Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

środa, 16 kwietnia 2025

Partacze

 – Otóż okazuje się, że Duda zrobił dla Polski już tak wiele, iż w swej wspaniałomyślności akurat tę sprawę postanowił zostawić do załatwienia swojemu następcy, czyli oczywiście obecnemu prezesowi IPN. Bowiem tylko on jeden wie, jak to zrobić, ale z oczywistych względów nie może tego obecnie wyjaśnić. Zrobi to dopiero w sierpniu, gdy wprowadzi się do pałacu prezydenckiego – ironizuje prof. Dudek.

Nic nie reguluje się samo – mówił Prezes dziennikarce jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Stąd ochocze kontynuowanie centralizacji państwa w IV RP, podjęte jeszcze przez rządy postkomunistów. Taki właśnie jest sposób myślenia populistów.

Jeszcze wcześniej, bo w dziewięćdziesiątych latach ich minister w rządzie Jana Olszewskiego wprowadził koncesje i taryfy na ceny energii, aby zapobiec rzekomo złym wpływom rynku. W wyniku tego koncesjonowany sprzedawca paliwa mógł stosować cenę, która pokrywała koszta uzasadnione i zapewniała dziesięcioprocentowy dochód. Nakładom na paliwa nie zaszkodziło to tak bardzo, jak ich przetwarzaniu na energię. Kosztem bowiem uzasadnionym nie były inwestycje, które nie wzmagały ochrony środowiska. Były nim zaś remonty. 

Kto więc drogo kupował paliwo i musiał stale naprawiać urządzenia, opływał w dostatki. Taryfy zaś przyznawano państwowym wytwórcom, bo prywatnych nie interesowały regulowane ceny. Władzę w sektorze energetycznym przejęli więc urzędnicy. Takiego nie interesuje zysk, ale dupokrytka, jak pisał profesor Winnicki. W rezultacie mamy przedpotopowe sieci przesyłowe i elektrownie z czasów Peerelu.

Jeżeli więc Andrzej Duda celowo by tolerował taki stan, aby go mógł naprawić jego następca, to znaczy, że wstrzymałby się od kolejnego regulowania tego, co się nie może obejść bez ruskiego gazu, kolumbijskiego węgla i innych takich paliw, które zawierają więcej dymu, niż energii. Jeżeli nawet miałby taką moc sprawczą, aby obniżyć ceny paliw, chociażby wymuszając rezygnację z krajowego, drogiego węgla, to trzeba stwierdzić, że zostawiłby następcy paskudną żabę do żucia.

Mamy więc dowód, że obniżanie cen przez prezydentów, to tylko wałkowanie powietrza przez ludzi, którzy nie bardzo wiedzą, co mówią.


wtorek, 15 kwietnia 2025

Premia

 Ja bajki tak lubię ogromnie [Tuwim].

Prezes kolejny raz prezentuje kompetencje godne lokatora wyższej jakby półki. Zaczął od konstatacji, wyrażonej na swój sposób. Powiedział oto, bo już żeśmy się cofnęli. Kiepsko to brzmi w ustach osoby, pragnącej uchodzić za autorytet.

Jarosław Kaczyński utyskiwał na to, że mamy teraz zaledwie 79% jednostkowego PKB średniej unijnej, a w czasie PiS osiągaliśmy rzekomo 80%. Tymczasem w 2023 roku byliśmy na poziomie 77% unijnego PKB, przeliczonego na jednego mieszkańca, w 2024 już 79%. Poprawiliśmy swój jednostkowy produkt krajowy o 2%, ale bez PiS.

Podobnie wygląda sprawa o rzekomym przekazaniu nam przez Niemcy dziewięciu tysięcy nielegalnych imigrantów. Tymczasem są to osoby zawrócone na granicy, głównie Ukraińcy, którzy chcieliby na Zachodzie znaleźć lepsze warunki, niż u nas, gdzie ich los jest przedmiotem politycznej gry. Zwyczajnie się boją, że w wypadku powrotu kaczystów do władzy, uzyskają status osób niepożądanych. 

