Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

piątek, 11 marca 2022

Kolizje

 Polska de facto wystąpiła dziś z Rady Europy. Orzeczenie tzw. TK oznacza bowiem, że konwencja, którą ratyfikowaliśmy przystępując do RE została wykreślona z porządku prawnego RP, gdyż konwencji nie można ratyfikować częściowo. Dziś z RE wystąpiła też Rosja [Roman Giertych].

Marta Gordziewicz prezentuje zestawienie dwóch wypowiedzi na ten sam temat. Z jednej strony Karolina Opolska stwierdza, że na Torwarze, gdzie powstał punkt recepcyjny uchodźców, brakuje jedzenia, maseczek, rękawiczek i pojawił się covid. Z drugiej Jadwiga Emilewicz pisze, że była tam. Jest to dobrze zorganizowane miejsce. Jest mnóstwo jedzenia, terytorialsi pilnują porządku, wolontariusze panują nad punktem przyjęć i strefą gastro. W bawialni szaleją dzieciaki.

– Tak naprawdę nie zaatakowaliśmy Ukrainy – powiedział Siergiej Ławrow po spotkaniu z Dmytrem Kułebą w Antalyi. Rosjanie nie zbombardowali też szpitala dla dzieci w Mariupolu, gdyż jego zdaniem nie było tam od kilku dni żadnych pacjentów, bo zostali stamtąd wyrzuceni. Ten szpital był zajęty przez batalion Azow.

Dwie relacje i dwa identyczne problemy. Z jednej strony media, z drugiej oficjele. Jedni i drudzy odmiennie przedstawiają rzeczywistość. Uderza wspólny element. Media podważają prawdomówność wyrazicieli władz, które utrzymują, że byczo jest. 

Jeżeli bowiem pani Emilewicz mija się z prawdą jak Ławrow, co sugeruje też wpis Mariusza Szczygłama Twitterze, mamy niepokojący sygnał. Gdzie bowiem jest podobna kultura polityczna, tam i jednaki cel. Władza. I tam zawsze na początku ofiarą musi być prawda.

W tej sytuacji nie dziwi też ani wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, ani jego orzeczenie, że Przepis Konwencji o ochronie praw człowieka w zakresie, w którym m.in. umożliwia Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka i sądom krajowym przeprowadzenie kontroli statusu sędziów krajowych jest niezgodny z konstytucją. Wedle ekspertów wynika z tego, że nie mamy prawa do bezstronnego sądu. 

Fakt, że wyrok zapadł jednocześnie z zapowiedzią Rosji o wystąpieniu z Rady Europy z powodu niezgody na tę samą konwencję, jest tylko dodatkowym smaczkiem.

Może jednak służyć za przypomnienie, jak funkcjonują narody o kulturze politycznej Wschodu.


czwartek, 10 marca 2022

Przeistoczenia

W wielu dużych aglomeracjach, skomunikowanych z przejściami granicznymi, są tłumy uchodźców, czekających na kwatery. Uciekinierów nie ma w mniejszych, nieodległych miastach, mimo że są tam warunki do ich lokowania i samorządy zapraszają. Proponują nawet transport. Nikt tego jednak nie koordynuje. Okazuje się zatem, że dobra zmiana nie centralizuje państwa. Nawet tam, gdzie tego oczekują obywatele.

Nasze posowieckie myśliwce nie trafią do Ukrainy za pośrednictwem bazy w Ramstein. Niefortunni a słuszni dyplomaci zamiast do Sojuszu pokwapili się w tej sprawie najpierw do mediów. Wyszło kiepsko. Szefowie NATO mogli rzecz zbagatelizować albo udawać, że była to taka tylko sobie propozycja. Wyrazili jednak zdziwienie oraz powiadomili Reutersa, że operacja jest niewykonalna.

Przepis o niekaralności za przestępstwa urzędnicze czasu pandemii, klęsk żywiołowych i wojen zginął jak sen jaki złoty spekulanta wskutek głosowań w sejmowej komisji. Wczoraj jednak pojawił się w sejmowych przepychankach, odrodzony niczym Feniks z popiołów. Przeszedł atoli mocno okrojony, bo nie zadziała wstecz. Tylko wojna w pobliżu usprawiedliwi nadużycie finansów.

