Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

czwartek, 14 kwietnia 2022

Wyobrażenia

 – Prezydent Duda i premier Morawiecki zafundowali 60 proc. podwyżki politykom, bo "wzrosły koszty utrzymania". Kiedy prosi o to kolejarz albo nauczycielka, władza myśli, że będą pracować za miskę ryżu - powiedział Donald Tusk na posiedzeniu Rady Krajowej PO.

– Co do kwestii podwyższenia kwoty bazowej – Donald Tusk, gdy był premierem, mógł też podwyższyć kwotę bazową. W ciągu swoich ostatnich 7 lat rządów tak się składa, że nie podwyższył jej ani o procent. W związku z tym tyle mogę skomentować, bo my w międzyczasie, kiedy rządzimy, faktycznie tę kwotę podwyższaliśmy – replikował Piotr Müller.

Alicja Defratyka pokazała więc wykres, obrazujący stosunek wysokości płacy nauczycieli do płacy minimalnej w latach 2007 – 2022. Okazuje się, że od piętnastu lat ów iloraz iloraz spadał od 134% do 34% w odniesieniu do nauczycieli dyplomowanych a od 54% do 1% (sic!) u mianowanych.

Oba więc rządy źle traktowały pedagogów. Gorzej jednak zmiana dobra. Dużo gorzej. Nauczyciele zaś reprezentują budżetówkę, są tam bodaj najliczniejszą grupą zawodową.

Podobno każdy szanuje siebie za coś, co sprawia, że jest bardziej moralny. Teraz widać, skąd się bierze niska samoocena wyrazicieli dobrej zmiany, skutkująca ich skłonnością do słownej agresji.

środa, 13 kwietnia 2022

Niejedności

 – Liczę na to, że prokuratura weźmie te wnioski pod uwagę i doprowadzi wreszcie do odpowiednich aktów oskarżenia. Będziemy także domagali się sprawiedliwości na forum międzynarodowym przed odpowiednimi trybunałami – mówił premier Morawiecki po niedawnym ujawnieniu raportu podkomisji Macierewicza z sierpnia 2021 roku. – Zachęcam, by wszyscy, którzy chcą przeanalizować przyczyny katastrofy, zapoznali się z tym raportem. Wtedy, myślę że możemy utrzymać narodową jedność – dodał na koniec.

– Na razie finansujemy to w ramach naszych możliwości, ale aby z jednej strony sprawiedliwości stało się zadość, a z drugiej strony, żeby obowiązywał system europejski, także i w naszym przypadku, prowadzimy coraz to bardziej intensywny dialog z Komisją Europejską w tym zakresie – mówił premier o rządowym wniosku o finansową pomoc, skierowanym do Komisji Europejskiej. Niedawno sam prezes wyniośle stwierdzał, że rząd nie ma zamiaru prosić Zachodu o pomoc w kwestii uchodźców z Ukrainy.

Sojusznicy nie zostali przez MSZ powiadomieni o rosyjskim zamachu na naszego prezydenta. Taki obowiązek wynika z Traktatu Waszyngtońskiego. MON też się od raportu odciął. Wprawdzie dlatego, że opublikowano w nim drastyczne zdjęcia ofiar, ale jednak.

Piotr Świerczek dowodzi, że eksperci naszej prokuratury wykluczyli wybuchy. Jak więc premier wytłumaczy oskarżycielom, aby przed odpowiednimi trybunałami dowiedli zamachu? Ba, którą wypowiedź ma Unia traktować jako wiążącą w sprawie pomocy dla uchodźców, premiera czy wicepremiera? No i NATO.

Jak więc rozumieć narodową jedność, skoro co innego mówi premier, co innego wicepremier, MSZ, MON i jeszcze co innego mówią służby, podległe ministrowi sprawiedliwości?

Trudno się w tym kontekście dziwić odnowionej popularności Pegasusa. Na pewno pozwala wiele wyjaśnić. Tylko komu? I co? Aby to ustalić, potrzebny chyba będzie jakiś jeszcze bardziej wścibski program.

Tak czy owak nie daje się zaprzeczyć, że zmiana dobra jest w kawałkach. W dodatku każdy jest inny.

wtorek, 12 kwietnia 2022

Spiskowanie

 To jak pociąg w dziecięcej zabawie. Jest wszystko, pan maszynista, pan konduktor i rytmiczny stukot kół. Tylko nie ma podróży.

Wczoraj było podobnie. Szczególnie dużo było zapewnień o kompetencjach osób, skądinąd znanych z zaskakujących deklaracji.

Było też kolejne odpalenie dwóch ładunków przez jeden mechanizm zapalający, ale o zasięgu 1600 m.

Nie było atoli tego, kto zwalnia obsługę z obowiązku poderwania samolotu, kiedy ów schodzi poniżej wysokości bezpiecznej dla lotów bez widoczności ziemi.

Nie było też wzmianki o powodach ogłoszenia dopiero teraz raportu z sierpnia 2021.

