Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

poniedziałek, 5 września 2022

Niemożliwe

 Było siedem lat tłustych, teraz będzie siedem chudych. Zaczną się od nadchodzącej zimy. Jakże inaczej?

W przyszłym roku tylko wedle przewidywań PiS, zapisanych nawet w budżecie, koszta obsługi długu zagranicznego będą równoważne jednej trzeciej wartości Krajowego Planu Odbudowy. Ten zresztą w wypowiedzi premiera okazał się w całości nic nieznaczącym elementem unijnego nacisku na Polskę. W dodatku wymaganiem praworządności najwyraźniej nieznanej prawdziwym Polakom.

Sposób, w jaki dotrzymano biblijnej liczby tłustych lat, prezentuje prześmiewcze zestawienie patriotycznej ławeczki w znaczących barwach z drewnianym domkiem letniskowym. Ta pierwsza kosztuje 57000 złotych, domek tylko 25000. Dziwnie to konweniuje z preześnym przejęzyczeniem o zabójczym dla gospodarki mechanizmie, opanowanym jakoby przez PiS.

Jeżeli by ucieczką przynajmniej od części kłopotów miałby być zakup rosyjskiego gazu od Węgier, o czym wspominają niektórzy komentatorzy, to moglibyśmy pogratulować tym, którzy uwierzyli w PiS-owską awersję do Putina za smoleński zamach.

Węgierski atoli wariant paranteli z Moskwą wydaje się tak już absurdalny, że nawet dobra zmiana by na to nie wpadła. Chociaż więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie, niż się ich śniło waszym filozofom

niedziela, 4 września 2022

Pomidor

Nikt nas nie będzie dzielił w sprawie reparacji. Zamiast cynicznej kampanii politycznej, oczekujemy precyzyjnego harmonogramu prac dyplomatycznych [Donald Tusk].

Dlaczego nie żądają też reparacji wojennych od Federacji Rosyjskiej? Za Zbrodnię Katyńską, Obławę Augustowską, mordy i gwałty, masowe deportacje, zniszczone mienie i zrabowane dzieła sztuki… Dlaczego nie uznali za non grata ambasadora Putina? Dość dziwne a może zbyt oczywiste? [Michał Szczerba].

Profesor Sadurski stwierdza, że jeżeli RFN jest prawną następczynią III Rzeszy, po której przejmuje zobowiązania, to RP jest prawną następczynią PRL, która zrezygnowała z reparacji.

Do roszczeń reparacyjnych zaliczono także utracone przez spadkobierców mienie pożydowskie, o które się Izrael ubiega od nas. Jak stwierdził któryś z polityków w Radiu Zet, znana wszystkim sprawność naszej dyplomacji doprowadzi teraz do tego, że wprawdzie nie uzyskamy nic od Niemiec, ale Izraelowi będziemy musieli zapłacić odszkodowania za przejęty majątek ofiar holokaustu.

Uczestnik nowotarskiego spotkania z Prezesem zapytał go, do jakiego sądu lub trybunału zamierza złożyć wniosek w sprawie otrzymania reparacji od Niemiec. Kaczyński odpowiedział, że Namibia otrzymała odszkodowanie i pytanie obśmiał.

Kolejny więc sukces maltański ante portas? To chyba oczywiste. Teraz jednak Prezes będzie mógł twierdzić, że wprawdzie nie mamy dla was gazu, o którym stale mówiliśmy, ale przywieziemy wam biliony, od których się Wam w głowie zakręci. Tylko nas wybierzcie. My zawsze dotrzymujemy obietnic.

Wrak, prom, lotnisko, auta elektryczne, mieszkania, obwodnice, elektrownie, wiatraki, fundusze… reparacje. Ile jeszcze razy PiS podbije stawkę kłamstwa, fundamentu swojej władzy? [Marek Belka].

