Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

czwartek, 15 czerwca 2017

Acoizm

My o jedno tylko modły
Szlemy k niebu z naszej chaty:
By nam buty śmierdzieć mogły,
Jak śmierdziały przed stu laty! [Kazimierz Przerwa-Tetmajer]
Do ministra podchodzi drugi minister i podaje mu kopertę z listem od znanej mu osoby, leśniczanki zresztą. Pierwszy z zakłopotaniem zwraca drugiemu uwagę na ...kamerę, nie pesząc wszakże niczym drugiego. Ten ma sprawę do załatwienie i nie będzie czekał, aż się rozmaże wśród licznych przeszkód, trapiących petentów nie wspieranych przez ludzi uprzejmych. A co?
Następnego dnia rzecz budzi falę kpin w mediach, pierwszy więc minister ogłasza, że zwrócił drugiemu list, nie ma bowiem zwyczaju czytywać korespondencji, która nie dociera drogą służbową. Drugi też nie od macochy. Jego biuro poselskie oświadczyło, że przekazało pechowy list autorce z uwagą, że należy go drogą służbową przekazać urzędowi kompetentnemu dla sprawy. Niezgodnie z KPA, który w takim wypadku nakazuje wyręczyć obywatela. Ale zademonstrował. A co?
To dlaczego w ogóle pierwszy minister odbierał inkryminowaną kopertę? Przecież oficjalne zawiadomienie o jej zwróceniu nadawcy bez czytania zawartości było dla tego drugiego bardziej dolegliwe od uprzejmego zwrócenia mu uwagi na konieczność złożenia pisma w sekretariacie. Aliści drugi się nie obraził, co można wywnioskować z faktu, że również wydał oświadczenie. Tylko pani leśniczanka się mogła czuć zawiedziona, ale też sama sobie winna. W lesie również powinny być znane przepisy. A co?
Najważniejsze, że uzyskaliśmy dowód na to, iż zanikło u nas plemienne myślenie, które sobie jakoby zawłaszczyło naszą scenę polityczną i każe wspierać swojaków zawsze i wszędzie. Rzecz była mentalnie zakotwiczona jeszcze w czasach, kiedy państwa zorganizowane na podstawie prawa pisanego ograniczały się do terytorium niegdyś opanowanego przez Rzym.
Reszta Europy była domeną plemiennie zorganizowanych ludów, spośród których od czasu do czasu ruszała jakaś furia Awarów, Hunów, czy innych Mongołów lub Sowietów i biegła do cywilizowanego świata, aby mu wydrzeć jego bogactwo. Im się ich zdaniem należało. A co?
Teraz jest zupełnie inaczej i nie ma racji dziewiętnastowieczny poeta. Co nie?

2 komentarze:

  1. "Hoc ha! Hopsa! Byle zdrowo,
    Zdrowa dusza - zdrowe ciało!
    Niechaj śmierdzi, jak śmierdziało,
    Byle tylko narodowo!"
    Dzięki za przypomnienie tego wiersza. Humor od razu lepszy :)Ja u siebie ten sam temat muzycznie potraktowałam. Również z humorkiem, bo jak inaczej można? Najbardziej rozśmieszyły mnie jednak reakcje, panów ministrów:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muzyka zawsze dodaje ekspresji.

    Panowie ministrowie zareagowali jak przystoi ludziom o narodowym poczuciu humoru.

    OdpowiedzUsuń

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.