Albośmy to jacy tacy… [Łukasz Gołębiowski].
Mateusz Morawiecki nie dostrzega niczego dziwnego w tym, że zakłada stowarzyszenie. Wszak w nazwie ma ono magiczne słowo plus. Trudno więc przypuszczać, że nie dojdzie do porozumienia z Prezesem, który przestrzegał harcerzy przed wstępowaniem do Rozwoju Plus. Atoli były premier nie zgodził się na wystąpienie przed kamerami obok Przemysława Czarnka. Prezes więc oświadczył, że przynależność do stowarzyszenia jest niezgodne ze statutem Prawa i Sprawiedliwości i dla ludzi, którzy by się w nie angażowali, nie będzie miejsca na listach wyborczych PiS.
Tymczasem poparcie Prawa i Sprawiedliwości już drugi raz spadło poniżej dwudziestu procent. Trwanie więc w rozpadającym się ugrupowaniu grozi pozostaniem na lodzie. Najwyraźniej więc problemem dla Mateusza Morawieckiego jest sposób odejścia z PiS. Nie chciałby opuszczać partii z opinią kogoś, kto rozbił obóz patriotyczny. Prowokuje więc Prezesa, aby ten go z partii wyświecił i zapewnia o swojej lojalności. Jako wyrzucony będzie mógł głosić swoją krzywdę i obronić zasługi, jakie poniósł dla zwalczania dominacji Donalda Tuska.
Te zaś też są kontrowersyjne. Zbigniew Ziobro sugerował, że ówczesny wiceprezes PiS jest miękiszonem, kiedy jako premier godził się w Brukseli na rozwiązania, które PiS teraz ostro kontestuje. Solidarna Polska zresztą zakładała różne stowarzyszenia, które Prezesowi wtedy nie przeszkadzały. Teraz więc widać, że Mateusz Morawiecki jest w PiSie poddawany mobbingowi i niebawem się ziści jego dążenie, aby wraz ze stowarzyszeniem znaleźć się poza PiSem.
Ma jeszcze rok, aby dostarczyć znaczącej liczby głosów wybranej przez siebie partii. Może to będzie PSL albo Polska 2050? Wszak politycy, przystępujący do Rozwoju Plus, głoszą motywacje podobne do apeli Szymona Hołowni, promującego kiedyś trzecią drogę.
Dla formacji schodzącej ze sceny politycznej członkowie dodatniego rozwoju mają oczywisty potencjał.
Przystąpienie Terleckiego do nowego stowarzyszenia świadczy o głębokości rozłamu. Przy absurdalnie niskiej cenie masła, pozycja "maślarzy" jest coraz słabsza.
OdpowiedzUsuńPIS nie zniknie, ale pozostanie jako kadłubek najwierniejszych, którzy nie znajdą miejsca w innych formacjach. Morawiecki zostanie Zanbergiem prawicy.
-fere-