Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

niedziela, 15 czerwca 2025

Bezradności

 Rozpoczęła się gorąca wojna między Izraelem a Iranem. Między państwem, które obawia się unicestwienia i państwem, obawiającym się kary boskiej za bezczynność wobec innowierców. W tle pozostaje świat, w trosce nad czekającym go losem, kiedy pozwoli, aby fanatycy spalili Izraelitów swoim bombami, dość jawnie kleconymi mu na przekór.

Wojna odsłania też postawę niektórych rodaków. Oto turysta, który dotarł do Iranu w czasie izraelskiego ataku, skarży się, że nie dostał żadnego wsparcia ze strony naszego przedstawicielstwa w Iranie. Konsul, z którym był w ciągłym kontakcie (sic!), doradził mu opuszczenie Iranu własnym samochodem, przy wykorzystaniu reglamentowanego tam nagle, ale ciągle dostępnego paliwa. Może się spodziewał, że dyplomata przyjedzie po niego konsularnym samochodem i wywiezie z obieży.

Wojna, śmierć, zniszczenia, tylko roszczeniowość pozostaje nie teflonowa, a w tym wypadku chyba pancerna.   


sobota, 14 czerwca 2025

Ciągłość

 Izrael powtórzył swój manewr sprzed lat, kiedy to zniszczył irańskie urządzenia do produkcji broni nuklearnej. Teraz nie tylko instalacje padły jego ofiarą, ale dowódcy armii oraz szefowie strażników rewolucji. W precyzyjnych atakach zabito też naukowców, prowadzących badania nad produkcją bomby atomowej. 

Iran odpowiedział zmasowanymi atakami rakietowymi. Efektem są eksplozje i pożary w wielu miastach. Są ofiary. Izrael praktycznie unicestwił Hamas, osłabił Hezbollah i teraz zaatakował ich protektora. Podjął próbę uwolnienia się od atomowego zagrożenia ze strony ajatollahów. Ono jest dla tego państwa alternatywą dla kolejnego wygnania. 

Tak się też realizuje kolejna odsłona odwiecznej wojny między Zachodem i Wschodem. W starożytności król Persów, Kserkses kazał wychłostać Bosfor za sztorm, który rozpędził jego okręty po morzu. W wyniku tego pod Salaminą przegrał decydująca bitwę morską z flotą Związku Helleńskiego, który zresztą dysponował lepszymi okrętami.

Wschód od zawsze przeważał masą, Zachód technologią. Nic się dotąd w tym nie zmieniło. Zachód jednak rozwinął u siebie demokrację, Wschód pozostał przy władzy absolutnej. Nie ma więc raczej powodów, aby się chwalić wschodnim pokrewieństwem kulturowym.


piątek, 13 czerwca 2025

Bulwiećczyzna

 Gęby perfidne. Spojrzenia tępe. — Z czym to walczycie bracia? — Z postępem. [K.I. Gałczyński. Chryzostoma Bulwiecia podróż do Ciemnogrodu]

Chyba tylko wyborcy PiS popierają pomysł przyspieszenia wyborów parlamentarnych po zwycięstwie Nawrockiego. I to nie wszyscy.

PiS zbojkotował też expose premiera. Wszyscy dla uzasadnienia używają tych samych argumentów, nawet słów. Przekazy dnia są nadal stosowane.

Paria Sławomira Mentzena będzie najprawdopodobniej zdelegalizowana. Nie złożyła finansowego sprawozdanie we właściwym czasie. Nowa Nadzieja, taką nosi nazwę, dzięki zabiegom swego szefa zdobyła pokaźną popularność, ale pewnie ją zniweczy.

Rzeczywiście mamy do czynienia ze zbiorowym zaczadzeniem. Znamy to od czasu targowicy, endecji, poprzez drugą wojnę światową i IV RP. Świat jest w tym względzie bardziej doświadczony. Zachód walczył ze Wschodem już pod Maratonem a wcześniej jeszcze w Troi. 

