Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

czwartek, 22 czerwca 2017

Carycyn

Wielka sława to żart,
Książę błazna jest wart... [Ignaz Schnitzer, Baron cygański]
Transmisja z wczorajszego posiedzenia komisji śledczej musiała zachwycić każdego, komu nie było szkoda czasu na jej podziwianie. Po pierwsze więc Michał Tusk jako licealista założył sobie konto pocztowe w Internecie pod zmyślonym nazwiskiem i potem jako dorosły z niego nie zrezygnował, bo znali je wszyscy jego znajomi. Czyli wedle rozumowania tropicieli carycy nie tylko jest “resortowym dzieckiem” i ma nieprawe pochodzenie, ale też nieprawe myśli, czyny i co tam jeszcze.
Po drugie dla pracy w linii lotniczej porzucił etat w Gazecie Wyborczej, czyli musiał mieć w tym niecny interes.
Po trzecie wreszcie oficjalna propaganda dawno wydała wyrok i za wszelką cenę należało go uzasadnić. Stąd wysiłki komisarzy znowu stanęły na wyżynach podejrzliwców, kwestionujących nieznane im rachunki. Trudno więc ganić ich przenikliwość, kiedy przesłuchiwanemu wygarnięto podwyżki miesięcznej gaży o... 150 złotych.
- Zwracam się – w imieniu mojego mocodawcy – do komisji o wezwanie w charakterze świadka Pawła Lisickiego i Michała Karnowskiego na okoliczność reklamowania przez nich w swoim piśmie „Uważam Rze” w grudniu 2011 roku Amber Gold i wzywania ludności do wpływania na konto złotowe konto Amber Gold, oprocentowane 12% pieniędzy, już po tym okresie, kiedy komisja KNF wydała ostrzeżenie, że Amer Gold to lipa - powiedział Roman Giertych, pełnomocnik Michała Tuska. Tak rzecz skwitował pełnomocnik przesłuchiwanego.
Polityczna propaganda PiS-u skonfrontowana z rzeczywistością ma takie właśnie skutki. Mogliśmy je już obserwować po poprzednim posiedzeniu podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej, które nawet najgorliwszych propagatorów spisku doprowadziło teraz do uznania wybuchu za samoistny. Aliści wczoraj rzecz dotyczyła spraw zupełnie nie wymagających specjalistycznej wiedzy. Wystarczyło tylko wyczucie proporcji by pękł namaszczony balon podejrzeń, nadmuchany przez politycznych PR-owców.
Ideologii się nie da się do niczego dopasować. Stąd się też wywodzi klęska marksowskich teorii o materializmie historycznym, który zapowiadał dyktaturę proletariatu. Stąd też komizm wszelkich prób propagandowego pogodzenia sprzeczności komunizmu z realiami, szczególnie jaskrawy, kiedy apologeci samowładztwa nie mają za sobą knutów i Sybiru.
Częściej powinniśmy być świadkami takich akcji jak wczorajsze przesłuchanie, czy prezentowanie kolejnych uzasadnień zamachu. To ma niezaprzeczalny efekt edukacyjny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przepraszam, ale nie odpowiadam na komentarze, bo odpowiedzi się nie pojawiają.