Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 3 lutego 2026

Specyfika

 Zgoda buduje.

Korzysta więc PO. Jej sondaże są stabilne na około trzydziestoprocentowym poziomie, a w niektórych dniach ocierają się nawet o 39%. 

Polska 2050 zeszła już do bardzo nisko w sondażach. Poniżej błędu statystycznego. Wybory być może zakończą wewnętrzne kłopoty, ale tutaj powodem spadku zainteresowania partią jest osobowość jej byłego już lidera. Jeżeli się go pozbędą, może jeszcze czegoś dokonają, ale to mało prawdopodobne. 

Wzrastają napięcia w PiS, czyli pobożnej lewicy. Prezes jest wprawdzie w szpitalu, ale jego stan się nie pogarsza. Mimo to siły odśrodkowe wewnątrz jego partii są coraz bardziej widoczne. Każda zaś z frakcji próbuje z jednej strony mieć za sobą poparcie prezydenta, z drugiej demonstrować pryncypialność. To drugie objawia się w nasileniu agresji przeciwko pozapartyjnym przeciwnikom. Nie przysparza to kaczystom popularności. Dlatego sondaże poparcia partii niewiele przekraczają 20%. 

Rosną również napięcia wewnątrz Konfederacji. Spierają się zwolennicy Sławomira Mentzena z sympatykami Krzysztofa Bosaka. Obaj zaś panowie ze sobą nie rozmawiają. Tutaj atoli poparcie partii wzrasta. Podobnie jak Konfederacja Korony Polskiej żywi się efektami kłótni kaczystów.

Bezbożni lewicowcy utrzymują poparcie na stabilnym, kilkuprocentowym poziomie. Wydaje się, że marszałek Czarzasty – wczoraj oświadczył, że nie poprze wniosku Donalda Trumpa o przyznanie mu nagrody Nobla, bo na to nie zasługuje – podniesie ich notowania. Stabilne jest też poparcie dla PSL, które teraz liże rany po spadku, którego Stronnictwo doświadczyło wskutek niefortunnego wybrania Trzeciej Drogi.

W sumie widać, że rozłam w polskiej polityce się utrwala. Prawica mniemana i prawdziwa się ustawicznie dzieli, zgodnie ze swoją zaciekłą naturą. Jej elektorat się przesuwa ku radykałom kosztem pobożnej lewicy, która się uważa za prawicę.

Jeżeli Koalicja 15 października nie wpadnie w wewnętrzne spory, przetrwa do końca kadencji. Wydaje się, że zacietrzewienie naszych prawicowców odbierze im szansę na zespołowe działania i kolejne wybory utrwalą stan dzisiejszy.


2 komentarze:

  1. No.... Nie powiem; zaimponował mi Marszałek Czarzasty. Reszta mnie nie zawodzi. Szczególnie ci, w brunatnych odcieniach...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. "Polska 2050 zeszła już do bardzo nisko w sondażach. Poniżej błędu statystycznego. Wybory być może zakończą wewnętrzne kłopoty, ale tutaj powodem spadku zainteresowania partią jest osobowość jej byłego już lidera. Jeżeli się go pozbędą, może jeszcze czegoś dokonają, ale to mało prawdopodobne."

    To jest zawsze niezwykle mało prawdopodobne w przypadku "ugrupowań" będących "projektami", których de facto jedynym celem jest odebranie elektoratu antagonistom ich "architektów"!

    Vide choćby tuskowy, antyeseldowski "projekt Palikot", czy kaczyński, antypeowski "projekt "Nowoczesna""...

    OdpowiedzUsuń