Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

niedziela, 30 listopada 2025

Niewerbalny

 – Putin żąda od Kijowa wycofania się ze wschodniej Ukrainy i "obiecuje", że nie zaatakuje Europy – pisze Sasha Vakulina w Euro news. Dmitrij Pieskow twierdzi, że Rosja dąży do pokoju niezależnie od tego, że nie uznaje Wołodymyra Zełenskiego za prezydenta Ukrainy. Komentatorzy potwierdzają wątpliwości pani Vakuliny.

W telewizji produkty polskiego rolnictwa reklamuje aktor w kostiumie Sherlocka Holmesa. Stwierdza on, że plakietki na opakowaniach żywności, zaświadczające o polskiej proweniencji jej zawartości, są prawdziwe. Nie pomyślano o przebraniu artysty chociażby za sympatycznego gazdę, który gdzie indziej zapewnia, że reklamowane przezeń wyroby są sakramencko tanie.

Jedno i drugie oddaje specyfikę naszego społeczeństwa. Pierwsze ujawnia przekonanie o organicznym kłamstwie populizmu. Drugie, poprzez potwierdzanie swych ustaleń przez londyńskiego detektywa, podkreśla panujący u nas autorytet Zachodu. Tam bowiem zdaniem czytelników nie kłamią, a nasz entuzjasta rodzimej żywności mógłby się uważać za kulturowego krewniaka Wschodu.

Głosiciele swego pokrewieństwa ze Wschodem mają więc kłopot. Wschód nie budzi zaufania. Stąd też pewnie spadek notowań PiS.


sobota, 29 listopada 2025

Powtarzalność

 Deweloper o niekonwencjonalnej powierzchowności i nie tający swych skłonności do używek, został osadzony w areszcie.  Kiedy się zorientował, że jego majątek nie wystarczy na pokrycie zobowiązań, przepisał posiadane nieruchomości na ważne osoby i różne firmy. Na lodzie pozostały rzesze klientów, którzy zapłacili z góry za mieszkania, pozostające teraz w różnym stanie zaawansowania.

Cała historia byłaby banalna, gdyby nie tło. Długi dziwacznie się prezentującego dewelopera są większe od tych, w których przed kilkunastu laty utknął właściciel Amber Gold. Po drugie jego obrońcą jest znany polityk PiS, który równolegle pełni funkcję adwokata.

Rzecz potwierdza teorię o cykliczności zdarzeń. Właściciel Amber Gold nie tylko spowodował ogromne straty. Posługiwał się niekonwencjonalną argumentacją, z której wynikało, ze piramida finansowa ma szansę na przetrwanie. Także go wiązano z polityką. Zlecał bowiem synowi Donalda Tuska obsługę prasową linii lotniczej, należącej do spółki matki i analizę ruchu lotniczego na gdańskim lotnisku.

A dziwimy się łatwowierności ofiar populistów. Wszak podstawowa wiedza o finansach i preferencjach ludzkich od razu musiała odstręczać ludzi od interesów, proponowanych przez takich oryginałów. A oni… .

Chcącemu nie dzieje się krzywda, będzie chyba łatwa linia obrony aresztowanego konesera używek. A że historia powtarza się jako farsa, tym może bardziej.


piątek, 28 listopada 2025

Obroty

 Prezydent się nie zgodził na przyznanie odznaczeń funkcjonariuszom kontrwywiadu wojskowego i ABW. Także na przyznanie ich tym z wyróżnianych, którzy się zasłużyli w odpieraniu rosyjskich prowokacji. Internet kwituje to przypuszczeniem, że zbyt cicho odpowiedzieli na jego głośne powitanie. 

— Ja mam problem, bo nadal nie wolno mi mówić o meritum sprawy, nie wolno ujawniać treści dokumentów. Nie nastąpił żaden z czynów, które mi zarzuca prokuratura. Ona mnie zakneblowała, ale sypie zarzutami wobec mnie. Czuję się jak Józef K. z powieści Kafki — powiada jeden z dwudziestu dziewięciu oskarżonych w sprawie Collegium Humanum.

Mamy typowy dla opozycji sposób postępowania. Nie wyjaśnia się faktów. Przeczy się im. Nie było zasług, nie było win, nie było niczego, jak kiedyś postulował niezapomniany kandydat na prezydenta. Rzeczywistość bowiem tworzy ideologia. Kiedy ona ją neguje, nie ma jej w realnym świecie. 

Trudno się zatem dziwić, że sprzedawana  po 99 złotych w Biedronce książka autorstwa Andrzeja Dudy pod tytułem To ja, spotyka się z szyderstwem zwolenników obecnej władzy. Wszak na pewno opisuje rzeczywistość. Do osiedlowego sklepu, zamiast do kosmopolitycznej Biedronki, chodził wprawdzie sam Prezes i Andrzeja Dudy nie cenił, ale teraz nie lubi frakcji działkowców, popierając maślarzy.

Ci zaś na pewno wiedzą, kto z nami, a kto przeciw. Oni nawet niemieckiego masła w samolocie nie tykają.


czwartek, 27 listopada 2025

Panslawiści

 To podobno Steve Witkoff, zatrudniony na stanowisku specjalnego wysłannika Stanów na Bliski Wschód, tym razem przywiózł z Moskwy do Waszyngtonu 28 punktowy plan zakończenia wojny w Ukrainie. W Rosji miał też radzić współpracownikom Władimira Putina, jak trzeba rozmawiać z Donaldem Trumpem. Wiadomości pochodzą z kilku źródeł. Są więc prawdopodobne.

