Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 30 listopada 2022

Rakietnictwo

Polska żyje, Polacy żyją dziś informacjami na temat tego, jak PiS sklei kolejne dane o inflacji z niemieckimi Patriotami. [Marek Belka].

Patrioty, na które wydamy miliardy, kupując je w Stanach, mają tylko estetyczny walor. Zdradził to kompetentny poseł. Teraz wiadomo dlaczego się też uważa, że niemieccy żołnierze nie będą skłonni nimi strzelać do rosyjskich rakiet. Przecież ozdobami się nie da.

Może to jednak zależy od realizmu, z jakim wykonano dekoracje? Wszak często się w nich znajdują jakieś prawdziwe elementy. Ba, czasem ucharakteryzowani statyści. Niektórzy nawet mówią. Ostatnio na przykład. Udają siebie, a przemawia kto inny. 

Teraz nawet specjalnie nie dba się o realizm. Stąd jednego dnia mówią tak, następnego siak. I animator widowiska wcale się przed tym nie wzdraga. W końcu rzeczywistość bywa złudna. Szczególnie jak się bierze udział w przedstawieniu.

Najważniejsze, że ciemny lud pamięta tylko ostatnią wypowiedź. Wszak na tym właśnie zasadza się jego zaleta. Nie obciąża sobie pamięci przeszłością. Podobnie funkcjonuje przycisk w staroświeckiej windzie. I ona jeździ.

Wiadomo też, że patriotyzm wymaga dekoracji. Im bardziej są one krzykliwe, tym bardziej on się niektórym wydaje wiarygodny.

To o co chodzi? Żadne zdziwko, jak mówi młodzież.

wtorek, 29 listopada 2022

Gambit

 Antoniego Macierewicza zapytano o jego zdanie na temat opozycyjnej krytyki w sprawie odmowy przyjęcia niemieckich Patriotów. – Wydaje się, że takie działanie było celem całej tej operacji, czyli próba zaatakowania rządu, zaatakowania Polski, dania opozycji, która przecież jest formacją proniemiecką, narzędzia do ataku na rząd – odpowiedział wiceprezes PiS. Oliwy do ognia dolała Gazeta Wyborcza, również chyba działając przeciw władzy. Wystawiła PiS-owi rachunek za kiepskie rządy na 6 mld złotych z górą.

Anna Moskwa zapowiedziała wczoraj wysłanie pierwszego wniosku o środki na KPO. Jest już w zasadzie gotowy. Trzeba tylko jeszcze znowelizować ustawę wiatrakową. Będzie procedowana niebawem. Fundusze na gospodarkę niskoemisyjną i wodorową są już gotowe.

Wedle marszałka Terleckiego teraz to nie opozycja a Solidarna Polska blokuje unijne pieniądze. – Solidarna Polska nie ma żadnego wpływu na nasze rozmowy z UE, poza tym, że nieustannie dostarcza pretekstów do działań, które są prowadzone przeciw nam w Komisji Europejskiej. Działają wyłącznie na potrzeby wewnętrznego rynku politycznego – powiedział na konferencji prasowej.

Politycy Solidarnej Polski też zwołali swoją konferencję prasową i zażądali tam podstawienia Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu. Jeden z wyrazicieli nie wytrzymał jednak komizmu przygotowanych do wygłoszenia rewelacji i jeszcze przed ich obwieszczeniem wybuchnął śmiechem.

Idąc jednakowoż tropem myślenia wiceprezesa rządzącej formacji należałoby się ze strony PiS spodziewać raczej oporu wobec ubiegania się o unijne pieniądze. Postępowanie bowiem, prezentowane przez panią Moskwę, jest rodzajem ustępstwa wobec postulatów formacji proniemieckiej. Tak by przynajmniej wynikało z przytoczonej wypowiedzi Antoniego Macierewicza.

W dodatku wymowę wypowiedzi wiceprezesa pogłębił Prezes, powątpiewający, że niemieccy żołnierze zechcą na polskiej ziemi strzelać do nadlatujących tu rosyjskich rakiet. Ponieważ w PiS-owskiej strategii nie ma form przejściowych, realnie zaś mamy do wyboru alians z Unią lub z Rosją, można by dotąd przypuszczać, że raczej sam PiS się uważa za formacją prorosyjską. 