Kłamstwa jednak procentują. Ludzie słabo zorientowani wierzą swoim idolom, a to pozwala zachować żelazny elektorat w nienaruszonym stanie. Dlatego populiści mają tak trwałe poparcie. Nawet jak kaleczą język ojczysty.


poniedziałek, 14 kwietnia 2025

Jestestwo

 Polak w Polsce, żeby się leczyć u lekarza, to musi płacić składkę zdrowotną, a Ukrainiec nie musi. Przyjeżdżają z Ukrainy do Polski, rejestrują się do lekarza, wydłużają nam kolejki, mają potem jeszcze leki refundowane i wracają do siebie. Taki przekaz trafia do wyborców od wyrazicieli prawdziwych Polaków. Pojmują bowiem swoją Wielką Polskę jako państwo ksenofobiczne. Chociaż trzeba przyznać, że nie pozwolą przerwać ciąży z gwałtu, nawet jak jego sprawcą byłby uchodźca. Tak z kolei pojmują prawo kobiet do decydowania o sobie. W ogóle ich prawa. Mają czelność o tym mówić głośno. Ba, uważają to za odwagę i takie żądania przypisują większości Polaków.

Jesteśmy narodem, który został najbardziej w Europie dotknięty potrzebą uchodźstwa. Wszędzie nas wtedy przyjmowano i wspierano. Ostatnio w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Potem mieliśmy ogromną falę emigracji zarobkowej. Przyjmowały nas jednak państwa Zachodu, które zdaniem admiratorów Wielkiej Polski są teraz dla nas zagrożeniem.

Wypada tu przypomnieć, że Wielkie Niemcy, te nazistowskie, również wdrażały ksenofobiczne hasła. Ba, sprzymierzyły się z Sowietami, aby rozpocząć wojnę o swoją wielkość. Kiepsko taka świadomość rokuje popularności faworytów prawdziwych Polaków. Ich atoli organizatorzy są bardzo przezorni. Jak na spotkaniu w Bydgoszczy poinformowali posłowie Dariusz Joński i Michał Szczerba, w siedzibie PiS ma być przygotowywana lista osób, przeznaczonych do ułaskawienia po wygranej obywatelskiego kandydata

Jest tylko jedno ale, kampania wyborcza, oparta na próbie dyskryminowania uciekinierów z Ukrainy, których przyjmowano u nas z całym oddaniem, musi być nieskuteczna. Prawdziwych Polaków prześladuje zatem notoryczny pech albo mają jakiegoś wpływowego kreta w decyzyjnym środowisku.


niedziela, 13 kwietnia 2025

Skojarzenia

 Co robi polski prawicowy katolik w wielkim poście, a szczególnie w święto ożywienia Łazarza? Tańczy Poloneza i manifestuje na Krakowskim Przedmieściu :) [Krzysztof Król].

Wszyscy epatowali się wczoraj debatą kandydatów w Końskich, a w tle przebiegło niezauważone przesłuchanie Mateusza Morawieckiego. W dodatku byłego premiera pouczono, że może nie odpowiadać na pytania, gdyby mógł sobie tym zaszkodzić. W takich eufemizmach kryje się czasem ewentualność zaistnienia problemów, których drążenie mogłoby obciążyć pytanego.

Donald Trump zamierza przekupić Grenlandczyków, oferując każdemu z nich dziesięć tysięcy dolarów rocznie, za oddanie Stanom wyspy. Byłoby to pokryte z zysków, osiągniętych z eksploatacji bogactw naturalnych wyspy. Gdyby więc mieszkańcy sami sprzedali koncesje na wydobycie kopalin, mogliby liczyć na więcej. Wszak każdy pośrednik, szczególnie taki, za którym stoi państwo, jest droższy.

PiS wezwał wszystkich patriotów do marszu z okazji 1ooo-lecia Królestwa Polskiego oraz 550-lecia Hołdu Pruskiego. Zarówno Królestwo, jak i efekty Hołdu zostały zaprzepaszczone również przy wykorzystaniu najbardziej patriotycznego manifestu w historii, jaki ogłosiła konfederacja targowicka. Ona też obiecywała Polskę wielką i niezależną od oświeceniowych idei, kojarzonych wtedy z Europą. U antyokcydentalistów to klasyka. Mają ogromne ambicje, a kończą pod skrzydłami Moskwy, odwiecznym centrum światowego obskurantyzmu. 