Skutek zaś jest taki, że plan przerwania wojny ukraińskiej padł, a w Moskwie zacierają ręce. Póki bowiem wojny, póty tam nadziei, że się podkopie jedność NATO. Bo teraz głosiciele zaufania do Ameryki muszą siedzieć cicho, a krytycy jej obecnej ekipy rządzącej mają wolną rękę. I argumenty.

Ostatecznie może skończyć się tym, że Stany stracą swoje miejsce światowego lidera politycznego, ustępując je Unii. Można się tego spodziewać też z powodu zagrożenia Europy agresją. Zbrojenia bowiem zawsze intensywnie napędzają naukę i postęp techniczny.

UE ma większy potencjał od USA. Kiedy się jeszcze otworzy na wolny handel z kolejnymi obszarami świata, wtedy okrzepnie w konkurencji i będzie mogła wyniośle pouczać Amerykę, że to ona nie ma kart.

środa, 26 listopada 2025

Pomyłka

 W Pradze nasz prezydent zasygnalizował swój pogląd na specyfikę Unii Europejskiej. Jego zdaniem UE pozbawia suwerenności państwa członkowskie. Z wyjątkiem największych.

Według Karola Nawrockiego Unia ma zrezygnować nie tylko z ograniczania suwerenności, ale i ze stanowienia przewodniczącego Rady Europejskiej. Ma też ustanowić tylu komisarzy, ile liczy państw. Każdemu jednego. Przewodniczyć zaś powinien jej każdorazowo przedstawiciel kraju, który właśnie sprawuje jej prezydencję.

– Uprzejmie informuję, że Rada Ministrów nie upoważniła Pana Prezydenta do składania propozycji zmiany traktatów europejskich – napisał w tym kontekście nasz minister spraw zagranicznych. Już wcześniej stwierdził w polskim Sejmie, że nasz prezydent w antyunijnych wypowiedziach nie reprezentuje stanowiska Polski. 

Przynależność do UE, zapewniającej nam 75% obrotów handlowych, jest gwarantem naszego dobrobytu. W dodatku teraz, jak ostatnio w NATO, jej podstaw nie kwestionuje tam żadne państwo, poza Węgrami i Słowacją, dostrzegających swoją szansę w związkach z Rosją. My do nich zdecydowanie nie dążymy. Niemożliwe więc, abyśmy chcieli Unię opuścić i ryzykować powrót do Peerelu.  Do międzynarodowej izolacji, upowszechnionej biedy, bylejakości, piwnicznej szarości, instytucjonalnego kłamstwa i złodziejstwa prominentów.

Rzecz więc musi być efektem jakiegoś nieporozumienia. Trudno bowiem przypuszczać, że ktoś u nas naprawdę odrzuca zachodnią cywilizację. Zwłaszcza, że należymy do największych państw Unii.


wtorek, 25 listopada 2025

Aniołki

 Baza posowieckich transporterów opancerzonych LGBT w Arsienjewie opustoszała. Rosja prowadzi wojnę na oparach.

Projekt porozumienia pokojowego z Rosja. zawarty w dwudziestu ośmiu punktach jest już nieaktualny. Podobno Donaldowi Trumpowi z pomocą przychodzi zawsze ostatni rozmówca. Tym razem mógł to być Marco Rubio, który uchodzi za realistę w jego otoczeniu.

Prezydent Ameryki nie upiera się już raczej przy pierwotnym brzmieniu rzeczonych punktów. Część bowiem propozycji pierwotnego planu pokojowego zostało przez przywódców Europy uznane za niedopuszczalne. Przyjęto też do wiadomości, że nic, co dotyczy bezpieczeństwa Polski, nie może być przyjęte bez udziału naszego przedstawiciela. 

W nowych propozycjach pokojowych nie będzie więc zgody na ogólne sprecyzowanie warunków stacjonowania europejskich myśliwców w Polsce. Odzyskaliśmy zatem suwerenność. Kto ją narażał? Moskwa? Waszyngton? Przecież nie Berlin lub Paryż ani Bruksela.

Nic tylko się cieszyć.


poniedziałek, 24 listopada 2025

Adrianopolis

 Andrzej Duda wrócił do PiS. Obu ministrów sprawiedliwości Koalicji 15 X, Adama Bodnara i Waldemara Żurka nazwał pionkami Tuska

Niedawno jednak były szef jego kancelarii i najbliższy współpracownik bardzo źle się wyrażał o kaczystach. O udziale Prezesa w Marszu Niepodległości mówił, że pasuje tam jak pięść do nosa. O jego politykach, że powinni się wreszcie obudzić. O sztabie Karola Nawrockiego, że pracuje ospale. Ostatnio jednak jakoś stępił ostrze wypowiedzi krytykujących obecnego prezydenta.

Wyraźnie widać, że pokora i buta w jednym stały domu, kiedy nim był Pałac Namiestnikowski. Teraz się rozeszły. Pokora wróciła do pozycji Adriana ze słynnego serialu, buta pozostała na szańcu i ma się lepiej. Energia zawsze popłaca.

Wydaje się, że obie mają jednak podobne widoki na polityczną przyszłość. Zapomnienie.