Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 3 stycznia 2023

Zdumienia

 Zabezpieczyć potrzeby obywateli [sic] …w obszarze różnych resortów [sic!]. Tak wyraziciele władz opisują cel, który wyznaczyła sobie nasza władza. Skutkiem takiego postępowania miałaby być noworoczna niewrażliwość cen benzyny na przywrócenie VAT-u.

Można by pomyśleć, że zmierzają do zgromadzenia rzeczonych potrzeb na podwórzach ministerialnych posesji i obstawienie ich wartownikami. Nie da się tego inaczej rozumieć.

Praktyka zaś staje się oczywista. W przewidywaniu inflacji z góry podnoszą ceny. Zabezpieczają więc obywateli przed ich niekontrolowanym wzrostem, tylko nie potrafią tego wyrazić po polsku.

Trzeba atoli zauważyć, że w takiej sytuacji trudno złotoustym zarzucić uprawianie propagandy sukcesu. Coś by się jednak zmieniło od Nowego Roku? Na korzyść? Młodzież by to określiła jako zdziwko.

Media też twierdzą, że sprzedaż akcji Lotosu Saudyjczykom przebiegła zgodnie z projektem umowy, ujawnionym wcześniej. Aramco ma więc cały Orlen w garści. Premier jednak utrzymuje, że w momencie podpisywania umowy nie było żadnego niebezpieczeństwa. Teraz się pojawiły

To całkiem jak korzyści z KPO. Dziwne.

Trudno się oprzeć refleksji, że po zabawach sylwestrowych bywa nietypowo.

poniedziałek, 2 stycznia 2023

Rok

 Mamy z głowy rok 2022. Pierwsze skrzypce zagrał w nim prezydent Putin, wpierw kreujący się na maczo, niegdyś fotografowany za sterami samolotów albo w scenkach z wywracaniem dżudoków. Ubiegłoroczne doniesienia pokazywały go, jak wyrostka, który niebacznie wszczął bójkę ze starszymi. Chociaż są i komentatorzy ukraińską napaść przypisujący chęci powstrzymania świata przed wprowadzeniem zielonej energii, która by uniezależniła go od rosyjskich paliw.

Rosja znowu straciła moc tradycyjnej taktyki, polegającej na popieraniu skrajnej prawicy w państwach Zachodu, rzekomo przeciwnej moskieskim ciągotom do komunizmu. Wszak ekstrema zawsze wprowadza bałagan i głosząc patriotyzm skutecznie osłabia własne państwo. Potem łatwo sprzedawać takiemu tańszy gaz i wodzić je na sznurku. Moskwa pierwej się tak zawiodła w latach czterdziestych ubiegłego wieku, kiedy to Sowieci wsparli Izrael, dostarczając mu broni do zwalczania kolonialistów. Potem już nie mogli, bo przezorni Żydzi ukrócili u siebie wszystkie ekstremizmy.

Naszą zaś sytuację najlepiej prezentują reklamy. Z jednej strony mamy tam zabawne perełki, jak scenki pań Kasprzyk i Sochy, z drugiej niedorzeczne gnioty, w których namaszczone głosy znanych aktorów przekonują, że skoro chmury płyną po niebie, to i do nas przypłynie szczęście, jak tylko coś tam kupimy. Na przykład samochód określonej marki, bo surrealizm zniweczył klasycyzm.

Najlepiej sami sobie uświadomimy, która z przedstawionych skrajności prezentuje nasze osobiste preferencje. Podobno mamy 30% społeczeństwa, kierującego się nienawiścią. To znacznie mniej od Ameryki, gdzie dotkniętych taką przypadłością jest aż 47%. Ciekawe, czy też tam parające się polityką panie prezentują się w strojach anielic, w dodatku ostro kontrastujących z wyrazem twarzy.

Trzeba sobie życzyć, aby rok 2023 przyniósł korzystne zmiany, ale skoro w TVP propaguje się nawet LGBT+, to nadzieje są niemałe.

Dosiego Roku.

wtorek, 20 grudnia 2022

Niezawisłości

 Daniel Obajtek, jak każdy prezes międzynarodowego koncernu nie ujawni umowy, którą zawarł z Saudami. Nie zaprzecza jej zapisom, podanym przez media, pośrednio potwierdza nawet prawo weta, przysługujące nabywcom. Nie komentuje medialnych doniesień. Dodaje tylko, że Komisja Europejska zaakceptowała umowę sprzedaży.

Dlaczego więc mówi podniesionym głosem, przechodzącym w ziobrystyczny falset? W niedzielę? To tak można? Chociaż skoro pracownicy rządowej telewizji na firmowej wigilii zachowują się tak, że aż trzeba pogotowia i policji, to chyba jednak można.

Może takie emocje prezesa Orlenu powoduje świadomość, że ocena, czy umowa jest dla jej stron korzystna, nie należy do eurokratów? Do nikogo zresztą poza właścicielem zawierającej ją firmy nigdzie nie należy. Posiadacz zaś spółki z mocy prawa ceduje swoje uprawnienia w tym zakresie na prezesa i radę nadzorczą. Jeżeli też właściciel, czyli w naszym wypadku skarb państwa nie dostrzega w umowie sprzedaży niczego złego, nikt nie może być obwiniany.