Zabawa więc nie była raczej udana. Bo jak się za to biorą dorośli…

Szczególnie że Piotr Świerczek ujawnił, iż prokuratura już dawno wykluczyła zamach.


poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Sprawiedliwość

 Polityka interesu została skompromitowana przez Putina. Doprowadzając ją do absurdu, ukazał zarówno jej nieskuteczność, jak i szkodliwość. W obliczu zbrodni wojennych, popełnionych nie tylko w Buczy, świat się od Rosji odwrócił. Nawet dawni admiratorzy Putina w większości demonstrują wstrzemięźliwość w okazywaniu mu względów.

Teraz Ukraina ma otwartą drogę do Unii. Bruksela obiecuje odbudowę zniszczeń, NATO dostarcza jej sprzętu, uznawanego dawniej za ofensywny, Niemcy zapowiadają wycofanie się z handlu z Rosją. Wraca polityka wartości. Nic dziwnego. Wszystko jest bowiem zagrożone, kiedy górę ma bezprawie.

– Prawo naturalne jest do tego stopnia niezmienne, że sam Bóg nie może go zmienić. Jakkolwiek bowiem potęga boska jest nieograniczona, można jednak wyrazić słowami pewne rzeczy, na które nie rozciąga się ona, ponieważ są to słowa, które pozostają tylko słowami, nie mają zaś sensownego odpowiednika w rzeczywistości. Tak więc nawet Bóg nie może sprawić, by dwa razy dwa nie było cztery, ani też, by to, co w sobie jest złe, nie było takim – pisał Hugo Grocjusz już w siedemnastym wieku. Zmiana praw, dokonana przez ich twórcę, jest bowiem równoznaczna ze zmianą świata, który tworzyły.

PiS chyba znalazł wyjście z dylematu Grocjusza. Nie może wprawdzie zmienić konstytucji, która mu przeszkadza. Nie ma bowiem dostatecznej większości. Może jednak interpretować ją na swój sposób. Będą to wprawdzie słowa, które pozostają tylko słowami, nie mają zaś sensownego odpowiednika w rzeczywistości, ale taka interpretacja prawa daje władzę.

Unia nam ma to za złe. Dlatego chyba powrócono do teorii smoleńskiego zamachu. Wygląda to tak, jak by zmiana dobra spodziewała się szczególnych względów, bo przeżyliśmy tragedię. Świat bowiem powinien stanąć po naszej stronie, nawet kiedy się u nas nie uznaje liberalnej demokracji i chce się autokratycznie zarządzać państwem. Zwłaszcza że o zamach oskarża się teraz Rosję.

Wymaganie specjalnych względów pochodzi z czasu, kiedy ojczyzna duszę anielską więziła w czerepie rubasznym. Od rozbiorów bowiem uważaliśmy, że jesteśmy narodem wybranym, któremu się wybacza błędy. Wszak tylko u nas była złota wolność. Wprawdzie nazywano ją też warcholstwem i ono doprowadziło do utraty państwa. Zawsze jednak uważaliśmy, że się nam należy sprawiedliwość za doznane cierpienia.

Putin przesadził w polityce interesu i przegrał. Musimy przesadzać w polityce wartości?

niedziela, 10 kwietnia 2022

Dualizm

 W lutym 2020 roku Sędzia Nawacki podarł publicznie uchwały samorządu olsztyńskich sędziów. Jedna z nich zawierała postulat przywrócenia sędziego Juszczyszyna do orzekania. Rok później zastępca rzecznika dyscyplinarnego oczyścił go z zarzutów, wynikłych z niszczenia dokumentów.

W sierpniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Bydgoszczy prawomocnie jednak orzekł o przywróceniu sędziego Juszczyszyna do pracy. Prezes olsztyńskiego sądu, Maciej Nawacki tego wyroku nie wykonał i obłożono go za to grzywną w wysokości 15 tysięcy złotych. To już druga kara. Równoległą bowiem grzywnę o tej samej wysokości otrzymał, bo przez rok utrudniał podjęcie orzekania Pawłowi Juszczyszynowi.

Wczoraj Ursula von der Leyen odwiedziła Polskę. Koła rządowe stwarzały nadzieję, że przy tej okazji zapowie uwolnienie zablokowanych w Brukseli miliardów na KPO. Tak się jednak nie stanie. Przeszkodą jest nasza praworządność, kwestionowana przez TSUE.

Opisana na wstępie sprawa ukazuje dwoistość naszych systemów prawnych. Jeden z nich uznaje zapisy konstytucji za wiążące, a za jego przestrzeganie sędzia Juszczyszyn został zawieszony. Drugi uznaje wolę aktualnej większości za podstawę do decydowania. Wedle niego postępował sędzia Nawacki, za co również został ukarany dwoma grzywnami.

Trudno się zatem dziwić Komisji Europejskiej, która też zresztą obstaje za procedurami zapisanymi w naszej konstytucji. I nie chodzi tu o jakieś wartości, najwyraźniej obce zanurzonym mentalnie w Peerelu prawodawcom.

