Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 14 maja 2025

Wybór

 Na pytanie Czy Pana/Pani zdaniem sprawa z mieszkaniem pana Jerzego zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu w kampanii prezydenckiej, siedemdziesiąt procent respondentów odpowiedziało pozytywnie. Jakoś media społecznościowe, do których podczas debaty odsyłał kandydat obywatelski, nie znajdują zrozumienia. Można przypuszczać, że tylko zwolennicy PiS nie widzą niczego zdrożnego w rzeczonej sprawie. Niektórzy atoli utrzymują, że w drugiej turze może on liczyć na głosy zwolenników Sławomira Mentzena. 

Jeżeliby wyborcy, głosujący w pierwszej turze na innych kandydatów od Rafała Trzaskowskiego, w drugiej pozostali w domach albo poszli za Konfederacją, byłby kłopot, bo niedługo potem znowu mogli byśmy być na europejskiej oślej ławce wraz ze Słowacją i Węgrami. Sondaże po debacie są jednak korzystne dla Rafała Trzaskowskiego. Zarówno te, opisujące stan przed jak i po drugiej turze głosowań.

Tymczasem PiS ma kolejne kłopoty finansowe. Prezydium Sejmu nie uwzględniło odwołań polityków PiS ukaranych za okrzyk „morderca” pod adresem Romana Giertycha podczas posiedzenia na początku kwietnia. Jarosław Kaczyński i Iwona Arent stracą po 20 tys. zł, a 48 innych posłów tej partii po blisko 13,5 tys. zł. To w sumie blisko 700 tys. złotych.

Mają złą passę. Może dlatego, że prawda i wolność zawsze są górą? 


wtorek, 13 maja 2025

Pokrzywdzeni

 Debata pokazała, że mamy też takich polityków, którzy nie powinni się znaleźć w centrum uwagi. Tylko atoli jeden atakował konkurenta personalnymi wycieczkami. 

Inny z kandydatów rozpoczął swoją wypowiedź od słów, skierowanych do dziennikarki, prowadzącej debatę: Bardzo się cieszę, że jestem w tej świątyni propagandy i że widzę tu arcykapłankę propagandy. Sądziłem, że spali się pani ze wstydu po tym, jak większość komitetów zaprotestowała przeciwko pani obecności. Kolejny z uczestników potraktował jako dowód swojej wiarygodności fakt, że często dopuszcza się demonstrowania pogardy dla zasad. Swoim zdaniem dowiódł tak, że potrafi stanąć przeciwko wszystkim.

Jak zaś postępują kaczyści, pokazał jeszcze wcześniej ich wzięty reprezentant w TVP Info. Nie odpowiadał na zadawane pytania, w zamian ubolewał nad przejęciem stacji. Pytany o debatę, wyrażał pogląd, że będzie typowa dla reżimowych mediów, bo będzie prowadziła ją hiena roku (sic!). Zaprezentował więc kulturę, typową dla pierwszego sortu.

Do polityki łatwo trafiają ludzie przypadkowi. Kwalifikacje zdradzają ich wypowiedzi. Myślenie jest warunkiem rzeczywistego istnienia. Lepiej więc nie rezygnować z niego, aby naprawdę być nie tylko w polityce. 

Bo jeśliby głupiec zrozumiał, że nim jest, przestałby nim być [Sokrates].


poniedziałek, 12 maja 2025

Zapaść

 Prezes sięgnął po argumenty ostateczne. Oznajmił oto w Gryfinie, że jego kandydat na prezydenta jest wyższy od Trzaskowskiego o osiem centymetrów oraz silniejszy cztery razy albo i sześć. 

Jeśli bowiem Nawrocki przegra, PiS traci wszystko. Dla konkurentów otworzy to możliwości, dotychczas blokowane przez pałac prezydencki. Skończą się także szanse na utyskiwania z powodu rzekomych prześladowań politycznych. PiS tak dalece przekroczył wszelkie granice oskarżeń, że teraz cokolwiek się stanie, nie będzie mogło zrobić wrażenia. 