Chcieliście PiS-u, no to go macie, skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie, pstrąg.

sobota, 3 września 2022

Zoologia

 Niejaki Barbier, osławiony na międzynarodowym rynku hodowców koni mitoman, kupił na Pride of Poland cztery wierzchowce, których nie tylko nie odbiera, ale i za nie nie płaci. Już przedtem się zapisał w Janowie ekstrawagancją. Przebijał nawet własną cenę.

Stadnina ma teraz problemy, bo najlepszymi nawet arabami trudno zapłacić za cokolwiek. Szczególnie za opiekę nad tak wymagającymi zwierzętami. Pieniądze są do tego znacznie lepsze. Media więc znowu szydzą z ignorancji szefów państwowych firm, mianowanych przez PiS.

Jak w takich warunkach kochać obcokrajowców? Wszak wyznają wartości, za których podważanie Unia zablokowała nam miliardy. Robienie nas w konia też by należało do owych pryncypiów? Znów nas Zachód prześladuje. Trudno o lepszy dowód.

Na dwa tysiące z górą zbadanych szkół, 2089 nie skorzysta z zalecanego przez ministra Czarnka podręcznika do HIT-u. Także dlatego, że tam się też wspomina o hodowli, ale ludzi. Młódź wykrzykuje, że to nie HiT, ale shit. Autor zapewnia, że to nie on drażni dzieci. Pewnie myśli, że opanowała je mitomania i same się drażnią.

Może gdyby dobra zmiana mocniej się koncentrowała na hodowli zwierząt, zamiast na parafialnie pojmowanej historii, nie tylko nie byłoby zawirowań w prestiżowej stadninie, ale młodzież by bardziej słuchała starszych. Europa też zamiast mitomanów podsyłałaby nam fundusze.

Rodzimi twórcy mitów mieliby jednak wtedy pod górkę. Trudno się zatem dziwić PiS-owi, że nie lubi tego Zachodu.

piątek, 2 września 2022

Burza

Reparacje wojenne od Niemiec zawsze się pojawiają, kiedy się zagęszcza polityczna atmosfera. Tym razem sprawa wygląda jednak poważniej. Podczas zapowiedzi podjęcia kroków prawnych w tej sprawie, padło też nazwisko prezes Trybunału Konstytucyjnego.

W 1954 roku uznaliśmy się za zaspokojonych pod względem niemieckich odszkodowań. Sowieci przyjęli należne nam reparacje i rozliczyli się z nami po swojemu. Do Rosji atoli pretensji teraz nie mamy. A to, jak wyliczyli w Pradze, 17 czeskich budżetów. Ciekawe, czy zażądają reparacji za Zaolzie.

Jak zaś w tym kontekście wygląda porozumienie z 12 września 1990 roku, że oni nie kwestionują naszych zachodnich granic, a my nie wspominamy o reparacjach, nie ma teraz mowy. Bo stwierdzenie Jacka Sasina, że Niemcy nareszcie się uwolnią od poczucia winy za drugą wojnę światową, sugerowałoby, że Wrocław i Szczecin to raczej furda.

Agnieszka Pomaska opublikowała listę posłów, którzy głosowali przeciwko otrzymaniu pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Niezły zestaw. Gdybyśmy te środki otrzymali, Niemcy, największy płatnik netto w Unii, finansowaliby naszą gospodarkę. Wyraźnie tego PiS nie chce. Nasz rząd nie złożył dotąd nawet wniosku.

Wbrew temu, co mówi prezydent, Robert Jurszo dowodzi, że w pojawieniu się złotej algi w Odrze nie ma nic naturalnego. To oczywiste. Rzeczony glon bytuje w słonych wodach. Odra jest słodkowodna. Byłaby taka nawet w Gorzowie, gdzie jej nie ma, ale ją wizytował i premier i prezydent. Bo wszystkie rzeki są słodkowodne. Warta też.