Bo udział w Unii Europejskiej to nie mikromania. Tam decyduje ten, kto nie kłamie. Teraz wśród decydentów są nasi politycy, bo nie mówią od rzeczy. Jak ich zastąpią ci, którzy przekonują, że Unii ma nie być, bo nam zagraża, będziemy malutcy i  ostatecznie możemy znowu trafić pod moskiewski dyktat.


sobota, 12 kwietnia 2025

Debata

Nie przychodzą ci, którzy mają najwięcej do stracenia, mówi prof. Szymon Ossowski. Sonda Gazety.pl wypada następująco: 36,66 proc. (4 944 osoby) wskazało, że wieczór debat wygrał Rafał Trzaskowski. Z kolei 24,92 proc. (3 360 osoby) wybrało Szymona Hołownię. 11,37 proc. (1 533 osoby) postawiło na Krzysztofa Stanowskiego, a 10,59 proc. (1 428 osób) uznało, że debaty wygrał Karol Nawrocki. Na kolejnym miejscu z wynikiem 4,71 proc. (635 osoby) znalazła się Magdalena Biejat. Joanna Senyszyn zdobyła 2,03 proc. (274 osoby), a Maciej Maciak 1,34 proc. głosów (181 osób). Na ostatnim miejscu według czytelników znalazł się Marek Jakubiak z wynikiem 1,25 proc. (168 osób). 7,13 proc. (962 osoby) wybrało odpowiedź: "Nie wiem/Nie mam zdania". Jest jak było do przewidzenia, Rafał Trzaskowski brylował. Po zachęcie Szymona Hołowni, który twierdzi, że nie pozwolił w ten sposób wyeliminować połowy Polski z wyborów, również Karol Nawrocki wziął w niej udział. 

Sławomir Mentzen się nie pojawił. Jeszcze wczoraj miał znacznie niższe poparcie od Karola Nawrockiego. Teraz się rzecz może pogłębić, mimo słabego występu jego konkurenta do drugiego miejsca. Ta nie podjęta rękawica może być jak zbyt powolna hulajnoga. Zobaczymy.

Była także Magdalena Biejat, która miała prezydenta Dudę prosić o weto dla ustawy o obniżce stawki zdrowotnej. Nie było Adriana Zandberga. Była Joanna Senyszyn, niegdysiejsza piewczyni postkomunizmu, która swoim charakterystycznym głosem wspierała również lewicowców w TV Republika. Poza tym zjawił się jeszcze Krzysztof Stanowski, który też przedtem odwiedził telewizję Tomasza Sakiewicza. Marek Jakubiak się również zjawił, mimo wcześniejszych oporów. Z wyjątkiem i pani Biejat i chwilami pani Senyszyn stanowili tło.

Są też efekty. Karol Nawrocki nie wyrwie raczej armii z kompetencji MON i jej nie zdezintegruje, czego się obawiał prof. Antoni Dudek. Wypadł bowiem słabo pod każdym względem. Krzysztof Król napisał o nim, że Awansując powyżej ochroniarza przekroczył swój próg kompetencji. Prezes i tak twierdzi, że jego protegowany wygrał. Świat alternatywny ma swoje kryteria.

Marszałek Sejmu zaś już wcześniej mówił, że uważa spór głównych partii za nieistotny, wynikający tylko z ambicjonalnych powodów. Teraz powiada, że rozbił duopol. Nie zauważa więc niebezpieczeństwa dla Polski na wypadek wygranej Nawrockiego, chociażby tego, które wskazuje prof. Dudek. Również zatem nie poprawił sobie raczej i tak słabego poparcia. O twórcach tła nie ma co mówić.

Ciekawie przebiega kampania. Jedno jest w niej znane. Kontrowersyjne zdaniem samego wypowiadającego tezy brzmią piskliwie. Reszta była taka, jak zawsze. 

 

piątek, 11 kwietnia 2025

Zwroty

 Donald Trump wstrzymał na 90 dni nowe cła, z wyjątkiem tych, nałożonych na Chiny. Powodem miał być wzrost oprocentowania amerykańskich obligacji rządowych, które dotychczas traktowano jako bezpieczne. Zamierzał dziennie zarabiać mnóstwo dolarów, tylko wtedy obsługa długu zjadłaby to z nadwyżką. Nic tak nie prowadzi do przytomności, jak gotówka. Sam się, jak mówił o innych, musiał pocałować w… właśnie.

PKW odrzuciła podpisy poparcia dla dwóch kandydatów do prezydentury, bo było tam mnóstwo podpisów osób dawno zmarłych. Nisko sobie zainteresowani cenili kompetencje Komisji. W gruncie rzeczy trudno się dziwić. Wszak nie wszyscy jej członkowie potrafili zauważyć oczywiste błędy, popełniane przez aspirujące do Sejmu ugrupowania w finansowaniu poprzednich wyborów.

Obchody 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej jak zwykle były połączone ze sporami. Tym razem jednak doszło podobno do rękoczynów. Smutne to i bardzo źle świadczące o uczestnikach. Byłby to bowiem akt nietolerancji, jakiego już od lat u nas nie znaliśmy.