Szczytem tego były zapewnienia Andrzeja Dudy, że Karol Nawrocki będzie budował Polskę opartą na uczciwości. Przyznał tym samym, że sam tego nie zrobił. Chyba że jest to przedsięwzięcie podobne do tego, które Antoniego Macierewicza nieustannie przybliżało do prawdy o zamachu smoleńskim. Dokładnie to określa matematyczna definicja ciągu, który stale zmierza do wartości granicznej, ale nigdy jej nie osiąga.

Tymczasem narasta waga kompromitujących doniesień, które dotyczą kandydata, będącego decyzją Prezesa. Nawet Sławomir Mentzen stracił cierpliwość i wbrew niepisanej umowie, że nie ma  wroga na prawicy, zaatakował Nawrockiego. Fatalnie to rzutuje na przyszłość partii. 

W tej sytuacji trudno się dziwić, że Prezes ujawnił ostateczne argumenty. Tylko jak on potem ocali swoją prezesurę przed kimś tak doskonałym?


niedziela, 11 maja 2025

Przełomy

 To wielki sukces, że z pozycji siedzącego w oślej ławce europejskiego cymbała, Polska w dwa lata dołączyła do grona najważniejszych i najbardziej szanowanych politycznie państw Europy. Wybór nowego prezydenta-demokraty, tylko ten sukces wzmocni i podkreśli. [Tomasz Lis].

W polityce krajowej sprawy związane z Karolem Nawrockim nadal przykrywają wszystko. Wczoraj Bertold Kittel opublikował reportaż “Sutenerzy Trójmiasta”, w którym opisuje, jak dobrze usytuowani także w lokalnym środowisku politycznym gangsterzy zarobili dziesiątki milionów złotych na prostytucji w ciągu czterdziestu lat działalności w jednej tylko kawiarni na Wybrzeżu. Przewija się tam Wielki Bu, Śledziu, Olo, osoby spośród znajomych obecnego kandydata obywatelskiego.

Nie ucichła też sprawa pozyskania lokalu od starego, schorowanego człowieka. Tutaj wybija się na czoło konkluzja przekazu dnia. Oto wszyscy indagowani politycy PiS tymi samymi słowami tłumaczyli, że Karol Nawrocki  ocalił go od bezdomności. 

To by była specyficzna dla PiS-u recepta na taki kryzys? Naprawdę by starców eksmitowali do DPS-ów, aby tam żyli na koszt państwa, a ich dobytkiem zajęliby się ci, którzy by go przejęli? Czysty socjalizm z dodatkiem benefitu dla ludzi, posiadających zdolność przekonywania.

W Kijowie przywódcy Polski, Niemiec i Francji, Wielkiej Brytanii i USA wezwali Rosję do 30-dniowego zawieszenia broni w Ukrainie, zapowiadając zaostrzenie sankcji w wypadku zignorowania ich propozycji. Odpowiedział im Dmitrij Miedwiediew językiem kultury z rodzinnego kręgu Wschodu. Mają sobie zwoje wezwanie wsadzić w …właśnie.

To wprawdzie przekracza wulgarnością nazwanie Szymona Hołowni klaunem polskiej polityki przez Karola Nawrockiego, ale jest charakterystyczne dla formacji, która chce powrotu do władzy w Polsce. Znowu z najwyższej trybuny będzie można usłyszeć słowa o drugim sorcie, zdradzieckich mordach i kanaliach?

Mamy kampanię wyborczą i ona przesądza o zainteresowaniu sprawami osób, pretendujących do najważniejszego stanowiska w państwie. 

Niejako obok jawi się myśl, że kultura przekazu jest zwierciadłem jego powagi. Osoby, środowiska lub rządy zdradzają tym większą słabość, im wulgarniej określają przeciwników. Spór bowiem jest niezbędny dla pomyślności. Kiedy się stacza na wschodni poziom, prowadzi do jej parodii.



sobota, 10 maja 2025

Mentalność

 Prezydent Czech Petr Pavel, zakwestionował konstytucyjność ratyfikowanego już przez parlament konkordatu. Jego zdaniem umowa przyznaje Kościołowi katolickiemu nieuzasadnione przywileje. [Janusz Piechociński].

