Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

sobota, 7 marca 2026

Nieporozumienia

 Nawet możliwość uwolnienia rezerw finansowych w wypadku przystąpienia do strefy euro, nie powstrzymuje Prezesa od wstrętu do Unii.

To w końcu nic dziwnego. Zachód to nie tylko bogactwo, ale też prawa człowieka i laicyzm. Kaczyzm dwie ostatnie wartości wyklucza, pierwsza zaś jest konsekwencją pozostałych. Proponuje zatem upowszechnioną nędzę, zamordyzm i klerykalizm. Komuna też była ksenofobiczna i ze Wschodem tworzyła kulturową rodzinę, gdzie się dba o swoich. Chyba że są ciemnym ludem, który wszystko kupi, ale wtedy się im tłumaczy, że choć są za to wyśmiewani i tak są lepsi od elyt.

Proponuje więc kaczyzm nam komunę, odmienną od poprzedniej tylko dlatego, że jest pobożna. Europa jest ich zdaniem eurokołchozem, bo nie wymusza na nikim ubiegania się o zbawienie i jest obojętna dla orientacji seksualnej oraz pochodzenia swoich obywateli. Przede wszystkim zaś wyklucza ukłony wobec prezesa, sekretarza, czy nawet króla.

Kaczyści i to jednak odrzucają, bo są dumnym narodem.


4 komentarze:

  1. Ich prawdziwym bogiem jest WŁADCA MUCHm alias BELZEBUB. Nic dziwnego, że lgną do trumpka kaczy orkowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Władza jest jedynym boskim atrybutem, dostępnym śmiertelnikom.

      Usuń
  2. "Proponuje więc kaczyzm nam komunę, odmienną od poprzedniej tylko dlatego, że jest pobożna."

    "Pobożność" była cechą - fakt, przed 1989 rokiem niespecjalnie eksponowaną, ze względu na przynależność PRL do ateistycznego "bloku" "krajów "demokracji" "ludowej""! - także i moczarowców - z twardogłowymi ubekami, prawdziwych protoplastów bandy Kaczyńskiego!

    Przecież to oni stali za oficjalnym uczynieniem za Gomułki domniemanego roku ochrzczenia Mieszka I w obrządku zachodnim, czyli roku 966, "rokiem zerowym" "tysiąclecia państwa polskiego" - chociaż rzetelni historycy już wtedy zwracali uwagę, że stanowiące protoplastę polskiego państwa księstwo Mieszka musiało istnieć już wcześniej, za jego ojca a być może nawet i dziadka, w związku z czym nie da się dokładnie wyznaczyć jego początków...

    Początkowo zresztą obchody tej "rocznicy" miały mieć charakter "partyjno - kościelny" i świadczyć o "pojednaniu państwa z kościołem", ale biskupi z polskiego episkopatu "trochę" przed nimi wyrwali się ze swoim "listem" do biskupów niemieckich - chociaż gdyby I sekretarzem KC PZPR nie był wtedy Gomułka, być może sprawę udałoby się "zamieść pod dywan" i udawać uznawanie jej za niebyłą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Pamiętam jak się wtedy oburzała oficjalna prasa i jak praktyczny lud szedł najpierw ze szturmowkami na masówki a potem je porzucał na stosy pod kościołem.

      Usuń