Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

czwartek, 5 lutego 2026

Test

 Moralność staje u nas na nogach.

Mija szósty dzień od wybuchu afery Epsteina w Stanach i nabiera ona nowych barw. Ma także polskie odniesienia. Nasze media plotkarskie wymieniają nazwiska znanych Polek i Polaków, znalezionych w ujawnionych aktach, obok członków zagranicznych, królewskich rodów. Wszystko zaś w kontekście kryminalnych zarzutów dla tamecznego finansisty. Chodzi głównie o pedofilię.

Mamy też oświadczenie posła PiS, że w odróżnieniu od swych kolegów partyjnych nie skandował nazwiska nowego prezydenta Stanów i nie klaskał w Sejmie, kiedy nadeszła wieść o jego wyborze. Jakoś nie słychać o podobnej postawie jego partyjnych komilitonów. Na domiar złego inny kaczysta powiada, że afera wyszła z kół lewicowo-liberalnych w USA.

Ciekawe, czy się niebawem pojawią oskarżenia wobec ofiar procederu. W chrześcijańskiej bowiem moralności nie jest naganne kupowanie miłości, w odróżnieniu od jej sprzedaży. Jeżeli więc nie pojawi się u nas obciążanie ofiar winą, znajdziemy kolejny dowód na zeświecczenie naszego społeczeństwa.

Wszak we współczesnym świecie nie ma potrzeby kupowania lub wymuszania tego, co ludziom normalnym zapewnia natura.


2 komentarze:

  1. Sądzę Norbercie, że ujawniono jedynie to, co było wygodne dla sprawców. Trump już sam się rozgrzeszył ze wszystkiego. Jak Jan Paweł II z krycia Marciala Maciela Degollado...

    Nie widziałem, nie słyszałem, zarobiony byłem... Dziwisz takoż...
    Taka to gmina, ci ludzie waadzy. Choć i rządzeni przez nich nie lepsi... SMUTNE i OBEZWŁADNIAJĄCE!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To odwieczna taktyka. Pozorowane zapomnienie lub przeoczenie w nawale pracy pozwoliło klerowi unikać kłopotliwych sytuacji. W przeciwnym wypadku przyszłoby moralistom kalać własne gniazdo i podważać przyjęte pryncypia.

      Pozdrawiam również.

      Usuń