Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

niedziela, 12 stycznia 2020

Trwanie

Irańskie siły zbrojne, zapewne do zwalczania Navy SEAL szkolone podczas weekendów, ze strachu strąciły ukraiński samolot z dwustu bez mała cywilami na pokładzie. Po dwudniowym milczeniu rząd Iranu przyznał się do tego.
Nawet więc ajatollahowie pojmują, że chowanie głowy w piasek nie służy bezpieczeństwu jej odwrotności. Zachowali się dużo lepiej, niż Rosja, która się nigdy nie przyznała do zestrzelenia malezyjskiego samolotu pasażerskiego nad Ukrainą.
W tym kontekście charakterystycznie się pokazał jeden z naszych ministrów. Skorzystał z okazji, aby odgrzebać zamach smoleński. “Premier Kanady potrafił wywrzeć presję i sprawcy przyznali się. Donald Tusk 10 lat temu oddał śledztwo Rosjanom” — powiedział ni z gruszki, ni z pietruszki.
Chociaż niezupełnie. Przecież dobrozmieńcy nakazali swoim urzędnikom, aby odbierali sędziom togi albo kazali szczegółowo kontrolować wiozące ich autokary. Miało to uniemożliwić lub przynajmniej utrudnić udział prawników we wczorajszym marszu tysiąca takich ubiorów. Protest się jednak odbył i to przy udziale licznych przedstawicieli z więcej niż dwudziestu państw Europy.
Słabość odróżnia więc naszych ideologów od ajatollahów. Dlatego dobrozmieńcy nie są w stanie się przyznać do porażki reformy wymiaru sprawiedliwości. Wolą robić z Polski państwo drugiej kategorii, którego sądy nie będą uznawane w Unii.
Ale nie tylko prawo jest ośmieszane, także gospodarka. Wszak stacje benzynowe również mają być zamykane w dni świąteczne. Najwyraźniej chcą nas wdrożyć do religijnego przymusu. Przecież nie jesteśmy zwolennikami niedzielnej nudy.
W Iranie, teokracji uznano jednak istnienie granic absurdu, także fakt, że często rodzi go deficyt cywilnej odwagi. Będzie na to samo stać naszych ideologów, czy będą rozpaczliwie trwać przy błędzie? Oderwiemy się wreszcie od ideologii?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.