Ruszyła wojna z lekarzami. Za dużo zarabiają.
Jakiś bystrzak uciułał ponad milion złotych rocznie pracując po trzysta godzin miesięcznie. Medyków jest jeszcze mało, więc korzystają. W tle przeto rozrasta się rynek znachorów. Nie wypisują żadnych kwitów, nikt ich na niczym nie złapał.
Teraz Sejm ma się biedzić nad poprawą ochrony zdrowia. Medycy wyjeżdżali z kraju, kiedy byli słabo opłacani. Teraz już nie emigrują, ale łączą pracę w sektorze publicznym i prywatnym. Kiedy PiS zdobędzie władzę, zarządzi, że będą mogli zarabiać ile wydolą, ale tylko w jednym sektorze. Szarlatani zaś pracują tylko prywatnie.
W tej sytuacji jedynie słuszna reforma ochrony zdrowia wydaje się oczywista. Jak łapiduchy wyjadą za granicę, ich rolę przejmą ci, którzy tradycyjnie ratowali lud przed złem. Posługiwać się będą najwyżej salcesonem. WOŚP nie będzie już do niczego potrzebny.
I zaoszczędzi się mnóstwo pieniędzy.
Patologia trwa od lat i jak to Polacy nauczyliśmy się w niej żyć.
OdpowiedzUsuńOto byłem na SOR, szybko przyjęli, ale musiałem czekać aż lekarz wróci z oddziału. Oto prywatnie specjalista dał skierowanie na badania, na szpitalnym drogim sprzęcie. Na tym co popołudniu stoi nieczynny z braku obsługi.
Jak to śpiewał Kuba Sienkiewicz, też zresztą lekarz w piosence "Co ty tutaj robisz"
"Już każdy powiedział to co wiedział
Trzy razy wysłuchał dobrze mnie
Wszyscy zgadzają się ze sobą
A będzie nadal tak jak jest"
-fere-
Bo najlepiej reguluje rynek. Zarówno płace jak ceny. Zapisaliśmy w Konstytucji, że obywatel ma prawo do bezpłatnego leczenia. W tym celu ustanowiono Kasy Chorych. Ich ewolucja by doprowadziła do uruchomienia mechanizmów rynkowych, ale postkomuniści je przeobrazili w jedyny NFZ. W ten sposób pogrzebano rynek i odtworzono wszelkie wady systemu nakazowo-rozdzielczego.
UsuńTaki los sobie zgotowaliśmy.
@Staty
Usuń"Bo najlepiej reguluje rynek. Zarówno płace jak ceny."
A jak to "najlepiej" wygląda w rzeczywistości, możemy sobie pooglądać na żywo w Ijuesej!
Gdzie gros wielusettysięcznej armii bezdomnych stanowią ofiary tego "najlepiej wyregulowanego przez rynek" systemu "lecznictwa", wcześniej często przedstawiciele nawet klasy "średniej wyższej" - których własne - często wcale niemałe, liczone nawet w milionach baksów! - zasoby i polisy ubezpieczenia od kosztów leczenia, jednak nie wystarczyły na pokrycie "wyregulowanych przez rynek" kosztów leczenia tak, żeby ich pod mosty nie posłać...
To prawda. Stany są najbogatszym krajem świata dzięki gospodarce rynkowej i bezlitosnym dla bezradnych i biernych.
UsuńSkandynawia jest bogata i socjalna. Zaczynała jednak od tego co obrazuje Głód Hamsuna i Krzyk Muncha. Startowała od najuboższego regionu Europy.
Najpierw więc trzeba bogactwo wypracować, aby się nim dzielić. Do pierwszego niezbęny jest rynek.
Stary
@Stary
UsuńJak to łatwo niektórym przychodzi pomijanie tego faktu że Skandynawia była biedna, póki decydował o tym "rynek"!
Podobnie zresztą jak i Stany, przed "czarnym czwartkiem" i "New Dealem"...
Była biedna, dopóki rynek nie otworzył jej drogi do dobrobytu. Socjal tego nie zrobi, nie ma szans.
UsuńStary
Usuń"Medycy wyjeżdżali z kraju, kiedy byli słabo opłacani."
OdpowiedzUsuńA politykierzy z bandy Kaczyńskiego już lata temu jeszcze ich do tego zachęcali!
Jak to leciało, w przypadku protestu rezydentów w 2017 roku?
"Nie podoba się w Polsce? Niech wyjeżdżają!!!"?
Nie lubią inteligentów, a lekarze stale się dokształcają. Nie chcą takich w swoim kraju.
Usuń"I zaoszczędzi się mnóstwo pieniędzy."
OdpowiedzUsuńCzy aby na pewno?
Wszak "salcesoniarze" za nierządów bandziorów od Kaczyńskiego jednostkowo kosztowali Polskę duuuużo więcej, niż porównywalna liczba lekarzy...
No tak, ale do NFZ się stale dokłada, a do znachora można chyba przyjść z własnym salcesonem.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJak w Rosji .
UsuńNie lubią i nteligencji...Nauczycieli , sedziów lekarzy, społeczników, artystów... naukowców ... ludzi uczciwych zaś - najbardziej
Czyżby wstęp do czystek?
Sądząc po tym, co mówi buc z pałaca - prawdopodobne.
Pozdrawiam
Inteligent, jako człowiek wiecznie wątpiący, jest przeciwieństwem pokornego zwolennika. Dlatego go nie mogą lubić kulturowi krewniacy Wschodu.
UsuńPozdrawiam również.