Jak więc często było, znowu jest odwrotnie od potrzeb. Zwłaszcza od pompatycznych deklaracji. W sprawach samolotów zachowano się szczególnie infantylnie. Jak żądny pochwały prymus klasowy. Nic dziwnego. Od kiedy zmieniają nam dobro, propaganda jest dla zmieniaczy najważniejsza.

Jest wszakże i postęp. Absurdy jeszcze wyraźniej wdrożono w praktykę. Zjawisko nie ma nazwy. Chyba że się powołamy na tytuł głośnej niegdyś książki Kazimierza Brandysa. Jeżeli nie, trzeba się jednak będzie postarać o jakieś określenie dla tego, co obserwujemy. Wszak nie istnieje coś, co się nie nazywa.

środa, 9 marca 2022

Jutrzenka

 Uprzejmie informuję pana premiera, że jak strażak wybije szybę w palącym się domu gasząc pożar, to nie popełnia czynu zabronionego. A jak za***** przy okazji pieniądze z szuflady – to popełnia [Robert Gwiazdowski].

Król nie może czynić źle. Taka zasada obowiązywała w osiemnastowiecznej Anglii. Kiedy więc władca nawalił, cierpiał minister, który musiał kontrasygnować dekret i wdrażać monarsze pomysły. To jak obecnie u nas, kiedy za Polski Ład wywalono …szefa resortu finansów.

Teraz najwidoczniej jakiś współczesny król znowu rzucił myśl, a oni muszą go łapać. Chcą jednak gwarancji, że nie podzielą losu niedawnego ministra finansów. Stąd też pewnie porównania urzędników do strażaków, cieszących się powszechną sympatią.

Premier bowiem wyjaśniał, że strażak, aby ratować życie dziecka, musi wyłamać drzwi, wybić szybę, czy ma się zastanawiać, czy warto wybić szybę i wyłamać drzwi, żeby ratować życie ludzkie? No chyba nie. Jest dobro wyższe i dobro niższe. Dlatego czynownicy i cwaniacy [Prezes] na piśmie zapragnęli mieć, że nie odpowiedzą za czyny, skądinąd zagrożone dziesięcioletnią odsiadką. Jak nie, miałożby nie być państwowej pomocy dla ratowanych Ukraińców?

Odruch serca, jaki spowodował masową pomoc dla uciekinierów, stawał się bowiem zakładnikiem tych, którzy przy okazji ustawy antycovidowej nie zdołali sobie zapewnić bezkarności za wybory kopertowe, dziwne zakupy masek lub respiratorów. Próbowali więc teraz. Szczęśliwie bez skutku. Zapisy przepadły w komisji.

Bo kiedy nawet król nie może czynić źle, to nikt nie może. Chyba że w osiemnastym wieku.

wtorek, 8 marca 2022

Ozłoceńcy

Nasz premier – jeszcze pewnie przechowujący w pamięci słowa Marine Le Pen o miejscu Ukrainy w świecie – lansuje się teraz na tle paczek z artykułami przeznaczonymi dla uciekinierów stamtąd właśnie. W towarzystwie przewodniczącego Rady Europejskiej w dodatku.

Pomoc zaś, obok samorządów, zorganizowali i świadczą obywatele za pośrednictwem NGO-sów, które władza jeszcze niedawno uznała za niegodne dotacji. Samorządy zresztą też nie są jej pupilami. To jednak czepucha. Putin bowiem znacznie hojniej od Łukaszenki sypnął politycznym złotem.

Mimo że o wojnie było wiadomo od listopada, dopiero wczoraj pojawił się projekt ustawy, regulującej pomoc dla uchodźców. W trakcie jego prezentacji uderzały zapewnienia Mateusza Morawieckiego, że uciekinierzy nie będą uprzywilejowani. To miał być ukłon w stronę nacjonalistów?