Poza samym państwem oczywista oczywistość. Przynajmniej jednak cieszy, że Komisja Europejska jest przez obecne elity stale traktowana jako autorytet.

poniedziałek, 19 grudnia 2022

Skucha

 Nie możemy się uważać za kraj dobrze rządzony. Znowu dowiodły tego informacje z ostatnich nawet dni.

Lotos połączono z Orlenem. Wedle komentatorów stało się tak, aby pozbawić niepokorny Gdańsk płatnika niemałych podatków. Przy okazji poddano chyba Orlen zależności od Saudów, którzy mają własne cele. Nie należy do nich raczej nasze bezpieczeństwo energetyczne.

Władze chcą kompromisu z Unią, ale nie mogą dojść do porozumienia ze sobą. Ujawniają się różnice wynikłe z odmienności dążeń. Spory wewnętrzne daje się w rządzie opanować, kiedy wszyscy uczestnicy koalicji budują podstawy dla późniejszej realizacji własnych zamiarów. Po ich stworzeniu, gdy można się już koncentrować wyłącznie na partykularnym celu, wspólnota się rozpada. Musi tak być, kiedy szefowie poszczególnych frakcji dążą do władzy nad pozostałymi.

Policja ma nas chronić, ale sama niszczy swoją komendę. W dodatku główną. Fizycznie. Przypadkiem. Trudno o dobitniejszy pech.

Powodem zaś kłopotów zawsze jest ignorowanie procedur. One mają do minimum ograniczyć ryzyko popełnienia błędu. Przeszkadzają atoli, gdy się zamierza osiągnąć wszechwładzę.

Ma to jednak ogromny walor. Kiedy komentatorzy wytykają władzy ignorowanie podstawowych zasad, nie mają czasu na rozważanie konstytucyjnych zawiłości. Jeżeli o to chodziło, to zmiana dobra ma jednak sukces. Tyle tylko, że te wstrętne media robią teraz z procedur bóstwo.

A Prezes zawsze mówił, że trzeba je najpierw odzyskać. Jego też mają za nic?

niedziela, 18 grudnia 2022

Pętla

Zachód zbroi Ukrainę. Wojna ma tam trwać długo, dlatego potrzebne są ciągłe dostawy broni. Tymczasem nasi oficjele przywieźli ją właśnie stamtąd. W dodatku przygotowaną do natychmiastowego użycia. Rzec by można, odjęli ją potrzebującym.

To były jednak podobno zużyte egzemplarze, przerobione na głośniki. Jeden atoli chyba nie do końca. Skutkiem tego cała historia ma też pewien element komizmu. Strzeliła sama, jak raz w roku wedle starego przesądu robi każda broń. Czyli nic nadzwyczajnego.

Naprawdę zaś zdumiewa niespodziewane powoływanie się na konstytucję przez dobrazmiennych wyznawców doktryny Ehrlicha. Wedle rzeczonego autorytetu decyduje nie prawo, ale wola większości. Na tej podstawie komuniści legitymizowali swoje łajdactwa. Wszak we wszystkich wyborach nie tylko mieli prawie stuprocentową frekwencję, ale takie samo poparcie.

W dodatku prezydent stracił wreszcie cierpliwość i przypomniał o swoich prerogatywach, zawartych w konstytucji. W najgorszym dla wszystkich momencie. Z powodu spóźnionego uchwalenia ustawy, przywracającej praworządność, bezpowrotnie przepada pierwsza część funduszy na KPO. Szkoda zatem, że Andrzej Duda nie pamiętał o swoich prawach, kiedy dawniej podpisywał inkryminowane wtedy regulacje.

Pojawiło się znowu twierdzenie, że w innych państwach Unii politycy mianują sędziów. Nawet czasem robi to wprost minister sprawiedliwości. Na tej podstawie od nowa się twierdzi, że Unia jest be, bo godząc się na taką praktykę w innych krajach, a zabraniając ich nam, ma podwójne standardy. W takim wypadku ignoruje się jednak fakt, że w innych państwach nie obowiązuje polska konstytucja.

W rezultacie teraz tylko Unia pozostaje gwarantem dla poszanowania naszych suwerennych praw. Ich zaś obrona nadal pozostaje dla dobrazmieńców powodem do skarg na rzekome podporządkowanie nas …Niemcom.

Chociaż ostatnio jakby mniej. Brakuje bowiem pieniędzy. Tych właśnie, których nie dostają rządy, ignorujące wymaganie Unii, aby każde państwo członkowskie przestrzegało własnych praw.

Zdarzenie w KG Policji jest w tej sytuacji wielce wymowne. Oto łamanie zasad mści się spektakularnie. Zawsze bowiem się kończy groteską.

sobota, 17 grudnia 2022

Wszemoc

 Na posiedzeniu komisji senackich w sprawie sprzedaży rafinerii gdańskiej nie stawili się premier i wicepremier, zobowiązani do ochrony interesów państwa. Nie stawił się także szef UOKiK. Również nie desygnowali tam przedstawicieli. Wieczorem Daniel Obajtek zapewnił, że Transakcja z Saudi Aramco jest zabezpieczona na poziomie umów jak również na poziomie ustaw.

