Różne bywają niespodzianki.
Hel będzie gazem deficytowym. Jest niezbędny w produkcji półprzewodników, światłowodów i rezonansu magnetycznego. W konsekwencji irańskiego ataku na infrastrukturę wydobycia i separacji rzeczonego gazu w Katarze, ten również helowy potentat musi ograniczyć jego podaż o 14%.
Jedynym producentem helu w Europie jest Polska. Towarzyszy naszym złożom metanu, stanowiąc jego domieszkę w wystąpieniach gazu ziemnego. Ponieważ jego ceny na pewno wzrosną, zaczniemy na nim zarabiać.
Trzeba mieć nadzieję, że będziemy hel sprzedawać w półprzewodnikach i światłowodach – byliśmy kiedyś pionierami w ich stosowaniu. W przeciwnym wypadku zachowamy się jak wiele państw surowcowych, które nie były w stanie przetworzyć posiadanych kopalin i zarabiały tylko na eksporcie rudy, stając się zakładnikiem przemysłu hutniczego.
No i jakkolwiek by to brzmiało, włączymy się do grona baneficjantów wojny na Bliskim Wschodzie. Trochę to wstydliwy aspekt, ale pecunia non olet, czyli pieniądz nie śmierdzi, jak po nałożeniu opłat na publiczne szalety zauważył już cesarz Dioklecjan.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNorbercie, woń władzy, zwłaszcza autorytarnej zawsze ,,pachniała'' purpurą tyryjską...I zawsze była obiektem najwyższego pożądania...
OdpowiedzUsuńBo władza jest jedyną boską wartością, dostępną śmiertelnikom.
UsuńGdybyż jeszcze nieśmiertelność dawała...
UsuńNiestety, Polska ma długą historię niewykorzystanych wynalazków, odkryć i pomysłów hamowanych przez głupotę zawistnych rodaków. Zawsze korzystali z tego nasi konkurenci. Patrząc na dzisiejszą scenę polityczną mam jedynie słabą nadzieję że cokolwiek się zmieni.
OdpowiedzUsuń-fere-