Na spotkaniach z politykami PiS są obecni tylko zwolennicy partii. Mimo to pytają o rzeczy wielce niewygodne. W Lubartowie zapytano Mateusza Morawieckiego co zrobić, żeby kupić tanio atrakcyjną działkę od księdza i drogo sprzedać. Otrzymał z sali skąpe, ale oklaski. Dostał też odpowiedź, że zakup działki nastąpił po ocenie dwóch biegłych wedle rynkowej ceny.
Prezes zapowiedział, że poprosi o dymisję unijnego komisarza, którego sam był nominował. Przyznał więc, że Zielony Ład jest pomysłem jego ugrupowania, potwierdzając tym samym zarzuty protestujących rolników.
Prezydent utrzymuje, że Donald Trump zawsze dotrzymywał złożonych mu obietnic. Należy więc przypuszczać, że państwa NATO, które na zbrojenia nie wydały obowiązkowych dwóch procent rocznego PKB, pozostaną bez ochrony w wypadku, kiedy zostaną napadnięte. Kandydat na prezydenta USA stwierdził, że sprawując urząd zachęcałby Rosję, aby z niepłacącymi sojusznikami robiła, co się jej podoba. Rzecz zdaje się nie budzić niepokoju Andrzeja Dudy. Ba, traktuje wypowiedź potencjalnego następcy Joe Bidena jako zobowiązanie.
Kontrastuje z tym dzisiejsza wizyta Donalda Tuska w Paryżu i Berlinie. Radosław Sikorski spotka się z ministrami spraw zagranicznych Francji i Niemiec. Będzie omawiana polityka obronna Unii w ramach wznowionego Trójkąta Weimarskiego.
Zwolennicy dobrej zmiany przestają już akceptować poczynania jej wyrazicieli. Poza traktowaniem Unii jako mniemanej wspólnoty, z której nic nie wynika, inspiruje ich do tego zadowolenie ich niedawnych faworytów z możliwości osłabienia NATO.
Kiepsko się zatem zapowiadają szanse kaczystów w najbliższych wyborach.