Szczęśliwie zwolennicy Wschodu to teraz mniejsza społeczność i dość niezborna.


czwartek, 12 czerwca 2025

Ekstrema

 Rząd ma wotum zaufania. Przeciwnicy Koalicji 15 października dopiero wczoraj, od przemawiającego z trybuny sejmowej Donalda Tuska się również dowiedzieli, że sami popełnili niegodziwości, zarzucane liberałom. Jarosław Kaczyński nie głosował. Był w tym czasie u prezydenta elekta. 

Prezes miał zapowiedzieć, że jak Karol Nawrocki wygra, nie będzie się już ubiegał o prezesurę. Teraz jednak zmienił zdanie. Taka wolta, to zdaniem jego współpracowników rutynowe sprawdzenie reakcji akolitów i test ich wierności. Jeżeli tak, to mamy kolejny dowód na to, iż szef PiS nie konfabulował, mówiąc Teresie Torańskiej, że u współpracowników ceni lojalność, nie ich intelektualny potencjał.

Po wyborczym zwycięstwie narodowego kandydata jest organizowana Narodowa Pielgrzymka Dziękczynna z okazji wyboru Karola Nawrockiego na Prezydenta RP do Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie na Dolnym Śląsku. Proboszcz tamtejszej parafii nic o niej nie wie. W dodatku tego samego dnia jest tam przyjmowana inna pielgrzymka. Pewnie się teraz przekonamy, czyja wiara jest ważniejsza. 

Adrian Zandberg grzmiał o nepotyzmie w obecnym rządzie. W konsekwencji zaś swojego wczorajszego wybryku, kiedy to zniszczył wystawę LGBT, Grzegorz Braun, europoseł nie będzie miał wstępu do Sejmu. Ekstremiści nie zasypiają gruszek w popiele.

PKW jest krytykowana za swoją postawę wobec ujawnianych pomyłek w liczeniu głosów. Charakterystycznie się wypowiada Jarosław Kuisz, znany historyk państwa i prawa stwierdzając, że PKW jest beznadziejną instytucją i — co już zostało pokazane na wielu etapach naszych wyborów — nie dostaje do tego miejsca, w którym się znajduje. 

PiS się realizuje w nieustannym konflikcie, starając się go podsycać. W opinii zaś komentatorów instytucje państwa grzęzną w formalizmie, nie będąc w stanie na to należycie zareagować i narażając się na krytykę obywateli. Sprzyja temu młodzieńcze preferowanie emocji przed spokojnym kojarzeniem faktów. Raj więc mają skrajne ugrupowania, które uzyskują poparcie szczególnie młodzieży, podatnej na urok radykalizmu.


środa, 11 czerwca 2025

Podział

Taką mają zabawę
Te odmieńce plugawe,
co się same – Panie święty –
Przezywają "dekadenty"
... [Boy].

– Jeżeli obywatele zgłaszają nieprawidłowości w komisjach wyborczych, to rolą instytucji państwa jest ich skrupulatne wyjaśnienie – twierdzi wicepremier Kosiniak-Kamysz. Przeciwnie się wypowiedział prezydent Duda. Mówił o konieczności obrony wyborów przed postkomunistami i liberałami. 

– Trzeba ustalić skalę tych nieprawidłowości i odpowiedzieć na pytanie, czy mają one charakter incydentalny, czy były sterowane i mają szerszy zasięg. Jeśli były incydentalne, to na prawidłowość wyborów nie będą wpływały. Bez względu jednak na to, na kogo oddaliśmy głos, z punktu widzenia obywatela trzeba to gruntownie wyjaśnić – mówi sędzia Tuleya.

Postulat zatem ponownego przeliczenia głosów nie jest wymysłem tylko jednej strony politycznego sporu, niezależnie od tego, za co ma ją druga. Jest również formułowany przez sędziego. Trudno zatem zlekceważyć takie wnioski.

Gdybyśmy niezależnie od poglądów potrafili się zgodzić w sprawie zasadniczej. 

Spróbujemy?

wtorek, 10 czerwca 2025

Szaleństwa

 Ale brak posłuszeństwa i brak rozumu był tak wielki, że puszczone w ruch siły patriotyczne przewaliły się ponad głową króla i zatopiły polską więź państwową [Aleksander Bocheński. Dzieje głupoty w Polsce].

