Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

czwartek, 12 lutego 2026

Przezorność

 Każdy żołnierz nosi buławę marszałkowską w plecaku [Napoleon Bonaparte].

Prezydent, otwierając Radę Bezpieczeństwa Narodowego, oświadczył między innymi, że marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury i poświadczenie jego zdolności do poznania tajemnic państwa nie może być pozbawione obowiązku złożenia tzw formularza bezpieczeństwa, którego Włodzimierz Czarzasty nie złożył. W sytuacji kiedy szef RBN nie ma takiej zdolności, mimo że wypełnił rzeczony formularz, można przypuszczać, że go kilka uderzeń serca dzieli od prezydentury. Ile zaś ich trzeba, aby móc się obejść bez wspomnianej przez głowę państwa formalności, nie wiemy, bo prezydent zakończył swoje wystąpienie zamknięciem jawnej części obrad, nie dając marszałkowi szans na wytłumaczenie.

Skądinąd wiadomo, że druga osoba w państwie posiada z urzędu dostęp do tajemnic państwa i nie musi składać żadnych formularzy. Wiceminister obrony stwierdza, że wszelkie wątpliwości wobec lojalności marszałka Sejmu nie mają sensu, bo jest objęty ochroną kontrwywiadowczą i SKW nie ma żadnych zastrzeżeń. Powiedział o tym przed posiedzeniem RBN, w dodatku bez poetyckich metafor o uderzeniach serca. Nie wiadomo więc, czy tzw. obóz patriotyczny przyjmie to do wiadomości. Były już szef SKW twierdzi, że ustalenie zdolności do zachowania tajemnicy jest niemożliwe wobec osoby, która już posiadła (obligatoryjnie?) dostęp do materiałów tajnych. Trzeba by więc nakładać taki obowiązek na wszystkich kandydatów do najwyższych stanowisk w państwie. W sytuacji, kiedy napoleońskie słowa o buławie odnoszą się w demokracji do wszystkich obywateli, wszyscy by musieli składać takie formularze. Byłby to ideał prawicy, nie trzeba by było kupować Pegasusa.

A czy prezydenckim zdaniem drogie amerykańskie kredyty na ich broń są lepsze od tanich europejskich na polskie uzbrojenie, dalej nie jest pewne. Zdaniem prezydenckiego ministra trzeba je dobrze zabezpieczyć. Stopień zaś zabezpieczenia jest ocenny. Zdaje się, że mamy kolejny obszar sporu.

 

3 komentarze:

  1. Wydaje n mi się, że to Trump'owi gula rośnie, gdy widzi, że mu taka kasa może przejść koło nosa... to wasala naciska, a ten się ciska... JAK wczoraj na tzw. BBN-ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo prawdopodobne. Przed wczorajszym posiedzeniem widziano obok pałacu prezydenckiego samochód ambasady amerykańskiej.

      Usuń
  2. "A czy prezydenckim zdaniem drogie amerykańskie kredyty na ich broń są lepsze od tanich europejskich na polskie uzbrojenie, dalej nie jest pewne. Zdaniem prezydenckiego ministra trzeba je dobrze zabezpieczyć. Stopień zaś zabezpieczenia jest ocenny. Zdaje się, że mamy kolejny obszar sporu."

    Nie o "taniość" czy "drogość" tych kredytów chodzi, tylko o to, czy Wuj Sam może kupioną za nie broń sojusznika wyłączyć zdalnie jednym kliknięciem komputerowej myszki, czy nie!

    Bo jeśli zważyć zaskakującą wielu uległość Trumpka wobec Władymira Władymirowicza, taka możliwość w przypadku Polski jeży włos na głowie - oczywiście, można spróbować "złamać" odpowiedzialne za to części sterującego tą bronią oprogramowania, ale ryzykuje się tak pozbawienie się tej broni własnymi rękami...

    OdpowiedzUsuń