Może rzeczywiście się przygotowują do uzyskania monopolu na przyszłą opozycję?

poniedziałek, 28 listopada 2022

Donkiszoteria

 Gdy jutro pójdziesz do pracy, to pamiętaj, że zasuwasz na demontaż ławek patriotycznych po 100 tys. zł za sztukę, które niedawno postawiło PiS. [...] [Jacek Fogiel].

Wyrazicielka dobrej zmiany, prezentująca niegdyś dwa rzędy efektownego uzębienia, chyba jako symbol dobrostanu, teraz twierdzi, że nie chciałaby, aby jej na głowę spadła wielometrowa śmiga wiatraka energetycznego. To ma tłumaczyć wstręt PiS-u do energii wiatrowej.

Jak pokazują sukcesy ruskich kabareciarzy, czasem politycy dwukrotnie doświadczają identycznych nieszczęść. To wyraźnie wbrew doświadczeniom wojennych weteranów, którzy lej po pocisku uważają za najpewniejsze schronienie przed ostrzałem armatnim. Granat bowiem artyleryjski praktycznie nie spada dwukrotnie w to samo miejsce. Potwierdza to rachunek prawdopodobieństwa.

Wiadomo atoli, że człowieka to nie dotyczy. Powtarza błędy. Jest bowiem inteligentny, działa więc celowo. Niestety, bywa omylny.

Jeżeli więc rozstrzygniemy, czy rzeczona głosicielka jedynie słusznych prawd i prezenterka oczywistego symbolu dobra jest narażona na spotkanie z zagrożeniem, które działa świadomie, będziemy wiedzieli, czy może być narażona na niebezpieczeństwo bezpośredniego spotkania ze śmigą. Wiele bowiem sugeruje, że głosiciele zmiany dobra już raz mogli przeżyć podobną przygodę.

To by też tłumaczyło ich strach przed wiatrakami. Wszak już od czasów Cervantesa wiadomo, że bywają złośliwe.


niedziela, 27 listopada 2022

Doktryna

 Z wypowiedzi i poczynań jej wyrazicieli wynika, że ideologia dobrej zmiany opiera się na przeświadczeniu, iż mimo sojuszu Niemcy nigdy nam nie pomogą, kiedy zostaniemy napadnięci. Szczególnie zaś, kiedy napastnikiem by miała być Rosja. Mają bowiem być w ustawicznym przymierzu z Moskwą i stale ją wspierają. Wszak, nawet kiedy z Sowietami walczyli zbrojnie i przegrali, doprowadzili do utraty przez nas suwerenności. Nas zaś z Rosją, mimo rozbieżności, łączy wspólnota kulturowa i umiemy z nią rozmawiać.

Dlatego też cała polityka PiS-u opiera się na zaskarbieniu sobie przychylności Stanów. Szczególnie kiedy im przewodzi ktoś taki jak Donald Trump. On bowiem nie tylko dążył do osłabienia Unii, ale i był przychylny Moskwie. W całości więc odpowiadał endeckim, czyli wedle pisowskich znawców historii piłsudczykowskim preferencjom politycznym. Dlatego też Joe Biden nie od razu doczekał się polskich gratulacji po wyborczym zwycięstwie. Mógł się tylko cieszyć uznaniem naszego prezydenta dla dobrze poprowadzonej kampanii wyborczej.

Stąd trudno się dziwić, że odrzucono nie tylko europejską tarczę antyrakietową – wszak Unia to Niemcy – ale też niemiecką propozycję wzmocnienia naszej obrony przeciwrakietowej Patriotami. Nawet jeżeli na ruskie pociski mamy tylko posowiecką jeszcze Narew. Przyjęcie takiej pomocy sprawiałoby wrażenie, że dobrazmienna ideologia jest kiepska. Nie może przecież tak być. Jak by też w takim wypadku wyglądało żądanie reparacji?

