Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

poniedziałek, 28 września 2026

Tradycje

 Wybory w Krakowie przyniosły wyniki, które cieszą wszystkich jego uczestników. Szczególnie zaś konkurentów kandydatki Koalicji Obywatelskiej. Z wyjątkiem może Konfederacji Mentzena, która z powodu swego niedopatrzenia nie wzięła udziału w wyborach.

Partie lewicowe zaś, PiS, Lewica i Razem uważają, że odniosły sukces w sporze z tradycyjną krakowską inteligencją. W konsekwencji rzeczywiście można przyjąć, że w ten sposób Kraków jakoś tam ilustruje proces polityczny, który toczy Polskę.

Jesteśmy bowiem społeczeństwem, którego większość wywodzi się z kmieci. Ci zaś doświadczali niewoli znacznie uciążliwszej od starożytnych niewolników. Tamci byli przynajmniej karmieni przez swoich właścicieli. Nasi pracowici nie doświadczali tego przywileju. Przymuszeni do darmowej pracy u dziedzica przez dziesięć (sic!) dni w tygodniu, niewiele mieli szans, aby u siebie wyprodukować jadło. Musieli sobie inaczej radzić i drżeć przed nadzorującymi ich dziesiętnikami, czyli faworytami dworu, zobowiązanymi do donoszenia dziedzicowi o nieobyczajności sąsiadów.

Mamy więc z jednej strony inteligencję,  epigonów dawnych zwolenników oświecenia i tych, którzy się już wyrwali z pańszczyźnianej tradycji. Z drugiej strony tych, których populiści próbują zamienić swoimi zwolennikami. Oni zaś nie wyzwolili się z tradycji, usprawiedliwiającej grzech. 

Nic dziwnego, że w Krakowie, który nie ulega populistycznym prądom, politycy łże prawicy i lewicowcy się cieszą z klęski PO, mimo że do drugiej tury weszła jej kandydatka.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz