Roman Giertych w prześmiewczym orędziu, wygłaszanym jako ostatni, żyjący wicepremier IV RP, dla wyjaśnienia afery wizowej opisał nową piątkę Prezesa:
partia potrzebowała kasy dla nowych elit;
obcokrajowcy, wyjeżdżający z Polski na Zachód mogli zdestabilizować Unię;
Polska by się po ich wyjeździe stała oazą spokoju na tle państw, do których by wyjechali;
mur na granicy z Białorusią stanowi z jednej strony dowód na nieprawdziwość wszelkich zarzutów o sprowadzanie imigrantów, z drugiej zapobiega psuciu rynku przez Łukaszenkę;
wzrost przestępczości w Polsce usprawiedliwia mnożące się podsłuchy.
Tomasz Szwejgiert zwraca w tym kontekście uwagę na fakt przyrostu statystyk przestępstw w Polsce. Wydano wizy ludziom, których kryminalnej przeszłości nie sprawdzono. Rzecz zatem wynika albo z natłoku chętnych, albo niedostatków systemu weryfikacji.
PiS miał nas bronić przed imigrantami i przestępczością. Skutki wypadają typowo. Na abarot, jak powiadają Ruscy.
– Strefa Schengen traci zaufanie do Polski i do polskich wiz. Mieliśmy sesję w Strasburgu i rozpoczęły się takie pierwsze, na razie kuluarowe rozmowy nad zawieszeniem ważności tych wiz, albo w ogóle za zablokowaniem możliwości swobodnego poruszania się w strefie Schengen obywateli z polskimi paszportami, wizami – powiedział Polsatowi Leszek Miller.