Głupota ma się u nas nadal nieźle. Nie tylko dlatego, że prezydent przedrzeźnia publicznie najwybitniejszego znawcę prawa. Ona też topi polską więź państwową, dzieląc Polaków na dwa obozy, z których każdy ma się za elitę. To w wyniku tego podziału raz jesteśmy podziwiani w świecie, zaraz potem wyśmiewani. Zależnie od tego, który obóz weźmie górę oraz od tego, czy ocenia nas Wschód, czy Zachód.

Teraz rozstrzyga się spór o wybory. Okazuje się bowiem, że w kilku komisjach wyborczych głosy kandydata demokratów przypisano desygnatowi autokratów, co wpłynęło na prawdziwość wyliczeń. W połączeniu z tajemniczą aplikacją, zalecaną komisjom wyborczym przez autokratów, zdaniem osób składających protest, wpłynęło to może na wynik wyborów. PKW na roboczym spotkaniu miała rzecz wczoraj przedyskutować, ale w ostatniej chwili je odwołano. Potem atoli powrócono do poprzedniego zamiaru. Dzisiaj Ryszard Kalisz o ocenie nieprawidłowości przez PKW mówił, że ich skala nie była większa od tej różnicy, czyli nie zagrażała wynikowi wyborów. 

Zawirowania sięgają bardzo daleko. Ostatnio się zaznaczyły nawet  w środowisku sportowym. Oto przed bardzo ważnym meczem w eliminacjach do mistrzostw świata, trener naszej reprezentacji odebrał najlepszemu piłkarzowi godność kapitana. Miał to zrobić telefonicznie, nocą. W wyniku tego zawodnik odmówił gry w zespole. Mecz w Helsinkach będzie szybkim dowodem na to, czy ostatnio lepiej w sporcie postępują tradycjonaliści, czy rewolucjoniści.

Polska leży na styku wszelkich oddziaływań, Począwszy od geologicznych, poprzez przyrodnicze do kulturowych. Jak zwykle na krańcach widoczne są u nas głównie ekstrema. Kiedy przeważa opcja zachodnia, pozornie wszyscy jesteśmy demokratami. Kiedy wschodnia, autorytarystami. 

Zawsze zaś jesteśmy patriotami. Zawsze więc emocjonalne decyzje motywujemy troską o ogół. To zaś często prowadzi na manowce.


poniedziałek, 9 czerwca 2025

Nowości

 W mediach społecznościowych krąży pismo, nakazujące wstrzymanie ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej. – Przed chwilą otrzymałem potwierdzenie od ministra kultury Ukrainy Mykoły Toczyckiego, że nie podpisał żadnego takiego dokumentu i że to rosyjska prowokacja – napisał Michał Dworczyk, obecnie europoseł PiS. W Rosji przeprowadzono badania, z których wynika, że Rosjanie najbardziej w świecie nie lubią Ukraińców i Polaków. Nic dziwnego, że łączą obie nacje w swoich poczynaniach. Dwa w jednym.

Andrzej Duda dał kolejny, żałosny popis politycznego aktorstwa. Zaprezentował na antenie parodię słów Adama Strzembosza. Tak prezydent próbował uzasadnić sprzeczną z konstytucją naprawę sądownictwa, którą podjęło Prawo i Sprawiedliwość. 

Mamy przykłady politycznych pomyłek. Pierwsza jest oczywistym zwrotem ku emocjom ludzi, którzy ulegają im bezkrytycznie. Sprostowania nie mają dla nich znaczenia, bo nie są czytane albo natychmiast zapominane. Oburzenie zaś pamięta się długo. Moskwa odwołała się do środowiska, które zapewniło sukces PiS-owi. Reakcja zatem polityka tej partii może działania kłamstwa silnie osłabić, dając przykład solidarnego odporu na wrogą akcję zewnętrzną.

Druga jest kolejnym przykładem żenady, jaką przynosi wprowadzenie na wysokie stanowisko osoby nie rozumiejącej jego istoty.

Nowością jest wrażenie właściwej reakcji polityka opozycji. Gdyby nie konsekwencja prezydenckiej prezentacji swoistego aktorstwa, można by przypuszczać, że wybory coś jednak zmieniły.