W taki atoli sposób nie zamknął się krąg nonsensów. Wkroczyły tylko na wyższy poziom. Gdyby go nie było, nie można by głosić wspólnoty kulturowej ze Wschodem. Bo ideologia nie może mieć wad, jeżeli trwa mać. Wszak w nowomowie najwięcej sensu ma bezsens. A że skutkuje to żądaniem degamonizacji naszych elit rządzących, wyrażanym przez opozycję, to tylko mowa nienawiści.

I to by było na tyle [Stanisławski].

sobota, 26 listopada 2022

Epigonizm

 Gdyby Putin mógł w Polsce zainstalować swych agentów:

  • Odmówiliby przejęcia natowskiej broni
  • Odmówiliby przyjęcia miliardów unijnych funduszy
  • Skłóciliby nas z Zachodem
  • Prowadziliby szczególnie zajadłą politykę wobec najsilniejszego państwa UE.
  • PiS - marzenie oficerów Łubianki. [Marek Migalski].

Takimi skojarzeniami skutkuje poczucie wspólnoty kulturowej ze Wschodem. Oliwy do ognia dolewają spotkania Jarosława Kaczyńskiego z wyborcami, na których padają "naukowe" tezy m.in. o "dawaniu w szyję" przez kobiety [Gazeta.pl].

Ośmielanie lumpiarstwa wymaga zakwestionowania prawd i odwracania znaczeń. Inaczej się bowiem nie uda tłumaczenie, że roszczeniowcy są solą Ziemi. Kiedy się jeszcze do tego doda kult fizycznej krzepy, wszak to podstawowa wartość w środowiskach ludzi słabosilnych, mamy źródło instytucjonalnej agresji.

Takie atoli postępowanie uniemożliwia prowadzenie normalnej polityki. Skutek jest taki, że nawet się nie daje wesprzeć państwa, zarządzanego przez obsesje ideologów. Nigdy bowiem nie można przewidzieć, co ich obraża. Nie trzeba Europy. Przykład WOŚP jest tu jeszcze bardziej charakterystyczny.

Trudno się zatem dziwić sarkazmowi niezależnych publicystów. W ciągu trzydziestu lat od upadku komuny wyczyny prostackiej ideologii poszły w zapomnienie. Ludzie młodzi muszą jej powrót traktować najpierw z ciekawością, potem zdumieniem i wstrętem wreszcie.

Wszystko bowiem ma swoją kolejność.

piątek, 25 listopada 2022

Patrioty

 Mariusz Błaszczak ujawnił, że zwrócił się […] do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane na Ukrainę i rozstawione przy zachodniej granicy. To pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo przy naszej wschodniej granicy.

Rzecz miała skonsternować nawet Andrzeja Dudę. Pierwej bowiem nasz minister obrony przyjął ofertę Niemców i chciał im proponować sposób rozmieszczenia u nas niemieckich baterii. Był wstrzemięźliwy tylko wobec oferty patrolowania naszej wschodniej granicy przez Luftwaffe. Teraz się jednak coś musiało zmienić. Patrioty bowiem są nagle be? Nie poinformowano o tym prezydenta, który się teraz domaga wyjaśnień?

Wiecie, że jest ktoś taki, jak zwierzchnik sił zbrojnych? Tak, to ten facet, którego nikt nawet nie zapytał o to, czy podarowane przez Niemcy Patrioty mają być (czy nie być) na terytorium Polski. Panie @AndrzejDuda , nikt nie dzwonił, czy Pan już się boi odbierać połączenia? Tak to widzi Marek Migalski.

Prezes uznał, że przyjmując propozycję naszego ministra obrony, Niemcy mieliby okazję do ujawnienia swojej rzeczywistej postawy wobec Ukrainy. Nikt go nie poinformował, że szkolenie żołnierzy strzelających tymi rakietami trwa dwa lata? Wyrzutnie więc miały trafić do Polski wraz z obsługami. Każda bateria angażuje ich dwustu. Przemieszczenie zatem niemieckich żołnierzy do Ukrainy oznaczałoby bezpośredni udział NATO w wojnie. Także więc Polski.

Nie wiedzą też nasi wodzowie, że Ukraina nie może mieć natowskiego systemu gromadzenia i przetwarzania danych? Patrioty by tam były ślepe i głuche. Chociażby z tego powodu rzecz jest niemożliwa do wykonania. W tej sytuacji całą rozgrywkę trzeba traktować jako kolejny przejaw niedorzecznej polityki zmiany dobra.