Zapisane prawo jest święte. Kiedy nie można go zmienić, trzeba przestrzegać jego zapisów.

sobota, 9 kwietnia 2022

Zawód

 Polityczne złoto przesłania efekty rządów zmiany dobra. Jej sztandarowym hasłem w 2014 roku było stwierdzenie, że wystarczy nie kraść. Dzięki temu budżet znalazł jakoby środki na rozdawnictwo, którego efektem jest również obecna inflacja.

Raport NIK z listopada 2019 roku nie pozostawia złudzeń. Czytamy tam, że Wartość zabezpieczonego mienia pozostawała w rażącej dysproporcji do szacowanych dochodów, jakie generowała działalność przestępcza w Polsce. Średnie zyski sprawców z przestępczości w Polsce, w latach 2014– 2018 szacowane są na kwotę 340,4 mld zł (ok. 3,6% PKB), podczas gdy wartość faktycznie zabezpieczonego mienia w tym okresie wyniosła zaledwie 2,7 mld zł (ok. 0,8% szacowanych zysków z przestępczości)10. Wskaźnik zabezpieczeń dokonanych w Polsce, w latach 2014–2018 znacząco odbiegał też od wskaźników innych państw europejskich. Według badań Europolu w latach 2010–2014, w państwach UE zostało czasowo zajętych lub zamrożonych ok. 2,2% aktywów pochodzących z przestępstw, a 1,1% tych aktywów zostało ostatecznie skonfiskowanych.

To o finansach publicznych. Skutki zaś poczynań władz dla zabezpieczenia prywatnych pieniędzy Polaków konkluduje profesor Sobierajski, opisując sukcesy jedynie słusznej koalicji. Przyjrzyjmy się uważnie inflacji: -0.7% inflacja na koniec 2015 r, czyli rządów PO/PSL, 10.9% inflacja w marcu 2022 r po 7 latach rządzenia PiS. Cóż, wyborcy oddali władzę głupcom wyznającym wiarę, że bogactwo ludzi bierze się z drukowania i rozdawania pustych pieniędzy.

Oba procesy, inflacja i przestępczość są więc zwalczane jednakowo. Poprzez Public Relations. Tak są dalece intensywne, że władze same sobie chyba uwierzyły, iż byczo jest.

To prawda, iż koalicja Platformy z PSL nie musiała walczyć z pandemią i skutkami napaści na Ukrainę. Inflacja zaś to niekorzystny wzajemny stosunek wysokości cen, kosztów, płac, stopy procentowej i ilości pieniądza w obiegu. Na te dwa ostatnie parametry ma jednak wpływ NBP. Kiedy wszystkie państwa Unii się borykają z inflacją, to przecież nie mają takiego skoku drożyzny jak my. Tam atoli nie odzyskano banku centralnego. Nawet nie próbowano.

Jak się jeszcze przypomni, że wynegocjowane już fundusze unijne są teraz umniejszane z powodu kar, nakładanych za szkolne błędy i pychę władzy, trzeba pogratulować wyborcom zmiany dobra.

Jak mówią Poznaniacy z krzyża się wzięli. I dali radę. Zmienili dobro.

piątek, 8 kwietnia 2022

Niemożliwe

 Papież całuje ukraińską flagę. Równocześnie watykański kardynał obwieszcza, że szanuje prawo do obrony, ale przestrzega przed dostarczaniem Ukrainie broni. Ma to jego zdaniem powiększać cierpienia mieszkańców napadniętego państwa.

Prezydent Macron uważa za niedopuszczalną ingerencję we francuskie wybory pouczanie go przez naszego premiera. Nasi politycy albo udają, że nie wiedzą, o co tu chodzi (Kuchciński) albo oskarżają media o kreowanie konfliktu zmiany dobra z Zachodem (Wawrzyk).

Uderza za to zgodność w rozumieniu dobra. Czyżby zachowawcze kręgi uważały, że jest nim poszerzanie światowego zasięgu autokracji. Jedni chcą to osiągać poprzez zalecanie pokornego przyjmowania dyktatury, drudzy przez psucie demokracji.

Ostatnie doniesienia mogą też sugerować, że nasila się międzynarodowa aktywność specyficznych bogaczy. Co by jednak łączyło prawosławnych posiadaczy jachtów o miliardowej wartości z katolickim Kościołem? Chyba tylko to, że jest właścicielem areału o wielkości Francji. Może tu chodzi o powszechne dość mniemanie, że wejście w posiadanie jednego lub drugiego wymaga równoczesnej przychylności monarchów i pokory maluczkich?

Dziwne. Pokora to cnota moralna, chroniąca ludzi przed pokusą wywyższania się nad innych. Także majątkiem. Trudno przy takim jej rozumieniu uważać za cnotliwych beneficjantów uległości, którzy epatują bogactwem. Przy okazji widać też, że nie każda zgoda buduje.