To już nie jest opozycja, to są wrogowie polskiej niepodległości [Donald Tusk].
Gdy Przemysław Czarnek zastąpi ustępującego Prezesa, wejdzie w koalicję z braunowcami. Kiedy następcą będzie Mariusz Błaszczak, nie wejdzie. W pierwszym wypadku czarnkowy PiS stanie się przystawką Konfederacji, w drugim błaszczakowy będzie jej szczątkowym konkurentem. W obu zaś harcerze pozostaną na lodzie. Chyba że się przeobrażą w maślarzy. Wtedy by się jednak musieli nazwać wazeliniarzami.
Na razie wszyscy prawicowcy zgodnie zagłosowali przeciwko programowi Safe. Nie podoba im się warunkowość, na którą kaczyści się zgodzili w przypadku KPO. Unia wtedy blokowała wypłatę funduszu krajom, które łamią własne prawo. Safe jest o trzydzieści miliardów złotych tańszy od innych dostępnych nam sposobów finansowania armii, ale jak się gra bezpieczeństwem państwa, to i jego finanse ma się za nic.
PiS atoli jest w kiepskiej sytuacji, jeśli chodzi o sprawowanie rządów. Cokolwiek bowiem by się stało, zawsze muszą dać satysfakcję własnej organicznej zaciekłości. Ta zaś nie pozwoli przetrwać żadnej koalicji z ich udziałem, zwłaszcza gdyby do jakiejś weszli jako jedno ugrupowanie. Wszak od dawna wiadomo, że "kto PiS-u tyka, ten znika". Władzy samodzielnej nie uzyskają, ich sondaże leca na łeb, a bez Safe też nie zginiemy. Przeżyjemy tylko kryzys, w przetrwaniu których mamy pewną wprawę. Albo z winy PiS obetniemy wydatki socjalne.
Nie jest zatem źle.
Fajnie by było gdyby ten Frankenstein polskiej polityki wreszcie się porozpadał na te trupie części z których go poskładano.
OdpowiedzUsuńJest nadzieja!
Pozdrawiam
Radek