Wedle profesora Siemiątkowskiego istnieje duża wątpliwość co do legalności sprzedaży akcji Lotosu. Narusza ona ustawę o ochronie interesów państwa, która nakazuje skonsultowanie takiej transakcji z Komitetem Konsultacyjnym. Składa się on z delegatów prezydenta, premiera i służb wywiadu. Taki obowiązek powstał po próbie przejęcia Azotów przez Rosjan. To dotyczy sprzedaży każdej strategicznej spółki.

Jak mówił profesor pominięcie Komitetu tłumaczono zakazem, zawartym w ustawie covidowej. Stan epidemii odwołano jednak już w maju, a transakcję realizowano potem. Sprzedaż zatem może być nieważna z mocy prawa. Zgody UOKiK-u i KE też mogą być wadliwe, bo wydane na podstawie nieprawdziwych wycen wartości aktywów.

Sprzedano akcje Lotosu za 1,4 mld złotych, a tylko w jednym kwartale jego zyski osiągnęły ponad 4 mld złotych, na co zwrócił uwagę Paweł Olechnowicz, były prezes Rafinerii Gdańskiej. Niezrozumiałe jest jego zdaniem wpuszczenie do Polski konkurencji z OPEC. Są to wysoce niebezpieczni gracze, szczególnie wobec firmy strategicznej. W dodatku przyznano im prawo weta oraz monopol rafinerii na sprzedaż swojej ropy, pomimo posiadania mniejszościowego pakietu.

Rzecz więc może przypominać postępowanie kogoś w głównej komendzie policji. Ów pozostając w przekonaniu, że wszystko może, uruchomił przypadkiem nieznany sobie mechanizm. Huknęło i coś przebiło dwa stropy. Niefortunny bowiem ciekawski miał się zainteresować granatnikiem przeciwczołgowym, podarowanym komendzie na gwiazdkę. Szczęśliwie tylko dwie osoby doznały obrażeń.

Wszystko ma podobno swoje granice, z wyjątkiem Wszechświata i …ciekawości.

piątek, 16 grudnia 2022

Wierchy

 Prezydent przedstawił swoje stanowisko wobec projektu ustaw sądowych w ogóle a w szczególności o projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym mniej więcej tak:

  • Zawsze był zwolennikiem przynależności Polski do UE.
  • Jako pełnoprawny jej członek Polska musi otrzymać pieniądze na KPO, które nam przyznano.
  • Nie był pytany o zdanie, kiedy uzgodniono kamienie milowe.
  • Nie konsultowano z nim wbrew rządowym oświadczeniom projektu ustawy o Sądzie Najwyższym, którą przedstawiono przedwczoraj Sejmowi.
  • Nie zgodzi się na dezawuowanie sędziów, których mianował.
  • Wszystkie regulacje, zmierzające do pozyskania dopłat na KPO, muszą być zgodne z polską konstytucją.

Wczoraj więc na wniosek Ryszarda Terleckiego niespodziewanie wycofano z porządku obrad sejmowych projekty ustaw sądowych. Będą konsultowane z prezydentem. Nie będzie na gwiazdkę prezentu dla Polaków w postaci uruchomienia dopłat. Będzie za to od Nowego Roku ponad dwudziestoprocentowy VAT na energię.

Do wczoraj rząd nie chciał żadnych poprawek w rzeczonych regulacjach. Podobno dlatego, że uzgodniono je z KE(!). Główne filary polityki społecznej PiS-u są tam zabezpieczone, zapewniał minister Szynkowski vel Sęk, występując w towarzystwie rzeczników rządu i partii. Zapewniali też, że z prezydentem rzecz uzgodniono.

Minister Ziobro zaś powiada, że z nim również nie konsultowano rzeczonych ustaw. Także nawołuje do poszanowania polskiej konstytucji. Nie zgodzi się na jej łamanie. Czyli mówi to samo, co prezydent? Wszak minister Ozdoba odzyskał kompetencje, które mu poprzednio odebrano, kiedy powiedział, jakoby rząd Morawieckiego jest pasmem porażek.

Lex Czarnek 2.0 trafia do kosza. Nauczyciele i rodzice uczniów odetchnęli. Rząd uwolnił też małe wiatraki. Można je instalować. Duże muszą poczekać. To jeszcze nie jest wymagany przez KE kamień, ale kamyk węgielny na pewno. Niczym w węglu z Kolumbii.

Czyli mamy kolejny sukces? Roman Giertych wątpi: Plan PiS jest taki. Przyjmują ustawę, która jest wprost sprzeczna z Konstytucją (z art.184), gdyż w kompetencjach NSA nie ma spraw dot. sędziów. Potem biorą pierwszą część pieniędzy, a TK Przyłębskiej uznaje ustawę za niekonstytucyjną. I opozycja oraz KE zostaną ośmieszone.

Minął środek tygodnia, czyli maksimum politycznych zmagań. Normalka. Tyle tylko, że tym razem wewnątrz Zjednoczonej Prawicy.