Znalazł się tam też zapis o zniesieniu odpowiedzialności urzędników za złamanie dyscypliny finansowej. Ma to obowiązywać w czasie wojny, pandemii i klęsk żywiołowych. Jednak nie zapomnieli o utensyliach przeciwcovidowych, nabywanych w dziwnych miejscach i bez przetargów.

Już od początku wojny warszawska mafia taksiarska korzysta z okazji. Ukraińcy za trzaśnięcie drzwiami płacą 80 i 30 złotych za przejechany kilometr. Teraz będzie to usprawiedliwione. Jak mogą urzędnicy, to mogą i oni. Żyć, nie umierać.

Mamy tyle władzy, ile wiedzy. To prawda znana od czasu Bacona. Najtrudniej zaś jest poznać siebie. Może dlatego, że akurat taka wiedza ma zdolność do ograniczania władzy sprawowanej osobiście?

Tak czy owak, złoto leży na ulicy. Zawsze po drugiej stronie od tej, gdzie leżą wartości.

poniedziałek, 7 marca 2022

Pomyłka

 Przez lata pluli na UE. Chcieli tu „wyspy wolności” wobec „brukselskiej okupacji”. Jednocześnie rozmontowali trójpodział władzy, by budować autokrację. Nawet znając plany Putina przekazane przez wywiad, miziali się z jego sojusznikami. I mają czelność kogoś pouczać? Co za tupet! [Przemysław Szubartowicz].

Przy okazji prezentowania Ustawy o Obronie Ojczyzny Prezes utyskiwał, że naród ciągle nie jest taki, jak powinien. Dziwne. Narody są z zasady różne. Różnią się od sąsiadów, poszczególne jego grupy różnią się od siebie, każdy z nas jest inny. Dlatego właśnie wybrano demokrację. Dlatego też wymyślono normy, którymi się ona musi kierować, aby nie zawładnęli nią frustraci, poruszeni jakimiś doraźnymi przeciwnościami.

Ludzie jednoczą się wokół wspólnego celu. Jest nim wspólne dobro. Także tych dobro, którzy się różnią od większości. Działają bowiem w dobrej wierze, starając się, aby to, co dobre dla nich, było dobre dla wszystkich. Chyba że kłamią. Wtedy muszą deptać normy demokratyczne, zapisane w konstytucji. Świadomie jednak wtedy prowadzą naród do osłabienia, tworząc gorszy sort populacji.

Pluralizm był podstawowym hasłem Wielkiej “Solidarności”. On także przyświecał idei okrągłego stołu. Dzięki niemu po jej upadku nie powstała komuna a rebours, czyli ustrój, w którym prześladowano komunistów. Dzięki też temu długo opieraliśmy się nowomowie.

Wynikająca z pluralizmu wolność słowa pozwala do pewnego stopnia na działania sprzeczne z jej celem. Tutaj jednak demokracja nie jest bezbronna. Radosław Sikorski zauważył, że Dzięki odcięciu Rosji od SWIFT, ruskie trolle za granicą nie dostają kasy. W Stanach już spowodowało to zmianę trendów w mediach społecznościowych - spadek zasięgu kont tamtejszej psychoprawicy. Ciekawe czy u nas też będzie efekt, czy będą działać dla idei.

Nieszczęsny jest w tym wszystkim Prezes. Przyznał się do porażki. Jego usiłowania przyniosły bowiem odwrotne skutki. Ma przeciwników we własnym ugrupowaniu. I to, pomimo że udało mu się zbudować kamarylę.

Naród zaś ma swoje preferencje. Wbrew nadziejom tych, którzy są najbardziej tacy, jak powinni, ochoczo wspiera Ukraińców.

Naród nasz jest dalej sobą i taki być powinien.

niedziela, 6 marca 2022

Wizje

 W grudniu ubiegłego roku media donosiły, że Żona premiera Mateusza Morawieckiego wyprzedaje majątek we Wrocławiu. Jeszcze wtedy niepewna raczej wojna już groziła spadkiem cen nieruchomości? W takim przypadku rzeczywiście lepiej by było pozbyć się ich w odpowiednim czasie. Teraz więc rzecz zaczyna być przedmiotem internetowych rozważań.