Czarna śmierć z XIV wieku zaowocowała wzmożonym antysemityzmem. Ktoś musiał być winnym tego, że wszyscy umierali jednakowo, biskupi i bluźniercy. Podważało to boski porządek. Kler musiał znaleźć wytłumaczenie. Obciążono więc Żydów winą za zatruwanie wody. W konsekwencji wypędzono ich prawie ze wszystkich krajów Europy Zachodniej albo przymuszono do konwersji.

Mała epoka lodowa z przełomu XVI i XVII wieku zapisała się kolejnym kryzysem. Z powodu chłodów zmalały plony i zapanował głód. Z braku Żydów rozpoczęto polowanie na czarownice. Zabito kilkadziesiąt tysięcy kobiet. Jednocześnie po buntach we Francji i księstwach niemieckich przyznano tam chłopom prawa wyborcze. Już wcześniej oczynszowano angielskich rolników. W wyniku Rewolucji Francuskiej od końca XVIII wieku przez następne sto lat stopniowo ich w Europie uwłaszczano. Im bardziej na wschód, tym później.

Zarówno dżuma, jak i ochłodzenie miały doniosłe skutki. Po pierwsze dla nauki Kościoła, który dopuszczał podział ludzi na lepszych i gorszych, tłumacząc różnicę wolą boską. Po drugie przyniosło zmiany struktury społeczeństw, które zaczęły rozumieć rolę praw człowieka. Klęski głodu ujawniły równość wszystkich wobec śmierci, czyli niesprawiedliwość losu całych warstw społecznych. 

Czarna śmierć ominęła Polskę. Do późniejszego ochłodzenia klimatu nasz kraj się przystosował i do czasu potopu szwedzkiego przeżywał gospodarczy rozkwit. Byliśmy wtedy państwem bez stosów. Karmiliśmy zachodnich plutokratów wytworami rolnictwa, zaniedbując atoli inną wytwórczość. Polska zachowała także nienaruszoną w XIV wieku pobożność. W rezultacie będąc krajem Zachodu o długich tradycjach swoistej, ale jednak demokracji, podobnie do prawosławia pozostaliśmy w nienaruszonej zależności od kleru. 

Oświecenie poparła u nas tylko część wolnego społeczeństwa, krytykowana przez tradycjonalistów za sfrancuzienie. Teraz nawet mamy pozostałości tego stanu w postaci eurosceptycyzmu i duopolu. W dodatku najbardziej skrajna postać konserwatyzmu zjednała się w populizmie ze skrajną lewicą przeciwko liberałom, których pierwsi mają za bezbożników, drudzy za propagatorów wyzysku. 

Religia nie może już szukać wrogów, Żydów bowiem faszyści uwolnili od zdolności do sprawowania roli ofiar. Kobiety zaś wyrwały się z poniżenia i właściwie zdominowały politykę wobec populizmu, który jeszcze próbuje godzić w ich prawa. Nacjonalizacja gospodarki pozostała tylko w Korei Północnej i może w Azji Środkowej, budząc grozę losem swych obywateli.

Bo zło jest nauczycielem prawdy. Srogim, ale skutecznym. Chyba że ideologia przedstawia je jako dobro.


piątek, 9 maja 2025

Komisarze

 Nawrocki stchórzył z komisją. Ale to może być całkiem racjonalne tchórzostwo. Oni chcą to story zakopać a nie podgrzewać [Tomasz Lis].

Karol Nawrocki oświadczył Bogdanowi Rymanowskiemu w Polsacie, że wykona swój obowiązek i przyjdzie na dzisiejsze posiedzenie sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, gdzie miał się stawić, aby przedstawić okoliczności nabycia mieszkania od Jerzego Ż. Wczoraj atoli członek rzeczonej komisji, Krzysztof Szczucki z PiS oświadczył, że wedle jego wiedzy jest przeciwnie. Kandydat obywatelski się nie zjawi i to jego zdaniem jest bardzo dobra decyzja.

