Nie wszyscy możemy być filozofami, bo któż by świnie pasał? [Żeromski].
W czasie swego wystąpienia w Sejmie został oszczekany. Minister obrony narodowej. Przez ministrę kultury w rządzie PiS, która jednak utrzymuje, że kaszlała. Jej poprzednik robił, co mógł, aby w reakcji na wystąpienie premiera też trafić na łamy. Pewnie z równie błyskotliwym przekazem. Nie wydolił.
Mamy oto niezamierzony, ale jasny komentarz do przyczyn podziału naszej sceny politycznej. – Trudno o bardziej wymowny obraz politycznej degradacji i upadku całego PiS – skomentował potem ową erupcję elegancji Władysław Kosiniak-Kamysz.
Może przesadził? Niezależnie bowiem od rodzaju inkryminowanego przekazu, kulturowe pokrewieństwo ze Wschodem zobowiązuje.
A tak niedawno prezes mówił o ludziach ze swego otoczenia, jako o ludziach z wyższej półki. Ci starają się by nikt nie wątpił, w słuszność przekonania prezesa.
OdpowiedzUsuń-fere-
Dokładnie Prezes mówił Torańskiej, że "z wyższej jakby półki". Z psychoanalizy Freuda wynika, że takie podświadome podważenie stwierdzenia, jest w istocie jego zaprzeczeniem.
UsuńWynikałoby z tego, że Prezes widział, w co się pcha.
Stary.
Wyższa to ci jest, jakby półka... I nie ma na to żadnej rady. od choćby typu; ewangelizacja i Dekalog to sprawa Kościoła - nie Tuska...
OdpowiedzUsuńBo też wsparcie Kościoła dla owej "wyższej jakby półki" ma przesadzać o jej przewadze. Dlatego "jakby" ma tu też obrazoburcze znacznie, jeśli wierzyć Freudowi.
UsuńNo cóż, Chorosińska zachowała się ściśle zgodnie z opinią o sobie, na jaką "ciężko" "zapracowała" przez lata swoim prowadzeniem się i zachowaniem!
OdpowiedzUsuńI generalnie ludzkiego zachowania już się po niej spodziewać nie należy...
Fatalnie się przysłużyła "obozowi patriotycznemu".
Usuń