Emocje zdradzają wiele. Kłopoty Prezesa to więcej niepewności wewnątrz i więcej agresji PiS na zewnątrz.
W związku ze śmiercią Barbary Skrzypek Jarosław Kaczyński z trybuny sejmowej nazwał Romana Giertycha mordercą i sadystą. Równocześnie z ław PiS-u skandowano słowo morderca. Prezydium Sejmu uznało wtedy, że 51 posłów PiS naruszyło powagę Izby, bezpodstawnie oskarżając posła KO. Jarosław Kaczyński i Iwona Arent zostali wówczas ukarani odebraniem połowy swego uposażenia w ciągu trzech miesięcy.
– Teraz jest spór, w którą stronę pójdziemy dalej. Wierzę, że jesteśmy w stanie zbudować taką międzynarodówkę ludzi dobrej wiary, dobrej woli, dobrego myślenia i przyzwoitości. Naturalnym kandydatem do wspólnych europejskich funkcji będzie ten, który tak wiele zrobił dla Polski – Rafał Trzaskowski. Jestem przekonany, że w tej międzynarodówce będzie miejsce dla tych wszystkich, którzy lubią czytać i studiować Vaclava Havla – powiedział Adam Michnik w Darłowie, podczas uroczystości przyznania Verze Jourowej Międzynarodowej Nagrody Króla Eryka Pomorskiego.
Oba te zdarzenia, wprawdzie o kilka kwartałów od siebie odległe – ale charakterystyczne, bo skrajne, czyli oddające prawdziwe odczucia – prezentują zabiegi przedstawicieli obu stron sporu politycznego w Polsce. Jedni starają się jak najbardziej poniżyć przeciwnika, drudzy jak najwyżej wynieść nasz kraj na forum międzynarodowym.
Pierwsi uważają się za wyłącznych patriotów. To zaś budzi emocje, pogłębiające starania jednych i drugich.
Co zgubiliśmy pod rodze ku tzw. ,,normalności''?
OdpowiedzUsuń