Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

piątek, 17 stycznia 2020

Pułapka

— Występy wyszczekanych Europosłów PiS w PE pokazują, że zachowują się tam tak samo, jak w polskim Sejmie: pyskówki, samozadowolenie, napuszenie, arogancja... To dobrze. Znaczy, traktują UE jako przedłużenie polskiej państwowości, a nie jakieś obce ciało, a o to przecież chodzi — pisze na Twitterze profesor Sadurski.
Renata Grochal przypomina w związku z tym, że krzyk jest oznaką słabości, nie siły. Nic dziwnego, że rezolucja Parlamentu Europejskiego stwierdza, iż praworządność w Polsce jest zagrożona i nawołuje Komisję Europejską oraz Radę Unii Europejskiej do wykorzystania dostępnych narzędzi dla usunięcia ryzyka naruszenia wartości unijnych. KE już wcześniej wystąpiła do TSUE o zawieszenie przepisów regulujących działalność Izby Dyscyplinarnej naszego SN. Nadzieje więc dobrej zmiany na dalsze przewlekanie sprawy legły w gruzach.
Także efekt “prywatnych odwiedzin” Komisji Weneckiej wygląda kiepsko. W swoim raporcie (parodia wedle ministra sprawiedliwości) nie pozostawiła suchej nitki na ustawie kagańcowej, rekomendując jej odrzucenie. W dodatku pojawiło się zabawne przejęzyczenie Zbigniewa Ziobry, który wedle Wyborczej.pl mógł przypadkiem ujawnić, że poparcie członków neo-KRS nie było apolityczne.
Tłumaczenie takiego rozwoju wypadków zasadza się na sugerowaniu spisku, jaki niecny świat rzekomo zawiązał przeciwko dobrej zmianie w szczególności, a ogólnie przeciwko tożsamości lepszego sortu. Wynikiem ma być karanie Polski za rozwiązania stosowane w innych krajach Unii. Odpowiedź na to, “jest pan kłamcą”, po hiszpańsku i angielsku udzielona klasykowi dobrozmiennego sposobu argumentowania najlepiej oddaje odniesiony skutek.
Spisek jest zawsze podstawowym sposobem tłumaczenia porażek wszystkich postkomunistycznych autorytaryzmów Europy Wschodniej. Do tradycyjnych cyklistów, Żydów i masonów dochodzą u nas jeszcze komuniści, ale nominowani do tego stanu przez potencjalnych wskrzesicieli dawnego systemu.
Wszystko więc na opak. Ale to nic dziwnego, kiedy dobra zmiana robi co może aby, jak zauważa profesor Sadurski, swoiście zaprezentować swoje przywiązanie do Zachodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.