Projekt ustawy budżetowej zakłada 2,5-krotny wzrost kosztów obsługi długu zagranicznego w 2023 roku. To prawie taki sam skok, jaki dotyczy półrocznego wzrostu zysków Orlenu w bieżącym roku. Nieźle. Tyle tylko, że jest symptomem odwrotnej gospodarności.

A tak poważniej, to narracja PiS-u o patriotyzmie, kompetencjach i gospodarce wyglądałaby zabawniej, gdyby PiS nie rządził. 

czwartek, 1 września 2022

Niefart

 Rządowa propaganda praktycznie nie uznaje Lecha Wałęsy za sygnatariusza Porozumień Sierpniowych. Budzi to sprzeciw nawet niektórych twórców obowiązującej polityki historycznej.

Zniszczenie Odry nie odbiera dobrego samopoczucia ministrom. Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że źródło zakażenia Odry znajduje się w Niemczech, a wszystko to miało zahamować procesy inwestycyjne na Pomorzu Zachodnim i w obrębie rzeki Odry – zdradził Marek Gróbarczyk. Niemcy starają się odwieść rząd od szkodliwych i dla nas a drogich poczynań.

Inflacja bowiem nie odpuszcza. Wedle GUS w sierpniu osiągnęła 16,1% rocznie. W tym energia jest droższa o ponad 40%, żywność o 17,4%. Do tego złoty jest słaby jak pijak bez latarni. Nic dziwnego, że bankrutują szpitale, nie mogąc sprostać podwyżkom cen.

Jeżeliby rozrzucone z helikoptera pieniądze wykorzystano na inwestycję w OZE, mielibyśmy łatwiej. Szczególnie gdyby pieniądze z zezwoleń na emisję CO2 wykorzystano do modernizacji sieci energetycznych. Wniosku o środki na KPO dotąd nie złożono, mimo skarg na rzekome sankcje, nałożonych jakoby na Polskę. Wychodzi też, że to rząd te sankcje na nas nałożył. Okazuje się, że w Paryżu mówią prawdę.

W tej sytuacji nic dziwnego, że prezydent wybija się na niepodległość. Jak pisze Michał Wróblewski, Skrytykował rząd za spóźnione i chaotyczne działania podczas kryzysu na Odrze. Zasugerował, że nie ma mowy o zgodzie na zmianę ordynacji wyborczej. Wbił szpilę w ludzi premiera, okazując niesmak wobec treści maili wypływających ze skrzynki szefa KPRM Michała Dworczyka. Zdystansował się od zmian w wymiarze sprawiedliwości forsowanych przez Zbigniewa Ziobrę. Stwierdził też, że w szeregu spraw nie po drodze mu z Jarosławem Kaczyńskim.

Otwarcie przekopu przez Mierzeję Wiślaną, przewidziane na 17 września, odbędzie się bez udziału prywatnych jachtów motorowych i żaglowych. Nawet więc potencjalni profitenci PiS-owskiej gigantomanii muszą się obejść smakiem.

Nie mają przychylności losu jego nieszczęśni zmieniacze. I nic dziwnego.

środa, 31 sierpnia 2022

Strach

 Jak PiS upadnie to krowy przestaną się cielić, a klacze źrebić. Nawet świnia prosiaka nie zrodzi. Mleko będzie czarne, a węgiel biały. Ludzie będą się rodzić z dwoma głowami, a w zachodniej Polsce dla ukarania ludności to nawet z trzema. [Roman Giertych].

Propaganda PiS-owska głosi straszne rzeczy, które nas rzekomo czekają po upadku kaczyzmu. Wynika to z ideologii. Zawsze się ona odwołuje do określonej grupy wybranych. Zawsze im dedykuje swoją receptę na szczęście. Zawsze też ma śmiertelnego wroga, którego pod żadnym pozorem nie może pokonać. Gdyby bowiem ideologia wygrała, nie byliby potrzebni ideolodzy. Jak pisze Canetti, masa się rozchodzi, kiedy ideolog triumfalnie wznosi odcięty łeb przeciwnika. Nic dziwnego, że w obliczu przegranej dobra zmiana sięga do czarnych przepowiedni.

