Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 3 marca 2026

Dreptanie

 Marsz pokaże… właśnie.

Prezes podjęł (sic!) decyzję, ale jego głosiciel czeka, aż skończy wyznaczać przyszłego premiera i dlatego jeszcze nie wie, kto to. Może dlatego kandydat ma być w wieku poniżej pięćdziesięciu lat, aby w momencie koniecznego już wtedy ujawnienia nie przerażał siwizną?  Na razie wszystkich czeka Marsz Jedności. Ten się odbędzie chyba jeszcze przed posiedzeniem partyjnej komisji dyscyplinarnej, dla ukarania najbardziej tam kłótliwych. Partia już raz miała zaledwie 18 procent poparcia z niewielkim ogonkiem. Ubieganie się zatem o premierostwo z preześnej ręki ma niewielkie szanse realizacji. Podobnie jak kara komisji dyscyplinarnej na nic się nie przyda w PiS, ale w którejś z Konferencji może pozytywnie zapunktować.

Różnica między Zachodem a Wschodem polega na tym, że na Zachodzie wszyscy mają równe prawa, na Wschodzie ideolog ma większe. Jako taki występuje sekretarz, patriarcha, dyktator, czasem ubrany w prezydencki garnitur. W konsekwencji Zachód wymusza porządek prawem, Wschód batem. Więcej, na Zachodzie panuje kadencyjność, na Wschodzie rządzi się dożywotnio. Zachodni więc nieudacznicy przy władzy kończą w niesławie, wschodni czasem w mękach po zadaniu im trucizny albo zgoła na szafocie.

Jesteśmy jednak zachodnim państwem. Batem więc można u nas smagać jedynie w przenośni i tylko nazbyt gorliwych służalców. Łudzić atoli można wszystkich, udając nawet przed sobą, że wiecznie się będzie rządzić. Jeśli się nawet jest kulturowym krewniakiem Wschodu, to u nas jednak ubogim. 

Miewa się atoli polityczne złoto, na jakie się zasłucuje. Oto kilkanaście tysięcy polskich turystów utknęło na Bliskim Wschodzie z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej po ataku na Iran. PiS ma więc radość. Coś nareszczie dzieje się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz