Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 2 czerwca 2020

Mechanicy

Flecista Vaucansona, pierwszy humanoidalny robot i bardzo wtedy drogi, skonstruowany w 1738 roku przepadł gdzieś w Europie Wschodniej już w dziewiętnastym wieku. Nikt się nie dziwił. W końcu na wschodzie kontynentu dawno powstała swoista mentalność, godząca religijną żarliwość z przekonaniem o obfitości wszelakich dóbr na ateuszowskim Zachodzie, czyniących je bezwartościowymi dla posiadaczy. Kradnąc więc zachodnie cacka nie łamie się przykazań.
Rzeczona sprzeczność zaznaczyła się też w sferze świeckiej i okazuje się, że chyba trwa. Bowiem tylko ona może inspirować namaszczone wywody, z których zawsze wynika, że władza ma rację i demokratyczna jest jak na Zachodzie a nawet jeszcze bardziej. Tylko Zachód tego nie rozumie albo nie chce pojąć. Głupi taki, wszak tam nawet widelcem nie jadali.
Rezultatem zgody na sprzeczność w pojmowaniu rzeczywistości było chociażby wczorajsze stwierdzenie wyrazicieli dobrej zmiany, że rząd uzyskał wreszcie ekspertyzę prawną. Miało z niej wynikać, iż premier ma obowiązek ogłoszenia uchwały PKW. Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, aby marszałek Sejmu ogłosiła termin wyborów. Chyba będzie to ten naznaczony wcześniej przez Prezesa.
Niezależnie od tego, gdzie żyjemy i jaką mamy przeszłość, wygłoszenie takiego usprawiedliwienia dla zwłoki w ogłoszeniu uchwały wymaga jednak obecnie posiadania miedzianego czoła. Chyba że do codziennego golenia dobrozmieńcy muszą mieć ekspertyzę ...balwierską.
W dobie Wiosny Ludów gnębicielom mas przypisywano cechy automatów, bezrefleksyjnie pełniących swe niehumanitarne dzieło. Przedstawiając ich w ten sposób uzyskiwano poklask pospólstwa dla burzycieli porządku.
Ale żeby tak się wyręczać oponentów...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza