wyborczą klęskę. Bo dobra zmiana chciała też dopłacać do prądu? Przecież regulacja cen energii, zapoczątkowana przez koncesje Glapińskiego, legła u podstaw naszego zacofania energetycznego i drożyzny, którymi się dobra zmiana zajmowała z właściwym sobie znawstwem. Najlepszym dowodem są te "megatogodziny".

Polska nie może być peryferyjna. Dlatego musi mieć lotnisko, które ją uczyni metropolią. Dodaje prezes ogólnopolskiej zaściankowości mentalnej.

Jego zdaniem oszukiwano beszczelnie (sic!) w wyborach, a teraz się wdraża "mikromanię". Lotnisko bowiem było jego planem uczynienia Polski państwem światowym. Wybory więc teraz rozstrzygną czy "mikromania", czy metropolia. To Jarosław Kaczyński.

– Ciekawe, że temat CPK z automatu uruchamia farmy trolli – pisze Alicja Defraktyka, przytaczając na Twitterze przykłady.

– Na polecenie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika pojechałem do Wiednia samochodem służbowym wraz z dwoma dyrektorami zarządu operacyjno-śledczego, panem Grzegorzem P. i Krzysztofem B., którzy również są skazani w aferze gruntowej. Cel wizyty był pozorny, abyśmy odnaleźli fabrykę produkującą maszyny do gier losowych. To był tylko pretekst do tego, aby ci panowie zostali wynagrodzeni za swoje wierne działanie w postaci spędzania dwóch dni w domu publicznym w Wiedniu – opowiadał Agent Tomek. 

Zginął gdzieś Daniel Obajtek i zginęło ponad 1,5 mld złotych. Wszystko Mogę Wójt ma się od jakiegoś czasu chronić na Węgrzech. Ma kwity na ludzi PiS i nic mu nie mogą zrobić. Trzeba więc zrobić wszystko, aby do PE nie weszli tacy ludzie jak Daniel Obajtek. To Michał Szczerba.

Miejmy nadzieję, że świat "elytarnych" zachowań władzy przepadł ostatecznie w jakiejś otchłani światowego populizmu.