Znana publicystka ironizuje, że zaskakujące zwroty w postawie jedynie słusznych polityków są celowym budowaniem przez jej funkcjonariuszy wrażenia niepoczytalności. Kiedy staną w obliczu zapowiadanych im przez opozycję zarzutów o szkodzenie państwu, będzie jak znalazł.

To oczywiście czysta kpina, ale opinii publicznej ujawniono potężny bałagan. Koń jaki jest, każdy widzi.

czwartek, 24 listopada 2022

Oceny

 Zwierzchnik sił zbrojnych, który w sytuacji wojny za płotem pada ofiarą pranksterów z kraju wroga to już totalna groteska na skalę światową [Tomasz Lis].

Rzeczywiście, największy absurd bieżącego tygodnia rozegrał się już w pierwszych jego dniach. Zawsze wtedy nabierał tylko rozpędu. Ostatnio groteska poruszała się w górnych rejestrach głównie za sprawą podróży Prezesa po kraju. Rekord jednak tego tygodnia nie jemu chyba zawdzięczamy.

Powstało też przy prezydencie kolejne gremium doradcze. Jest to Rada ds. Szkolnictwa Wyższego, Nauki i Innowacji. Ma patrzeć w przyszłość, ale też diagnozować stan obecny. Piękne, ale wśród osiemnastu członków Rady nie ma ani jednej kobiety. Również zdaniem prezydenta zbyt łatwo popadają w alkoholizm?

Jest wszakże także coś w rodzaju suspensu. Oto ponad połowa Polaków nie chce ministra Ziobry w rządzie. To jednak fakt dawno znany. Dwadzieścia procent wyborców PiS-u jest pośród nich i to już jest news. – Jeżeli Zbyszku chcesz wiedzieć jaką wartość dla Jarka będziesz miał po przegłosowaniu budżetu to…spójrz w lustro – pisze w tym kontekście Roman Giertych.

To jednak nie psuje samopoczucia szefa Solidarnej Polski. Póki więc ma władzę nad polityką zmiany dobra, działa. Wczoraj odbyła się narada kierownictwa partii i ziobryści postanowili tam zażądać, aby Polska wetowała ustalenia szczytów Unii, dopóki ta nie odblokuje pieniędzy.  Jakoś tak się to zbiega z propozycją Mariusza Błaszczaka, aby Niemcy obiecane nam Patrioty przekazali raczej Ukrainie.

Jarosław Kaczyński więc musi zarządzić bojkot UE albo straci władzę. Moskwa ma chyba kolejny powód do radości. Nic więc dziwnego, że Prezes traci w Polsce poparcie.

Tak się jednak dzieje niezależnie od ostatnich wypowiedzi szefa PiS-u. Tym razem nawet powiedział, że nie możemy w ramach gospodarki rynkowej utrzymywać kopalni, które przynoszą stałe straty. Obudził tym oburzenie górniczego sobiepaństwa, przede wszystkim zaś rozwielmożnionych tam związków zawodowych.

Powody niepowodzeń PiS-u są od dawna oczywiste. Wszak już Konfucjusz głosił, że właściwie rządzenie polega również na stosowaniu nazw adekwatnych do opisywanych zdarzeń. Nowomowa przeczy tej zasadzie zasadniczo. Nic dziwnego, że zmiana dobra chyli się ku upadkowi, skoro ignorując konfucjanizm, kwestionuje nawet głoszoną przez siebie wspólnotę kulturową ze Wschodem, tym bardziej odsłaniając podejrzewaną skłonność do czerpania wzorców z jej sowieckiej mutacji.

Zdecydowanie i brutalność antyelitarnej propagandy może radować ludzi trapionych kompleksami. Kiedy się jednak przeobraża w oczywistą także dla nich groteskę, która w dodatku zaczyna grozić ich bezpieczeństwu, odstręcza niezawodnie.

Nie było więc zwyczajowych fajerwerków, typowych dla połowy tygodnia, ale i tak jest interesująco.