Opozycja bowiem wdrożyła campusy, które się stały paliwem dla politycznego wzmożenia. Jej partie nazywają się teraz demokratycznymi. Ich liderzy prezentują tam swoje poglądy, nie starając się zacierać różnic. Dyskusje odbywają się bez obelg. Żaden z polityków nie nazwał adwersarza zdradziecką mordą, kanalią czy czym tam jeszcze. Żaden też nie przypisuje sobie przynależności do wyższej jakby półki.

Siedząc w pułapce ideologii, jedynie słuszna i dobra zmiana musi się uciekać do pogłębiania swojej retoryki. Stąd zapowiedzi, że Ukraina upadnie, Polska zniknie i świat się skończy. Inaczej nieszczęśni nie mogą. Nawet nie przygotowali państwa na brak paliw. Trudna zima może ich pozbawić poparcia mniej wiernych zwolenników. Już teraz coraz więcej z nich deklaruje, że podczas wyborów pozostaną w domach.

Prezydent się uniezależnił, wizytuje Odrę – z Gorzowa, ale jednak – krytykuje rząd za zaniedbania. Źle mówi o reformie sądownictwa. Wyraźnie zapowiada odwrót od poprzedniego popierania.

Muszą więc jedynie słuszni propagandyści narażać się na drwiny internautów, strasząc nawet tym, czemu przeczy suwerenność małych państw Unii. Wszak żadne nie zostało pochłonięte przez Niemcy, mimo przyjęcia wspólnej waluty i otwarcia granic. Ba, żaden z nawet najmniejszych narodów nie stracił tożsamości.

Dzielą los schyłku każdej ideologii, kiedy nieuchronnie popada w groteskę.


wtorek, 30 sierpnia 2022

Specjaliści

 Gdy cały świat od dziesięcioleci martwi się jak poradzić sobie z nadmiarem CO2, w państwie PiS problemem jest nawet brak CO2. PiS-owcy to o poziomie kompetencji gangu Olsena mogą tylko pomarzyć [Tomasz Lis].

Okazuje się, że państwowe spółki również przyczyniają się do kłopotów dobrej zmiany, wymuszając na niej ustępstwa poprzez wstrzymywanie produkcji komponentu niezbędnego dla funkcjonowania gospodarki. Teraz już nie tylko Solidarna Polska zarządza PiS-em, ale też stworzeni przezeń państwowi monopoliści.

Największego zawodu doznał tu chyba Mateusz Morawiecki. Nakazał swemu konkurentowi rozwiązanie problemu wstrzymania produkcji nawozów i dwutlenku węgla. Trwał zapewne w przekonaniu, że ów i tym razem zawiedzie. Wicepremier Sasin nie tylko nie padł, ale z dnia na dzień zmienił sytuację. Anvil i Azoty natychmiast podjęły zaniechaną produkcję.

To nie koniec kłopotów premiera. Prezydent obwieścił, że katastrofa Odry, to najprawdopodobniej po prostu pewien splot przyczyn naturalnych z przyczynami wynikającymi z działalności ludzkiej. Ludzie nie rozpoznali natury!!! A przecież postawiono tam najwierniejszych z wiernych.

Zmianę więc gabinetu mamy pewną i nie zażegnają tego najgorliwsze deklaracje. Na przykład obsesyjne obwinianie przez Morawieckiego Unii. Ostatnio nawet głoszone w Paryżu. Z powołaniem się na Jana Rokitę. Wszak bili go Niemcy. Chociaż wedle poprzedniej enuncjacji szefa rządu chodzi o wstrzymanie nieznaczących zupełnie sum na KPO.

A tak pięknie się zaczynało… Można nawet powiedzieć, że nawet po prostu.