W tej sytuacji nie można się dziwić, że dalej nie wiadomo, czy dzisiejsza debata dwóch najwyżej notowanych kandydatów się odbędzie, czy nie. Szymon Hołownia uważa, że wszyscy zainteresowani zasiadaniem w Pałacu Namiestnikowskim powinni debatować, bo w świetle prawa są równi. Szef sztabu Karola Nawrockiego uważa, że w przedsięwzięciu powinny wziąć udział wszystkie chętne stacje TV. Rafał Trzaskowski ma tylko jeden warunek, debata ma być w piątek o dwudziestej.

Donald Trump się wycofuje ze swoich ekstrawagancji. Może też dla wizerunkowej korzyści Rzeczypospolitej opozycyjni kandydaci przestaną udawać, że posiedli jakieś specjalne uprawnienia? Wszak prawie wszyscy są jego admiratorami.


czwartek, 10 kwietnia 2025

Pierwszeństwo

 Wyeliminuję J. Kaczyńskiego z życia publicznego [R. Giertych].

Szymon Hołownia chce debatować ze wszystkimi i wszędzie, bo go odstręcza duopol. Tylko z nim nikt z konkurentów nie chce rozmawiać. Pan Szymon sugeruje, że się go boją. Oni zaś najwyraźniej nie chcą tracić czasu na tłumaczenie tego, co, jak wskazują sondaże, jest prawdopodobne dla znakomitej większości. Wbrew bowiem panu Hołowni duopol jest wyrazisty, a pośredni politycy nie bardzo. Kogo zaś obchodzi to, co nie jest białe ani czarne, kiedy szarość jest nijaka?

Kaczyści mają problem ze swoim tanecznym korowodem na tysiąclecie Królestwa Polskiego i Hołdu Pruskiego. Nie będą w stanie przywieźć zwolenników. Wszystkie środki finansowe wykorzystali już w poprzedniej kampanii wyborczej i teraz muszą liczyć na to, że zwolennicy przyjadą własnym sumptem, aby tańczyć poloneza. Tutaj jednak jest kłopot. Wszak trudno ujawniać ponadprzeciętne możliwości w środowisku, które takich może mieć za tłuste koty. PiS więc liczy na zebranie tylko kilkunastu tysięcy ludzi.

Prezes sobie napytał rzeczywistego wroga. – Można powiedzieć, że Giertych zerwał maskę. Pokazał, jak to wygląda naprawdę, że my nie mamy dziś w Polsce wymiaru sprawiedliwości. Mamy wymiar, który może stosować różnego rodzaju kary czy podejmować decyzje administracyjne. Tylko one zapadają na życzenie władzy wykonawczej. Czyli jest to podważenie fundamentów demokracji, cywilizowanego ustroju – w odpowiedzi na zawiadomienie o przestępstwie obrazy pełniącego obowiązki posła, oświadczył Kaczyński na wczorajszej konferencji prasowej. 

– Chcemy doprowadzić do skazania wszystkich posłów PiS, którzy do Wielkanocy mnie nie przeproszą. Jeżeli nie przeproszą do Wielkanocy, będę zmierzał do ich skazania – mówi mecenas. – Trzeba ich z niego [Sejmu – przyp. mój] eliminować, ponieważ są niebezpieczni dla otoczenia i tworzą zagrożenie życia i zdrowia swoim nieodpowiedzialnym, prowokującym zachowaniem – dodaje.

TV Republika i wPolsce24 utraciły koncesje na nadawanie cyfrowej telewizji naziemnej, przyznane im przez KRRiTV. Sąd w ustnym uzasadnieniu miał stwierdzić, że przyznający uprawnienie wielokrotnie złamali prawo, kierowali się uznaniowością, sympatią, a nie przepisami prawa. Wyrok WSA nie jest jeszcze prawomocny, ale odwołanie nie rokuje najlepiej. Szefa Krajowej Rady obciążono kosztami postępowania w wysokości 10 tys. zł.

Debata kandydatów do prezydentury, proponowana w TV Republika na pewno by wzmocniła stację, która ma kłopoty z koncesją. Raczej nie wesprze Szymona Hołowni, który nie tylko ma małe poparcie, ale też by wystąpił w zanikającej stacji. W dodatku sam deklaruje, że odejdzie od problemów, które nurtują większość Polaków. Przyznałby by więc, iż nie należy do faworytów opinii publicznej.

Rocznicy katastrofy smoleńskiej towarzyszy spiętrzenie wyborczej gorączki.