Tyle tylko, że wojnę mamy wprawdzie blisko, ale nie u nas. Znawcy tematu piszą o obserwowanym już wzroście cen najmu mieszkań i oczekują tego samego na budowlanym rynku inwestycyjnym. W ich tedy przekonaniu nie grozi nam zbrojna rozprawa. Ci więc, którzy upatrują w postępowaniu pani premierowej lepszego dostępu do informacji, zakładają, że została wprowadzona w błąd.

Wszak może być mnóstwo przyczyn pozbywania się nieruchomości. Tylko jedną z nich jest niepewność co do przyszłych notowań. W ogóle trzeba być optymistą, ale przygotowywać się na to, że pesymiści będą mieli rację. Może więc decyzja, że nie chcemy moskiewskiego Budapesztu, jaki właśnie oferuje Viktor Orban, zapadła zbyt późno, aby nie podjąć działań zapobiegających skutkom jego naśladowania?

Istotą informacji jest redukcja stanu niepewności. To wymaga rzetelnej znajomości tego, co się dzieje teraz. W sytuacji, kiedy decyzja należy do trudno przewidywalnego ośrodka, nigdy nie wiadomo, na czym się stoi. Wtedy lepiej być przygotowanym na najgorsze.

Nie wiadomo, czy tak właśnie było, z rzeczoną sprzedażą nieruchomości, ale trudno temu odmówić solidnej dozy prawdopodobieństwa.

Tak czy owak, mamy powrót do czasu, kiedy się wróżyło z fusów. Nie dziwi więc powodzenie przepowiedni naszego najbardziej wziętego jasnowidza. Tyle że on zawsze przewiduje dramat. To się bowiem znacznie lepiej sprzedaje.

sobota, 5 marca 2022

Europeizacja

 Polskie służby zatrzymały ruskiego szpiega. Choć miało to miejsce w Przemyślu, a nie w Toruniu, to zapewne za podobny rodzaj działalności [Marek Belka].

 – Obawiam się, żeby razem z uchodźcami wojennymi z Ukrainy nie przybyli do Polski ci, którzy nie powinni być w Polsce, przed którymi się broniliśmy – stwierdza Tadeusz Rydzyk. Naszym bowiem wyróżnikiem wobec większości państw wspomagających Ukrainę jest przyjmowanie największej liczby uciekinierów.

Zdążyły też w związku z tym wypełznąć u nas nacjonalizmy, głupota albo zgoła moskiewski hejt, szkalujący uciekinierów. W Przemyślu głoszą, że Agresywne grupy książąt Orientu napadają na bezbronne ukraińskie i polskie kobiety, rabują sklepy. 

Dziwi zgodność treści werbalnych ataków na uciekinierów, wyprowadzanych z różnych zdawałoby się stron. Przypominają efekt przekazów dnia, rozsyłanych za pomocą SMS-ów rozsianym po Polsce wyrazicielom jedynie słusznych interpretacji. Czyżby i szkalowanie uciekinierów podlegało tym samym regułom?

– Odbieramy te informacje jako typowe fake newsy, dezinformację wojenną, która ma ograniczyć pomoc dla uchodźców lub nastawić do nich mieszkańców Przemyśla – napisały w oświadczeniu władze miasta. Eksperci wskazują, że pojawiające się w sieci informacje o zagrożeniu ze strony uchodźców mogą być częścią działań dezinformacyjnych, związanych z wojną na Ukrainie – pisze Rzeczpospolita.

Działanie jest skuteczne, kiedy inteligentne kierownictwo potrafi przekonać ludzi do realizacji wspólnego celu. Jeżeli nasza rola obrońców Europy, którą głosi mateusz Morawiecki, ma być przyjmowana za dobrą monetę, musimy albo zmienić kierownictwo na bardziej rozgarnięte, albo skłonić je do tego, aby lepiej się przyłożyło do zaznajomienia z polską racją stanu także swego żelaznego zaplecza.

Będąc bowiem mentalnie w Europie, to znaczy szanując europejskie standardy, możemy ufać, że niebawem nasze rodziny nie będą musiały uciekać przed bombardowaniem.