PiS stara się obejść istotę problemu, którym jest podejrzenie o pozbawieniu własności schorowanego starca. Prezes mówi wprost o ingerencji w wybory. Uważamy, że trzeba złożyć i zawiadomienie do prokuratora, i zwołać komisję ds. służb specjalnych, i wreszcie zawiadomić OBWE, bo to jest organizacja, która zajmuje się nadzorem nad kwestiami wyborczymi, bowiem wychodzą na jaw papiery, które powinny być strzeżone, a te materiały krążą – mówi Prezes dziennikarzom.

Tymczasem już dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z nabyciem mieszkania, o którym mowa, wpłynęły do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Przesłano je do Prokuratury w Gdańsku. Wedle jednych prawników nie ma podstaw do wytoczenia procesu karnego, według innych zarzuty będą jednak postawione obywatelskiemu kandydatowi.

Interesująco rzecz wczoraj ocenił Jacek Sasin. Jego zdaniem sprawa nabycia kawalerki Jerzego Ż. wypłynęła wskutek trudności, jakie rzekomo spotkały ostatnio kampanię Rafała Trzaskowskiego. Okazuje się, że w PiS-ie trwa przekonanie, jakoby używanie różnych Pegasusów lub w ogóle służb do inwigilacji przeciwników politycznych było zwyczajem władz. Interesująco więc się rozwija problem. 

Ciekawe też będą tłumaczenia Nawrockiego i reakcja Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.


czwartek, 8 maja 2025

Namiętność

 Obywatelski kandydat przekaże inkryminowane mieszkanie organizacji charytatywnej, aby, jak powiada, kontynuowała dzieło opieki nad jego poprzednim właścicielem.

Wczorajsze wypowiedzi Prezesa świadczą o tym, że trwa on przy swojej metodzie, opisanej jeszcze przez Ludwika Dorna. W razie kłopotów pozostaje sobą, tylko jeszcze bardziej. Doświadczyli tego dziennikarze, którzy zadając Kaczyńskiemu niewygodne pytania. Usłyszeli oto, że nie żałuje on wystawienia tego właśnie kandydata do prezydenckich wyborów. – Pan Trzaskowski to ma inną rzecz, ma aferę warszawską, przy której ta sprawa, w której nie ma nic złego – dodał jeszcze. Pytany, czy nie uderza go niespójność wypowiedzi Nawrockiego, stwierdził, że są one całkowicie realne. – Wymyślacie sobie. Jesteście funkcjonariuszami politycznymi – zakończył w swoim stylu.

Mamy tu podręcznikowe pobudzanie lojalności masy. Jeżeli ludzi, noszących w sobie poczucie krzywdy, zbierze wokół siebie konsekwentny demagog, może budować ideologię poprawy ich losu. Kiedy w jej wyznawcach obudzi wiarę w wyłączne posiadanie oczywistej dla nich tajemnicy sukcesu, łatwo wzbudzi w nich strach przed ludźmi, którzy dowodzą niedorzeczności proponowanych im rozwiązań. Stąd już krok do nienawiści. 

Wtedy wystarczy przeciwnikom zarzucić własne przywary i ma się żelaznych zwolenników. Pogłębianie tej metody w wypadku kryzysów może zapewniać ich przezwyciężanie. Trzeba tylko uwypuklić ohydę wroga, który blokuje drogę do szczęścia, prawdy, czy czego tam zwolennicy oczekują.

Uczucia uniemożliwiają analizę, bo bazują na podświadomości. Podobnie odczuwający ludzie łatwo się łączą w grupy. Na tym polega trwałość przekonań zwolenników obiektywnie komicznego nawet populizmu. Dlatego też wydaje się, że Karol Nawrocki utrzyma swoje poparcie.